~777
89.77.66.*
(16 lat temu) 21 września 2009 o 16:27
Pewnie. Równie dobrze możesz pisać poszkodowanym po tsunami "trzeba było przewidzieć że kiedyś to nadejdzie, przeciez to niedaleko obszaru sejsmicznego"...
ad.ad.1 Tak, widać z daleka cienką na kilka mm smycz... ja niesety tak dobrego wzroku nie mam - zwłaszcza że ZWYKLE się nie spodziewam takiej sytuacji. Wyminąć? Mądre. Po czym? Przez drzewo czy chodnikiem?
ad.ad.2 Tak, wyjechał nagle. Nie, to nie był żaden przejazd przez drogę, nie mam pojęcia co kierowca robił jadąc po ścieżce. MP3 na uszach nie mam. Zwolnić? Droga dla rowerów, ja mam pierszeństwo i zwalniać nie będę (tak mógłbym powiedzieć - co innego że już się kilku przeciskało obok samochodu i i tak bym nie przejechał)
ad.ad.3 "przez to że ja muszę jechać 20km/h" - a co to, to taka duża prędkość? Przecież to szybszy bieg... Jak chce Ci się co chwilę hamować, to proszę bardzo (tzn. ja zwykle zwalniam, ale niechętnie) - ja lubię jechać w miarę stałym rytmem. A nawet jeśli... co da zwolnienie jeśli nagle Ci dziecko się przewróci pod koło (nawet z prędością 10km/h). Takie trzeba omijać SZEROKIM łukiem - i nie mów mi że Ci to nie sprawia problemów.
Pewnie, jak człowiek chce, to nie musi być niebezpiecznie. Tyle że ja jeżdżę po to, żeby rozkoszować się pięknem jeżdżenia samego w sobie - a nie unikania niebezpieczeństw.
0
0