Widok
Całkiem jestem zszokowany. W biały dzień, na wysokości Gdyni Głównej bandyta zatłukł faceta na śmierć w pełnej kolejce SKM i nikt go nie powstrzymał. To kabel i pustaki można kraść dowoli. Nikt nic nie zobaczy i nikt nie zareaguje. Też bym nie ubezpieczał budowy. Lepiej może przyczepkę niewiadów kupić, grzać sobie prądem i pilnować.
he he
był taki temat?
nie pamietam:)
na zdrowy rozum--podpalenie jest umyslne
a pozar jest szerszym pojeciem
tyle,ze ludzie podpalaja umiejetnie
i było tak nieopodal...cos z budy trzeba było wyciagnac przy zwijaniu interesu
to ubezp.placu budowy ..takze pisze na samym poczatku,ze stawki sa wyzsze
bo mozliwosci wieksze
jesli nie ma jeszcze alarmu a stroza nie oplaca sie wynajac
cos trzeba bedzie pomyslec i wybrac najlepsza opcje
do najbardziej prawdopodopodobnej straty
na razie chronia runy,anioły i znajomi
ale i tak hug...wie co zycie przyniesie
był taki temat?
nie pamietam:)
na zdrowy rozum--podpalenie jest umyslne
a pozar jest szerszym pojeciem
tyle,ze ludzie podpalaja umiejetnie
i było tak nieopodal...cos z budy trzeba było wyciagnac przy zwijaniu interesu
to ubezp.placu budowy ..takze pisze na samym poczatku,ze stawki sa wyzsze
bo mozliwosci wieksze
jesli nie ma jeszcze alarmu a stroza nie oplaca sie wynajac
cos trzeba bedzie pomyslec i wybrac najlepsza opcje
do najbardziej prawdopodopodobnej straty
na razie chronia runy,anioły i znajomi
ale i tak hug...wie co zycie przyniesie
Był. Był. To był mąż pani poseł albo senator. Jej ojciec zginał na Leros Strength, a mąż w katastrofie lotniczej. A przedtem podpalono zajezdnię, pewnie ją mijasz codziennie jak tam mieszkasz. Sprawców nie wykryto, ale wiadomo, że mu ona zawadzała, bo miał w planie piękny biurowiec czy apartamentowiec nad stawkiem. Już nie pamietam. Wszystko się okazuje takie banalne w obliczu śmierci.
wiem..niedawno przejezdzałam i tez sobie o tym myslałam
z budynku ..kiedys mozna było zrobic cos fajengo
hotel tez
bo struktura niezła
przez długi czas była tablica "na sprzedaz"
podejrzewam ,ze ma zniszczec,zeby postawic hotelik na gołym placu
jak wiele takich miejsc
przeciez nie o sentyment do odbudowy zabytku
a o kase na nowa inwestycje
takie smierdzace sptawki w gruncie rzeczy
tak samo mi szkoda łapalickiego zamku
gdyby owczesna kartuska budowlanka ,znana w tamtych czasach z robienia pod górke
wspolpracowała dla dobra ogółu to byłby piekny obiekt
byc mzoe słuzacy wielu
jak z załozenia maiał budowniczy,pan Kazimierczak
teraz kartuska budowlanka złagodniała,bo ludzie sie pozmieniali
ale na np domy kopułowe patrza tez nieprzychylnie
zeby to znimi przebrnac trzeba nie lada strategii i cierpliwosci
mzoe kiedys..?
pamietasz dworek na placu przy leclerku?
tez go zrabali
a to był dwoerek włascicieli kawałka Przymorza
i ciekawa historia...i gdyby takim pamiatkom nie dac do ruiny dojsc
wiedza o tym ,co tu było wczesniej byąłby szersza
a tak mało kto wi9e skad sie wzieła np
nazwa "Jelikowo"
z budynku ..kiedys mozna było zrobic cos fajengo
hotel tez
bo struktura niezła
przez długi czas była tablica "na sprzedaz"
podejrzewam ,ze ma zniszczec,zeby postawic hotelik na gołym placu
jak wiele takich miejsc
przeciez nie o sentyment do odbudowy zabytku
a o kase na nowa inwestycje
takie smierdzace sptawki w gruncie rzeczy
tak samo mi szkoda łapalickiego zamku
gdyby owczesna kartuska budowlanka ,znana w tamtych czasach z robienia pod górke
wspolpracowała dla dobra ogółu to byłby piekny obiekt
byc mzoe słuzacy wielu
jak z załozenia maiał budowniczy,pan Kazimierczak
teraz kartuska budowlanka złagodniała,bo ludzie sie pozmieniali
ale na np domy kopułowe patrza tez nieprzychylnie
zeby to znimi przebrnac trzeba nie lada strategii i cierpliwosci
mzoe kiedys..?
pamietasz dworek na placu przy leclerku?
tez go zrabali
a to był dwoerek włascicieli kawałka Przymorza
i ciekawa historia...i gdyby takim pamiatkom nie dac do ruiny dojsc
wiedza o tym ,co tu było wczesniej byąłby szersza
a tak mało kto wi9e skad sie wzieła np
nazwa "Jelikowo"
Czarna nie pamięta. Ok. Też sporo zniknąłem z pamieci :)
Ale coś przypomnę. Pisałem o tym, jak mnie bezceremonialnie znajomy Forum ze snu wyrwał. W środku nocy, w niedzielę o 12:30
Potrzeba pilna.. ale ok. Dzień czasu. W poniedziałek będę mógł zagadać, z kim trza,
Efekt zagadania to kilkaset różnicy składki.Na korzyść ofkoz..
Znajomi wiedzą, że cięzko się czasami do mnie dobić...ale warto próbować :D
Ale coś przypomnę. Pisałem o tym, jak mnie bezceremonialnie znajomy Forum ze snu wyrwał. W środku nocy, w niedzielę o 12:30
Potrzeba pilna.. ale ok. Dzień czasu. W poniedziałek będę mógł zagadać, z kim trza,
Efekt zagadania to kilkaset różnicy składki.Na korzyść ofkoz..
Znajomi wiedzą, że cięzko się czasami do mnie dobić...ale warto próbować :D
Ale że co? Że nie zgadzam się z głupotami które notorycznie wypisujecie? Nie bierz tego do siebie ale nikt normalny nie traktuje waszej trzody jako partnerów do dyskusji.
Oczywiście nie odpowiedziałeś na niewygodne pytanie.
Partnerów do dyskusji? Jakie to żałosne, że dorosły facet szuka partnerów do dyskusji w na jakimś forum netowym. To sak samo smutne jak dorosły facet, który przyjaciół szuka w necie, bo w realu ich nie ma.
"Waszej trzody" napisał facecik bez przyjaciół, z rozpierającą go chęcią zrobienia kariery, a pracujący na nędznym etacie, popierający komunistyczną opcję, z przekonaniem, że ci co mają to złodzieje. Oj smutne to.
Oczywiście nie odpowiedziałeś na niewygodne pytanie.
Partnerów do dyskusji? Jakie to żałosne, że dorosły facet szuka partnerów do dyskusji w na jakimś forum netowym. To sak samo smutne jak dorosły facet, który przyjaciół szuka w necie, bo w realu ich nie ma.
"Waszej trzody" napisał facecik bez przyjaciół, z rozpierającą go chęcią zrobienia kariery, a pracujący na nędznym etacie, popierający komunistyczną opcję, z przekonaniem, że ci co mają to złodzieje. Oj smutne to.