Widok
Otrivin w ciąży
Dzieczyny, czy któraś z Was musiała brać przez całą ciążę Otrivin i nie zaszkodziło to dziecku? Ja mam krzywą przegrodę i od kilku lat regularnie stosuję Otrivin 3 razy dziennie po 1 psiknięciu-inaczej bym się udusiła, szczególnie w nocy. Sólm morska wogóle nie pomaga a zabieg w moim przypadku nie przyniósłby zbytniej poprawy. Teraz skończyłam 7 tc i zaczęłam 8 tc. Maluszek jest idealnej wielkości, serduszko mu bije i odpukać nic się nie dzieje. W necie krążą różne teksty o ksylometazolinie, którą zawiera Otrivin. Jedni mówią, że te krople są mneij szkodliwe niż bezdech czy niedotlenienie matki w nocy z powodu zatkanego nosa, inni, że może szkodzić płodowi... Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
spróbuj może łagodniejsze np. nasivin- to jest dla małych dzieci.
Już wam tłumaczę tak jak mi wytłumaczył to laryngolog. Mam tak krzywą przegrodę, że jedna dziurka jest prawie niedrożna a że organizm dąży do symetrii, to błona śluzowa drugiej dziurki jest tak obrzęknięta, że też prawie nie przepuszcza powietrza dlatego muszę stosować krople. Też bym chciała się od nich uwolnić ale jak tylko zapomnę ich wziąć wieczorem, to budzę się z bezdechem i koszmarami o duszeniu się! byłam wczoraj u mojej lekarki i zupełnie wyleciało mi to z głowy. Nic, spróbuję ten Nasivin. Mam tylko nadzieję, że za bardzo nie zaszkodziłam dziecku.
No tak, ale z drugiej strony w wykazie leków Nasivin jest w tej samej grupie co Otrivin i Acatar...a Acatar jest ponoc najbardziej odradzany z popularnych leków. No nic. Myslalam, ze moze ktoras z was musiala brac Otrivin bo bylam ciekawa czy jednak ma on jakis wplyw na dziecko czy tylko na sluzowke. Co smieszne, wyczytalam, ze ksylometazolina ma dzialanie ogolnousrojowe tylko jak zostanie połknięta (bo np splywa po gardle)... Nic,zadzwonie do lekarki i zobaczymy co powie.
Haniu
dokladnie Cie rozumiem, mam ten sam problem jestem w drugiej ciazy w 30 tyg. i od samego poczatku ciazy mam totalnie zatkany nos , stosowalam wszystkie dostepne (lagodniejsze )srodki ktore nie dawaly zadnej poprawy i tak caly czas jade na Otrivin .I nie zrozumie tego nikt kto ma odetkany nos.w dzien jeszcze mozna wytrzymac i meczyc sie oddychajac buzia ale w nocy gdybym sobie nie psiknela to bym sie poprostu udusila :-(
Z dzidzia jest wszystko ok
Mnie tez juz strasznie meczy ten stan ale nic innego nie przynosi mi ulgi- moj laryngolog twierdzi ,ze nie jest dobre stosowanie tych kropli przewlekle ale na dziecko nie powinno byc zadnego negatywnego wplywu
serdecznie Cie pozdrawiam
aska
dokladnie Cie rozumiem, mam ten sam problem jestem w drugiej ciazy w 30 tyg. i od samego poczatku ciazy mam totalnie zatkany nos , stosowalam wszystkie dostepne (lagodniejsze )srodki ktore nie dawaly zadnej poprawy i tak caly czas jade na Otrivin .I nie zrozumie tego nikt kto ma odetkany nos.w dzien jeszcze mozna wytrzymac i meczyc sie oddychajac buzia ale w nocy gdybym sobie nie psiknela to bym sie poprostu udusila :-(
Z dzidzia jest wszystko ok
Mnie tez juz strasznie meczy ten stan ale nic innego nie przynosi mi ulgi- moj laryngolog twierdzi ,ze nie jest dobre stosowanie tych kropli przewlekle ale na dziecko nie powinno byc zadnego negatywnego wplywu
serdecznie Cie pozdrawiam
aska
Ja też mam podobny problem, od paru lat jadę na Xylogelu, to też ksylometazolina, stosuję tylko na noc, bo inaczej nie mogę oddychać jak się położę. Jestem w 33 tyg., pytałam mojej ginekolog - powiedziała mi że najlepiej homeopatyczne, ale to zupełnie nie działa, więc pozwoliła mi pod warunkiem że mało i tylko na noc. Wszystkie badania są OK, dzidziuś bardzo ruchliwy, więc mam nadzieję, że nie ma to złego wpływu. Pozdrawiam :)
hej!
ja jestem teraz w 26. tyg i biore otrivin 0.05% (ten dla dzieci); nie bralam tylko przez 1 trym ale meczylam sie okropnie - mam to samo co Ty... wszyscy laryngolodzy mowili zeby nie brac i sprobowac homeopatii, oczywiscie nic nie dziala tak jak xylo; w koncu moja ciotka ktora jest ginem-poloznikiem powiedziala zebym brala ten slabszy i tylko na noc bo lepsze to niz zebym byla niedotleniona bo wtedy dziecko tez... biore wiec ale i tak sie stresuje ;) poki co z dzidzia wszystko super wiec moze rzeczywiscie xylo dziala glownie miejscowo... mam nadzieje :)
ja jestem teraz w 26. tyg i biore otrivin 0.05% (ten dla dzieci); nie bralam tylko przez 1 trym ale meczylam sie okropnie - mam to samo co Ty... wszyscy laryngolodzy mowili zeby nie brac i sprobowac homeopatii, oczywiscie nic nie dziala tak jak xylo; w koncu moja ciotka ktora jest ginem-poloznikiem powiedziala zebym brala ten slabszy i tylko na noc bo lepsze to niz zebym byla niedotleniona bo wtedy dziecko tez... biore wiec ale i tak sie stresuje ;) poki co z dzidzia wszystko super wiec moze rzeczywiscie xylo dziala glownie miejscowo... mam nadzieje :)
dokladnie, ja tez stosuje ten slabszy otrivin - 2-3 razy dziennie po jednym psiknieciu. Wszyscy elkarze z ktorymi rozmawialam, mowili ze:
1. jest to za mala dawka leku zeby dzialala na caly organizm. na dobra sprawe trzebaby bylo psiknac kroplami bezposrednio na sluzowke macicy.
2. niedotlenienie matki jest duzo grozniejsze dla dziecka niz stosowanie malej dawki xylometazoliny
3. leki homeopatyczne, tzw, sol fizjologiczna czy morska NIE odblokowuja nosa, ni powoduja jej obkurczenia, tylko nawilzaja nos - i to powie nawet kazdy farmaceuta. Nie pomagaja na przewlekly stan tylko doraznie, gdy uczucie zatkania nosa jest spowodowane albo suchoscia sluzowki albo wydzielina spowodowana suchoscia sluzowki.
Nasz maluszek tez rosnie zdrowo, fika, jest wiekszy niz powinien, rozwija sie dobrze. Ja dodatkowo od samego poczatku ciazy jestem na no-spie i duphastonie, ktore rozkurczaja macice, wiec kwestia otrivinu jest dla mnie zamknieta :)
1. jest to za mala dawka leku zeby dzialala na caly organizm. na dobra sprawe trzebaby bylo psiknac kroplami bezposrednio na sluzowke macicy.
2. niedotlenienie matki jest duzo grozniejsze dla dziecka niz stosowanie malej dawki xylometazoliny
3. leki homeopatyczne, tzw, sol fizjologiczna czy morska NIE odblokowuja nosa, ni powoduja jej obkurczenia, tylko nawilzaja nos - i to powie nawet kazdy farmaceuta. Nie pomagaja na przewlekly stan tylko doraznie, gdy uczucie zatkania nosa jest spowodowane albo suchoscia sluzowki albo wydzielina spowodowana suchoscia sluzowki.
Nasz maluszek tez rosnie zdrowo, fika, jest wiekszy niz powinien, rozwija sie dobrze. Ja dodatkowo od samego poczatku ciazy jestem na no-spie i duphastonie, ktore rozkurczaja macice, wiec kwestia otrivinu jest dla mnie zamknieta :)

niestety mnie tez dopadło ;( dobrze że poczytałam sobie na necie o tym bo od paru dni sie stresuje bo tez używam otrivin wieczorem po położeniu się do łóżka mam poprostu masakre wstane do pozycji siedzącej lub stojącej oddtyka sie prawie zupelnie moge wlewac w ciagu dnia sól morska litrami i co z tego? wystarczy ze wieczorem przed spaniem psikne raz do nosa i spimy spokojnie ulga wrecz natychmiastowa.
Witam, czytam już kolejne wpisy o kroplach do nosa w czasie ciązy, bo strasznie się martwię. Jestem w 16 t.c., mocno przeziębiona, muszę lężeć w łóżku i brać antybiotyki, zatoki praktycznie cały czas zablokowane, dlatego od trzech dni 2-3 razy dziennie stosuję Nasivin Soft.Niestety pierwszej doby zastosowałam krople chyba z 6 razy, bo myślałam że się uduszę, a teraz mam okropne wyrzuty sumienia. Co mogłam zrobić dzidziusiowi jeśli przesadziłam? Odpiszcie proszę.
ej no nie mogę uwierzyć, że lekarz dał ci przyzwolenie na kilkuletnie (!) stosowanie ksylometazoliny. Każdy lekarz wie przecież, że ten związek uzaleznia i że długie działanie prowadzi do zaniku błony śluzowej, co paradoksalnie upośledza Twój komfort oddychania tak bardzo, że nakrecasz sobie popyt na ten specyfik. No i skutek jest taki, że Twoja dolegliwość jest oporna na wszelkie kuracje. Wiem, co piszę bo sama klikanaście lat temu byłam uzalezniona, jak sobie nie psiknęłam, to myślalam, ze się uduszę, że umieram... Szczęscie w nieszczęsciu, że to tylko psychika.
Po kliku latach stosowania, przewlekłym zapaleniu zatok straciłam węch. Po długiej terapii sterydami coś tam w końcu czuję, ale uszkodzony jest już trwale.
Także radzę po ciązy udac się do dobrego lekarza i załatwić to raz na zawsze, bo przeciez nie będziesz całe życie jechac na Otrivinie!?
Co do ksylometazoliny i ciąży, to się nie wypowiem, bo nie stosowałam - tyle tylko napiszę, że kiedy w ciązy chorowałam na zatoki jedyne co mi pozwolono, to sól morska...
Jednak takie rzeczy to lepiej ustalić z lekarzem osobiście, bo to co u jednej kobiety nie zaszkodziło, u drugiej może się to skończyć z goła odmiennie.
Wszystkiego dobrego i zdrowia przede wszytskim!
Po kliku latach stosowania, przewlekłym zapaleniu zatok straciłam węch. Po długiej terapii sterydami coś tam w końcu czuję, ale uszkodzony jest już trwale.
Także radzę po ciązy udac się do dobrego lekarza i załatwić to raz na zawsze, bo przeciez nie będziesz całe życie jechac na Otrivinie!?
Co do ksylometazoliny i ciąży, to się nie wypowiem, bo nie stosowałam - tyle tylko napiszę, że kiedy w ciązy chorowałam na zatoki jedyne co mi pozwolono, to sól morska...
Jednak takie rzeczy to lepiej ustalić z lekarzem osobiście, bo to co u jednej kobiety nie zaszkodziło, u drugiej może się to skończyć z goła odmiennie.
Wszystkiego dobrego i zdrowia przede wszytskim!





