Widok
Oferujemy przyjazną atmosferę!!!!
Jak mnie irytuję w ogłoszeniach gdy pracodawca oferuję pracę w młodym zespole ewentualnie praca w przyjaznej atmosferze. Pracodawcy : chu.. ,mnie obchodzi atmosfera czy młody zespół!!! Interesuję mnie umowa, zarobki, socjal etc... Jeżeli nie macie nic ciekawego do zaoferowania rozumiem , ale BŁAGAM nie poniżajcie się taką ofertą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo to akurat jest najmniej istotne!!!!
nie przeszkadza mi przyjazna atmosfera jak najbardziej, tylko to piszą pracodawcy w zakładce oferuję, myślę, że powinni się troszkę bardziej wysilić!! Po prostu jest to nieistotne, konkrety są ważne a nie jakieś pierdoły z miłą atmosferą, żenada. Rzetelna i profesjonalna firma nigdy by czegoś takiego nie napisała. ot to!!!
Pati nie zazdroszcze Twoim potencjalnym pracodawcom. Z takim nastawieniem i tak roszczeniowa postawa az strach pomyslec, co bedzie jak dostaniesz prace... Jak zaproponuja Ci na rozmowie rekrutacyjnej kawe ze smietanka i czekoladka (w ramach przyjaznej atmosfery!) to wylejesz im ja na stol z wscieklosci ze to od razu nie umowa na czas nieokreslony...? :/
napiszę to dużymi literami aby dotarło do większości dających oferty pracy - CO MNIE INTERESUJE WASZA WSPANIAŁA PRZYJACIELSKA ATMOSFERA? CO MNIE INTERESUJE PRACA W MŁODYM / STARYM/ DYNAMICZNYM LUB I NIE TEAMIE? CO MNIE INTERESUJE OKREŚLENIE "FANTASTYCZNE WYNAGRODZENIE" ADEKWATNE TO CZEGOŚ TAM I STO PREMII... POMYŚL MĄDRALO, ŻE MNIE BARDZIEJ INTERESUJĄ KONKRETY: JAKIE OFERUJESZ ZAROBKI, JAKĄ FORMĘ UMOWY I ZAKRES OBOWIĄZKÓW!!! A JEŚLI UWAŻASZ, ŻE NIE POTRAFIĘ WSPÓŁPRACOWAĆ W GRUPIE LUB JESTEM PRACOWNIKIEM BLEE BO NIE INTERESUJĄ MNIE TWOJE OGÓLNIKI TO STUKNIJ SIĘ W TEN ZAKUTY ŁEB I POSTAW PRZEZ CHWILĘ NA MOIM MIEJSCU. NO ALE DO TEGO TRZEBA ODROBINY WYOBRAŹNI A NIE ETYKIETKI "KIEROWNIK", "DYREKTOR", "PREZES", "HR MANAGER" CZY INNY "SPECJALISTA OD SIEDMIU BOLEŚCI"
Uważam, że przyjazna atmosfera w pracy jest bardzo istotnym elementem. Bez niej nie pracuje się wydajnie i jakie nie byłyby oferowane apanaże, to bez odpowiedniego klimatu nie da się pracować. Rzetelna i profesjonalna firma właśnie dba o "przyjazną atmosferę" - przykład: tp://pl.urbarama.com/project/google-emea-engineering-hub-1810
To że halewicz nie rozumie prostych zdań w języku polskim, to wszyscy na tym forum wiedzą. To że jego koledzy/koleżanki z klasy też mają z tym problem tym bardziej nie dziwi (widać taki poziom edukacji w tej szkole).
Dbanie o przyjazną atmosferę jest obowiązkiem każdego szanującego się pracodawcy, bo to min. wpływa bezpośrednio na wyniki pracy.
Jeśli w ofercie "pracodawca" ZAMIAST konkretnych informacji zamieszcza coś w stylu "Oferujemy przyjazną atmosferę" to jest to synonimem "guano oferujemy". Równie dobrze może pisać oferujemy darmowy tlen do oddychania w miejscu pracy.
Jakość większości ogłoszeń o pracę jest w trójmieście na skandalicznym poziomie głównie dla tego, że albo umieszcza je banda hochsztaplerów, albo "bohaterowie" powszechnie panującego kumoterstwa i kolesiostwa, czyli osoby o rekrutacji nic nie wiedzące.
Jedyną zaletą tego stanu, jest fakt, że już po pierwszych słowach takiego ogłoszenia wiemy z kim, a raczej z czym mamy do czynienia.
Dbanie o przyjazną atmosferę jest obowiązkiem każdego szanującego się pracodawcy, bo to min. wpływa bezpośrednio na wyniki pracy.
Jeśli w ofercie "pracodawca" ZAMIAST konkretnych informacji zamieszcza coś w stylu "Oferujemy przyjazną atmosferę" to jest to synonimem "guano oferujemy". Równie dobrze może pisać oferujemy darmowy tlen do oddychania w miejscu pracy.
Jakość większości ogłoszeń o pracę jest w trójmieście na skandalicznym poziomie głównie dla tego, że albo umieszcza je banda hochsztaplerów, albo "bohaterowie" powszechnie panującego kumoterstwa i kolesiostwa, czyli osoby o rekrutacji nic nie wiedzące.
Jedyną zaletą tego stanu, jest fakt, że już po pierwszych słowach takiego ogłoszenia wiemy z kim, a raczej z czym mamy do czynienia.
Brawo!!!!!!!! dokładnie tak to widzę jak napisał B@dmin. Wielka łaska,że będzie miła atmosfera tak ma być i już,a nie guaniane zarobki.
Jednak ci tzw." biznesmeni" to po prostu guanojady i prymitywne indywidua.najlepiej by chcieli pracownika,który im powie:ależ nie,ja nie chcę 1000 zł, mnie wystarczy 500 zł .
Jednak ci tzw." biznesmeni" to po prostu guanojady i prymitywne indywidua.najlepiej by chcieli pracownika,który im powie:ależ nie,ja nie chcę 1000 zł, mnie wystarczy 500 zł .
pewnie z tego samego powodu dla którego takie cymbały jak ty donmon zostają kapitalistami i prawią mądre wywody w swych jeszcze mądrzejszych wypowiedziach - niestety bez racji bytu. jeśli jako pracodawca do swych "roboli" również tak trzepiesz trzy po trzy to szczerze im współczuję. jaki piękny i słoneczny dzień dziś mamy, nieprawdaż?
zauważyłem, że niektóre firmy oferują - O MÓJ BOŻE:
- możliwość pracy w dynamicznie rozwijającej się firmie,
- możliwość rozwoju zawodowego (praca: magazynier),
- niezbędne narzędzia pracy,
- atrakcyjne wynagrodzenie, bardzo adekwatne do posiadanych umiejętności i kompetencji,
- pracę w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku,
- wyzwania umożliwiające własny rozwój,
- odpowiedzialne stanowisko,
- pracę w wyjątkowo pozytywnym środowisku,
- promowanie produktów o wysokiej jakości z wykorzystaniem dowodów medycznych,
- przejrzyste zasady pracy,
- umowę o pracę,
- pakiet świadczeń socjalnych i opieki medycznej,
- pracę w przyjaznej atmosferze (wyjazdy integracyjne, zespołowe spotkania okolicznościowe, możliwość uczestnictwa w sekcjach sportowych firmy),
- dostęp do bezpłatnych napojów w kuchni (kawa, herbata, syropy owocowe) oraz owocowe czwartki,
- pracę wśród ambitnych ludzi z pasją,
- przyjazną i nieformalną atmosferę pracy,
- konkursy z nagrodami dla pracowników,
- system bezpłatnych, profesjonalnych szkoleń,
- pracę w międzynarodowym środowisku,
- bezpłatne materiały reklamowe,
- rzetelność we współpracy - wypłata wynagrodzenia zawsze na czas,
- udział w ciekawych projektach,
- ponadprzeciętne warunki wynagrodzenia uzależnione od osiąganych wyników,
============================
oto ściąga dla dodających swe łaskawe oferty pracy - macie skąd kopiować i wklejać to co oferujecie w ofertach pracy. zapomniałem o czymś?
- możliwość pracy w dynamicznie rozwijającej się firmie,
- możliwość rozwoju zawodowego (praca: magazynier),
- niezbędne narzędzia pracy,
- atrakcyjne wynagrodzenie, bardzo adekwatne do posiadanych umiejętności i kompetencji,
- pracę w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku,
- wyzwania umożliwiające własny rozwój,
- odpowiedzialne stanowisko,
- pracę w wyjątkowo pozytywnym środowisku,
- promowanie produktów o wysokiej jakości z wykorzystaniem dowodów medycznych,
- przejrzyste zasady pracy,
- umowę o pracę,
- pakiet świadczeń socjalnych i opieki medycznej,
- pracę w przyjaznej atmosferze (wyjazdy integracyjne, zespołowe spotkania okolicznościowe, możliwość uczestnictwa w sekcjach sportowych firmy),
- dostęp do bezpłatnych napojów w kuchni (kawa, herbata, syropy owocowe) oraz owocowe czwartki,
- pracę wśród ambitnych ludzi z pasją,
- przyjazną i nieformalną atmosferę pracy,
- konkursy z nagrodami dla pracowników,
- system bezpłatnych, profesjonalnych szkoleń,
- pracę w międzynarodowym środowisku,
- bezpłatne materiały reklamowe,
- rzetelność we współpracy - wypłata wynagrodzenia zawsze na czas,
- udział w ciekawych projektach,
- ponadprzeciętne warunki wynagrodzenia uzależnione od osiąganych wyników,
============================
oto ściąga dla dodających swe łaskawe oferty pracy - macie skąd kopiować i wklejać to co oferujecie w ofertach pracy. zapomniałem o czymś?
Jako... poszukujący etatu, na każdej odbytej rozmowie,
(a nie było ich ostattni wiele, niestety..)
podkreślam, jako jedno, ze swoich oczekiwań
Dobry klimat/atmosferę zespołowości wśród ludzi - wspołpracowników.
Ludzi tworzą przedsiębiorstwo, a ZGRANY zespoł to złoto
na każdy czas (w domyśle, w gosporadce/koniunkturze)
Bez tego......, tyle do dyskucji.
(a nie było ich ostattni wiele, niestety..)
podkreślam, jako jedno, ze swoich oczekiwań
Dobry klimat/atmosferę zespołowości wśród ludzi - wspołpracowników.
Ludzi tworzą przedsiębiorstwo, a ZGRANY zespoł to złoto
na każdy czas (w domyśle, w gosporadce/koniunkturze)
Bez tego......, tyle do dyskucji.
Oczywiście, że jest to mało. Na wynajęcie dwuosobowego pokoju w mieszkaniu studenckim wystarczy. Niestety na nic więcej. Nie mogę sobie pozwolić na zakup książki czy wyjście do kina raz na pół roku ale i tak dalej uważam, że lepsze 1000zł niż nic. Są to smieszna pieniądze, za które nie da się normalnie żyć ale będę miała chociażby doświadczenie dzięki czemu pewnie kiedyś znajdę lepiej płatną pracę.
wątpie żebyś znalazła kiedyś lepiej płatną pracę skoro uczysz teraz pracodawców że za 1100zł możesz pracować to czemu za parę lat ci pracodawcy mają dać ci więcej skoro takich ludzi jak ty w polsce nie brakuje.pracując za takie pieniądze dziewczyno psujesz rynek pracy dobrze ze chociaż robisz konkurencję ukraińcą.
Oczywiście, lepiej usiąść na d*pie przed telewizorem, narzekać jaki ten świat jest zły i żyć na garnuszku mamy. Mam 20 lat, niedawno skończyłam szkołę, nie miałam żadnego doświadczenia na stanowisku, które teraz zajmuję. Cieszę się, że dano mi tą szansę. Wolę 1100zł i biedne życie na własny rachunek niż unoszenie się honorem i walkę z polskim rynkiem pracy. Tym bardziej, że na tym etapie swojego wykształcenia i doświadczenia mogłabym co najwyżej liczyć na bezpłatny staż.
A, i uważam, że takich ludzi jak ja właśnie brakuje. Niestety większość ludzi ma twoje podejście- wolą czekać aż im z nieba spadnie superoferta szefa firmy za kilkanaście tysięcy na miesiąc. Nie lepiej w tym czasie zdobywać doświadczenie? Skoro nie pracujesz a masz co jeść to zapewniam cię, że idąc do pracy za 1000zł nie zbiedniejesz.
to skończyłaś studia czy studiujesz? zapewniam cię, że godząc się na taką płacę w przyszłości nie założysz rodziny ani nie otrzymasz kredytu. godzisz się na tak biedne życie. na takich właśnie pracowników czekają kapitalistyczni pracodawcy - by swym synkom móc kupić nowe autko - bo poprzednie jest już stare. ma prawie rok...
no ale co kto lubi i jak co lubi
no ale co kto lubi i jak co lubi
niestety, po moich doświadczeniach z ostatnimi pracodawcami (włączając znęcanie się i mobbing, porzucanie pracy przez ludzi, choroby, załamania nerwowe u współpracowników) przewartościowałem sobie cały system. Wolę pracować za mniej ale spokojniej, zdrowie jest priorytetem (fiknąłem na zawał ok. 40 roku życia przez ciągłe awantury w pracy). Nieustanna zła atmosfera w pracy wyniszcza, sprzyja błędom, sr*czce w niedzielę i ogólnemu paskudnemu samopoczuciu. Nie i jeszcze raz nie. Ale to mój wybór, niech każdy decyduje za siebie.
Ale po paru latach w kiblu najwięksi twardziele wymiękają. Wiem co mówię (najpierw budżetówka, parę lat w korpo, potem małe prywatne firmy z branży budowlanej).
pozdrawiam i nie dać się!
Ale po paru latach w kiblu najwięksi twardziele wymiękają. Wiem co mówię (najpierw budżetówka, parę lat w korpo, potem małe prywatne firmy z branży budowlanej).
pozdrawiam i nie dać się!
Paty proszę spojrzeć tylko na to forum, jest bardzo dużo wątków z zapytaniem jaka atmosfera panuje w danej firmie.Widać że dla dużej grupy potencjalnych pracowników jest to dość istotna sprawa, czasem ważniejsza niż wynagrodzenie.
Czasem trzeba uznać że ludzie mają inne priorytety niż my i nie należy się zaraz oburzać.
Czasem trzeba uznać że ludzie mają inne priorytety niż my i nie należy się zaraz oburzać.
Chyba nie rozumiecie przekazu mojego postu. Oczywiscie jest ważna atmosfera w pracy zgadzam się, tylko pisząc to w ogłoszeniu, że on mi proponuję wspaniałą atmosferę nie obchodzi mnie to!! Atmosfera wychodzi z czasem w "praniu" i każdy ma inny punkt widzenia czy atmosfera jest fajna czy nie, dla niego może być super a dla innego nie.
Mam do Ciebie Halewicz i do Was pytanie, jakbyście się zachowali.
Czy sytuacja "z życia", czy teoretyczna, nie ważne.
Zauważyliście "tu" ofertę pracy, spełniacie wymagania,
wysyłacie swoje CV, na dany adres mail, po kilku dniach
dzwoni telefon z zaproszeniem na rozmowę, spotkanie w/s pracy, umawiacie termin, przybywacie na spotkanie/rozmowę, rozmowa się toczy, obie strony przedstawiają fakty, następnie oczekiwania,
wszystko wskazuje na pozytywny finał,
osoba rekrutująca informuje, że odpowiedź BĘDZIE udzielona
np. do końca powszedniego tygodnia, czyli do Piątku.
Nadchodzi Piątek i cisza... To pewnie zdarzyło się wielu..
Wasza reakcja ? Dziękuje za odpowiedź/i.
Czy sytuacja "z życia", czy teoretyczna, nie ważne.
Zauważyliście "tu" ofertę pracy, spełniacie wymagania,
wysyłacie swoje CV, na dany adres mail, po kilku dniach
dzwoni telefon z zaproszeniem na rozmowę, spotkanie w/s pracy, umawiacie termin, przybywacie na spotkanie/rozmowę, rozmowa się toczy, obie strony przedstawiają fakty, następnie oczekiwania,
wszystko wskazuje na pozytywny finał,
osoba rekrutująca informuje, że odpowiedź BĘDZIE udzielona
np. do końca powszedniego tygodnia, czyli do Piątku.
Nadchodzi Piątek i cisza... To pewnie zdarzyło się wielu..
Wasza reakcja ? Dziękuje za odpowiedź/i.
ops, przez dluzszy czas prowadzilam rekrutacje zawodowo i musze powiedziec, ze chociaz nieodpowiadanie kandydatom w terminie jest potwornie niepforesjonalne to jest to niestety zjawisko powszechne i z mojego doswiadczenia przyczyny sa nastepujace
dlugi proces decyzyjny w firmie
brak osoby decyzyjnej firmie w danym okresie czasu
projekt, przy ktorym dana osoba ma pracowac nie dochodzi do skutku
chaos organizacyjny
zatrudnienie innej osoby i zwyczajne niechlujstwo i brak szacunku wzgledem pozostalych aplikujacych
Proponuje wyslac emaila z zapytaniem czy zatrudnienie na dane stanowisko jest nadal aktualne.
dlugi proces decyzyjny w firmie
brak osoby decyzyjnej firmie w danym okresie czasu
projekt, przy ktorym dana osoba ma pracowac nie dochodzi do skutku
chaos organizacyjny
zatrudnienie innej osoby i zwyczajne niechlujstwo i brak szacunku wzgledem pozostalych aplikujacych
Proponuje wyslac emaila z zapytaniem czy zatrudnienie na dane stanowisko jest nadal aktualne.
Piękne dzięki za odpowiedż!
Wszystkie wymienione pozycje, wziąłem pod uwagę.
Jednak uważam, że najbardziej treściwe do poruszonego
przeze mnie przykładu są Twoje pozycje:
długi okres decyzyjny, a przede wszystkim... chaos organizacyjny .....,
smutna "płenta"... brak szacunku.
ps. Mail oczywiście został wysłany i cisza.....
Jeszcze raz dzięki.
Wszystkie wymienione pozycje, wziąłem pod uwagę.
Jednak uważam, że najbardziej treściwe do poruszonego
przeze mnie przykładu są Twoje pozycje:
długi okres decyzyjny, a przede wszystkim... chaos organizacyjny .....,
smutna "płenta"... brak szacunku.
ps. Mail oczywiście został wysłany i cisza.....
Jeszcze raz dzięki.
A ja rozumiem. Zgadzam się też z innymi, że atmosfera jest ważna.. ale każdy moze napisać o przyjaznej atmosferze (zresztą jaki pracodawca napisze o nieprzyjaznej...). Mnie interesują konkrety. Też mogę na rozmowie kwalifikacyjnej powiedzieć, że oferuję ze swojej strony przyjazne nastawienie (ale czy to wystarczy? A kwalifikacje?).
Jak czytam ogłoszenie, to chcę wiedzieć, jaka umowa jest oferowana, jaki wymiar pracy, jaki ogólny zakres obowiązków i najlepiej jakie są możliwości zarobkowe - wtedy wiem, czy brać udział w rekrutacji. "Miła atmosfera" to taka "zapchajdziura" w ogłoszeniu (co nie zmienia faktu, że lepiej się pracuje wśród przyjaznych ludzi).
Jak czytam ogłoszenie, to chcę wiedzieć, jaka umowa jest oferowana, jaki wymiar pracy, jaki ogólny zakres obowiązków i najlepiej jakie są możliwości zarobkowe - wtedy wiem, czy brać udział w rekrutacji. "Miła atmosfera" to taka "zapchajdziura" w ogłoszeniu (co nie zmienia faktu, że lepiej się pracuje wśród przyjaznych ludzi).
Po to chyba jest rozmowa kwalifikacyjna, aby pytać o to co się chce a nie o pierdoły. Skoro ogłoszenie ma treść jaką ma o resztę można się dopytać. Atmosfere budują przecież relacje między pracownikami a warto, żeby było miło. Mnie osobiście bardziej irytuje w ogłoszeniu tekst typu: jesteśy renomowaną firmą, bierzemy udział w targach tu i tam. Tylko co mnie te targi obchodzą, płaci się kilka tysięcy za powierzchnie wystawową i się jedzie. Już wole zapewnienie o miłej atmosferze niż pisanie o tym, że sie jeździ na targi.
Dla mnie np. atmosfera w pracy jest bardzo ważna i firmy, które w ogłoszeniu deklarują przyjazną atmosferę od razu mają u mnie plus. Inna sprawa, że szkoda, że nie ma obowiązku podawania w ogłoszeniach kwoty ewentualnych zarobków i formy zatrudnienia. Ogłoszenia bez tych danych powinny nie być w ogóle publikowane. Zaoszczędziłoby to dużo czasu i pracodawcom, i kandydatom. Ale Polak zawsze musi kombinować ...
za nasza zachodnia granica podaja widelki i czlwoiek wie ile moze sie spodziewac w zaleznosci oczywiscie od doswiadczenia. a u nas idziesz za 1800, a jak juz Cie wybiora to oferuja 1500 niby na poczatek , tle ze obowiazkow tyle, co poprzedni pracownik , a pozniej jeszcze wiecej, smiech! ja juz znam firme, w ktorej raz w tygodniu jest ciasto, ogloszenia z mila atmosfera i co? rotacja szczegolnie po macierzynskim, dziekuja bardzo za wspolprace a te, ktore wychodza za maz jakos krotko przed albo po uroczystosci otrzymuja w prezencie propozycje nie do odrzucenia w postaci "porozumienia stron". wazna jest mila atmosfera, ale jak ktos to zaznacza w ogloszeniu to jest dla mnie podejrzane.
To "wynagrodzenie w terminie" w paru branżach jest luksusem.
W budownictwie na przykład zdarza się wynagrodzenie dopiero jak druga strona zapłaci.
Wiele firm działa na granicy płynności finansowej. W ogólności przynoszą dochód, ale pieniądze tam ciągle "pracują" więc niektórzy przesiębiorcy, wolą zapłacić ludziom parę dni później, aby kupić materiały do pracy wcześniej i dzięki temu np. taniej.
W budownictwie na przykład zdarza się wynagrodzenie dopiero jak druga strona zapłaci.
Wiele firm działa na granicy płynności finansowej. W ogólności przynoszą dochód, ale pieniądze tam ciągle "pracują" więc niektórzy przesiębiorcy, wolą zapłacić ludziom parę dni później, aby kupić materiały do pracy wcześniej i dzięki temu np. taniej.
Czasem można wpaść w bardzo ciekawe towarzystwo w pracy. Wtedy dopiero człowiek docenia słowo atmosfera. Ba, niektórzy pracownicy mogą nawet nie poznać relacji, układów działających w firmie, gdyż klika może spowodować, że wylecą na drugi miesiąc.
Jeśli właśnie podjąłeś/aś pracę to bądź czujny/a, licho nie śpi.
Z drugiej strony co szkodzi pracodawcy zamieścić słowa miła atmosfera, albo młody zespół. Kiedyś pracowałem w takim młodym, miłym zespole, że zwolniłem się na drugi miesiąc.
Jeśli właśnie podjąłeś/aś pracę to bądź czujny/a, licho nie śpi.
Z drugiej strony co szkodzi pracodawcy zamieścić słowa miła atmosfera, albo młody zespół. Kiedyś pracowałem w takim młodym, miłym zespole, że zwolniłem się na drugi miesiąc.
Młody zespół, w ogłoszeniu o pracę też oznacza, że 40-stka nie ma tam czego szukać. To taka ukryta dyskryminacja. A czy jest miła atmosfera, to się okazuje na miejscu, czasami rzucanie " mięsem" też jest dla niektórych miłe i fajne. Kochanki szefów też są za zwyczaj miłe, a że jest
ferment i cuchnie lizusostwem, to odkrywasz będąc już w tej " zgranej " paczce.
ferment i cuchnie lizusostwem, to odkrywasz będąc już w tej " zgranej " paczce.
Zamiast miłej atmosfery i młodego zespołu, wolę usłyszeć, czy w pracy szanuje się człowieka, bez względu na wiek, płeć, sytuację rodzinną. Z góry takie ogłoszenia śmierdzą mi z daleka dyskryminacją i luźną struktura firmy (czyt. brak organizacji, mobbing). Jeśli ktoś stawia w pracy nie to, co w niej się liczy, czyli kompetencje, to wiadomo o co chodzi.
Ja bym chciala moc szukajac pracy mowic wprost ze chce pracowac zeby zarabiac pieniadze na zycie,
ze wysokosc wynagrodzenia ma dla mnie pierwszorzedne znaczenie bo wlasnie po to ide do pracy,
ze gdybym nie musiala pracowac to dla hobby nie przychodzilabym do tego biura
a czy chcialabym sie ze wspolparcownikami spotykac na gruncie prywatnym to moja osobista sprawa.
Chcialabym moc szczerze twierdzic ze jest mi obojetne: kwiatki-s****ki, imprezy pracownicze, "atmosfera".
Chce rzetelnie wykonywac swoje obowiazki i dostawac za to pieniadze. To oznacza praca a nie "atmosfera" i inne guana.
Ludzie, nie dajcie sobie robic wody z mozgu bo mamy swoje prawa, w tym do bycia traktowani uczciwie a ogloszenie z bzdetami i sugerujace ze po bzdety przychodzisz, to po prostu rodzaj oszustwa.
(Dodam ze jak zobaczylam naglowek tematu to az sie we mnie zagotowalo, tak mnie razi ten zwrot gdy chodzi o oferty pracy.
Choc... przynajmniej pomaga odsiac oferty powazne od spamu.)
ze wysokosc wynagrodzenia ma dla mnie pierwszorzedne znaczenie bo wlasnie po to ide do pracy,
ze gdybym nie musiala pracowac to dla hobby nie przychodzilabym do tego biura
a czy chcialabym sie ze wspolparcownikami spotykac na gruncie prywatnym to moja osobista sprawa.
Chcialabym moc szczerze twierdzic ze jest mi obojetne: kwiatki-s****ki, imprezy pracownicze, "atmosfera".
Chce rzetelnie wykonywac swoje obowiazki i dostawac za to pieniadze. To oznacza praca a nie "atmosfera" i inne guana.
Ludzie, nie dajcie sobie robic wody z mozgu bo mamy swoje prawa, w tym do bycia traktowani uczciwie a ogloszenie z bzdetami i sugerujace ze po bzdety przychodzisz, to po prostu rodzaj oszustwa.
(Dodam ze jak zobaczylam naglowek tematu to az sie we mnie zagotowalo, tak mnie razi ten zwrot gdy chodzi o oferty pracy.
Choc... przynajmniej pomaga odsiac oferty powazne od spamu.)