Widok

PREZENT ZARECZYNOWY DLA FACETA

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam problem,ponieważ mój narzeczony chciałby dostać ode mnie coś, co mógłby nosić przy sobie,ale kompletne nie mam pomysłu co to mogłoby być...Czy macie jakiś pomysł ( zegarek i łańcuszek na szyję odpada :/).
Z góry dziekuje za kreatywne pomysły,bo mi coś brak pomysłu;P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tym, którzy sądzą, że jestem szydercą (ja? Na miły Bóg!) powiem tylko:
To jest mój punkt widzenia. Faceta. Raczej tradycyjnego. Który prędzej wyjdzie na ulice w stroju płetwonurka, niż z ochronną szminką na ustach.

Zakładam, że Wasi faceci są inni (w końcu, nie mógłbym się opędzić od niewiast nadobnych, a tak dobrze to nie było ) i lubią co innego.

Nie wpadnijcie jednakowoż w syndrom truskawek:
- jestem rybakiem, lubie łowić ryby,
- lubię truskawki,
- zakładam rybie na haczyk truskawkę.

Facet to facet.

Wierzajcie mi, bardziej się ucieszy z kawału zastygłej lawy, niż z czegoś z dzianiny ;)

Buziaki!
Mulder (z obrączką na palcu, zdejmowaną jedynie gdy używam młotka i nie chcę sobie porobic odcisków).

PS - Beata81, ja za daleko nie poszłam, najwyżej poszłem! To jest naprawdę męski punkt widzenia! Nie śmiać się mi tu, że faceci lubią zabawki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dobra: ja nigdy żadnej biżuterii nie założyłbym przed ślubem.
Bo nie.

Bo obrączka jest nie jak biżuteria, tylko jak... latarnia morska, wspomożenie, ostrzeżenie, rytuał itp.

A sygnecik albo 'obrączka zaręczynowa' to jakoś tak... pedalsko.

Faceci przecież są ultra-konserwatywni w tych sprawach; nawet w kwestii ubioru od 100 lat noszą to samo, tylko lekko krój sie zmienia i dodatki!

I jeszcze jedno.

Stara tradycja nakazuje, że facet oświadcza się kobiecie. I na dodanie wagi swoim słowom, daje drogocenny pierścień, najlepiej po prababci.

A nigdy raczej tego nie było, żeby kobieta odwdzięczała się prezentem.

Dobrze utrzymanemu facetowi ma wystarczyć "Tak..."
Chcesz zaszkodzić innym pokoleniom, wbijając facetów w dumę prezentem, albo każąc mu zachowywać się jak kobieta?

Mulder
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi się, że obrączka jest fajnym pomysłem
np we włoszech jest standartem, że narzeczonyn również dostaje jakiś prezent - właśnie obrączkę lub rodzaj sygnetu czy bransoletę.
Tam zaręczyny wyglądają trochę inaczej, jest to decyzja wspólnie uzgodniona, Włoszki raczej nie czekają aż chłopak łaskawie wpadnie na pomysł zaręczyn i kupi pierścionek


pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest to pomysł na prezent, ale zareczynowy?
to juz chyba troche za dalko poszłaś ze swoją inwencją twórczą:)

nie myśl że ja złośliwie, bo nie o to chodzi, ale:
czy chciałabyś zamiast pierścionka zareczynowego dostać np lalke barbi, by ją wyprobować zanim zrobi to córeczka?
albo eleganckie, drogie papierosy?

pierścionek to symbol, pamiątka, wiec czemu facetowi dawać wode po goleniu? już uważam że zegarek z grawerką to lepszy pomysł
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
normalnie się uśmiałam ;) powiem tylko jedno NIENAWIDZE CHODZIĆ DO PRAKTICERA ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi sie, że z wyjątkiem zegarka, komórki (i kluczy) przeciętny facet nic nie nosi. Nawet chusteczka nie musi być regułą.

Warto zatem nawet dołożyć się do nowego wypasionego zegarka - zawsze spojrzy, ucieszy się. Można wygrawerować na kopercie od spodu coś miłego. I mimo, że napisałaś, że zegarek odpada, to ZAWSZE może być zegarek ładniejszy, z lepszym szafirowym szkiełkiem nie do zdarcia, wodoszczelny na basenie, podświetlany nocą, w siedmioma wskazówkami - zależnie od temperametu pana. W ostateczności - złoty zegarek :(

I teraz wariacje na wolne tematy:
- są tacy, co noszą łańcuszki, bransoletki (lub name-tagi armii amerykańskiej ;)

- są tacy, co mają wieczne pióra, bardziej na pokaz niż do użytku,

- niektórzy palą ulubiona fajkę lub wonny tytoń

- niektórzy są krawaciarzami i mogą nosić spinki do krawata / krawaty,

- każdy się goli i używa zapachu (wersja samolubna dla kobiet: wybrać ten, który się podoba ;)

- są tacy, co lubia mieć na pasku lub w kieszeni scyzoryk Victorinox, za pomocą którego można zbudować w środku lasu mały pojazd międzyplanetarny (ale nie podróbki, bo wstyd, tylko Victorinox!),

- jak facet nie jest abstynentem, ale jeszcze normalny, to można mu zamówić piersióweczkę oprawioną w skórę (cena kilkadziesiąt zł) i najlepiej wypełnioną czymś dobrym, koniecznie z zaleceniem, że "pierwszy łyk zawsze za naszą pomyślność",

- jak facet jest typem sportowca, to można wziąć go do sklepu z markowymi akcesoriami turystyczno-sportowymi i kupić/dołożyć się do butów trekkingowych, których nigdy by sobie sam nie kupił, plecaka, kurtki, nadmuchiwanego kajaka itp.

- można klasycznie kupić sweter z merynosów, albo czarny szlafrok.

- można zaproponować (współ-) kupno nowego obiektywu do aparatu (ale on musi wybrać)

- można z bólem serca zafundować mu albo obiecać przyłączenie się samemu do: 10 wizyt na basenie, kursu nurkowania, nowej paralotni, wczasów z windsurfingiem, tygodniowej włóczęgi po górach od achroniska do schroniska itp.

- można wziąć go do optyka i "oszaleć ze szczęścia" na widok okularów, w których "jest tak zabójczo męski"; zawsze mogą to być tylko oryginalne przyciemniające polaroidy do jazdy samochodem,

- no i na koniec: zawsze można mu kupić coś, co warczy, kręci się, mruga i najlepiej kosztuje kupę kasy.

Moja sugestia: wiertarka, elektryczny śrubokręt z milionem końcówek, komórkę z tysiącem melodyjek i aparatem foto, latarkę na akumulator o mocy 100W, 'pędraka' na USB z radiem i MP3, nowe lampki halogenowe do roweru, elektroniczny termometr do samochodu. Albo GPS, np. Garmin eTrex Legend

W ostateczności wszystkie 3 części Władcy Pierścieni na DVD, albo wszystkie 3 części Matrixa, albo wszystkie 6 części Gwiezdnych Wojen.

Pozdrawiam!
Mulder

PS - można też zacząć kupować kolejkę elektryczną dla synka na za 10 lat, ale żeby mąż wypróbowywał ją już dziś ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupilam mojemu srebrną obrączkę z wygrawerowaną datą i swoim imieniem w środku. I ją nosił przez czas narzeczeństwa, jak ja pierścionek.
No i przyzwyczajał sie do noszenia obrączki:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze bransoleta meska??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry