Widok

Otruto nam koty

Oliwa Temat dostępny też na forum:
Moi kochani mamy wielki problem w Gdańsku. Opiekujemy sie kotami na ulicy Wita Stwosza .Nasze ukochane kotki w dniu wczorajszym zatruły się. W karmie dla nich rozłożonej znaleźliśmy granulki ( czekamy na analize) podejrzewamy , że była to strychnina mieliśmy 14 ukochanych podopiecznych a w dniu dzisiejszym znaleźliśmy już tylko ich 4 w krzakach okalajacych teren posesji znaleźliśmy 1 martwego kota i 2 podtrute, które udało nam się odłowić :( koty znajdują się w Gdyni na ulicy Kieleckiej w klinice ).Do godziny 20 dnia dzisjejszego nie udało nam się znaleść 7 kotów . Dla 4 kotów ,które znaleźliśmy zakupiliśmy V... i podaliśmy go w karmie. Co takiego zrobiły, że użytkownicy posesji na Wita Stwosza tak nie lubia naszych zwierzaków? Jak można otruc niewinne zwierze? Nadmieniam ,że użytkownicy tej posesji na Wita Stwosza w Gdańsku to uwaga FUNDACJE I ORGANIZACJE POZARZĄDOWE , które mają pomagać .Czy takiej pomocy oczekiwali nasi podopieczni? N ie sądzę. Jakim trzeba być człowiekiem by móc spokojnie spojrzeć sobie w oczy po takim czynie? Oczywiśice o fakcie zaistniałym została powiadomiona komenda policji w Gdańsku .OTOZ w Gdynii i Animals w Gdańsku. Chcemy podziękować wszystkim ,którzy pomogli nam w akcji ratowania kotów Pani Małgorzacie Frąc oraz innym wolontariuszom ,którzy bezinteresownie całą dobę pomagali w akcji .KOCHANI prosze o to byście skomentowali nasz artykuł i zawsze byli czujni na niedole naszych podopiecznych
popieram tę opinię 28 nie zgadzam się z tą opinią 6
> Opiekujemy sie kotami na ulicy Wita Stwosza

Mam pytanko: czy w ramach opieki kotki były sterylizowane?
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 8
Jakim ścierwisławem trzeba być żeby truć koty? Kompletnie nie rozumiem takich łajdaków.
popieram tę opinię 36 nie zgadzam się z tą opinią 9
-zla karma dopadnie trucicieli.... predzej czy pozniej.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 7
Jaką amoralną i aspołeczną personą trzeba być aby tak obrażać ludzi.

Oby już nigdy żaden człowiek nie pomógł tobie i tobie za twe złorzeczenia.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 21
Między obrażaniem kogoś, a zabijaniem jest jednak różnica - jeśli tego nie dostrzegasz, to masz problem. I to taki, który ostatecznie zemści się na tobie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez opiekuje sie bezdomnymi kotami ktos je truje pomocy gdzie to zglosic na policje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co za bydło...Nie wolno pozostawać biernym wobec takiego okrucieństwa. Każdy przejaw okrucieństwo wobec zwierząt powinien być natychmiast zgłaszany do organów ścigania. Dla takich ludzi (trujących umyślnie zwierzątka) nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie.

Ja mam mopsiczkę i gdyby jakieś bydle mi ją otruło... - nie wiem, ale chyba resztę życia spędziłbym za kratami za morderstwo z premedytacją^^
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 8
cywilizowanym powiadasz a to dobre. dostrzegasz drzazgi w cudzych oczach a belki we własnym nie?

Wiesz ze dzieci na podstawie twoich postów piszą wypracowania do szkół o społeczeństwie obywatelskim i amoralnych jednostkach w nim występujacych anonimowo :-)

Gdybyś był kotem to podałbym ci gorące mleczko bardzo gorące tak że zademonstrowałbyś innym zjawisko sublimacji.
No ale jesteś trolem i życzę ci miłego dnia braku rysek na Iphonie BMW i celulitu
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10
To rzeczywiście jest łajdactwo. Ale jest i problem. Mieszkam w dużym bloku. Jest tu kilka osób "opiekujących się" kotami. Opieka polega na wystawianiu miseczek, talerzyków z mlekiem i twarogiem gdzie tylko się da. W efekcie mamy w piwnicy smród, obrobioną podłogę i od czasu do czasu pchły. Wytłumaczcie "tzw kociarom" (z reguły to stare samotne kobiety) że opiekować się kotami można inaczej. Kochasz kotki? Weź jednego lub dwa do domu, zaprowadź do weterynarza na kontrolę, ew. strerylizację, kup mu piaseczek, żeby nie śmierdziało w okolicy, obróżkę przeciw pchłom. Tymczasem mamy nieustające koncerty w nocy pod oknami, smród i pchły. W końcu ktoś miał tego dosyć. Zło się stało. Zabito niewinne zwierzęta. Niech każdy opiekun kotów zastanowi się nad tym jak uniknąć kolejnych wydarzeń tego typu.
popieram tę opinię 40 nie zgadzam się z tą opinią 10
Masz rację, Piotrze.
Stąd było zresztą moje pytanie o sterylizację kotek.
Tzw "opieka" nad bezdomnymi zwierzętami, sprowadzająca się do wystawiania im jedzenia i umozliwienia przezimowania w ciepłym potęguje jedynie problem, bo - mając zapewnione dobre warunki - "zwierzątka" szybko się rozmnażają.
Skutki - jak piszesz.
Możliwe, ze wcześniej sąsiedzi się skarżyli czy próbowali rozmawiac z "opiekunami" - tego nie wiemy. W końcu ktos postanowił "zrobić z tym porządek" - i zrobił.

I jeszcze uwaga (szczególnie dla K&K i Hala): z faktu, że rozumiem motywy, nie wynika, ze je popieram. Sprawca tego bestialstwa, jesli zostanie odnaleziony, winien byc ukarany.
Jednak kara powinna być proporcjonalnie niższa niż dla bydląt, które dręczą i uśmiercają zwierzęta "dla zabawy".
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 5
Witam .Już odpowiadam- Nasze koty znaleźliśmy 9 miesięcy temu w stanie skrajnego wycieńczenia .Zorganizowałyśmy dla nich budy, wyleczyłyśmy je, oczywiście zostały poddane sterylizacji (ciężka walka by złapać kotka do sterylizacji ) :) W dniu dzisiejszym nadal brak nam 7 kotków :(
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
A może w pobliżu powstała wietnamska restauracja? Kilka osób już mi mówiło że tam gdzie powstają takie "lokale" - znikają wszystkie biegające bez opieki psy i koty. Serio.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
ja uważam iz takich trucicieli powinno się wieszać za jaja ale was opiekunów również ponieważ dokładacie się do tego aby koty rozmnażały się w sposób niekontrolowany
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 7
Chyba nie przeczytałeś uważnie nasze koty są wysterylizowane
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie mówie dokładnie o was ale na mojej dzielnicy jest też grupka osób opiekująca się kotami są dokarmiane postawione domki dla nich i mnożą się na potęge sr..ją do piaskownicy gdzie bawią się dzieci -te najmiejsze przeciez koty przenoszą toksoplazmoze
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 7
Dlatego trzeba być odpowiedzialnym opiekunem kotów :) i pamiętać , że musimy współistnieć i jeżeli zajmujesz się kimś to musisz pamiętać o leczeniu swoich pupilków i o tym , że nie tylko dokarmianie to opieka nad zwierzęciem
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam jedno pytanie

1. Czy koty przebywały na Waszym terenie? Najlepiej ogrodzonym terenie? I czy te domki postawiliście na Waszym terenie?

- jezeli tak, to zgadzam się praktycznie z każdą powyższą wypowiedzią mówiącą, że to było zwykłe bestialstwo

- jeżeli jednak koty znajdowały się we wspólnej przestrzeni,
to ktoś zwyczajnie mógł mieć dosyć smrodu, dżwięków, walającego się żarcia, kotów łazących po maskach samochodu...

- 14 kotów to bardzo dużo i skrajną nieodpowiedzialnością oraz nieliczeniem się z sąsiadami jest urządzenie schroniska dla nich na wspólnym terenie (bez ich zgody?)

...

jeżeli schronisko dla zwierząt było na waszym terenie i koty były raczej do neigo przywiązane (nieuciążliwe dla sąsiadów) to jest to akt zwyklego bestialstwa

tak czy siak - współczuję
tak czy siak - jest to także kryminał, więc z całego serca życzę znalezienia sprawców (dla sprawcy.sprawców nie ma usprawiedliwienia - kotów z sąsiedztwa można pozbyć się humanitarnie - od czegość w końcu są schroniska dla zwierząt)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 6
na forum coraz częściej pojawiają się fanatycy sierściuchów -to zwierzęta są dla ludzi a nie ludzie dla zwierząt -chcecie mieć koty to w domach a najlepiej za miastem
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 24
Widocznie ktoś miał już dość tego całego syfu na chodnikach i trawnikach, który zostawiają dokarmiane koty, jak i ich opiekunowie.



Ja osobiście zrobiłem tak, że w na swojej posesji umieściłem trutkę i widoczny napis że znajduje sie tam trutka.

Sąsiedzi obok , którzy dokarmiali koty też zostali o tym poinformowani i od tego czasu, koty przychodzą coraz rzadziej.

A czy jakiś kot zeżre tą trutkę, czy nie, tego ja nie wiem.

Wiem tylko to, że gdy sąsiedzi je dokarmiają, te przychodzą na moją stronę i s****ą i szczają gdzie popadnie! I kto to posprząta? Sąsiedzi?

Nie! Bo ich to nie obchodzi!



A ja z dzieckiem, chcę iść do ogrodu żeby się pobawiło na świeżym powietrzu, i ma biegać po kocim guanie?



Inną sprawą jest sam obrzydliwy wygląd pokarmu na chodnikach i sposób ich podawania. Wymiotować się chce na sam widok.

Ktoś, kto chce się opiekować bezdomnymi zwierzętami w pobliżu budynków mieszkalnych musi liczyć się z opinią mieszkańców - często jest jednak tak, że dokarmiacze mają to w d*pie i nie pytają się o zgodę.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 26
"A czy jakiś kot zeżre tą trutkę, czy nie, tego ja nie wiem".
Wygodne.
Załóż, ze któryś zeżarł. I zdechł w męczarniach.
Ale co tam, zasłużył na ból, zrobił ci w końcu kupę na trawniku.

"A teraz synku pobawimy się na trawniku, kotka nie dotykaj, kotek jest fe, tatuś da mu trucizny i kotek zdechnie".
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 10
Brawo! Własnie takiego zachowania uczy dzisiejsza ,,mamusia'' i ,,tatuś''
Zero empatii! Egoiści i skrajnie nie odpowiedzialni.
Przykro patrzeć ....
A ta trucicielka odpowie za swoje czyny.
I pomyśleć,że taki śmieć ma Fundacje i mówi,że pomaga dzieciom....
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 7
"... i s****ą i szczają gdzie popadnie! I kto to posprząta? Sąsiedzi? "

Otóż mało wiesz o kotach. One nie s.... tam gdzie akurat stoją jak np. pieski. Zawsze zakopują swoje nieczystości. Pies nie zakopie, a właściciel po nim nie posprząta.



Trzeba pamiętać o czymś takim jak naturalny łańcuch pokarmowy, w przeciwnym wypadku, czego nikomu nie życzę...

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120919/STARGARD/120919574



Wolisz żeby Twoje dziecko głaskało kota czy doskonale odżywionego szczura?



~S... bardzo obrazowo.

popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 15
BRAWO!!!!!!!!!!! Dobitnie i w samo sedno:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
"Otóż mało wiesz o kotach. One nie s.... tam gdzie akurat stoją jak np. pieski. Zawsze zakopują swoje nieczystości. "

otóz wychodzi na to, ze ty równiez nie wiesz wszystkiego o kotach, wiec nie wypowiadaj się z absolutną pewnością, spotykam się z tym notorycznie ,ze zbzikowani kociarze z luboscią powtarzają tą tezę

wyobraz sobie ,ze w moim ogrodzie równiez notorycznie znajduję odchody kocie-NIEZAKOPANE! , codziennie szwendają się koty sąsiadów
naprawdę nic nie mam przeciwko nim, ale poza moją posesją, tym bardziej, że zostawiają notorycznie mi takie niespodzianki, mam małe dzieci , zresztą sama również nie mam ochoty wdeptywać co rusz w kocie odchody, ani ich sprzatac po nie swoich zwierzętach
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nie twierdzę, że wiem wszystko o kotach. Wiem sporo.
Jest to w dużej mierze oparte na obserwacji moich własnych kotów. Nie wydaje mi się, żeby kocie zwyczaje bardzo się różniły. Mimo, że koty to indywidualiści w pewnych kwestiach można doszukać się wspólnego mianownika.

Z absolutną pewnością mogę natomiast stwierdzić, że decydując się na zwierzaka człowiek przyjmuje na siebie odpowiedzialność. W końcu uchodzimy za gatunek posiadający świadomość.

Co do sprzątania posesji z kocich odchodów. Domyślam się, że radości nie sprawia. Przez kilka lat mieszkałam w domu z ogrodem i nagminnie sprzątałam po piesku sąsiada. Cóż... obwinać zwierzę za kulturę właściciela. Zawsze można grzecznie wspomnieć o problemie i czekać na reakcję drugiej strony. Może jeszcze mieć nadzieję, że zaowocuje czymś więcej niż epitetem :)

popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety kot jak jest najedzony nie poluje i wtedy korzysta z tego samego okienka co szczur . Tworzą wspólnotę i nie wchodzą sobie w drogę i mamy wtedy i koty i szczury i pchły w piwnicach.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Opowiadasz bzdury !Kot najedzony czy też nie, poluje na myszy i szczury ponieważ robi to instynktownie. Najedzony udusi gryzonia ale go nie zeżre.Widać, że nie masz wiele z nimi do czynienia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
Rambo do dżungli.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie określiłabym się mianem fanatyczki, jednak koty uwielbiam. Są w moim domu od dziesięciu lat. Każdy z moich pupili był zadbany, nakarmiony, wykastrowany, zaszczepiony, wychodził na teren posesji sporadycznie... i każdy kończył tragicznie.

Zazwyczaj tłumaczyłam sobie, że mam pecha. Po każdej kociej "śmierci" przysięgałam sobie, że już nigdy... żadnego kota... koniec... A później pojawiał się taki mały futerkowiec chwytający za serca i weryfikowałam wcześniejsze postanowienia.

Moje przekonanie o pechu legło w gruzach tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia 2009r.
Mój kot wyszedł na spacerek, jak to czasem mu sie zdarzało. Pięć minut i drapanie w drzwi. Jednak spacerek troszkę się przedłużył i po jakimś czasie odkrywam, że czeka pod drzwiami cały zakrwiawiony, ledwie poruszający się. Weterynarz stwierdził, że dawno nie widział tak skatowanego zwierzęcia. Krwotok wewnętrzny, zapadnięte płuca, pęknięty kręgosłup, trzy dziury w brzuchu ...

Są ludzie dla których nie ma znaczenia, że zwierzę ma właściciela, żyje pod dachem i jest wykastrowane. Ludzie czują się silniejsi. Jeśli jakiś kot bez zaproszenia wchodzi na podwórko, to trzeba zwierzęciu przyłożyć. Poczęstować trucizną.
To tak a propos humanitaryzmu, umiejętności rozmowy z właścicelem, poczucia misji...

A jeszcze wspomnę, że ostatnio będąc na spacerze widziałam szczura wielkości kota biegającego po chodniku. W mojej okolicy brak bezdomnych kotów...

popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak wiesz, mieszkam przy Strzyży.
I od dłuższego czasu zastanawiało mnie, że w okolicy nie ma żadnych bezpańskich zwierząt (ani kotów ani psów).
Nie mam w okolicy knajpy wietnamskiej - a i sąsiedzi, na ile ich znam, nie są jakoś wrogo nastawieni do zwierząt.
Nawet z nimi o tym rozmawiałem - i wszyscy zauważyli fakt, ale nikt nie potrafili wytłumaczyć przyczyny.
A z okazji lokalizacji - są szczury. Z jednym miałem wątpliwą przyjemność mieszkać przez 2 dni. Ale się wyprowadził zanim go znielubiłem na tyle, że postanowiłem go ukatrupić :)

PS: gili-gili
image
Są gorsze rzeczy od śmierci. Czy zdarzyło Ci się spędzić wieczór z agentem ubezpieczeniowym?
(Woody Allen)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Na ile Ciebie znam próbujesz dać mi do zrozumienia... że skoro brak kotów także mieszkam blisko wody.

P.S. i tak do grilla :)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie każdy kot potrafi złapać szczura
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Takiego z pewnością miałby problem... Ochyda.
http://www.youtube.com/watch?v=jcEEOOW2Gjk

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tylko się zastanawiam nad pewnym paradoksem dotyczącym wszystkich obrońców zwierząt... wszakże obrońcy zwierząt grzmią w niebogłosy, gdy ktoś otruje psa czy kota, ale czy szczur lub mysz przypadkiem nie jest też zwierzęciem?
Psa czy kota nie można otruć, bo biedne stworzenie się męczy, a czy szczur się nie męczy? Jak już tak kochamy zwierzęta i bronimy ich praw, nie kochajmy ich wybiórczo, bo kotki i pieski są sweet, a szczur mniej urodziwy to można go otruć i skazać na śmierć w cierpieniu?

Owszem, szczury mogą być upierdliwe i nieznośne, wyrządzają czasem szkody, ale tak czy inaczej to zwierzę i otrute umiera w strasznych męczarniach.

Ja lubię psy, koty ale lubię też gryzonie i miałam kiedyś szczura, nosiłam go na ramieniu, a fajny był, uhodowany zdrowo i był dość pokaźnych rozmiarów, a sąsiad miał kota. No i ten sąsiad przychodził do nas z tym kotem czasami, tak na pogaduchy i herbatę, mój szczur nie raz chodzią sobie luzem po mieszkaniu (zawsze wracał do kłatki na żarełko) i nie raz miał bliskie spotkanie z kotem sąsiada, ale kot nigdy go nie zaatakował. Obserwował, ale nie ruszył nigdy do ataku.

Koty w zasadzie to nie jest wcale idealne rozwiązanie na pozbywanie się szczurów, bo koty wcale nie często atakują szczury, zwłaszcza szczury dziko żyjące, bo szczury dziko żyjące są sporo większe od hodowlanych, sporo agresywniejsze i koty instynktownie wiedzą, gdzie upatrywać ofiarę, a duży upasiony szczur wcale nie jest łatwym i bezproblemowym łupem dla kota.
Koty świetnie zdają egzamin łapiąc głównie myszy i czasem jaki zraniony w skrzydło wróbelek im się trafi.

A kolejna rzecz... ludzie często się skarżą, że trutki na szczury nie pomagają, no i taki fakt. Głównie dlatego, że mało kto docenia inteligencję szczurów. Sziko żyjące szczury żyją w mniejszych lub większych grupach, gdy pojawia się żarcie, szczury wysyłają jednego z tzw. "zwiadowców", jeden szczur je żarcie, inne czekają i po jakimś czasie jak najedzony szczur wraca do stada, wtedy wyrusza reszta, jak nie wróci, szczury nie idą w to miejsce. Dlatego z reguły gdzieś tam w piwnicach widuje się je pojedynczo, a trutki "nie działają", bo jak jeden czy dwa osobniki z grupy padną, reszta szczurów nie tknie żarcia. Szczury dla niektórych ochydne i nieurodziwe są po prostu mądre.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważam że dziko biegające koty to problem.
W Gdańsku nikt nad tym nie panuje.

Ze zgrają kotów walczymy w ten sposób że kupujemy w sklepie ogrodniczym środek odstraszający. Środek jest biologiczny i bezpieczny.
Rozsypujemy go w miejscach gdzie bawią się dzieci i gdzie stoją samochody. Pomaga.

Koty nie załatwiaja się gdzie nie powinny, nie łażą po samochodach i nie włażą pod ich maski.

Trucie kotów nikomu normalnemu nie przyszło by do głowy.
Człowiek który w ten sposób próbował rozwiązac problem to psychopata.
Powinniście zrobić wszystko by postawić psychopatę przed obliczem prawa.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
> Powinniście zrobić wszystko by postawić psychopatę przed obliczem prawa.

Oprócz tego, proponowałbym równolegle sprawę z powództwa cywilnego o zwrot kosztów opieki weterynaryjnej (nie tylko po zatruciu, ale i całej wcześniejszej) oraz kosztów opieki nad kotami.
Pociągnięcie gnoja po kieszeni moze być dla niego dotkliwsze niż ew. wyrok w zawiasach.
Ale to gdybanie. Szansa, że wytropicie sprawcę jest znikoma. A szkoda.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
trzeba popytać po sąsiadach

jedni lubią sie chwalić drugim,
drudzy nie lubią innych

więc może, może
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
> więc może, może

I co w związku z tym?
Będziesz miał przypuszczalnego sprawcę, na zasadzie, że "ktoś powiedział że ktoś wie"
Jako materiał dowodowy w sądzie to śmiech.
A nie sądze, żeby "ten co wie" zechciał sie podzielić wiedzą w sądzie.

Natomiast, z drugiej strony, taka uprawdopodobniona wiedza może sie przydać. Ale nie napiszę jak, bo cenię sobie swoją nieskazitelność w KRK :)
image
Są gorsze rzeczy od śmierci. Czy zdarzyło Ci się spędzić wieczór z agentem ubezpieczeniowym?
(Woody Allen)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
No otruto Koty wiadomo to tylko zwierzaki ale może tak ktos mi powie czy to nie było tam na wita stwosza gdzie ten barak? tam widziałem pełno kotków jak nauka jazdy jest. To chyba teren miasta jest . MOże tak by miasto sie zainteresowało losem tych kotów otrutych? ale pewnie wszyscy rzucą się na kocie mamy haha i kociary przegonią a idzie zima zajmiemy się bezdomnymi anie jakimiś kotami z których nic pożytku nie ma < Reasumując i tak się losem biednych kotów nikt nie przejmie i czy one wszystkie tam padną czy nie trudno . Ludzie sa okrutni bo taki kot to o ile pamietam poluje na gryzonie czyli zapewne mieszkańcy budynku nie narzekali na szczury ani myszy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"może, może"

może ktoś jest na tyle głupi żeby sie przyznać, że to zrobił,

może jest też na tyle głupi, że zacznie sie usprawiedliwiać albo mocno miotać w rozmowie z policją,

może, może

uwierz mi, że czasami ludzie nie pytani przyznają się do takich rzeczy, że oczy wychodzą na wierzch, i zawsze myślę jak można być tak głupim żeby jeszcze się tym chwalić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś, kiedyś w piwnicach na moim osiedlu było mnóstwo kotów. Piwnice pozamykano, koty wytępiono. Po jakimś czasie pojawiły się informacje, że w piwnicach są porozkładane trutki na szczury;/
Które w zasadzie średnio pomagały.

Wszystkim tym, którzy źle życzą zwierzętom. Którzy dopuszczają się trucia, bicia i okaleczania życzę plagi tych mądrych zwierzątek z długimi ogonkami.

Jako ciekawostkę podam, jak 20 lat temu moja mama pracowała w budynku w którym szczury zadomowiły się na dobre, to kanapki wieszali przyczepione do żyrandola. Szczury potrafią wejść wszędzie.

Jak tylko sprowadzili kota, problem sam się rozwiązał.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiem kto i wiem jak:(
Naturalnie zdaję sobie sprawe,że rozejdzie się po kosciach.....
Takie mamy prawo karne.
Trzeba wyrwać trucicielowi rękę i przynieśc ją do sądu?!
Zaniosłam karmę (zatrutą)
nazwisko..
Mało?!
Jak wiesz jak pomóc to pomóż prosze?!
Pozdrawiam serdecznie:(
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dziekuje za opinie.Wiem kto to zrobił na 100% Ale jak udowodnic wstretnej babie,że jest wyzuta z wszelkich uczuć?! Jakim scierwem trzeba być żeby zrobić coś takiego?
Pozdrawiam serdecznie:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7
A ja osobiście uważam, że osoby dokarmiające koty w nie odpowiedni sposób i takie co robią straszny syf na chodnikach i nie sprzątają odchodów, to też są ścierwa :)

Takie osoby także należy zgłaszać na Policję.

Bo zgody na dokarmianie też nie mają, a resztę mają w dopie, bo co ich to obchodzi że n****ją na kogoś trawnik.

Za takie rzeczy też będą mandaty i o wiele łatwiej jest namierzyć osobę, która dokarmia :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ści...wa ? Nie skomentuję.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sissel, to nie moje słowa, takich używa kociara
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Owszem, ale Ty powtórzyłeś. Twój wybór, nie musiałeś.
Poziom należy równać w górę, niezależnie od okoliczności. Akurat na Twoją wypowiedź zwróciłam większą uwagę :)

popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wiem, poniosło mnie...
Bo jak zaczyna ktoś wyzywać ludzi i ścierw to mi gul zaraz podskakuje...

Nie mam nic do osób, które dokarmiają koty czy inne zwierzęta, ale niech się przynajmniej liczą ze zdaniem innych i nie żądają odgórnie zgody i tolerancji.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
mrob...no cóż. Dla mnie ludzie, którzy mordują zwierzęta w niezbyt humanitarny sposób to również ścierwa.

Jakoś jak właściciele piesków po nich nie sprzątają to nikt nie truje ani pieska ani właściciela. A biedni Ci co w kupki kotów wchodzą, bo na pewno jest ich tak strasznie dużo....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja miałem na myśli przede wszystkim prywatne posesje i ogródki.
A co do mordowania zwierząt, to ja tam nic nie wiem.... ja ich nie morduję i nie dokarmiam także
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Poziom należy równać w górę, niezależnie od okoliczności. Akurat na Twoją wypowiedź zwróciłam większą uwagę :)"

I za takie podejście do życia Cię lubię.
:)
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
mimo,że sama lubie siersciuchy itp , to w ilosci 14sztuk to chyba troche przesada....ktos zrobil przysługe, bo jak sama nazwalas "opieka" nie ogranicza sie, do wystawiania zarcia, i sklejenia kilku bud, bo na boga, w takiej ilosci zwierzęta... masakra!!! szkoda,że nie mieszkamy w jednym bloku, bo ja bym opiekowala sie szczurami / myszami w piwnicy....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
No to ładnie się kotkami opiekowaliście skoro dopuściliście do ich zatrucia. Gdyby były trzymane w domu a opieka sprawowana prawidłowo to nikomu do głowy by nie przyszło ich trucie. Co więcej sami przyzwycziliście te biedne zwierzęta do ufnosći i brania jedzenia od ludzi.Tak się kończy "pomoc" dzikim zwierzętom...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dokładnie. Na drugi raz lepiej pilnujcie swoich pupilków.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
życzę ci podobnej empatii ze strony otoczenia gdy ci się rachunki pomylą
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ludzka przekoro...

przecież autorka wyraźnie pisze że kociaki znaleźli skrajnie wycieńczone. Wyleczyli te zwierzeta, zorganizowali opiekę weterynaryjną, poddali sterylizacji...

Czy ktos może podać racjonalny powód który zarzuci tym ludziom coś złego?

Zło się stało że te biedne zwierzęta ktoś otruł.
Świadomie i z premedytacją.
Negując autorkę za uratownie kociaków i opiekę dajecie ciche przyzwolenie na mordowanie zwierząt.
Nie ma usprawiedliwienia w takiej sytuacji gdzie niczemu nie winnej istocie odbiera się życie.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ludzie, nie każdemu musi się podobać stado kotów koczujących, hałasujących, sr@jących pod oknami. Co za problem zawieźć je do schroniska, albo znaleźć innych opiekunów ? Ciekawe jakbyście zareagowali, gdyby sąsiad zaczął na przykład bezdomne krowy pod blokiem paść ?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Znam przypadek gdy koty zdychały masowo dzieki ewnej pani emerytce która dokarmiała je latami przy okazji sprowadzajac szczury poprzez rozstawianie niesłychanej ilosci misek z odpadkami.
Pewnego dnia wystawiła kotom resztki mięsne po świetach i koty wyzdychały co do jednego chyba zatruły sie jadem kiełbasianym. Dodam że szczurom nic nie było.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
A może to dobrze? Zima idzie po co mają się męczyć na mrozie.

Idę o zakład że zdechły od dokarmiania zepsutymi odpadkami ze stołu jakiejś nawiedzonej emerytki która w stanie wojennym donosiła na sąsiada który koiował ulotki a teraz karmi koty.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
a może zamiast je regularnie karmić, pozwólcie tym kotom samodzielnie zdobywać pożywienie w swoim naturalnym środowisku bo zimą sobie biedne zwierzaki nie poradzą
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Albo może wyłapać je wszystkie i wywieźć do Chin, tam gdzie z kotów robi się steki?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 6
smacznego...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuje:)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałłłłłl miałłłłłlł nieeeeeee miaaaaaauuuuuuuuu..... phhhhrrrrrrryyyy phrrryyyyy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pamiętajcie, wy wszystkie genialne pseudomamuśki, które wysypujecie na swoje posesje trutkę, aby chodzić z dzieckiem do czystego ogrodu, że nie jesteście w stanie w 100% upilnować bawiącego sie dziecka (lub kilkoro dzieci), a dzieci są bardzo ciekawskie i mogą dotknąć nie tylko kociej kupy ale również interesująco (dla dziecka) wyglądających granulek, które tak z luboscia wysypywałyście, żeby "nie było problemu z sierściuchami". Zastanowiłyście się choć przez chwilę nad konsekwencjami waszych pomysłów?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chcesz dokarmiać bezpańskie koty/psy to weź je do swojego domu i tam się nimi opiekuj i karm!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dokładnie, pozniej klatki schodowe walą moczem kocim...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Aby chronić koty należy je brać po prosty do domu, w żaden innym sposób nie można ich uchronić przed ludzmi, taka jest prawda.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak wytrują wszystkie koty to szczury powyłażą z kanalizacji a jest ich tam mnogo. Wiem, co mówię.
Nie mam psa ani kota ale szczura też nie chcę, więc dokarmianie kotów mi nie przeszkadza.
Byle tylko ich opiekunowie dbali o sterylizację swoich pupili.
Nie każdego bowiem kota można wziąć do domu, niektóre zwyczajnie się do tego nie nadają.
To co? Takie zwierzęta lepiej zabić?
Kot w schronisku to nieszczęśliwy kot, który szybko umiera ze stresu.
Poza tym jestem za obowiązkowym rejestrem i czipowaniem zwierząt, bezdomne psy i koty nie biorą się znikąd, często to porzucone "maskotki" przez bezdusznych ludzi podobnych do tych, co trują. I jedni, i drudzy powinni ponosić konsekwencje karne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
aniaz1 - zdziwiłabyś się co (a przede wszystkim: kto) potrafi jeszcze sikać na klatkach, oprócz kotów.
Czasem trudno przecież wytrzymać w drodze do łazienki...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlaczego na forum uczestniczą same kociary, psiary i niedowartościowane osoby z kompleksami ?? nie ma ciekawszych tematów do rozmów??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Może zaproponuj jakiś ciekawy temat.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamany - zapomniałeś o miłośnikach szczurków, tych miłych, małych zwierzątek z długim ogonkiem. To prawdziwe słodziaki, a jakie mądre...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Myślę, że Załamanemu należy pogratulować powodu do flustracji. Jeśli jego zmartwieniem jest sympatia ludzi do określonej grupy zwierząt... należy się wyłącznie cieszyć.
Po stwierdzeniu, że "na forum same kociary, psiary..." dalsza dyskusja wydaje się nie mieć sensu.

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widziałem jak niektóre "kociary" grzebią w śmietnikach i później dokarmiają kotki tymi odpadkami może któraś wygrzebała coś mocno toksycznego i cała afera
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
"(...)Od wczoraj prawie 300 gdańszczan legitymuje się pierwszymi w Polsce Kartami Społecznych Opiekunów Bezdomnych Kotów. Dzięki nim będą mogli otrzymywać od miasta darmową karmę dla kotów.

Karta Gdańskiego Społecznego Opiekuna Bezdomnych Kotów upoważnia do: nieodpłatnego otrzymania budek dla bezdomnych kotów oraz karmy w okresie zimowym; możliwości sterylizacji lub kastracji bezdomnych kotów; otrzymywania materiałów informacyjnych i promocyjnych dotyczących tematyki ochrony zwierząt; udziału w szkoleniach oraz spotkaniach nt. ochrony zwierząt organizowanych przez Miasto Gdańsk.

- W ten sposób chcemy również uhonorować działalność społeczników, która niejednokrotnie spotyka się z brakiem akceptacji ze strony otoczenia. Wyrazić uznanie dla ich niełatwej działalności i niejako usankcjonować ich bardzo cenne działania dodaje dyrektor Maciej Lorek.(...)"

http://staraoliwa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1307:medale-za-koty&catid=1:aktualnosci&Itemid=10
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ciekawe że szufelek na kocie gówienka nie dostaną. Rączki opadają. Zwierzątka dzielą się na dwie grupy : dzikie i domowe. Domowe trzymamy w domku i nie ma problemu bezdomności. Wolno żyjące zwierzątka trzymamy z daleka od siebie i nie wchodzimy sobie w drogę. A gdyby mi się zachciało dokarmiać dziki, liski albo niedzwiadki pod blokiem to też dodtanę taką kartę ?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
"A gdyby mi się zachciało dokarmiać dziki, liski albo niedzwiadki..."

Nie wiem czy miasto ma aż tak duże budki i wystarczające zapasy karmy. Ale próbować zawsze możesz.
:)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zamiast wydawać pieniądze na dokarmianie lepiej zapłacić hyclowi i do schroniska.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
No co ty? Kuurtwwa? Niedzwiedzia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koty wywalą na dwór ,a karmę mają dla siebie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tak. Zjedzą na śniadanie bo nie ma nic pyszniejszego od kocich chrupków...

Kocio - nie podzielam Twojej opinii. Zgodnie z prawem, koty są zwierzętami wolnobytującymi, a nie domowymi. Jak nie wierzysz to sprawdź w przepisach.
Oczywiście nie mam tu na myśli rasowych Persów, Maine Coonów, itp.

Co do dzików, to ja mieszkając na Polankach w Oliwie przerabiałam już obcowanie z dziczą rodzinką liczącą 7 sztuk.
Zalety były dwie: brak wandali i pijaków oraz biegających luzem psów.
Dziki lubiły spokój i potrafiły go wyegzekwować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kinga, niedzwiadki też są wolnobytujące. Ludzie robià krzywdę takim zwierzątkom dokarmiając, a później jest problem i wołają o pomoc bo doopki łabędziom do lodu przymarzają. Pomagać też trzeba umieć. Nie zmienię zdania. Zwierzątek poza własnym domem nie dokarmiam. Chcesz zrobić dobrze to pomóż w schronisku i łapki trzymaj z daleka od biegających luzem zwierzątek. To będzie z korzyścią dla obu stron.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kocio - niedźwiedzie, dziki to zwierzęta dzikie, prawa nie zmienisz. Możesz pisać na Wiejską by coś z tym zrobilu jak Ci się nie podoba. :)
Na razie nie pozostaje Ci nic innego jak się z tym pogodzić.

A co do kotów. Wolę koty, niż szczury, których w kanalizacji tyle, że potrafią nawet przechodzić do mieszkań i obiektów użyteczności publicznej - np. akademik UG - kilkoro studentów miało już przyjemność gościć kilka szczurów w pokojach.
Kot, który wychował się w mieszkaniu nie poradzi sobie na ulicy - powinien być w mieszkaniu/schronisku,
ale ten z ulicy nie nadaje się ani do mieszkania, ani do schroniska - poza tym widziałaś statystyki adopcji? Mało kto adoptuje kota ze schronu, większość tam umiera.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wolę jak jest równowaga w przyrodzie. Im mniej ingerencji człowieka tym lepiej :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlatego wolnobytujące koty należy sterylizować.
Masz jakiś pomysł na ograniczenie liczby szczurów?
To gatunek synantropijny.
Zdolność do rozrodu osiąga w wieku 3-4 miesięcy. Około 4 mioty na rok. W miocie średnio 7 młodych,
Ich się sterylizawać nie da, nie są tak "głupie" jak koty więc rozkładanie trucizn również nic nie daje - jak ktoś napisał szczury nie rzucają się na nowe żarcie "gromadą" - najpierw wysyłają "zwiadowców" i obserwują czy pokarm jest bezpieczny.

Kiedyś na osiedlu akademickim UG stały budki dla kotów, potem komuś zaczeły przeszkadzać i usunął. Pojawiły się za to problemy ze szczurami...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może ma dosyć latających kotów zostawiających swoje odchody na chodnikach. Ale to powinien raczej inaczej rozwiązać. Nawet kotom źle nie życzę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Teraz trują koty w Brzeźnie. Kolejny martwy dorosły kot w śmietniku przy ul. Gdańskiej w Brzeźnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo kot, jako pupil Jarosława Kaczyńskiego, jest z definicji podejrzany. Może kolaborować z wrogami PO. Może knuć spisek. A każdy posiadacz kota wie, że kot ma knucie wpisane w BIOS. Podobno nawet koty nie śpią. Koty obmyślają zemstę dlatego bywają trute.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zależy Ci na kotach? Chcesz o nie dbać?
To trzymaj je sobie w domu i innych nimi na siłę nie uszczęśliwiaj.
Kot w śmietniku to jest pasożyt na równi ze szczurem.
A jak trutki na szczury wystawiają to jakoś nie ma protestów a to zwierzak i to zwierzak.
Masz wyniki badan od toksykologa? Może kotek padł od trujących resztek?
Najłatwiej jest kogoś pomawiać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8

Powinni Was skasowac za czyszczenie smrodu w piwnicach, samochodach i gdzie tam te piekne kotki naszczaja i nasr*ja... Ja bym Wam te wszystkie 19 kotow do domu Waszego zamknal i kazal z nimi siedziec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Hydepark

Amazon wchodzi na polski rynek e-commerce (5 odpowiedzi)

Osobiście bardzo się cieszę z tego powodu - bo powstanie w końcu jakaś sensowana konkurencja dla...

Cześć i Chwała Bohaterom (4 odpowiedzi)

Cześć i Chwała Bohaterom Powstania Warszawskiego.

Jasny Sen (lucid dream) czym jest? (11 odpowiedzi)

Lucid Dream to sen, podczas którego śniący ma świadomość, że śni. Podczas świadomego śnienia...

do góry