Widok
Współczuję..
Ja od przyszłej środy mam już wolne. i zamierzam się relaksować.
Gości wywalam do rodziców (przywilej posiadania własnego M :P)
Zadnej kolejki do łazienki. i żadnych ciotek.
bez tego mam za dużo roboty...
(dzis pierwsza! przymiarka sukni)
właśnie siedzę w pracy w ślubnych butach.
A zostało mi jeszcze:
kupno koszuli do smokingu dla narzeczonego (swoją droga może wiecie gdzie sa takowe?)
zamówienie kwiatów
zrobienie podziękowań dla gości i mapki dojazdu
zamównienie księgi.
W sumei to jeszcze dużo roboty...
A i na próbną fryzurę musze pójść...
tylko kiedy....
Ja od przyszłej środy mam już wolne. i zamierzam się relaksować.
Gości wywalam do rodziców (przywilej posiadania własnego M :P)
Zadnej kolejki do łazienki. i żadnych ciotek.
bez tego mam za dużo roboty...
(dzis pierwsza! przymiarka sukni)
właśnie siedzę w pracy w ślubnych butach.
A zostało mi jeszcze:
kupno koszuli do smokingu dla narzeczonego (swoją droga może wiecie gdzie sa takowe?)
zamówienie kwiatów
zrobienie podziękowań dla gości i mapki dojazdu
zamównienie księgi.
W sumei to jeszcze dużo roboty...
A i na próbną fryzurę musze pójść...
tylko kiedy....
Spełnij marzenie chorego dziecka
ja też mam już dość.
każde popołudnie czymś zajęte... gdybym tylko nie musiała chodzić do pracy...
rodzice mówią - po co się tak stresujesz,przecież wszystko załatwione? - ale to nie oni chodzą na przymiarki, do kosmetyczki, fryzjera i innych takich...
nie mamy jeszcze alkoholu - czekamy na jutrzejszą promocję w makro :)
zostaną jeszcze napoje i owoce...
no i moja kiecka do odbioru...
reszta rzeczywiście ustalona...
...poza ciągle zmieniającym się grafikiem gości, którzy przyjadą dzień przed... (zmieniającym się = rozmnażającym)
kurczę... jak obskoczą mnie te wszystkie ciotki to chyba szału dostanę...
jakby nie można było tak spokojnie... po prostu ubrać się i wyjść do kościoła... przeraża mnie wizja domu pełnego ludzi... i korek u progu drzwi do łazienki...
każde popołudnie czymś zajęte... gdybym tylko nie musiała chodzić do pracy...
rodzice mówią - po co się tak stresujesz,przecież wszystko załatwione? - ale to nie oni chodzą na przymiarki, do kosmetyczki, fryzjera i innych takich...
nie mamy jeszcze alkoholu - czekamy na jutrzejszą promocję w makro :)
zostaną jeszcze napoje i owoce...
no i moja kiecka do odbioru...
reszta rzeczywiście ustalona...
...poza ciągle zmieniającym się grafikiem gości, którzy przyjadą dzień przed... (zmieniającym się = rozmnażającym)
kurczę... jak obskoczą mnie te wszystkie ciotki to chyba szału dostanę...
jakby nie można było tak spokojnie... po prostu ubrać się i wyjść do kościoła... przeraża mnie wizja domu pełnego ludzi... i korek u progu drzwi do łazienki...
znam to zbyt dobrze...
też 3 miesiące :)
i też już po woli mam dosyć.
Chociaż panieński wprowadził mnie w imprezowy nastrój i pomógł wyluzować.
Będzie super bo obok nas bedą ludzie, z którymi chcemy się bawić w tak ważnym dla nas dniu i wszystko inne przesytanie być ważne.
Wyluzujmy się!
Czas na trochę relaxu :)
też 3 miesiące :)
i też już po woli mam dosyć.
Chociaż panieński wprowadził mnie w imprezowy nastrój i pomógł wyluzować.
Będzie super bo obok nas bedą ludzie, z którymi chcemy się bawić w tak ważnym dla nas dniu i wszystko inne przesytanie być ważne.
Wyluzujmy się!
Czas na trochę relaxu :)
Spełnij marzenie chorego dziecka
Czy tylko ja mam mrówki w brzuchu i wrazenie ze sie o czyms zapomne??Niby 10 dni ale niewiem czy to az czy to tylko 10 ... . Narazie wszystko idzie wg planu i "grafiku" ale... jeszcze trzeba kupic alkohol , pojsc do kosmetyczki . Jutro musze zalatwic polecona fryzjerke bo ta co miala mnie czesac okazalo sie ze nie moze przedpoludniem... Ale mam nadzieje ze wszystko sie uda. Dzisiaj musialam jeszcze szybko wyslac zawiadomienie bo jedna daleka daleka daleka ciocia , ktora dowiedziala sie od innej cioci o ślubie poczula sie pominieta. I byla glupia sytuacja .Moja Mama na szczescie wybrnela i powiedziala ze zawiadomienia wysylalismy teraz 2 tyg przed ślubem i pewnie niedlugo dojdzie.Oboje juz jestesmy troche zmeczeni tymi przygotowaniami tymbardziej ze zalatwialismy wszystko w 3 m-ce wiec czasu nie bylo za duzo.Praktycznie wiekszosc rzeczy spadla na moja glowe bo moj Narzeczony pracuje i nie mial za bardzo czasu na pomoc w przygotowaniach , ale to co mogł to pomagał pozałatwiac.Dlatego niewiem jak inne pary , ale my sie cieszymy ze niedługo bedziemy juz po wszystkim bo chcemy odpoczac po tych wszystkich przygotowaniach.
lista to podstawa :) ja bez listy już dawno bym się zagubiła, a tak na spokojnie od roku wszystko załatwiamy :) niestety na liście wciąż figurują trunki, bo teściom się nie spieszy... :/
wczoraj byłam na pierwszej przymiarce w Madonnie... już się nie mogę doczekać odbioru sukni (10 X). w sali weselnej już wszystko ustalone :)
wczoraj byłam na pierwszej przymiarce w Madonnie... już się nie mogę doczekać odbioru sukni (10 X). w sali weselnej już wszystko ustalone :)
przydałby się urlop, zeby ze wszystkim zdarzyc.. codziennie krok do przodu,....oby dni starczyło,
Wczoraj kupilismy wodke, mamy juz wszystkie napoje. Musimy jeszcze kupic koszule, kamizelke i musznik, do tego buty dla A. i dla mnie na poprawiny, kolczyki, zrobic ksiege, podziekowania i inne drobnostki, ktore spedzaja mi sen z powiek. Jutro jedziemy ustalac menu. ... chyba musze zrobic liste zeby o czyms nie zapomniec
Wczoraj kupilismy wodke, mamy juz wszystkie napoje. Musimy jeszcze kupic koszule, kamizelke i musznik, do tego buty dla A. i dla mnie na poprawiny, kolczyki, zrobic ksiege, podziekowania i inne drobnostki, ktore spedzaja mi sen z powiek. Jutro jedziemy ustalac menu. ... chyba musze zrobic liste zeby o czyms nie zapomniec