Widok

Otruto nam koty

Oliwa Temat dostępny też na forum:
Moi kochani mamy wielki problem w Gdańsku. Opiekujemy sie kotami na ulicy Wita Stwosza .Nasze ukochane kotki w dniu wczorajszym zatruły się. W karmie dla nich rozłożonej znaleźliśmy granulki ( czekamy na analize) podejrzewamy , że była to strychnina mieliśmy 14 ukochanych podopiecznych a w dniu dzisiejszym znaleźliśmy już tylko ich 4 w krzakach okalajacych teren posesji znaleźliśmy 1 martwego kota i 2 podtrute, które udało nam się odłowić :( koty znajdują się w Gdyni na ulicy Kieleckiej w klinice ).Do godziny 20 dnia dzisjejszego nie udało nam się znaleść 7 kotów . Dla 4 kotów ,które znaleźliśmy zakupiliśmy V... i podaliśmy go w karmie. Co takiego zrobiły, że użytkownicy posesji na Wita Stwosza tak nie lubia naszych zwierzaków? Jak można otruc niewinne zwierze? Nadmieniam ,że użytkownicy tej posesji na Wita Stwosza w Gdańsku to uwaga FUNDACJE I ORGANIZACJE POZARZĄDOWE , które mają pomagać .Czy takiej pomocy oczekiwali nasi podopieczni? N ie sądzę. Jakim trzeba być człowiekiem by móc spokojnie spojrzeć sobie w oczy po takim czynie? Oczywiśice o fakcie zaistniałym została powiadomiona komenda policji w Gdańsku .OTOZ w Gdynii i Animals w Gdańsku. Chcemy podziękować wszystkim ,którzy pomogli nam w akcji ratowania kotów Pani Małgorzacie Frąc oraz innym wolontariuszom ,którzy bezinteresownie całą dobę pomagali w akcji .KOCHANI prosze o to byście skomentowali nasz artykuł i zawsze byli czujni na niedole naszych podopiecznych
popieram tę opinię 28 nie zgadzam się z tą opinią 6
Wiem kto i wiem jak:(
Naturalnie zdaję sobie sprawe,że rozejdzie się po kosciach.....
Takie mamy prawo karne.
Trzeba wyrwać trucicielowi rękę i przynieśc ją do sądu?!
Zaniosłam karmę (zatrutą)
nazwisko..
Mało?!
Jak wiesz jak pomóc to pomóż prosze?!
Pozdrawiam serdecznie:(
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziekuje za opinie.Wiem kto to zrobił na 100% Ale jak udowodnic wstretnej babie,że jest wyzuta z wszelkich uczuć?! Jakim scierwem trzeba być żeby zrobić coś takiego?
Pozdrawiam serdecznie:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 8
BRAWO!!!!!!!!!!! Dobitnie i w samo sedno:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Kiedyś, kiedyś w piwnicach na moim osiedlu było mnóstwo kotów. Piwnice pozamykano, koty wytępiono. Po jakimś czasie pojawiły się informacje, że w piwnicach są porozkładane trutki na szczury;/
Które w zasadzie średnio pomagały.

Wszystkim tym, którzy źle życzą zwierzętom. Którzy dopuszczają się trucia, bicia i okaleczania życzę plagi tych mądrych zwierzątek z długimi ogonkami.

Jako ciekawostkę podam, jak 20 lat temu moja mama pracowała w budynku w którym szczury zadomowiły się na dobre, to kanapki wieszali przyczepione do żyrandola. Szczury potrafią wejść wszędzie.

Jak tylko sprowadzili kota, problem sam się rozwiązał.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Brawo! Własnie takiego zachowania uczy dzisiejsza ,,mamusia'' i ,,tatuś''
Zero empatii! Egoiści i skrajnie nie odpowiedzialni.
Przykro patrzeć ....
A ta trucicielka odpowie za swoje czyny.
I pomyśleć,że taki śmieć ma Fundacje i mówi,że pomaga dzieciom....
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 8
"może, może"

może ktoś jest na tyle głupi żeby sie przyznać, że to zrobił,

może jest też na tyle głupi, że zacznie sie usprawiedliwiać albo mocno miotać w rozmowie z policją,

może, może

uwierz mi, że czasami ludzie nie pytani przyznają się do takich rzeczy, że oczy wychodzą na wierzch, i zawsze myślę jak można być tak głupim żeby jeszcze się tym chwalić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na ile Ciebie znam próbujesz dać mi do zrozumienia... że skoro brak kotów także mieszkam blisko wody.

P.S. i tak do grilla :)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"... i s****ą i szczają gdzie popadnie! I kto to posprząta? Sąsiedzi? "

Otóż mało wiesz o kotach. One nie s.... tam gdzie akurat stoją jak np. pieski. Zawsze zakopują swoje nieczystości. Pies nie zakopie, a właściciel po nim nie posprząta.



Trzeba pamiętać o czymś takim jak naturalny łańcuch pokarmowy, w przeciwnym wypadku, czego nikomu nie życzę...

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120919/STARGARD/120919574



Wolisz żeby Twoje dziecko głaskało kota czy doskonale odżywionego szczura?



~S... bardzo obrazowo.

popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 16
Jak wiesz, mieszkam przy Strzyży.
I od dłuższego czasu zastanawiało mnie, że w okolicy nie ma żadnych bezpańskich zwierząt (ani kotów ani psów).
Nie mam w okolicy knajpy wietnamskiej - a i sąsiedzi, na ile ich znam, nie są jakoś wrogo nastawieni do zwierząt.
Nawet z nimi o tym rozmawiałem - i wszyscy zauważyli fakt, ale nikt nie potrafili wytłumaczyć przyczyny.
A z okazji lokalizacji - są szczury. Z jednym miałem wątpliwą przyjemność mieszkać przez 2 dni. Ale się wyprowadził zanim go znielubiłem na tyle, że postanowiłem go ukatrupić :)

PS: gili-gili
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
No otruto Koty wiadomo to tylko zwierzaki ale może tak ktos mi powie czy to nie było tam na wita stwosza gdzie ten barak? tam widziałem pełno kotków jak nauka jazdy jest. To chyba teren miasta jest . MOże tak by miasto sie zainteresowało losem tych kotów otrutych? ale pewnie wszyscy rzucą się na kocie mamy haha i kociary przegonią a idzie zima zajmiemy się bezdomnymi anie jakimiś kotami z których nic pożytku nie ma < Reasumując i tak się losem biednych kotów nikt nie przejmie i czy one wszystkie tam padną czy nie trudno . Ludzie sa okrutni bo taki kot to o ile pamietam poluje na gryzonie czyli zapewne mieszkańcy budynku nie narzekali na szczury ani myszy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
> więc może, może

I co w związku z tym?
Będziesz miał przypuszczalnego sprawcę, na zasadzie, że "ktoś powiedział że ktoś wie"
Jako materiał dowodowy w sądzie to śmiech.
A nie sądze, żeby "ten co wie" zechciał sie podzielić wiedzą w sądzie.

Natomiast, z drugiej strony, taka uprawdopodobniona wiedza może sie przydać. Ale nie napiszę jak, bo cenię sobie swoją nieskazitelność w KRK :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
"A czy jakiś kot zeżre tą trutkę, czy nie, tego ja nie wiem".
Wygodne.
Załóż, ze któryś zeżarł. I zdechł w męczarniach.
Ale co tam, zasłużył na ból, zrobił ci w końcu kupę na trawniku.

"A teraz synku pobawimy się na trawniku, kotka nie dotykaj, kotek jest fe, tatuś da mu trucizny i kotek zdechnie".
popieram tę opinię 28 nie zgadzam się z tą opinią 11
trzeba popytać po sąsiadach

jedni lubią sie chwalić drugim,
drudzy nie lubią innych

więc może, może
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
> Powinniście zrobić wszystko by postawić psychopatę przed obliczem prawa.

Oprócz tego, proponowałbym równolegle sprawę z powództwa cywilnego o zwrot kosztów opieki weterynaryjnej (nie tylko po zatruciu, ale i całej wcześniejszej) oraz kosztów opieki nad kotami.
Pociągnięcie gnoja po kieszeni moze być dla niego dotkliwsze niż ew. wyrok w zawiasach.
Ale to gdybanie. Szansa, że wytropicie sprawcę jest znikoma. A szkoda.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5
Uważam że dziko biegające koty to problem.
W Gdańsku nikt nad tym nie panuje.

Ze zgrają kotów walczymy w ten sposób że kupujemy w sklepie ogrodniczym środek odstraszający. Środek jest biologiczny i bezpieczny.
Rozsypujemy go w miejscach gdzie bawią się dzieci i gdzie stoją samochody. Pomaga.

Koty nie załatwiaja się gdzie nie powinny, nie łażą po samochodach i nie włażą pod ich maski.

Trucie kotów nikomu normalnemu nie przyszło by do głowy.
Człowiek który w ten sposób próbował rozwiązac problem to psychopata.
Powinniście zrobić wszystko by postawić psychopatę przed obliczem prawa.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Widocznie ktoś miał już dość tego całego syfu na chodnikach i trawnikach, który zostawiają dokarmiane koty, jak i ich opiekunowie.



Ja osobiście zrobiłem tak, że w na swojej posesji umieściłem trutkę i widoczny napis że znajduje sie tam trutka.

Sąsiedzi obok , którzy dokarmiali koty też zostali o tym poinformowani i od tego czasu, koty przychodzą coraz rzadziej.

A czy jakiś kot zeżre tą trutkę, czy nie, tego ja nie wiem.

Wiem tylko to, że gdy sąsiedzi je dokarmiają, te przychodzą na moją stronę i s****ą i szczają gdzie popadnie! I kto to posprząta? Sąsiedzi?

Nie! Bo ich to nie obchodzi!



A ja z dzieckiem, chcę iść do ogrodu żeby się pobawiło na świeżym powietrzu, i ma biegać po kocim guanie?



Inną sprawą jest sam obrzydliwy wygląd pokarmu na chodnikach i sposób ich podawania. Wymiotować się chce na sam widok.

Ktoś, kto chce się opiekować bezdomnymi zwierzętami w pobliżu budynków mieszkalnych musi liczyć się z opinią mieszkańców - często jest jednak tak, że dokarmiacze mają to w d*pie i nie pytają się o zgodę.
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 26
Nie określiłabym się mianem fanatyczki, jednak koty uwielbiam. Są w moim domu od dziesięciu lat. Każdy z moich pupili był zadbany, nakarmiony, wykastrowany, zaszczepiony, wychodził na teren posesji sporadycznie... i każdy kończył tragicznie.

Zazwyczaj tłumaczyłam sobie, że mam pecha. Po każdej kociej "śmierci" przysięgałam sobie, że już nigdy... żadnego kota... koniec... A później pojawiał się taki mały futerkowiec chwytający za serca i weryfikowałam wcześniejsze postanowienia.

Moje przekonanie o pechu legło w gruzach tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia 2009r.
Mój kot wyszedł na spacerek, jak to czasem mu sie zdarzało. Pięć minut i drapanie w drzwi. Jednak spacerek troszkę się przedłużył i po jakimś czasie odkrywam, że czeka pod drzwiami cały zakrwiawiony, ledwie poruszający się. Weterynarz stwierdził, że dawno nie widział tak skatowanego zwierzęcia. Krwotok wewnętrzny, zapadnięte płuca, pęknięty kręgosłup, trzy dziury w brzuchu ...

Są ludzie dla których nie ma znaczenia, że zwierzę ma właściciela, żyje pod dachem i jest wykastrowane. Ludzie czują się silniejsi. Jeśli jakiś kot bez zaproszenia wchodzi na podwórko, to trzeba zwierzęciu przyłożyć. Poczęstować trucizną.
To tak a propos humanitaryzmu, umiejętności rozmowy z właścicelem, poczucia misji...

A jeszcze wspomnę, że ostatnio będąc na spacerze widziałam szczura wielkości kota biegającego po chodniku. W mojej okolicy brak bezdomnych kotów...

popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 2
na forum coraz częściej pojawiają się fanatycy sierściuchów -to zwierzęta są dla ludzi a nie ludzie dla zwierząt -chcecie mieć koty to w domach a najlepiej za miastem
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 24
A może w pobliżu powstała wietnamska restauracja? Kilka osób już mi mówiło że tam gdzie powstają takie "lokale" - znikają wszystkie biegające bez opieki psy i koty. Serio.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
a ja mam jedno pytanie

1. Czy koty przebywały na Waszym terenie? Najlepiej ogrodzonym terenie? I czy te domki postawiliście na Waszym terenie?

- jezeli tak, to zgadzam się praktycznie z każdą powyższą wypowiedzią mówiącą, że to było zwykłe bestialstwo

- jeżeli jednak koty znajdowały się we wspólnej przestrzeni,
to ktoś zwyczajnie mógł mieć dosyć smrodu, dżwięków, walającego się żarcia, kotów łazących po maskach samochodu...

- 14 kotów to bardzo dużo i skrajną nieodpowiedzialnością oraz nieliczeniem się z sąsiadami jest urządzenie schroniska dla nich na wspólnym terenie (bez ich zgody?)

...

jeżeli schronisko dla zwierząt było na waszym terenie i koty były raczej do neigo przywiązane (nieuciążliwe dla sąsiadów) to jest to akt zwyklego bestialstwa

tak czy siak - współczuję
tak czy siak - jest to także kryminał, więc z całego serca życzę znalezienia sprawców (dla sprawcy.sprawców nie ma usprawiedliwienia - kotów z sąsiedztwa można pozbyć się humanitarnie - od czegość w końcu są schroniska dla zwierząt)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (339 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (222 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry