Widok
zgadzam sie z toba...my mamy jeszcze 7 miesiecy ale jzu wszystko mamy załatwione..kosciol..sala..muzyka.samochod...zostalo nam tylko kupienie ciuchow..ale to jzu wiemy co i jak...moja krawcowa wie co chce i uszyje mi ta moja wymarzona...a fakt..lepiej to zrobic wczesniej..bo tak naprawde to i tak bedzie sporo biegania..a załatwiajac to wczesniej mamy gwarancje, ze ncizego nie zapomnimy
Mamy śłub 31 lipiec 2005. Ja będę miała 22, on 25 lat. Nie sądzę aby planowanie rok przed datą było za wcześnie. Mi to pomogło mieć tą salę jaką chciałam, bo jak się okazało 1 miesiąc później, jak przyjechałam tam ze znajomą, która też chciała mieć wesele to wszystko było zajętę do końca października 2005. Należy pamiętać, ze w miesiącu są tylko 4 soboty :)
witaj @@@
nie stresuj się... my mieliśy slub na początku września a zaczęliśmy załatwianie w marcu, i to dlatego że potem miałam egzaminy...Myślę, ze nie ma co popadać w przesadę i zacznać rok przed...
faktem jest że "chodliwe" lokale i kościoły są zaklepywane z ogromnym, wyprzedzeniem, ale zawsze się potem coś znajdzie:-))
życzę powodzenia
PS a jeśli myślicie o ślubie w lipcu - to macie pewną przewagę - bo z uwagi na tzw. brak "r" w nazwie miesiaca sporo par nie wybiera tego miesiąca :-)) więc jest trochę luźniej
nie stresuj się... my mieliśy slub na początku września a zaczęliśmy załatwianie w marcu, i to dlatego że potem miałam egzaminy...Myślę, ze nie ma co popadać w przesadę i zacznać rok przed...
faktem jest że "chodliwe" lokale i kościoły są zaklepywane z ogromnym, wyprzedzeniem, ale zawsze się potem coś znajdzie:-))
życzę powodzenia
PS a jeśli myślicie o ślubie w lipcu - to macie pewną przewagę - bo z uwagi na tzw. brak "r" w nazwie miesiaca sporo par nie wybiera tego miesiąca :-)) więc jest trochę luźniej
jezu przez tyle czasu to zwariowac można -jeśli się cały czas o tym gada i myśli (a jest to nieuniknione jeśli się załatwia:) pocieszam się że moja koleżanka załatwiła wszystko razem z knajpą i kosciołem (i dodam że wszystko było bardzo dobrze zorganizowane) w ciągu 2 miesięcy:) i to w okresie wakacji...chyba jeszcze trochę poczekam, własciwie to muszę poczekać bo jakoś ostatnio jesteśmy strasznie spłukani...;)
