Widok
Wiecie co - niemyślałam że na miesiąc przedmoim ślubem nie będę myślała o ślubie i przez myśl mi nie przeszło że coś innego będzie w tym czasie ważniejsze!!!!!!!!!
Smutno mi :( i nie umiem się już cieszyć tym że za 25 dni mój ślub.
http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10722;121/st/20050430/e/Happy+Day/k/2f73/event.png
Smutno mi :( i nie umiem się już cieszyć tym że za 25 dni mój ślub.
http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10722;121/st/20050430/e/Happy+Day/k/2f73/event.png
W MOIM MIESCIE SPOTYKAMY SIE POD POMNIKIEM OJCA SWIETEGO OD DNIA POGORSZENIA SIE ZDROWIA DO POGRZEBU JANA PAWLA II. MLODZIEZ Z MOJEGO MIASTA SPOTYKA SIE O 20 A RESZTA MIESZKANCOW O 21. POD POMNIKIEM ZAPALAMY ZNICZE MOWIMY ROZANIEC SPIEWAMY PIESNI - NIE MOZE ZABRAKNAC ULUBIONEJ PIESNI PAPIEZA PT: "BARKA"
O 21.37 W GODZINE SMIERCI OJCA SWIETEGO BIJA DZWONY A MY WTYM CZASIE PRZYPOMINAMY SOBIE SMIERC PAPIEZA. NIE MA OSOBY, KTOREJ BY NIE POLECIALA LEZKA W OKU.
O 21.37 W GODZINE SMIERCI OJCA SWIETEGO BIJA DZWONY A MY WTYM CZASIE PRZYPOMINAMY SOBIE SMIERC PAPIEZA. NIE MA OSOBY, KTOREJ BY NIE POLECIALA LEZKA W OKU.
Wiem, ze to nie pora na krytyke, ale wyszla tutaj prawdziwa natura Anglikow... Zapatrzeni w siebie i nie widzacy nic poza czubek wlasnego nosa.. No, ale w ostatecznosci sa anglikanami, wiec az tak zszokowana nie bylam. Dobrze ze jednak przelozyl ten slub, bo jednak ludzie by mu nie wybaczyli.
A teraz o czyms innym - bylam dzis na Zaspie na nabozenstwie (APEL JASNOGORSKI) - powiem Wam, ze dawno sie tak nie poplakalam jak dzis. Oczywiscie w zasadzie to placze juz od soboty, ale to, ze moglam wysluchac nagranych przmowien Ojca Swietego, trzymac sie z ludzmi za rece i spiewac "Barke" to po prostu bylo cos niesamowitego.. Tylko tak strasznie bylo mi smutno ze nie ma ze mna mojego M - jest duchem i sercem, ale wazne jest zeby miec kogos najblizszego w ciezkich chwilach przy sobie zwlaszcza cialem... No, ale co zrobic.
Moze jestem naiwna, ale wydaje mi sie ze ludzie sie stali jacys lepsi... Oby :)
A teraz o czyms innym - bylam dzis na Zaspie na nabozenstwie (APEL JASNOGORSKI) - powiem Wam, ze dawno sie tak nie poplakalam jak dzis. Oczywiscie w zasadzie to placze juz od soboty, ale to, ze moglam wysluchac nagranych przmowien Ojca Swietego, trzymac sie z ludzmi za rece i spiewac "Barke" to po prostu bylo cos niesamowitego.. Tylko tak strasznie bylo mi smutno ze nie ma ze mna mojego M - jest duchem i sercem, ale wazne jest zeby miec kogos najblizszego w ciezkich chwilach przy sobie zwlaszcza cialem... No, ale co zrobic.
Moze jestem naiwna, ale wydaje mi sie ze ludzie sie stali jacys lepsi... Oby :)
Muszę się podzielić swoim przeżyciem...byłam z moim Markiem wczoraj na spotkaniu młodzieży o 21.00 przed Katedrą w Oliwie. Miałam ogromne szczeście i dziekuję za to Bogu, że właśnie wtedy byłam tam, wśród wszystkich modlących się ze światełkami ludzi i własnie tam usłyszałam wiadomość o tym, że nasz Papa już odszedł do lepszego świata i spotka się ze swoją ukochaną Maryją...
Wszyscy bardzo to przeżywamy i myślę, że własnie dzieje się cud ! Gdyby widział to (a pewnie widzi) Jan Paweł II to jego serce uradowałoby się strasznie, że wszyscy tak go kochają i jest tyle ludzi dobrej woli na świecie :o) Sprawił, że wszyscy stali się jedną Bożą rodziną. I to jest piękne ! Ja już powoli się nie smucę, bo On nam każe być pogodnym i się nie lękać ! Musimy teraz udowodnić, że nie na marne umarł i dawać świadectwo tak jak on je dawał przez całe swoje życie ! Po prostu bądźmy dobrymi ludźmi i módlmy się...
Wszyscy bardzo to przeżywamy i myślę, że własnie dzieje się cud ! Gdyby widział to (a pewnie widzi) Jan Paweł II to jego serce uradowałoby się strasznie, że wszyscy tak go kochają i jest tyle ludzi dobrej woli na świecie :o) Sprawił, że wszyscy stali się jedną Bożą rodziną. I to jest piękne ! Ja już powoli się nie smucę, bo On nam każe być pogodnym i się nie lękać ! Musimy teraz udowodnić, że nie na marne umarł i dawać świadectwo tak jak on je dawał przez całe swoje życie ! Po prostu bądźmy dobrymi ludźmi i módlmy się...
[img][/img]
ja też jeszcze w to nie wierzę, nie umiem sobie wyobrazić, że może GO już nie być- i wiecie co... mimo, że nie byłam nigdy wielką entuzjastką Jego Wielkiej Osoby, nie byłam zbyt blisko Papieża- teraz widzę jak WSPANIAŁY TO BYŁ CZŁOWIEK!!!- który w chwili własnej śmierci połączył w smutku i modlitwie caaały świat.
,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...
,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...


