Widok
Ostrozniej!!
Ludziska patrzcie jak jezdzicie na rowerach, przy wyprzedzaniu pierw sprawdcie czy nikt Was nie zamierza wyprzedzic.. Wiecej Ogarniecia!! a pozatym w polsce mamy ruch prawostronny i dotyczy to takze drog rowerowych.. Nie wyjezdzajcie z dziecmi ktore nie umia jezdzic a jak juz wyjezdzacie to bierzcie je w srodek.. No i to na tyle mojego apelu ;] Pozdrawiam
Tak to ciekawy temat, należy mu poświęcić parę chwil. Rowerzyści, deskorolkarze, rolkarze z wózkami dziecinnymi, biegacze i na końcu te święte krowy to oczywiście niektórzy ludzie, ten cały arsenał znajduje się na ścieżce rowerowej. A najgorsi to rolkarze, którzy machają tymi łapskami na wszystkie strony, zajmując całą szerokość ścieżki.
Ludzie trochę kultury, nie jesteście sami na tej drodze. Ruch jest w Polsce prawostronny.
Ludzie trochę kultury, nie jesteście sami na tej drodze. Ruch jest w Polsce prawostronny.
matka z dziecmi tez sie przylancza. nie lubie Was ani na chodniku -jako matka ani na ulicy - jako kierowca. niewielu zwalnia widzac dzieci. staram sie je pilnowac ale jak mi zza plecow z cichacza rower wyjedzie rozpedzony, nie brzdakajac dzwonkiem, to mam raczej male szanse karakany zlapac.a znajac szczescie, kiedys jakis rowerzysta dziaciaka zaliczy.
do: mama mija
Też jestem matką, mam dwoje dzieci i gdybym miała pistolet to powystrzelałabym tych rowerzystów co mózgu nie mają i o mały włos nie skrzywdzili mojego dziecka. Doskonale Ciebie rozumiem.
ALE..... jestem też rowerzystką, jeżdżę więcej niż przeciętna matka dwójki dzieci, może nawet dużo więcej i nie mogę milczeć jak rowerzystów wkłada się do jednego worka z bezmózgowymi istotami, które w ogóle nie myślą !!! Takich bezmyślnych palantów jest pełno wśród kierowców tzw. pseudokieroców, rolkarzy i innych debilnych istot. Ale przecież nie wszyscy są tacy sami. Nie możesz więc pisać, moja droga, że nas nie lubisz - bo nas nie znasz. Nie lubisz z pewnością tego "ktosia" bez mózgu, który akurat wszedł Ci w "paradę" - ja też bym go nie lubiła.
Pozdrawiam ! I dobrej nocki życzę.
Też jestem matką, mam dwoje dzieci i gdybym miała pistolet to powystrzelałabym tych rowerzystów co mózgu nie mają i o mały włos nie skrzywdzili mojego dziecka. Doskonale Ciebie rozumiem.
ALE..... jestem też rowerzystką, jeżdżę więcej niż przeciętna matka dwójki dzieci, może nawet dużo więcej i nie mogę milczeć jak rowerzystów wkłada się do jednego worka z bezmózgowymi istotami, które w ogóle nie myślą !!! Takich bezmyślnych palantów jest pełno wśród kierowców tzw. pseudokieroców, rolkarzy i innych debilnych istot. Ale przecież nie wszyscy są tacy sami. Nie możesz więc pisać, moja droga, że nas nie lubisz - bo nas nie znasz. Nie lubisz z pewnością tego "ktosia" bez mózgu, który akurat wszedł Ci w "paradę" - ja też bym go nie lubiła.
Pozdrawiam ! I dobrej nocki życzę.
Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.
Mamy :)
Zgadzam się co do tych śmigających po chodniku.
ALE - ile razy zdarza się, że jakaś kobieta idzie z dzieckiem za rękę, chodnik prawie pusty a i tak dziecko "wystaje" na drodze rowerowej? Oczywiście jak maluch się przestraszy, gdy w jego pobliżu mija się dwóch rowerzystów, to kto jest winny... oczywiście, Ci bezmyślni smarkacze na rowerach
Zgadzam się co do tych śmigających po chodniku.
ALE - ile razy zdarza się, że jakaś kobieta idzie z dzieckiem za rękę, chodnik prawie pusty a i tak dziecko "wystaje" na drodze rowerowej? Oczywiście jak maluch się przestraszy, gdy w jego pobliżu mija się dwóch rowerzystów, to kto jest winny... oczywiście, Ci bezmyślni smarkacze na rowerach
" ...... Ludziska patrzcie jak jezdzicie na rowerach, przy wyprzedzaniu pierw sprawdcie czy nikt Was nie zamierza wyprzedzic ....... "
"....... Nie wyjezdzajcie z dziecmi ktore nie umia jezdzic a jak juz wyjezdzacie to bierzcie je w srodek ....... "
Czyli ze jak wyjeżdżam z synem to mam go zjeść żeby był w środku czy co ? Poza tym jak dzicko nie umie jeździć to nie wyjedzie.
Najważniejsze to pamiętać że ścieżki rowerowe to nie tor wyścigowy.
Teraz już wiem dlaczego we Wrzeszczu i na Przymorzu na ścieżce są miejscami kostki wypełnione ziemią - to są spowalniacze dla rowerzystów z zapędami sportowymi.
"....... Nie wyjezdzajcie z dziecmi ktore nie umia jezdzic a jak juz wyjezdzacie to bierzcie je w srodek ....... "
Czyli ze jak wyjeżdżam z synem to mam go zjeść żeby był w środku czy co ? Poza tym jak dzicko nie umie jeździć to nie wyjedzie.
Najważniejsze to pamiętać że ścieżki rowerowe to nie tor wyścigowy.
Teraz już wiem dlaczego we Wrzeszczu i na Przymorzu na ścieżce są miejscami kostki wypełnione ziemią - to są spowalniacze dla rowerzystów z zapędami sportowymi.
jaki kierowca?! rowerzysta.. i moze Ty masz chlopie lajkrowe gadki i blotniki.. a droga rowerowa jest bardzo niebezpieczna.. jak chcesz chlopie to sobie zjezdz dziecko ale nie wypuszczaj go na 4 kolkach i ucz jezdzic.. trojmiasto to wielka metropolia i jest masa niedzielnych rowerzystow jak i wprawionych rowerzystow.. pamietajcie ze nie wszyscy sie scigaja tylko jada swoim tempem..
mówiłem tyle razy że ścieżki rowerowe są nie dla wszystkich rowerzystów.
A co do kierowców aut osobowych to nie są oni bez winy półtora roku temu wracałem wieczorem z Żukowa i z naprzeciwka wyprzedzał na trzeciego samochód niestety nie zdążyłem nawet rozpoznać co to było o mały włos mi lewej ręki nie urwał odczułem tylko na swoim lewym barku poduszkę powietrzną...
Gdybym nie trzymał się prawej strony wolałbym nie myśleć co by było.
Kierowca auta cięzarowego z burakami cukrowymi za Nowym Dworem Gdańskim wyprzedzał mnie dwa lata temu zachowując niebezpieczny odstęp z 30-40cm i jeszcze pokazał kierunkiem po wyprzedzeniu do krawężnika jakby chciał mnie potrącić czy to nie idiotyczne?
A co do kierowców aut osobowych to nie są oni bez winy półtora roku temu wracałem wieczorem z Żukowa i z naprzeciwka wyprzedzał na trzeciego samochód niestety nie zdążyłem nawet rozpoznać co to było o mały włos mi lewej ręki nie urwał odczułem tylko na swoim lewym barku poduszkę powietrzną...
Gdybym nie trzymał się prawej strony wolałbym nie myśleć co by było.
Kierowca auta cięzarowego z burakami cukrowymi za Nowym Dworem Gdańskim wyprzedzał mnie dwa lata temu zachowując niebezpieczny odstęp z 30-40cm i jeszcze pokazał kierunkiem po wyprzedzeniu do krawężnika jakby chciał mnie potrącić czy to nie idiotyczne?
Ci którzy jechali środkiem i zostali zabici nie mogą sie wypowiedzieć, więc radzę się dwa razy zastanowić.
Można na potrzeby tej dyskusji stwierdzić że wszystkie auta jeżdżą środkiem a jak wiemy ludzie giną.
Jazda środkiem nie jest jakimś cudownym środkiem bezpieczeństwa tylko stwarzaniem większego zagrożenia.
Można na potrzeby tej dyskusji stwierdzić że wszystkie auta jeżdżą środkiem a jak wiemy ludzie giną.
Jazda środkiem nie jest jakimś cudownym środkiem bezpieczeństwa tylko stwarzaniem większego zagrożenia.
do Rob - O nie nie nie. Nie zgadzam się, że jazda śRODKIEM PRAWEGO PASA stwarzała większe zagrożenie. Jak jakiś pseudokierowca wtedy jedzie zbyt blisko Ciebie, zawsze masz miejsce (na szosie) aby zjechać a nie od razu w rów lub na drzewo. To wszystko jest względne. Nie jestem w stanie przewidzieć na drodze wszystkiego, ale uważam, że nie jest to większe zagrożenie, niż jazda na krawędzi szosy.
POZDR.
POZDR.
" ...... a droga rowerowa jest bardzo niebezpieczna ......."
Osobiście uważam ze niebezpieczni są ludzie.
" ...... ale nie wypuszczaj go na 4 kolkach i ucz jezdzic ...... "
A z 5 - 7 latkami które jeźdzą na 2 kołach. Moga jeździć z tyłu lub z przodu ?
" ....... niedzielnych rowerzystow jak i wprawionych rowerzystow ..... "
Jak rozpoznać niedzielnego ?
Osobiście uważam ze niebezpieczni są ludzie.
" ...... ale nie wypuszczaj go na 4 kolkach i ucz jezdzic ...... "
A z 5 - 7 latkami które jeźdzą na 2 kołach. Moga jeździć z tyłu lub z przodu ?
" ....... niedzielnych rowerzystow jak i wprawionych rowerzystow ..... "
Jak rozpoznać niedzielnego ?
>> a droga rowerowa jest bardzo niebezpieczna
>Osobiście uważam ze niebezpieczni są ludzie.
tak, np ci, którzy projektują, budują i zatwierdzają do użytku takie drogi rowerowe :)
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5355111757791726450
> A z 5 - 7 latkami które jeźdzą na 2 kołach. Moga jeździć z tyłu lub z przodu ?
mogą, nawet z boku. Ale po chodniku, bo to w końcu piesi są... (w rozumieniu naszego prawa ;)
pozdr
>Osobiście uważam ze niebezpieczni są ludzie.
tak, np ci, którzy projektują, budują i zatwierdzają do użytku takie drogi rowerowe :)
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5355111757791726450
> A z 5 - 7 latkami które jeźdzą na 2 kołach. Moga jeździć z tyłu lub z przodu ?
mogą, nawet z boku. Ale po chodniku, bo to w końcu piesi są... (w rozumieniu naszego prawa ;)
pozdr
" .... tak, np ci, którzy projektują, budują i zatwierdzają do użytku takie drogi rowerowe :) .... "
Jeśli jedzie się z rozsądną dostosowaną do warunków prędkością i patrzy się przed siebie przewidując co może zdarzyć się na drodze to nie ma problemu. A gdy się ściemnia wypada mieć lampkę.
Wystarczy wsiąść na rower i poświęcić 1 godzinę na przejazd po ściezkach żeby zaobserować niebezpieczne zachowania rowerzystów. Mozna też stanąć przy ścieżce gdy się ściemnia i policzyć ilu rowerzystów ma lampki a ilu nie.
W 3-mieście rowerzystów na scieżkach jest coraz więcej i jest coraz niebezpieczniej. Dwa lata temu w oklicach 15.00 na głównych ścieżkach był luzik teraz jest tłoczno.
" .... mogą, nawet z boku. Ale po chodniku, bo to w końcu piesi są... (w rozumieniu naszego prawa ;) .... "
Mają przywilej jazdy z opiekunem po chodniku nie oznacza to jednak że są pieszymi w rozumieniu prawa.
Jeśli jedzie się z rozsądną dostosowaną do warunków prędkością i patrzy się przed siebie przewidując co może zdarzyć się na drodze to nie ma problemu. A gdy się ściemnia wypada mieć lampkę.
Wystarczy wsiąść na rower i poświęcić 1 godzinę na przejazd po ściezkach żeby zaobserować niebezpieczne zachowania rowerzystów. Mozna też stanąć przy ścieżce gdy się ściemnia i policzyć ilu rowerzystów ma lampki a ilu nie.
W 3-mieście rowerzystów na scieżkach jest coraz więcej i jest coraz niebezpieczniej. Dwa lata temu w oklicach 15.00 na głównych ścieżkach był luzik teraz jest tłoczno.
" .... mogą, nawet z boku. Ale po chodniku, bo to w końcu piesi są... (w rozumieniu naszego prawa ;) .... "
Mają przywilej jazdy z opiekunem po chodniku nie oznacza to jednak że są pieszymi w rozumieniu prawa.
>> .... tak, np ci, którzy projektują, budują i zatwierdzają do użytku >> takie drogi rowerowe :)
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5355111757791726450
> Jeśli jedzie się z rozsądną dostosowaną do warunków prędkością i > patrzy się przed siebie przewidując co może zdarzyć się na drodze > to nie ma problemu.
mhm, czyli może na środku jezdni też stawiajmy słupy, będzie bezpieczniej! Że też inżynierowie na takie pomysły nie wpadli, tylko testują je wyłącznie na rowerzystach...
> Mają przywilej jazdy z opiekunem po chodniku
nie przywilej, tylko obowiązek
> nie oznacza to jednak że są pieszymi w rozumieniu prawa.
czy byłbyś tak miły i dokształcił się w tym temacie odrobinę? Nie kosztuje to wiele wysiłku, wszystko w temacie jest zapisane na samym początku stosownej ustawy, którą wypadałoby znać poruszając się po drogach
pozdr
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5355111757791726450
> Jeśli jedzie się z rozsądną dostosowaną do warunków prędkością i > patrzy się przed siebie przewidując co może zdarzyć się na drodze > to nie ma problemu.
mhm, czyli może na środku jezdni też stawiajmy słupy, będzie bezpieczniej! Że też inżynierowie na takie pomysły nie wpadli, tylko testują je wyłącznie na rowerzystach...
> Mają przywilej jazdy z opiekunem po chodniku
nie przywilej, tylko obowiązek
> nie oznacza to jednak że są pieszymi w rozumieniu prawa.
czy byłbyś tak miły i dokształcił się w tym temacie odrobinę? Nie kosztuje to wiele wysiłku, wszystko w temacie jest zapisane na samym początku stosownej ustawy, którą wypadałoby znać poruszając się po drogach
pozdr
".... mhm, czyli może na środku jezdni też stawiajmy słupy, będzie bezpieczniej! Że też inżynierowie na takie pomysły nie wpadli, tylko testują je wyłącznie na rowerzystach.... "
Nie popadajmy w samouwielbienie nie tylko na rowerzystach
http://patrz.pl/zdjecia/drzewo-w-drodze
Prosze bardzo dokształciłem się
"...Za pieszgo uważa się ...... osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej...."
I teraz mamy mały problem z określeniem kto jest dorosły.
Ale mamy też pewność że 5 letnie dziecko na rowerze z 13 letnim bratem juz nie jest pieszym.
Nie popadajmy w samouwielbienie nie tylko na rowerzystach
http://patrz.pl/zdjecia/drzewo-w-drodze
Prosze bardzo dokształciłem się
"...Za pieszgo uważa się ...... osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej...."
I teraz mamy mały problem z określeniem kto jest dorosły.
Ale mamy też pewność że 5 letnie dziecko na rowerze z 13 letnim bratem juz nie jest pieszym.
A ja bardzo proszę tzw."rasowych' rowerzystów na super rowerach i w super ubraniach,żeby nie zasuwali na ścieżkach rowerowych,miejskich, wykostkowanych, tylko pojechali sobie do lasu.Jeżdżę z moim siostrzeńcem po tychże ścieżkach,dziecko umie jeżdzić na 2 kołach,trzyma się prawej strony,jedzie przepisowo,a i tak spotykają nas pogardliwe prychnięcia i owiewa pęd tych"prawdziwych",którzy jeżdżą w tę i z powrotem po ścieżkach nie wiem po co.Chyba dla nich to żadna przyjemność,a zagrożeniem są sporym dla tych mniejszych i nie tak szybkich.Zwłaszcza jak wyprzedzają.
"Prawdziwy rowerzysta" pisany w cudzysłowie i z przekąsem to gość z wypasionym sprzętem,(ROWEROWYM),który chyba nie za bardzo wie,co z nim robić.Pojawia się w najruchliwszych miejscach w mieście,strofuje szarych i powolnych użytkowników ścieżek rowerowych,
wygłasza jedynie słuszne poglądy na temat jazdy no i pruje po miejskich ścieżkach rowerowych strasząc amatorów i małoletnich.Parę razy spotkałam już takie egzemplarze(sami nazwali się "prawdziwi rowerzyści")
Jak dla mnie to palanty.I stąd mój apel:palanty do lasu!!!!
wygłasza jedynie słuszne poglądy na temat jazdy no i pruje po miejskich ścieżkach rowerowych strasząc amatorów i małoletnich.Parę razy spotkałam już takie egzemplarze(sami nazwali się "prawdziwi rowerzyści")
Jak dla mnie to palanty.I stąd mój apel:palanty do lasu!!!!
Droga Marto chciałbym Ci zwrócić uwagę na kilka kwestii:
1. W mieście mamy drogi rowerowe, ścieżki są w lesie i tam sugeruję udać się na spacery. Droga służy do komunikacji.
2. Domyślam się, że siostrzeniec nie skończył 10 lat i nie wyrobił karty rowerowej, zatem nie ma prawa poruszać się po drodze dla rowerów.
1. W mieście mamy drogi rowerowe, ścieżki są w lesie i tam sugeruję udać się na spacery. Droga służy do komunikacji.
2. Domyślam się, że siostrzeniec nie skończył 10 lat i nie wyrobił karty rowerowej, zatem nie ma prawa poruszać się po drodze dla rowerów.
Rzecz w tym, że wielu rowerzystów nie widzi analogii do poruszania się samochodem, w którym do dyspozycji są 3 lusterka. I z tych 3 lusterek się non stop korzysta, aby być swiadomym, co się aktualnie wokół prowadzonego samochodu dzieje. Większość rowerzystów zdaje się mieć rzeczywistość tylko i wyłącznie przed sobą. Bardzo rzadko zdarza mi się widzieć rowerzystę odwracającego się do tyłu. Oczywiście chwała tym, którzy jeżdzą z lusterkami. A przecież nic nie kosztuje zerknąc co kilkadziesiąt metrów w tył - chociażby tylko po to, aby być przygotowanym, że za parę chwil wyprzedzi nas ktoś jadący 3x szybciej niż my. Nie trzeba zjeżdzać na trawnik, ale świadomość bycia wyprzedzanym przez inny rower pozwoliłaby uniknąć wpisów tutaj niektórym.
Druga sprawa to rowerzyści przecinający jezdnie podporządkowane dochodzące do głównych, którzy nawet nie zwalniają, a i nierzadko w ogóle się nie rozglądają, czy ktoś nie ma ochoty wziąść ich na maskę. Jako kierowca nie mam takiej ochoty, ale obserwując poczynania niektórych rowerzystów (z perspektywy ścieżki rowerowej), nie wiem, czy mi się któryś kiedyś do maski nie prztuli.
Pozdrawiam.
Druga sprawa to rowerzyści przecinający jezdnie podporządkowane dochodzące do głównych, którzy nawet nie zwalniają, a i nierzadko w ogóle się nie rozglądają, czy ktoś nie ma ochoty wziąść ich na maskę. Jako kierowca nie mam takiej ochoty, ale obserwując poczynania niektórych rowerzystów (z perspektywy ścieżki rowerowej), nie wiem, czy mi się któryś kiedyś do maski nie prztuli.
Pozdrawiam.
Tak, można Was spotkać jak tamujecie ruch na spacerowej lub innej ulicy.... nie potraficie trzech znaków drogowych nauczyć się na pamięć. Znacie swoja wartość?....to znaczy że uzytkownicy ścieżek rowerowych jej nie znają albo jej nie mają?
Chyba coś nie bardzo się zrozumieliśmy.
Nic mi do "śmieszek rowerowych" tam to spacerniak mama +tata+piesek,acha zapomnialbym z dzieckiem na rowerku i to jest Wlaściwe!!
Na Spacerowej tylko szaleńcy jeżdżą rowerem....Ja i tych których znam (a jest Rasowych niemalo) wolimy alternatywne trasy do Spacerowej ,bo są takowe.
Co do Wartości własnej "ścieżkowców".
Mają to co mają ,czyli namiastkę -Drogi Rowerowej.Niebezpiecznego miejsca do jazdy na Rowerze . Porównując takie "ściezki" z podobnymi w innych krajach Europy ,to Nie Ma Porównania !!
Nasze są lepsze dla NFZ -u bez nich nie wykonałby zalożonego Planu.
A znaków to po kilkanaście znamy i pisać i liczyć do 3-ch potrafimy .
Rasowi (nie "śmieszkowi") rowerzyści.
Pozdrower:)
Chyba coś nie bardzo się zrozumieliśmy.
Nic mi do "śmieszek rowerowych" tam to spacerniak mama +tata+piesek,acha zapomnialbym z dzieckiem na rowerku i to jest Wlaściwe!!
Na Spacerowej tylko szaleńcy jeżdżą rowerem....Ja i tych których znam (a jest Rasowych niemalo) wolimy alternatywne trasy do Spacerowej ,bo są takowe.
Co do Wartości własnej "ścieżkowców".
Mają to co mają ,czyli namiastkę -Drogi Rowerowej.Niebezpiecznego miejsca do jazdy na Rowerze . Porównując takie "ściezki" z podobnymi w innych krajach Europy ,to Nie Ma Porównania !!
Nasze są lepsze dla NFZ -u bez nich nie wykonałby zalożonego Planu.
A znaków to po kilkanaście znamy i pisać i liczyć do 3-ch potrafimy .
Rasowi (nie "śmieszkowi") rowerzyści.
Pozdrower:)
Drogi zekker
Pierwsze słyszę,żeby 8 - letnie dziecko umiejące jeżdzić na rowerze,używające kasku i jeżdżące przepisowo potrzebowało karty rowerowej,żeby przejechać ścieżką rowerową z Sopotu do Brzeżna.Jestem pewna,że Straż Miejska wlepiałaby mandat za mandatem,gdyby tak było.Poza tym mylisz się:ścieżki rowerowe służą również do rekreacji,nie tylko do komunikacji.Do lasu jeżdzimy,owszem,ale czasem również lubimy pojeżdzić nad morzem i chcielibyśmy,aby był to kulturalny przejazd,a nie walka z pseudo - rowerzystami.
Do innych
Oczywiście,że wiem,że prawdziwy rowerzysta nie jeżdzi ścieżką dla rowerów - dlatego napisałam w cudzysłowie i z przekąsem.Tych prawdziwych oprócz umiejętności można tez poznać po kulturze.Znam wielu rowerzystów z pasja i zamiłowaniem i żaden nie powie do kobiety z dzieckiem na rowerze"sp...dalaj z tym bachorem,tu jeżdżą prawdziwi rowerzyści"A taką właśnie wypowiedż niedawno usłyszałam i dlatego piszę.Tych prawdziwych podziwiam(chciałabym do nich dołączyć,ale kondycja nie ta),ci pseudo mnie wkurzają,bo stwarzają zagrożenie.I tyle.
Pierwsze słyszę,żeby 8 - letnie dziecko umiejące jeżdzić na rowerze,używające kasku i jeżdżące przepisowo potrzebowało karty rowerowej,żeby przejechać ścieżką rowerową z Sopotu do Brzeżna.Jestem pewna,że Straż Miejska wlepiałaby mandat za mandatem,gdyby tak było.Poza tym mylisz się:ścieżki rowerowe służą również do rekreacji,nie tylko do komunikacji.Do lasu jeżdzimy,owszem,ale czasem również lubimy pojeżdzić nad morzem i chcielibyśmy,aby był to kulturalny przejazd,a nie walka z pseudo - rowerzystami.
Do innych
Oczywiście,że wiem,że prawdziwy rowerzysta nie jeżdzi ścieżką dla rowerów - dlatego napisałam w cudzysłowie i z przekąsem.Tych prawdziwych oprócz umiejętności można tez poznać po kulturze.Znam wielu rowerzystów z pasja i zamiłowaniem i żaden nie powie do kobiety z dzieckiem na rowerze"sp...dalaj z tym bachorem,tu jeżdżą prawdziwi rowerzyści"A taką właśnie wypowiedż niedawno usłyszałam i dlatego piszę.Tych prawdziwych podziwiam(chciałabym do nich dołączyć,ale kondycja nie ta),ci pseudo mnie wkurzają,bo stwarzają zagrożenie.I tyle.
no na wakacjach mialem "przyjemnosc" jezdzic 2 czy 3 razy sciezka brzezno- sopot.
No comment co tam sie kurde dzieje..
Taki sam syf jest na polskich drogach jak i na sciezkach rowerowych, tyle ze pojazdy inne, jednak ludzie sa Ci sami..dac takiemu debilowi samochod zamiast roweru i bedziemy mieli PRAWDZIWEGO kierowce.
Nawiasem mowiac, taki podzial na: Prawdziwych Rowerzystow i Nieprawdziwych jest bezsensu...proponuje podział na: Poj** z komplexami i Normalnych..ewentualnie Poj** udajacych normalnych :)
No comment co tam sie kurde dzieje..
Taki sam syf jest na polskich drogach jak i na sciezkach rowerowych, tyle ze pojazdy inne, jednak ludzie sa Ci sami..dac takiemu debilowi samochod zamiast roweru i bedziemy mieli PRAWDZIWEGO kierowce.
Nawiasem mowiac, taki podzial na: Prawdziwych Rowerzystow i Nieprawdziwych jest bezsensu...proponuje podział na: Poj** z komplexami i Normalnych..ewentualnie Poj** udajacych normalnych :)
Drogi śmierci?.....chyba Wam się ludzie coś pomyliło....raz tylko widziałem jak prawie doszło do zderzenia koło opery bałtyckiej, bo mała dziewczynka jechała lewa stroną a za zakrętu wyskoczył "kolarz" z "gów#@$&mi" hamulcami.
A poza tym jest bezpiecznie....faktycznie większości przydałby się kurs z zasad ruchu.....ale jak sam masz głowę na karku to można czasem pomyśleć za kogoś i jest ok. A jeżeli chodzi o małe dzieci no to sorry, ale to nie jest plac zabaw, że można je puścić samopas.
a jeżeli chodzi o karty rowerowe to nie ma już takiego obowiązku.
A poza tym jest bezpiecznie....faktycznie większości przydałby się kurs z zasad ruchu.....ale jak sam masz głowę na karku to można czasem pomyśleć za kogoś i jest ok. A jeżeli chodzi o małe dzieci no to sorry, ale to nie jest plac zabaw, że można je puścić samopas.
a jeżeli chodzi o karty rowerowe to nie ma już takiego obowiązku.
???? - sądzisz że na ścieżce nad morzem jest bezpiecznie?
Prosty przykład:
Jadę sobie ze spokojną prędkością (pewnie coś koło 20km/h) po ścieżce. Nagle - smycz rozciągnięta na całą szerokość ścieżki, Pani stoi na chodniku a pies s****na trawie (oczywiście - "prawie byś mi gówniarzu psa rozjechał!"). Czy to jest bezpieczne?
Jadę sobie ze spokojną prędkością (pewnie coś koło 20km/h) po ścieżce. I nagle co na nią wjeżdża? Samochód... czy to jest bezpieczne?
Czy dzieci które ledwo się utrzymują na rowerze, jeżdżąc po ścieżce - są bezpieczne?
"raz tylko widziałem jak prawie doszło do zderzenia koło opery bałtyckiej, bo mała dziewczynka jechała lewa stroną a za zakrętu wyskoczył "kolarz" z "gów#@$&mi" hamulcami"
No popatrz. Czy to jest bezpieczne? Ty widziałeś to raz, inni - kilka razy...
Prosty przykład:
Jadę sobie ze spokojną prędkością (pewnie coś koło 20km/h) po ścieżce. Nagle - smycz rozciągnięta na całą szerokość ścieżki, Pani stoi na chodniku a pies s****na trawie (oczywiście - "prawie byś mi gówniarzu psa rozjechał!"). Czy to jest bezpieczne?
Jadę sobie ze spokojną prędkością (pewnie coś koło 20km/h) po ścieżce. I nagle co na nią wjeżdża? Samochód... czy to jest bezpieczne?
Czy dzieci które ledwo się utrzymują na rowerze, jeżdżąc po ścieżce - są bezpieczne?
"raz tylko widziałem jak prawie doszło do zderzenia koło opery bałtyckiej, bo mała dziewczynka jechała lewa stroną a za zakrętu wyskoczył "kolarz" z "gów#@$&mi" hamulcami"
No popatrz. Czy to jest bezpieczne? Ty widziałeś to raz, inni - kilka razy...
Pewnie, że jest...a ścieżka to nie autostrada, jak wielu sobie to wyobraża.
ad. 1 Czy ta samycz nagle wyrosła na ścieżce?...pewnie było ja widać z daleka....można ja wyminąć albo spróbować przejechać po woli....a jak wtedy właściciel coś będzie "brzdękał", no to wtedy można wcząć konwersację....aczkolwiek ja preferuję postawę w tym przypadku: ma to (ciebie) w du#$#ie i jadę dalej.
ad. 2 samochód wjeżdża....czy wjechał Ci nagle?...czy to był może przejazd przez dogę?....czy próbował zaparkować?....można zawsze zwolnić a nie mp3 na uszach.
ad. 3 Jak widzisz dziecko na rowerze przed sobą?....to zakładasz, że będzie sobie jachało prostą przy prawej krawędzi?...ja zawsze zwalniam i staram się, żeby je bezpiecznie wyminąć....żeby nic mu się nie stało przez to, ze ja muszę jechać 20km/h
Jak wcześniej sam pomyślisz i postarasz się przewidzieć zachowanie innych to na pewno nie będziesz mniej obserwować niebezpiecznych sytuacji ze swoim udziałem......a inni to już raczej nie Twój problem....niech się inni martwią.
Nie jeżdże dużo i zwykle jest to traska scieżką rowerowa z Gdańska do Sopotu....i jak człowiek chce to wcale nie musi być niebezpiecznie.
ad. 1 Czy ta samycz nagle wyrosła na ścieżce?...pewnie było ja widać z daleka....można ja wyminąć albo spróbować przejechać po woli....a jak wtedy właściciel coś będzie "brzdękał", no to wtedy można wcząć konwersację....aczkolwiek ja preferuję postawę w tym przypadku: ma to (ciebie) w du#$#ie i jadę dalej.
ad. 2 samochód wjeżdża....czy wjechał Ci nagle?...czy to był może przejazd przez dogę?....czy próbował zaparkować?....można zawsze zwolnić a nie mp3 na uszach.
ad. 3 Jak widzisz dziecko na rowerze przed sobą?....to zakładasz, że będzie sobie jachało prostą przy prawej krawędzi?...ja zawsze zwalniam i staram się, żeby je bezpiecznie wyminąć....żeby nic mu się nie stało przez to, ze ja muszę jechać 20km/h
Jak wcześniej sam pomyślisz i postarasz się przewidzieć zachowanie innych to na pewno nie będziesz mniej obserwować niebezpiecznych sytuacji ze swoim udziałem......a inni to już raczej nie Twój problem....niech się inni martwią.
Nie jeżdże dużo i zwykle jest to traska scieżką rowerowa z Gdańska do Sopotu....i jak człowiek chce to wcale nie musi być niebezpiecznie.
Pewnie. Równie dobrze możesz pisać poszkodowanym po tsunami "trzeba było przewidzieć że kiedyś to nadejdzie, przeciez to niedaleko obszaru sejsmicznego"...
ad.ad.1 Tak, widać z daleka cienką na kilka mm smycz... ja niesety tak dobrego wzroku nie mam - zwłaszcza że ZWYKLE się nie spodziewam takiej sytuacji. Wyminąć? Mądre. Po czym? Przez drzewo czy chodnikiem?
ad.ad.2 Tak, wyjechał nagle. Nie, to nie był żaden przejazd przez drogę, nie mam pojęcia co kierowca robił jadąc po ścieżce. MP3 na uszach nie mam. Zwolnić? Droga dla rowerów, ja mam pierszeństwo i zwalniać nie będę (tak mógłbym powiedzieć - co innego że już się kilku przeciskało obok samochodu i i tak bym nie przejechał)
ad.ad.3 "przez to że ja muszę jechać 20km/h" - a co to, to taka duża prędkość? Przecież to szybszy bieg... Jak chce Ci się co chwilę hamować, to proszę bardzo (tzn. ja zwykle zwalniam, ale niechętnie) - ja lubię jechać w miarę stałym rytmem. A nawet jeśli... co da zwolnienie jeśli nagle Ci dziecko się przewróci pod koło (nawet z prędością 10km/h). Takie trzeba omijać SZEROKIM łukiem - i nie mów mi że Ci to nie sprawia problemów.
Pewnie, jak człowiek chce, to nie musi być niebezpiecznie. Tyle że ja jeżdżę po to, żeby rozkoszować się pięknem jeżdżenia samego w sobie - a nie unikania niebezpieczeństw.
ad.ad.1 Tak, widać z daleka cienką na kilka mm smycz... ja niesety tak dobrego wzroku nie mam - zwłaszcza że ZWYKLE się nie spodziewam takiej sytuacji. Wyminąć? Mądre. Po czym? Przez drzewo czy chodnikiem?
ad.ad.2 Tak, wyjechał nagle. Nie, to nie był żaden przejazd przez drogę, nie mam pojęcia co kierowca robił jadąc po ścieżce. MP3 na uszach nie mam. Zwolnić? Droga dla rowerów, ja mam pierszeństwo i zwalniać nie będę (tak mógłbym powiedzieć - co innego że już się kilku przeciskało obok samochodu i i tak bym nie przejechał)
ad.ad.3 "przez to że ja muszę jechać 20km/h" - a co to, to taka duża prędkość? Przecież to szybszy bieg... Jak chce Ci się co chwilę hamować, to proszę bardzo (tzn. ja zwykle zwalniam, ale niechętnie) - ja lubię jechać w miarę stałym rytmem. A nawet jeśli... co da zwolnienie jeśli nagle Ci dziecko się przewróci pod koło (nawet z prędością 10km/h). Takie trzeba omijać SZEROKIM łukiem - i nie mów mi że Ci to nie sprawia problemów.
Pewnie, jak człowiek chce, to nie musi być niebezpiecznie. Tyle że ja jeżdżę po to, żeby rozkoszować się pięknem jeżdżenia samego w sobie - a nie unikania niebezpieczeństw.
A prawdę mówiąc, to wszystko zprowadza się do jednego:
do kiepskiego umiejscowienia ścieżek. Logiczne że gdy po prostu UTNIE się część chodnika, to pieszy nie zawsze będzie szanował czerwony kolor drogi dla rowerów (ba! żeby tylko czerwony. Gdzieś widziałem czerwony chodnik, a szarą drogę...).
Pewnie powiesz że piesi na ścieżce to też nie problem... cóż, ja nie widzę przyjemności w jeżdżeniu z v ponizej 5km/h...
aaa, i pamiętaj że w powyższych postach dałem tylko PRZYKŁADY niektórych zachowań - jest takich dużo więcej. Nie trzeba daleko szukać.
do kiepskiego umiejscowienia ścieżek. Logiczne że gdy po prostu UTNIE się część chodnika, to pieszy nie zawsze będzie szanował czerwony kolor drogi dla rowerów (ba! żeby tylko czerwony. Gdzieś widziałem czerwony chodnik, a szarą drogę...).
Pewnie powiesz że piesi na ścieżce to też nie problem... cóż, ja nie widzę przyjemności w jeżdżeniu z v ponizej 5km/h...
aaa, i pamiętaj że w powyższych postach dałem tylko PRZYKŁADY niektórych zachowań - jest takich dużo więcej. Nie trzeba daleko szukać.
Pewnie, że przykłady można mnożyć w nieskończoność.....ale nie zapominaj, przejażdżka to ma być rekreacja....a nie walka z otoczeniem.
Tak, powiem że to nie problem...odnoszę się do ścieżki gdańsk do sopotu ...z małymi przerwami jest oddzielona od chodnika dla pieszych.
Faktem jest że są sciezki łączone...gdzie moze się zdarzyć piesi wchodzą na nią czasem świadomie czasem nie...ale nie jest tak, że cały czas tam są, chodzą w tę i spowrotem i faktycznie nie można przejechać.
Z całą pewnością większym zagrożeniem są inni rowerzyści...mi najbardziej rzuca się w oczy przejeżdżanie na czerwonym....no ale cóż, może innym się spieszy a tylko ja tam jadę rekreacyjnie bez konkretnego celu.
Tak, powiem że to nie problem...odnoszę się do ścieżki gdańsk do sopotu ...z małymi przerwami jest oddzielona od chodnika dla pieszych.
Faktem jest że są sciezki łączone...gdzie moze się zdarzyć piesi wchodzą na nią czasem świadomie czasem nie...ale nie jest tak, że cały czas tam są, chodzą w tę i spowrotem i faktycznie nie można przejechać.
Z całą pewnością większym zagrożeniem są inni rowerzyści...mi najbardziej rzuca się w oczy przejeżdżanie na czerwonym....no ale cóż, może innym się spieszy a tylko ja tam jadę rekreacyjnie bez konkretnego celu.
Dziecko 8 letnie nie może mieć karty, więc faktycznie nie potrzebuje ;)
Wcześniej trochę się pomyliłem, dziecko poniżej 10 lat może się poruszać po drogach, ale wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.
Chciałbym czasami żeby SM tak chętnie rozdawała mandaty. Rolkarze, nieoświetleni itp...
O ile trasa nadmorska, to faktycznie głównie rekreacja (chociaż jest to najszybsza droga do Sopotu i Gdyni), ale w mieście, to głównie komunikacja. Nie za bardzo wyobrażam sobie spacerek wzdłuż Grunwaldzkiej, czy Legionów.
Czuję się rowerzystą z pasją i zamiłowaniem, można powiedzieć, że jestem prawdziwym cyklistą. Mimo to korzystam z dróg rowerowych, więc jestem tym pseudo? ;)
Wcześniej trochę się pomyliłem, dziecko poniżej 10 lat może się poruszać po drogach, ale wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.
Chciałbym czasami żeby SM tak chętnie rozdawała mandaty. Rolkarze, nieoświetleni itp...
O ile trasa nadmorska, to faktycznie głównie rekreacja (chociaż jest to najszybsza droga do Sopotu i Gdyni), ale w mieście, to głównie komunikacja. Nie za bardzo wyobrażam sobie spacerek wzdłuż Grunwaldzkiej, czy Legionów.
Czuję się rowerzystą z pasją i zamiłowaniem, można powiedzieć, że jestem prawdziwym cyklistą. Mimo to korzystam z dróg rowerowych, więc jestem tym pseudo? ;)
Widzę temat ładnie się rozwinął chociaż pierszy post wyglądał na prowokację.
Ruch na ścieżkach rowerowych bardzo się zwiększył przez ostatnie lata i w sezonie główne trasy po południu są zatłoczone tak że często jedzie się wolno i gęsiego.
Nieunikniona jest więc większa liczba wypadków z udziałem dwóch rowerzystów. Kazdy kto dużo jeździ po ścieżkach wie że kretynów na rowerach nie brakuje.
Oczywiście można tu się przekonywać że ktos tu jest lepszym rowerzystą od innych ale z pewnością kto jedzie szybciej ten ma większe szanse na wypadek.
Od czasu gdy kilka lat temu przejeźdżając rowerem przez przejście na zielonym kobieta skręcająca na strzałce chciała mnie rozjechać i ratując się rozwaliłem sobie koło stwierdziełm ze mi sie to nie opłaca i aktualnie przeprowadzam rower po pasach i staram się przestrzegać innych przepisów. Nie mam ambicji zostania pseudo kolarzem, wolę dojechać 10 min później niż prowadzić godzinę rower z rozwalonym kołem, a nadmiaru energi pozbywam sie na siłowni.
Jak już napisałem staram się przestrzegać przepisów ale z pewnością gdzy mój 6 letni syn będzie chciał jechać ścieżką rowerową to nią pojedzie. Niezaleznie od tego czy ktoś będzie się upierał że jest to droga rowerowa, a nie sciezka i że mój syn według prawa jest pieszym.
Ruch na ścieżkach rowerowych bardzo się zwiększył przez ostatnie lata i w sezonie główne trasy po południu są zatłoczone tak że często jedzie się wolno i gęsiego.
Nieunikniona jest więc większa liczba wypadków z udziałem dwóch rowerzystów. Kazdy kto dużo jeździ po ścieżkach wie że kretynów na rowerach nie brakuje.
Oczywiście można tu się przekonywać że ktos tu jest lepszym rowerzystą od innych ale z pewnością kto jedzie szybciej ten ma większe szanse na wypadek.
Od czasu gdy kilka lat temu przejeźdżając rowerem przez przejście na zielonym kobieta skręcająca na strzałce chciała mnie rozjechać i ratując się rozwaliłem sobie koło stwierdziełm ze mi sie to nie opłaca i aktualnie przeprowadzam rower po pasach i staram się przestrzegać innych przepisów. Nie mam ambicji zostania pseudo kolarzem, wolę dojechać 10 min później niż prowadzić godzinę rower z rozwalonym kołem, a nadmiaru energi pozbywam sie na siłowni.
Jak już napisałem staram się przestrzegać przepisów ale z pewnością gdzy mój 6 letni syn będzie chciał jechać ścieżką rowerową to nią pojedzie. Niezaleznie od tego czy ktoś będzie się upierał że jest to droga rowerowa, a nie sciezka i że mój syn według prawa jest pieszym.
i ja się doŁączam!!! Ścieżka rowerowa nie jest drogą prywatną i każdy może sobie po niej jeździć!!!Nawet dzieci....a jak komuś przeszkadza, że ktoś jedzie za wolno to zapraszam na ulice.....Piszecie o kierowcach aut, którzy zachowują zbyt maŁe odlegŁości przy wyprzedzaniu a niektórzy z Was jak się zachowują na ścieżce rowerowej???wyprzedzają na zwężeniach na trzeciego, nawet na wysokości hestii!!!Bezmózgi!!!Ostatnio moja 15 letnia córka zatrzymaŁa się na stopie, żeby przepuścić panią z wózkiem....pędzący za nią i próbujący wyprzedzić na przejściu dla pieszych pan rowerzysta oczywiście nie zdążyŁ zahamować, wepchnąŁ ją na drzewo i coooo....miaŁ pretensje, że zatrzymaŁa się...na STOPIE.Nawet nie usŁyszaŁa, przepraszam...Dobrze, że miaŁa kask bo nie wiem jak by się to skończyŁo. Apeluję o wykorzystywanie swojego mózgu podczas jazdy a nie tylko pary w nogach do pedaŁowania i języka do obrażania!!!
"i ja się doŁączam!!! Ścieżka rowerowa nie jest drogą prywatną i każdy może sobie po niej jeździć!!!Nawet dzieci....a jak komuś przeszkadza, że ktoś jedzie za wolno to zapraszam na ulice....."
Za to jeśli komuś przeszkadza, że ktoś jeździ za szybko, to zapraszam na chodnik lub do lasu...
Nie wrzucaj wszystkich rowerzystów do jednego worka. Nie każdy rowerzysta tak śmiga, nie każdy nie wyhamuje.
Za to jeśli komuś przeszkadza, że ktoś jeździ za szybko, to zapraszam na chodnik lub do lasu...
Nie wrzucaj wszystkich rowerzystów do jednego worka. Nie każdy rowerzysta tak śmiga, nie każdy nie wyhamuje.
Toż to nie żadne "Drogi Rowerowe" !!
To tylko ścieżki rowerowo-spacerowe, nawet nie alejki!!
Dyskusja o tym czy spacerować na rowerku z przyzwoitą prędkością spacerową np. 10 km/h w-g mnie jest bezsensowna.
Dla wszystkich Normalnych ,małych i Dużych tam do spacerów jest odpowiednie miejsce.
A jak mówi się "Rowerzyści " to Wszyscy na rowerach , tylko niektórzy "przeciętni inaczej" chcą się czymś wyróżnić: prędkością na 25km/h na 200m....i oni ci "przeciętni" powini tam Nie Jeżdzić!!
Dla Nich jest Las , szosa i Maratony .Niech tam próbują swych sił. Pewno z mizernym skutkiem. Ale cóż szpanerstwo jest w modzie....
To tylko ścieżki rowerowo-spacerowe, nawet nie alejki!!
Dyskusja o tym czy spacerować na rowerku z przyzwoitą prędkością spacerową np. 10 km/h w-g mnie jest bezsensowna.
Dla wszystkich Normalnych ,małych i Dużych tam do spacerów jest odpowiednie miejsce.
A jak mówi się "Rowerzyści " to Wszyscy na rowerach , tylko niektórzy "przeciętni inaczej" chcą się czymś wyróżnić: prędkością na 25km/h na 200m....i oni ci "przeciętni" powini tam Nie Jeżdzić!!
Dla Nich jest Las , szosa i Maratony .Niech tam próbują swych sił. Pewno z mizernym skutkiem. Ale cóż szpanerstwo jest w modzie....
94 napisał "szpanerstwo jest teraz w modzie"
- każdy mierzy innych wg siebie
- startujący w maratonach nie kierują się modą jak Ty
-
A tak w ogóle to do czego sprowadziła się ta cała dyskusja ?
Chodziło chyba o to aby rowerzyści i piesi nie utrudniali sobie życia.
Wszyscy wiemy jak to wygląda i nie podejrzewam aby Ci którzy jeżdżą jak wariaci nawet tu nie zajrzeli.
Pozdrawiam !
Szerokiej drogi/ścieżki !
- każdy mierzy innych wg siebie
- startujący w maratonach nie kierują się modą jak Ty
-
A tak w ogóle to do czego sprowadziła się ta cała dyskusja ?
Chodziło chyba o to aby rowerzyści i piesi nie utrudniali sobie życia.
Wszyscy wiemy jak to wygląda i nie podejrzewam aby Ci którzy jeżdżą jak wariaci nawet tu nie zajrzeli.
Pozdrawiam !
Szerokiej drogi/ścieżki !
grubo, grubo poszuflatkowaliscie Nas.. Lanserzy sa, byli i beda i to oni stwarzaja zagrozenie na swoich wyczesanych maszynach, co prawda tez mam dobra maszyne ale okielznalem ja juz dawno i przyznam sie bez bicia zap... po sciezkach ile mam sily w nogach ale nie zapominam o bezpieczenstwie swoim i innych.. Pozatym mialem juz kilka mniej i bardziej powaznych wypadkow wiec wiem co to Ostroznosc..
Przeważnie sprowadza się do przepychanek, kto mocniej utrudnia innym ;)
Nie tylko rowerzyści-piesi, przecież to nie jedyni uczestnicy ruchu.
Miejscami przydałyby się szersze. Dzisiaj na Hallera troszkę się przyblokowało. Ja w stronę Wrzeszcza, z naprzeciwka inny rowerzyści i pieszy idący lewą stroną. Zaczyna się tam korkować ;)
A jak jesteśmy przy interakcji pieszy-rower na wspólnym trakcie. Czy pieszy powinien iść lewą stroną jak po szosie bez chodnika? Według mnie tak, bo idąc widzę jak na mnie jadą z naprzeciwka, a ci z tyłu mają wolną drogę.
Nie tylko rowerzyści-piesi, przecież to nie jedyni uczestnicy ruchu.
Miejscami przydałyby się szersze. Dzisiaj na Hallera troszkę się przyblokowało. Ja w stronę Wrzeszcza, z naprzeciwka inny rowerzyści i pieszy idący lewą stroną. Zaczyna się tam korkować ;)
A jak jesteśmy przy interakcji pieszy-rower na wspólnym trakcie. Czy pieszy powinien iść lewą stroną jak po szosie bez chodnika? Według mnie tak, bo idąc widzę jak na mnie jadą z naprzeciwka, a ci z tyłu mają wolną drogę.