Widok
Ja też nie mam za dobrych wspomnień po wizycie w Orchidei... Ta p. Maryla też nas potraktowała bardzo nieprofesjonalnie. Tak naprawdę nie chciała zdradzić żadnych szczegółów, mówiła, że to wszystko się ustali przy podpisaniu umowy. Mówiła, że w sezonie od czerwca do września musi być min. 120 osób. Ale widzę, że każdemu co innego mówi :)) Byłam tam pod koniec wrześnie 2006 i nie było już wolnych terminów oprócz listopada 2007, a to mnie nie satysfakcjonowało. Zdjęcia mogliśmy robić bez problemu, nawet film nakręciliśmy :) Bo sala i ogród są fantastyczne! A cena to chyba 140 zł/osoba bez wliczania w to ciast.
Pogadaj z aparciarą, wiem, że zrezygnowała tam z terminu, a miała już podpisaną umowę i wpłaconą zaliczkę.
Pogadaj z aparciarą, wiem, że zrezygnowała tam z terminu, a miała już podpisaną umowę i wpłaconą zaliczkę.
Ja tam będę miała wesele w lipcu, płacilam 130/os., ponieważ to wesele mam w piątek i w Orchidei pracują dwie dziewczyny z mojego przyszlego mężusia strony. Będę miała wesele na 80 osób, a poprawiny w Wanodze...
Jeszcze nie rozmawialam, ale z tego co wiem to ta pani zajmuje sie wystrojem i pokazuje sale, ale za to pani ksiegowa jest bardzo mila...
Jeszcze nie rozmawialam, ale z tego co wiem to ta pani zajmuje sie wystrojem i pokazuje sale, ale za to pani ksiegowa jest bardzo mila...
Dziewczyny, mylicie dwie kobiety! Pani Maryla to osoba, która załatwia formalności zwiazane z podpisywaniem umów i odpowiada na każde zadane pytanie miło i profesjonalnie. Jest jeszcze Pani Ewa, kobieta w stylu "starej kaszubki"- ksiegowa. Zdarzyło mi sie też na nią trafic w zastępstwie za P.Marylę przy podpisywaniu umowy i równiez nie byłam zadowolona. Podtrzymywało mnie tylko to że znam bardzo dobrze salę, obsługę i jedzonko. A właściciel jest jeden, nie dwóch.Pozdrawiam.
My rowniez spotkalismy sie tam z niekompetencja. Na pytanie jakie dania podaja na obiad uslyszałem : "NO jakies tam miesa sa, nie" A kobata z ktora rozmawialismy byla kompletnie zmieszana, a w dodatku cyniczna i ironiczna. Na Pytanie o cene uslyszelismy : "no to zalezy, nie" Tak wiec nie pozostało nam nic innego jak wyjsc stamtad i poszukac miejsca gdzie organizatorowi zalezy nam tym zeby przekonac do siebie klienta. Ale po rozmowie ze znajomymi slyszałem ze sa tam własnie 2 osoby i podobo ta druga Pani jest zdecydowania bardziej otwarta i trywialnie to opkresle gramotna :)
zalezy z kim sie rozmawia drogie forumki. Mamy tam wlasnie welese i my co do rozmow informacji i obslugi nie mielismy zadnych problemow. Wszystko dostalismy na pismie. Wiemy ile czego co i jak. Z reszta opinnie bylych Panien mnlodych co do tego lolalu sa zawsze pozytywne. Widocznie trafiliscie na niewlasciwa i nie kompetetntna osobe. Pozdrawiam:)