Widok
dziecko z rozbitych rodzin, nigdy niestety nie będzie (zgadnij? Panno M)? niestety psychiki nadszarpanej w dzieciństwie nie da się zagoić matczyną/ lub tylko ojcowską miłością... niestety... zatem nie pisz proszę bzdur, że dziecko wychowane bez ojca (to samo co bez matki) będzie wspaniałym człowiekiem... czas nie zaciera ran, a tylko je ukrywa, dobrze ukrywa... a takie osóbki nawet o tym nie pomyślą... bo wszystko wiedzą lepiej... heh
DOSKONALE ROZUMIEM O CZYM PISZESZ. Mój synek też jest dla mnie okiem w głowie... płacę systematycznie, a dziecko chodzi w podartych butach... serce mi pęka kiedy to widzę, ale nie stać mnie już na to aby kupić mu nowe buty. Płacę 680 zł. Gdybym mógł, to ozłociłbym synka. Mimo tego mamy ze sobą świetny kontakt. Co jakiś czas jednak słyszę od niego, że tata ma dużo pieniędzy, a mama to nie ma i nie stać jej na to, czy na tamto. Jest to dowód na to, że w domu u mamy jest nastawiany "odpowiednio". Nie potrafię tego zrozumieć osobiście. Nie potrafię z tym walczyć, bo wiem, że my będziemy do siebie "strzelać" a synek będzie dostawał rykoszetami - to obłęd. Niech matki w końcu zauważą, że nie wszyscy ojcowie "na odległość" są samolubnymi s...synami!!! Niech również dostrzegą nasze starania w kierunku wychowania dzieci - na odległość jest trudniej!
masz racje chodzę po dyskotekach ale w troszkę innych intencjach a mianowicie : od jakiegoś czasu dostałem zlecenie aby udowodnić pewnym dwóm kobietom że trwonią pieniądze które powinny dostać dzieci , jest to udokumentowane (zdjęcia i nagrania ) i niedługo sprawy będą miały koniec w sądzie . 95 % że ojcowie wygrają . a takich spraw będzie jeszcze nie mało . O wynikach będę was informował moje miłe panie
Chyba, ze śmiechu z krzesła spadnę;)
Przegrana w sądzie za to że kobieta na dyskotekach bywa?
Jeśli udowodni, że dziecko ma wszystko i Twoje alimenty są przeznaczane zgodnie z ich przeznaczeniem to co najwyżej możesz sobie pogadać.
To co kobieta robi ze swoimi pieniędzmi (bo zakładam, że pracuje więc zarabia) to jest jej tylko i wyłącznie sprawa.
Co prawda na dyskoteki nie chodzę bo mam lepsze zajęcia - ale nikt nie ma prawa mnie rozliczać z życia prywatnego.
Przegrana w sądzie za to że kobieta na dyskotekach bywa?
Jeśli udowodni, że dziecko ma wszystko i Twoje alimenty są przeznaczane zgodnie z ich przeznaczeniem to co najwyżej możesz sobie pogadać.
To co kobieta robi ze swoimi pieniędzmi (bo zakładam, że pracuje więc zarabia) to jest jej tylko i wyłącznie sprawa.
Co prawda na dyskoteki nie chodzę bo mam lepsze zajęcia - ale nikt nie ma prawa mnie rozliczać z życia prywatnego.
taaaaaaaaaak..........
fantazja pod tytułem ... jestem detektywem :)
a drogi jesteś ?
bo tak się zastanawiam jak to jest..
na dziecko szkoda kasy ( 300 zł alimentów... to skandal!)
ana detektywa sa ??
generalnie nie trafiają do mnie bzdury typu... dziecko chodzi w dziurawych butach a matka wydaje na dyskotekach
to brednie
tatuś któremu tak pęka serce po prostu pójdzie z dzieckiem do sklepu :)
zawsze możesz przedstawić mamie paragon i powiedzieć ze odejmujesz to od alimentów
fantazja pod tytułem ... jestem detektywem :)
a drogi jesteś ?
bo tak się zastanawiam jak to jest..
na dziecko szkoda kasy ( 300 zł alimentów... to skandal!)
ana detektywa sa ??
generalnie nie trafiają do mnie bzdury typu... dziecko chodzi w dziurawych butach a matka wydaje na dyskotekach
to brednie
tatuś któremu tak pęka serce po prostu pójdzie z dzieckiem do sklepu :)
zawsze możesz przedstawić mamie paragon i powiedzieć ze odejmujesz to od alimentów
Witam,
Jestem studentem politechniki i sam żywię się za 130 PLN miesięcznie. Da się, choć muszę kupywać wszystko z przeceny i często chodzę głodny. Pod koniec miesiąca zazwyczaj brakuje mi pieniędzy więc muszę improwizować - np. łapać gołębie. Wbrew pozorom rosół z gołębia jest świetny, zwłaszcza po dniu albo dwóch głodówki.
Jestem studentem politechniki i sam żywię się za 130 PLN miesięcznie. Da się, choć muszę kupywać wszystko z przeceny i często chodzę głodny. Pod koniec miesiąca zazwyczaj brakuje mi pieniędzy więc muszę improwizować - np. łapać gołębie. Wbrew pozorom rosół z gołębia jest świetny, zwłaszcza po dniu albo dwóch głodówki.
Nitka przedstawiła rzeczowe rozwiązanie, WIĘC oczywistym jest, że żeby przypadkiem nie przyznać jej racji bo to w końcu BABA, należy szybko podsunąć coś, czego absolutnie nie napisała, a co jest krzywdzące dla Ciebie. Fakt, ze tego nie napisała tylko sam to wymyśliłeś, zupełnie nie jest istotny. Ważna jest twoja krzywda i to na niej możesz się teraz dalej skupiać.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
ja się czyta te posty to tak jakby człowiek był na targu niewolników a nie Waszych wspólnych dzieci. Ile za ile jaka cena. Nie liczy się dla Was to ,że mówicie o wlasnych dzieciach. Czy tak nisko cenicie utrzymanie swojego syna czy córki na 200 czy 300zł??? Gdyby ,któryś z was zaprosiłby kobietę do restauracji to myśle ,że przepuściłby więcej kasy niż oferuje alimentów.
Wy mężczyźni macie prawa do wszystkiego a kobieta ma tylko zajmować się dzieckiem a zakup prezentu dla dziecka to już wielki wyczyn dla WAS.
Wy mężczyźni macie prawa do wszystkiego a kobieta ma tylko zajmować się dzieckiem a zakup prezentu dla dziecka to już wielki wyczyn dla WAS.