Widok
Przepyszna herbata imbirowa
Nie ukrywam, że dziś ze spaceru wróciłam zmarznięta. Chyba czas nakładać czapkę, szalik i rękawiczki.
A kiedy jest zimno, albo jestem chora najlepsza jest gorąca imbirowa herbata.
Zróbcie, polecam.
1. kawalek imbiru ścieram na tarce tej drobnej. Zalewam małą ilościa wody i gotuje. Nie wiem ile. Troche. Az zrobi sie wywar.
2. Przez sitko wlewm imbirowego wywaru do kubka (1/4 albo 1/3 kubka. Jeśli bedzie 1/3 to bardzo ostre)
3. Do pelna dolewam wrzatek
4. Wyciskam sporo cytryny i słodze. Mozna miodem oczywiscie
A kiedy jest zimno, albo jestem chora najlepsza jest gorąca imbirowa herbata.
Zróbcie, polecam.
1. kawalek imbiru ścieram na tarce tej drobnej. Zalewam małą ilościa wody i gotuje. Nie wiem ile. Troche. Az zrobi sie wywar.
2. Przez sitko wlewm imbirowego wywaru do kubka (1/4 albo 1/3 kubka. Jeśli bedzie 1/3 to bardzo ostre)
3. Do pelna dolewam wrzatek
4. Wyciskam sporo cytryny i słodze. Mozna miodem oczywiscie
Podczepię się tu, bo jedna rzecz mnie nurtuje, a nie chce nowego wątku zakładać. Czy wie ktoś, czy wykonano wyrok na niewinnym niedźwiedziu? Bo w Bieszczadach ktoś zatłukł jakiegoś nieszczęśnika obuchem i widłami. Całą winą obarczono misia, a odpowiedni urzędnik od razu wydal wyrok śmierci bez prawa do apelacji. I gończa sfora pewnie poszła w las. Czy wie ktoś, czy odwołano nagonkę, czy może pan urzędnik już zarezerwował sobie skórę żeby przed kominkiem ładnie mu wyglądała? Old shatterhand za dychę jeden...
Ja w radiu słyszałam.
O nagonce na misia, że w przygotowaniu, też:((
Pamietam, że dobre "sto" lat temu w Tatrach zyła sobie niedźwiedzica Magda z mlodym. Podchodziła do schroniska w Roztoce. Głupcy ja karmili, a ona ochoczo coraz bliżej śmietników i wyciągniętych łapek z żarciem. Nieraz pogoniła jakiegoś nieszczęśnika co za blisko jej synka podlazł.
Zakończyło sie to odstrzalem Magdy.
O nagonce na misia, że w przygotowaniu, też:((
Pamietam, że dobre "sto" lat temu w Tatrach zyła sobie niedźwiedzica Magda z mlodym. Podchodziła do schroniska w Roztoce. Głupcy ja karmili, a ona ochoczo coraz bliżej śmietników i wyciągniętych łapek z żarciem. Nieraz pogoniła jakiegoś nieszczęśnika co za blisko jej synka podlazł.
Zakończyło sie to odstrzalem Magdy.
Przepis na przepysznego śledzia
Podzielę się z Wami. Nie ubędzie mi.
Tzn przepisem się podzielę:
potrzebujemy cebule. Ile kto lubi. Kroimy w kosteczkę, Zasypujemy cukrem i odstawiamy aż puści sok.
Śledzie kroimy jak kto lubi. Ja kroję w paseczki.
Cebule z sokiem mieszamy ze śledziami, dodajemy np 2 lyżki majomezu i 2 łyżki musztardy (ale takiej z całymi ziarnami gorczycy. francuska?). Może być po 3 łyżki. Zależy ile śledzia mamy.
Dla mnie pyszne.
Tzn przepisem się podzielę:
potrzebujemy cebule. Ile kto lubi. Kroimy w kosteczkę, Zasypujemy cukrem i odstawiamy aż puści sok.
Śledzie kroimy jak kto lubi. Ja kroję w paseczki.
Cebule z sokiem mieszamy ze śledziami, dodajemy np 2 lyżki majomezu i 2 łyżki musztardy (ale takiej z całymi ziarnami gorczycy. francuska?). Może być po 3 łyżki. Zależy ile śledzia mamy.
Dla mnie pyszne.