Widok
Trza trzodę po prostu ignorować.
W końcu im się znudzi albo oficer prowadzacy dojdzie do wniosku, że jej finansowanie nie ma sensu :)
Pamiętasz, jak myśmy się "forumowo" poznali?
Na długo, zanim zobaczyłem Twoją gębę?
Dyskusja bodaj na "motoryzacji". O przestrzeganiu przepisów.
Dyskusja ostra, ale na poziomie. Kompletnie różne zdania.
Rozbieżność opinii kompletnie nie przeszkodziła w późniejszej znajomości. I z N "normalnymi" Forumami to normalka.
Z bodaj każdym Forumem kiedyś się w jakiejś sprawie kłóciłem. Nawet jeśli nie doszliśmy do konsensusu, to współistnienia forumowego to nie neguje.
Z trzodą się nie da...
W końcu im się znudzi albo oficer prowadzacy dojdzie do wniosku, że jej finansowanie nie ma sensu :)
Pamiętasz, jak myśmy się "forumowo" poznali?
Na długo, zanim zobaczyłem Twoją gębę?
Dyskusja bodaj na "motoryzacji". O przestrzeganiu przepisów.
Dyskusja ostra, ale na poziomie. Kompletnie różne zdania.
Rozbieżność opinii kompletnie nie przeszkodziła w późniejszej znajomości. I z N "normalnymi" Forumami to normalka.
Z bodaj każdym Forumem kiedyś się w jakiejś sprawie kłóciłem. Nawet jeśli nie doszliśmy do konsensusu, to współistnienia forumowego to nie neguje.
Z trzodą się nie da...
Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.
Za wiki.
@g*wno prawda
Tak bardzo wpisujesz się w powyższą definicję że twoje zdjęcie powinno być jej ilustracją w Wikipedii. A to że jesteś na tyle perfidny że trollowanie zażucasz innym raczej sytuacji nie zmienia.
Za wiki.
@g*wno prawda
Tak bardzo wpisujesz się w powyższą definicję że twoje zdjęcie powinno być jej ilustracją w Wikipedii. A to że jesteś na tyle perfidny że trollowanie zażucasz innym raczej sytuacji nie zmienia.
Szkoda paluchów na trzodę...
Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.
Dzwoni do mnie Klientka. W trakcie rozmowy tel mi beczy o nieprąd.
Ok.
Miałem troszkę czasu ostatnio na ogarnięcie chaty. Podłoga, kuchni, łazienka...
Biurka mi się nie udało.
Łapię za ładowarkę i szlakiem kabelka szukam wtyczki. W kolosalnej stercie papierów.
I nagle mi spomiędzy papierów dwie stówki wyskakują. Kompletnie nie pamiętam skąd. Cholernie rzadko trafia mi się banknot 200 zł.
Nawet jeśli jakieś poważne kzł odbieram, to w setkach..
Najfajniesze znalezisko dzisiejszego dnia :)
Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.
Dzwoni do mnie Klientka. W trakcie rozmowy tel mi beczy o nieprąd.
Ok.
Miałem troszkę czasu ostatnio na ogarnięcie chaty. Podłoga, kuchni, łazienka...
Biurka mi się nie udało.
Łapię za ładowarkę i szlakiem kabelka szukam wtyczki. W kolosalnej stercie papierów.
I nagle mi spomiędzy papierów dwie stówki wyskakują. Kompletnie nie pamiętam skąd. Cholernie rzadko trafia mi się banknot 200 zł.
Nawet jeśli jakieś poważne kzł odbieram, to w setkach..
Najfajniesze znalezisko dzisiejszego dnia :)
Cross
Ty się tak nie denerwuj.
Idź dokupić wołowego ogona do bigosu.
Jedni z trzody, drudzy z obory. Ale kto jest kim?
Szejk arabski z pewnością pognał już do Biedronki ( więc i owad w grupie).
Cross dowiedziałeś się,że Szejk znalazł 2 stówki to i za Bodygarda robisz,w sumie Ok.Umiesz się ustawić i za to Cię podziwiam.
Bo jak stanowi staropolskie przysłowie: Lepszy wróbel w garści jak sobie pościelisz.
Ty się tak nie denerwuj.
Idź dokupić wołowego ogona do bigosu.
Jedni z trzody, drudzy z obory. Ale kto jest kim?
Szejk arabski z pewnością pognał już do Biedronki ( więc i owad w grupie).
Cross dowiedziałeś się,że Szejk znalazł 2 stówki to i za Bodygarda robisz,w sumie Ok.Umiesz się ustawić i za to Cię podziwiam.
Bo jak stanowi staropolskie przysłowie: Lepszy wróbel w garści jak sobie pościelisz.
"A wy jesteście frajerami i życiowymi zerami, plebsem..."
To co piszesz poza tym że podnosi ci samoocenę nie jest prawdą i nie ma mocy sprawczej mimo że bardzo byś tego chciał.
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc bez odbioru.
To co piszesz poza tym że podnosi ci samoocenę nie jest prawdą i nie ma mocy sprawczej mimo że bardzo byś tego chciał.
Dyskusja z idiotą jest jsk zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie odnosisz wrażenie że świni się to podoba tak więc bez odbioru.
> bez kariery i osiągnięć życiowo-zawodowych
Dziesiątki razy miałem okazję zrobić "karierę"
Ale zupełnie nie rajcuje mnie status korpośrubki.
Mam za co żyć, bez kupowania mortadeli czy pasztetowej. I cieszę się z tego, co mam.
Koleś w sąsiednim wątku świetnie to wyraził
https://forum.trojmiasto.pl/czy-jestesmy-wdzieczni-za-to-co-mamy-t856909,1,30.html
Tobie prezentacja statusu (jeśli rzeczywiście masz) jest jedyną rzeczą, jaką możesz komukolwiek zaimponować.
Dziesiątki razy miałem okazję zrobić "karierę"
Ale zupełnie nie rajcuje mnie status korpośrubki.
Mam za co żyć, bez kupowania mortadeli czy pasztetowej. I cieszę się z tego, co mam.
Koleś w sąsiednim wątku świetnie to wyraził
https://forum.trojmiasto.pl/czy-jestesmy-wdzieczni-za-to-co-mamy-t856909,1,30.html
Tobie prezentacja statusu (jeśli rzeczywiście masz) jest jedyną rzeczą, jaką możesz komukolwiek zaimponować.