Widok
Panny Młode 2011, porady, ploteczki itp..:)
tak jak chciałyście nowy wątek...:) troszkę nas znowu przybyło..:)
Mam prośbę jeszcze..jak macie jakieś informację do dopisania, lub właśnie chcecie się dopisać do listy do najlepiej piszcie mi na maila : baska15@wp.pl wtedy na 100% nikogo nie pominę, a tak to wiecie..różnie bywa, mogę coś przeoczyć za co z góry przepraszam:)
Oto nasza cudna lista:)
MARZEC:
05.03.2011 => tunguska - "Czardasz" Luzino
KWIECIEŃ:
24.04.2011=> smieszmesz
30.04.2011 => N + W - Kłosowo "Orfeusz"/ zespół "Concord"/foto – „Fotogrupe”
30.04.2011 => Adusia1987 - sala bankietowa Szrot/ zespół Hevelius/ foto Wojciech Hinzke/ kamerzysta z videobest
30.04.2011 => bassiulka86 (Basia i Mateusz) – sala bankietowa Szrot (dolna sala)/ foto Agnieszka Krawczyńska/ zespół Allabama/ Kościół Św. Antoniego w Redzie godz.16
30.04.2011 => NataliaT – Wichrowe Wzgórza Chmielno/ zespół Sami Swoi/ fotograf/ Sanktuarium Matki Boskiej Sianowskiej w Sianowie godz 16
30.04.2011=> toshiba
30.04.2011=>Jolaa (Aleksandra i Piotr) – Kościół Św.Katarzyny w Stężycy godz. 16:30/ ośrodek Adler w Zgorzałe
MAJ:
07.05.2011 => Aniulka87
07.05.2011 => Ola i Staś - "pod lipami"łegowo
21.05.2011 => estii – Róża Wiatrów/ zespół remanent/ Kościół Morski w Gdyni
28.05.2011 => Edyta i Filip – :Cegielnia” Rzucewo
CZERWIEC:
04.06.2011 => kopfer – sala weselna “Kania”/ zaspół Coemi/ video- Filmart/ foto- G.Laskowski Fotostan
11.06.2011 => patusix - Restauracja Kotwica / roman's band / sharkstudio
11.06.2011 => calibera - Sala bankietowa Lublewo/ zespół na żywo/ Kościół NMP Królowej Polski w Lublewie
11.06.2011 => manka_gdansk (Monika i Sebastian) – hotel Gniecki/ foto tandem/ DJ Radziun/ kamerzysta Langa
11.06.2011 => aanita – Dwór Magnat w Bojanie
11.06.2011=> czarownica84 – sala i kościół w Gdańsku (godz.17)
11.06.2011=> Tragus – Dwór Magnat
18.06.2011 => paquerette (Kasia i Bartek) – restauracja „Pod Aniołem”/ zespół Malibu Latino/ foto naszestudio/ video antrakt.net/ Kościół p.w. Św. Judy Tadeusza w Gdańsku-Łostowicach godz.16/ dekoracja kościoła- p.Beata Dekoracje Britain
18.06.2011 => Kasia&Tomek – parafia Św. Mateusza Apostoła w Nowym Stawie
18.06.2011 => Asia&Tomek – Dworek Oleńka/ foto Foto Ars/ zespół R.S.R
18.06.2011 => aurinio88 – dworek Novello w Baninie/ zespół Sami Swoi/ foto Monika Urbaniak- Sepia
18.06.2011 => Agnieszka i Karol – Zajazd Jawor w Pruszczu Gdańskim
18.06.2011 => Nefele / sala Lukullus / fotograf
18.06.2011=> izula- sala hydroinstal w Bolszewie/ zespół PULS
18.06.2011=> Kitek888
24.06.2011 => karolina1982 - Pod Lipami w Łęgowie/ Allbama
25.06.2011 => iliana,Roza Wiatrow, dj limahl,fotogrupa, jamis-video,fryzjer, maikijazystka, kosciol na Armii Krajowej Gdynia
25.06.2011 => Sussi
25.06.2011 => malgos.1985 (Gosia i Adam) – Dworek Oleńka
25.06.2011 => endżi – sala Casilla/ zespół Paradise/ foto fotogrupa
25.06.2011=> Magda - sala Kłosowo
25.06.2011 => a_guniek
25.06.2011=>blyskawica (Sabina i Grzegorz) – Dom Rekolekcyjny Straszyn/ zespół Rex
25.06.2011=>Agnies
LIPIEC:
01.07.2011 => Madzia (Madzia i Kamil)- Sala Pod Aniołem w Gdańsku/ Kościół Św. Katarzyny Szwedzkiej
02.07.2011 => anulargn: http://www.ranczopodlipa.pl/, http://www.kspol.pl/, http://www.prophotography.pl/, lista gości i kucharki.... :)
02.07.2011=> ania85 – Hotel Falko
16.07.2011 => Rayfall - Hotel Falko/ dj Gucio
23.07.2011 => rurka102 ( Aga i Marcin) - Dworek Oleńka/ Zespół Everest tzwn. Bercik/ Foto i zdjęcia Państwo Langa/ Kościół Św. Trójcy w Gdyni Dąbrowie
23.07.2011 => Krzesełko – sala odpowiednik Ramlei w Kartuzach/ zespół Sami Swoi/ foto DG13
30.07.2011 => gosiak1905 - Tawerna Grecka Lukullus/ Allabama/ videogroszek/ fotogrupa
30.07.2011 => princess – Hotel Faltom Rumia/ Orkiestra Energia/ Dj Marek poprawiny
SIERPIEŃ:
05.08.2011 => tygrys (Karolina i Michał)- Hotel Orle w Sobieszewie/
06.08.2011=>minika86 – Zajazd Austeria w Rychnowie/ zespół HIT z Olsztyna/ foto Transvimed P. Ociepski
13.08.2011 => Brygida i Gianluca - Jagatówka / zespół Bracia Drossel / VideoTomek / Kościół Św.Judy Tadeusza Gdańsk Łostowice
13.08.2011 => Siunia (Asia i Grzesiek) - Kościół i sala Malbork/zespół Witek Band/Video Chyła
13.08.2011 => agness444 (Agnieszka i Piotr) – restauracja “Dzikie Wino”/
20.08.2011 => Agusiek (Agnieszka i Kuba) - kościół oo. Fanciszkanów w Gdyni/ Rezydencja Bardo w Koleczkowie
20.08.2011 => latika
20.08.2011 => patusia_89 – sala Karczma w Kczewie”/ Kościół Okrąglak na Przymorzu
20.08.2011 => monika87 – sala bankietowa w Lublewie/ zespół „DEMO”/ foto- fotostan/ video hp studio/ ślub godz.17
27.08.2011 => SSSSSSylwia - Dworek Oleńka
27.08.2011 => Emilia – sala Kłosowo
27.08.2011=> Lisa1
27.08.2011=> roztrzepana
WRZESIEŃ:
03.09.2011=> tigra – ośrodek Roma namiot+ kapliczka/
17.09.2011 => iwonus.p - "u SOCHY" Ramleje/Zespół LOTOS/Kamer-vid
17.09.2011 => micasia - Dworek Oleńka, zespół SAWI/ kościół w Gdańsku u Jezuitów godz.16
17.09.2011 => Madzia - Hotel Szarlota w Koscierzynie/ DJ Limahl/ Kamerzysta- T. Chorążewicz
17.09.2011 => nat (Natalia i Maciek)
17.09.2011 => ma_dzia (Magda i Michał) Hotel Drywa w Dworku
17.09.2011=> ice_bebe (Aga i Maciek) – Hotel Gniecki
17.09.2011=>Almusia (Karolina i Wojtek) – Pod Aniołem/ dj Sławek Wawrzyniak
24.09.2011 => migotka1986 - Dworek Oleńka
24.09.2011 => jarzebina – sala Maciejka/ zespół Best/ studio videogroszek i MUUU Studio http://www.just2.pl
24.09.2011=> miliani (Emilia i Łukasz) – Hotel Faltom,sala balowa/ Kościół Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni Karwinach
PAŹDZIERNIK:
01.10.2011 => Emiś_87 (Emilia&Michał)
Mam prośbę jeszcze..jak macie jakieś informację do dopisania, lub właśnie chcecie się dopisać do listy do najlepiej piszcie mi na maila : baska15@wp.pl wtedy na 100% nikogo nie pominę, a tak to wiecie..różnie bywa, mogę coś przeoczyć za co z góry przepraszam:)
Oto nasza cudna lista:)
MARZEC:
05.03.2011 => tunguska - "Czardasz" Luzino
KWIECIEŃ:
24.04.2011=> smieszmesz
30.04.2011 => N + W - Kłosowo "Orfeusz"/ zespół "Concord"/foto – „Fotogrupe”
30.04.2011 => Adusia1987 - sala bankietowa Szrot/ zespół Hevelius/ foto Wojciech Hinzke/ kamerzysta z videobest
30.04.2011 => bassiulka86 (Basia i Mateusz) – sala bankietowa Szrot (dolna sala)/ foto Agnieszka Krawczyńska/ zespół Allabama/ Kościół Św. Antoniego w Redzie godz.16
30.04.2011 => NataliaT – Wichrowe Wzgórza Chmielno/ zespół Sami Swoi/ fotograf/ Sanktuarium Matki Boskiej Sianowskiej w Sianowie godz 16
30.04.2011=> toshiba
30.04.2011=>Jolaa (Aleksandra i Piotr) – Kościół Św.Katarzyny w Stężycy godz. 16:30/ ośrodek Adler w Zgorzałe
MAJ:
07.05.2011 => Aniulka87
07.05.2011 => Ola i Staś - "pod lipami"łegowo
21.05.2011 => estii – Róża Wiatrów/ zespół remanent/ Kościół Morski w Gdyni
28.05.2011 => Edyta i Filip – :Cegielnia” Rzucewo
CZERWIEC:
04.06.2011 => kopfer – sala weselna “Kania”/ zaspół Coemi/ video- Filmart/ foto- G.Laskowski Fotostan
11.06.2011 => patusix - Restauracja Kotwica / roman's band / sharkstudio
11.06.2011 => calibera - Sala bankietowa Lublewo/ zespół na żywo/ Kościół NMP Królowej Polski w Lublewie
11.06.2011 => manka_gdansk (Monika i Sebastian) – hotel Gniecki/ foto tandem/ DJ Radziun/ kamerzysta Langa
11.06.2011 => aanita – Dwór Magnat w Bojanie
11.06.2011=> czarownica84 – sala i kościół w Gdańsku (godz.17)
11.06.2011=> Tragus – Dwór Magnat
18.06.2011 => paquerette (Kasia i Bartek) – restauracja „Pod Aniołem”/ zespół Malibu Latino/ foto naszestudio/ video antrakt.net/ Kościół p.w. Św. Judy Tadeusza w Gdańsku-Łostowicach godz.16/ dekoracja kościoła- p.Beata Dekoracje Britain
18.06.2011 => Kasia&Tomek – parafia Św. Mateusza Apostoła w Nowym Stawie
18.06.2011 => Asia&Tomek – Dworek Oleńka/ foto Foto Ars/ zespół R.S.R
18.06.2011 => aurinio88 – dworek Novello w Baninie/ zespół Sami Swoi/ foto Monika Urbaniak- Sepia
18.06.2011 => Agnieszka i Karol – Zajazd Jawor w Pruszczu Gdańskim
18.06.2011 => Nefele / sala Lukullus / fotograf
18.06.2011=> izula- sala hydroinstal w Bolszewie/ zespół PULS
18.06.2011=> Kitek888
24.06.2011 => karolina1982 - Pod Lipami w Łęgowie/ Allbama
25.06.2011 => iliana,Roza Wiatrow, dj limahl,fotogrupa, jamis-video,fryzjer, maikijazystka, kosciol na Armii Krajowej Gdynia
25.06.2011 => Sussi
25.06.2011 => malgos.1985 (Gosia i Adam) – Dworek Oleńka
25.06.2011 => endżi – sala Casilla/ zespół Paradise/ foto fotogrupa
25.06.2011=> Magda - sala Kłosowo
25.06.2011 => a_guniek
25.06.2011=>blyskawica (Sabina i Grzegorz) – Dom Rekolekcyjny Straszyn/ zespół Rex
25.06.2011=>Agnies
LIPIEC:
01.07.2011 => Madzia (Madzia i Kamil)- Sala Pod Aniołem w Gdańsku/ Kościół Św. Katarzyny Szwedzkiej
02.07.2011 => anulargn: http://www.ranczopodlipa.pl/, http://www.kspol.pl/, http://www.prophotography.pl/, lista gości i kucharki.... :)
02.07.2011=> ania85 – Hotel Falko
16.07.2011 => Rayfall - Hotel Falko/ dj Gucio
23.07.2011 => rurka102 ( Aga i Marcin) - Dworek Oleńka/ Zespół Everest tzwn. Bercik/ Foto i zdjęcia Państwo Langa/ Kościół Św. Trójcy w Gdyni Dąbrowie
23.07.2011 => Krzesełko – sala odpowiednik Ramlei w Kartuzach/ zespół Sami Swoi/ foto DG13
30.07.2011 => gosiak1905 - Tawerna Grecka Lukullus/ Allabama/ videogroszek/ fotogrupa
30.07.2011 => princess – Hotel Faltom Rumia/ Orkiestra Energia/ Dj Marek poprawiny
SIERPIEŃ:
05.08.2011 => tygrys (Karolina i Michał)- Hotel Orle w Sobieszewie/
06.08.2011=>minika86 – Zajazd Austeria w Rychnowie/ zespół HIT z Olsztyna/ foto Transvimed P. Ociepski
13.08.2011 => Brygida i Gianluca - Jagatówka / zespół Bracia Drossel / VideoTomek / Kościół Św.Judy Tadeusza Gdańsk Łostowice
13.08.2011 => Siunia (Asia i Grzesiek) - Kościół i sala Malbork/zespół Witek Band/Video Chyła
13.08.2011 => agness444 (Agnieszka i Piotr) – restauracja “Dzikie Wino”/
20.08.2011 => Agusiek (Agnieszka i Kuba) - kościół oo. Fanciszkanów w Gdyni/ Rezydencja Bardo w Koleczkowie
20.08.2011 => latika
20.08.2011 => patusia_89 – sala Karczma w Kczewie”/ Kościół Okrąglak na Przymorzu
20.08.2011 => monika87 – sala bankietowa w Lublewie/ zespół „DEMO”/ foto- fotostan/ video hp studio/ ślub godz.17
27.08.2011 => SSSSSSylwia - Dworek Oleńka
27.08.2011 => Emilia – sala Kłosowo
27.08.2011=> Lisa1
27.08.2011=> roztrzepana
WRZESIEŃ:
03.09.2011=> tigra – ośrodek Roma namiot+ kapliczka/
17.09.2011 => iwonus.p - "u SOCHY" Ramleje/Zespół LOTOS/Kamer-vid
17.09.2011 => micasia - Dworek Oleńka, zespół SAWI/ kościół w Gdańsku u Jezuitów godz.16
17.09.2011 => Madzia - Hotel Szarlota w Koscierzynie/ DJ Limahl/ Kamerzysta- T. Chorążewicz
17.09.2011 => nat (Natalia i Maciek)
17.09.2011 => ma_dzia (Magda i Michał) Hotel Drywa w Dworku
17.09.2011=> ice_bebe (Aga i Maciek) – Hotel Gniecki
17.09.2011=>Almusia (Karolina i Wojtek) – Pod Aniołem/ dj Sławek Wawrzyniak
24.09.2011 => migotka1986 - Dworek Oleńka
24.09.2011 => jarzebina – sala Maciejka/ zespół Best/ studio videogroszek i MUUU Studio http://www.just2.pl
24.09.2011=> miliani (Emilia i Łukasz) – Hotel Faltom,sala balowa/ Kościół Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni Karwinach
PAŹDZIERNIK:
01.10.2011 => Emiś_87 (Emilia&Michał)
hej:)
ja również melduje sie w nowym wątku:) tak jak powiedziałyście dziewczyny z kosztami wiadomo tylko tyle ze cały czas rosną:)
Mam pytanko do paquerette - jesteś na administracji licencjackiej czy magisterskiej? Dopytuje bo ja również kończe właśnie administrację i jestem też na prawie:)
pozdrawiam słoneeecznie:)i przyjemnego długiego weekendu, dla tych co go mają:)
ja również melduje sie w nowym wątku:) tak jak powiedziałyście dziewczyny z kosztami wiadomo tylko tyle ze cały czas rosną:)
Mam pytanko do paquerette - jesteś na administracji licencjackiej czy magisterskiej? Dopytuje bo ja również kończe właśnie administrację i jestem też na prawie:)
pozdrawiam słoneeecznie:)i przyjemnego długiego weekendu, dla tych co go mają:)
mam pytanie myslalyscie juz nad transportem gosci?bo ja nie mam pojecia jak to zrobic!wiadomo do kosciola kazdy przyjedzie w swoim zakresie po kosciele na sale tez jkis bedzie kazdy kogos zabierze i ok a po weselu wiadomo jedni chce byc do konca inni wczesniej chce wyjsc i co teraz???autokar odpada bo to tylko grupowo by musialo byc moze taksowki ale jak kazdemu zamawiac z osobna i placic czy kazdy niech sobie sam kombinuje powrot jesli ktos bedzie mial problem wtedy pomoc?jak to zorgsnizowac
iwonus.p - ja właśnie teraz pod koniec czerwca bronię licencjat na administracji, ale nie będę jej kontynuować na magisterskich tylko chciałabym pójść na magisterskie uzupełniające z finansów z ramienia administracji, bo doszłam do wniosku, że chcę poszerzyć swoje horyzonty ;) A Ty jesteś na magisterskich czy licencjackich? I na którym roku prawa? :) A swoją drogą jaki ten świat mały :)
Co do transportu gości to my chcemy zorganizować autokar spod kościoła na salę (sporo gości jest z Gdańska, więc pewnie będzie to dla nich wygodniej) - co do powrotu jeszcze nie myśleliśmy - może się zabiorą z tymi, którzy jednak zdecydują się być samochodem. W sumie ja jak byłam na jakimś weselu to albo byłam umówiona z kimś z rodziny, kto na weselu nie był, że po nas przyjedzie albo wracało się taksówką.
Dziewczyny a myślałyście już na temat samochodu do ślubu? Mi się marzy jakieś retro :) no i zastanawiam się z jakim wyprzedzeniem trzeba dokonywać rezerwacji
Co do transportu gości to my chcemy zorganizować autokar spod kościoła na salę (sporo gości jest z Gdańska, więc pewnie będzie to dla nich wygodniej) - co do powrotu jeszcze nie myśleliśmy - może się zabiorą z tymi, którzy jednak zdecydują się być samochodem. W sumie ja jak byłam na jakimś weselu to albo byłam umówiona z kimś z rodziny, kto na weselu nie był, że po nas przyjedzie albo wracało się taksówką.
Dziewczyny a myślałyście już na temat samochodu do ślubu? Mi się marzy jakieś retro :) no i zastanawiam się z jakim wyprzedzeniem trzeba dokonywać rezerwacji
sorki, ale byłam już na kilku, kilkunastu weselach i zawsze goście załatwiali sobie sami powrót! nigdy też nikogo nie obchodziło jak dojadą. nie wiem skąd biorą się takie problemy...
jak jedziesz do kogoś na urodziny to chyba nie oczekujesz aby solenizant po Ciebie przyjechał i Cie odwoził, tak samo z pierwszą komunią, imprezą itp. Uważam że takie rzeczy powinny być w zakresie gości
jak jedziesz do kogoś na urodziny to chyba nie oczekujesz aby solenizant po Ciebie przyjechał i Cie odwoził, tak samo z pierwszą komunią, imprezą itp. Uważam że takie rzeczy powinny być w zakresie gości
Krzesełko - ja się nie zgodzę z Tobą.
Na wszystkich weselach na których byłam miała zapewniony transport, jak było to wesele po za 3miastem to także miałam zapewniony nocleg.
My organizujemy wesele poza 3miastem. Zapewniamy gościom transport do ośrodka w którym wszyscy będą spać, transport do i z kościoła jak również powrót następnego dnia po poprawinach.
Na wszystkich weselach na których byłam miała zapewniony transport, jak było to wesele po za 3miastem to także miałam zapewniony nocleg.
My organizujemy wesele poza 3miastem. Zapewniamy gościom transport do ośrodka w którym wszyscy będą spać, transport do i z kościoła jak również powrót następnego dnia po poprawinach.
nie wiem.. nie jestem z trójmiasta tylko z okolic. u mnie w rodzinie zawsze było tak że ktoś nie pił i prowadził, nie robiliśmy problemów i fochów że sami musimy załatwiać sobie transport.
no ale Ty też masz inaczej... jesteś z 3-miasta, a masz wesele w chmielnie, miejscowości z której aby się dostać do gdańska trzeba jechać z 2 przesiadkami.
wiem, że o moją rodzinę się nie martwię i każdy sam dojedzie. a też bez sensu abym załatwiała rodzinie mojego narzeczonego dojazd do kołobrzegu!
no ale Ty też masz inaczej... jesteś z 3-miasta, a masz wesele w chmielnie, miejscowości z której aby się dostać do gdańska trzeba jechać z 2 przesiadkami.
wiem, że o moją rodzinę się nie martwię i każdy sam dojedzie. a też bez sensu abym załatwiała rodzinie mojego narzeczonego dojazd do kołobrzegu!
Tu nie chodzi o to czy mogą czy nie mogą - w naszych rodzinach sporo osób jest niezmotoryzowanych, podobnie nasi znajomi. W takiej sytuacji uważam, że moim obowiązkiem jest zapewnienie transportu. Myślę, że w każdej rodzinie są takie osoby i dla nich transport powinien być zapewniony (chociażby rozplanowanie rozsadzenia takich osób po samochodach innych gości).
Ja nie pisałam że zawsze korzystałam z transportu jak byłam na weselu - ale miałam taki w razie czego zapewniony.
Ja nie pisałam że zawsze korzystałam z transportu jak byłam na weselu - ale miałam taki w razie czego zapewniony.
no to jest inaczej... u mnie jest na odwrót, praktycznie w każdej rodzinie jest samochód i to bez sensu aby robić problemy parze młodej bo wszyscy chcą pić. kolejna sprawa jest taka, że mój ojciec nie pije alkoholu i zawsze jest 'domyślnym' kierowcą.
w momencie gdy np moja ciocia idzie na jakąś imprezę umawia się z moją rodziną aby ktoś po nich przyjechał i viceversa.
dlatego...wszystko zależy od gości. ale uważam (i osobiście tak robię jako gość) że transport to mój problem. młoda para ma dużo innych spraw na głowie
w momencie gdy np moja ciocia idzie na jakąś imprezę umawia się z moją rodziną aby ktoś po nich przyjechał i viceversa.
dlatego...wszystko zależy od gości. ale uważam (i osobiście tak robię jako gość) że transport to mój problem. młoda para ma dużo innych spraw na głowie
podsumowując (aby nie wyszło że nie martwię się o swoich gości) :
zakładam, że goście dojadą do Kartuz sami, ślub i wesele mam w kartuzach,więc jakby coś z kościoła na salę- 10 minut pieszo.
Po weselu moja rodzina sama załatwia sobie transport, ale dla ekstremalnych wypadków jest mój ojciec i wydaje mi się, że wszyscy ojcowie i świadkowie zazwyczaj nie piją, dlatego zakładam że każdy do domu wróci.
goście mojego narzeczonego są z różnych miejsc (kołobrzeg, mazury, kraków)- znajomi będą spali w naszym mieszkaniu, rodzinie wynajmujemy pokoje (ale tylko po weselu). niestety przy 100 gości gdybym każdemu miała opłacić nocleg po weselu i poprawinach rodzi się kolejna kwota 100x60 (2x30)= 6000 + plus śniadania.
zakładam, że goście dojadą do Kartuz sami, ślub i wesele mam w kartuzach,więc jakby coś z kościoła na salę- 10 minut pieszo.
Po weselu moja rodzina sama załatwia sobie transport, ale dla ekstremalnych wypadków jest mój ojciec i wydaje mi się, że wszyscy ojcowie i świadkowie zazwyczaj nie piją, dlatego zakładam że każdy do domu wróci.
goście mojego narzeczonego są z różnych miejsc (kołobrzeg, mazury, kraków)- znajomi będą spali w naszym mieszkaniu, rodzinie wynajmujemy pokoje (ale tylko po weselu). niestety przy 100 gości gdybym każdemu miała opłacić nocleg po weselu i poprawinach rodzi się kolejna kwota 100x60 (2x30)= 6000 + plus śniadania.
My mamy problem z transportem z głowy bo transport mamy w cenie wesela. Restauracja ma to w ofercie, mamy busa do dyspozycji który będzie odwoził naszych gości do miejsc noclegu. Jak ktoś wyrazi chęć powrotu zgłaszamy to obsłudze i oni się tym już zajmują. Co do transportu z kościoła do restauracji stwierdziliśmy że ślub zrobimy w zabytkowym kościele znajdującym się obok restauracji tak by goście mogli zostawić samochody pod restauracją i przejść pieszo do kościoła. Na dzień poprawin też wynajmiemy busy żeby przywiozły gości z miejsc noclegu do restauracji gdzie będą ich samochody.
Ale się rozpisałyście musiałam dużo czytać żeby nadrobić :)
Co do transportu to gości od męża strony załatwiają sobie busa i wszyscy razem przyjeżdżają do mnie :) kierowca jest opłacony aby zawieść na wesele i odwieźć z poprawin ;) a nockę kima w samochodzie;) jeśli chodzi o gości z mojej strony większość jest z bliska więc mogą sobie np. skm wrócić :) z reguły u mnie jest tak że każdy we własnym zakresie załatwia sobie transport ;) ja zapewniam wódkę i dobrą zabawę :)
Co do transportu to gości od męża strony załatwiają sobie busa i wszyscy razem przyjeżdżają do mnie :) kierowca jest opłacony aby zawieść na wesele i odwieźć z poprawin ;) a nockę kima w samochodzie;) jeśli chodzi o gości z mojej strony większość jest z bliska więc mogą sobie np. skm wrócić :) z reguły u mnie jest tak że każdy we własnym zakresie załatwia sobie transport ;) ja zapewniam wódkę i dobrą zabawę :)
tak was podczytuje.. :P
krzesełko, ale piszesz ze w Twojej rodzinie jest tak, ze jakas ciocia umawia sie z wujkiem jakimś, ze przyjdzie po nia i viceversa.
No ale to jest wesele , tak? no i chyba wieksza czesc rodziny bedzie właśnie na tym weselu, w wielu przypadkach jest tak, np. u mnie tak samo.. mam bardzo duza rodzine i tak jest ze jak trzeba to kazdy po kazdego przyjedzie, ale to jest wesele gdzie wszyscy beda.. dlaczego mialabym pozbawiac kogos fajnej zabawy??
Mysle, ze przy takich kosztach weselnych jeden autokar, czy np . nocleg juz nie zrobi wiekszej roznicy :)
krzesełko, ale piszesz ze w Twojej rodzinie jest tak, ze jakas ciocia umawia sie z wujkiem jakimś, ze przyjdzie po nia i viceversa.
No ale to jest wesele , tak? no i chyba wieksza czesc rodziny bedzie właśnie na tym weselu, w wielu przypadkach jest tak, np. u mnie tak samo.. mam bardzo duza rodzine i tak jest ze jak trzeba to kazdy po kazdego przyjedzie, ale to jest wesele gdzie wszyscy beda.. dlaczego mialabym pozbawiac kogos fajnej zabawy??
Mysle, ze przy takich kosztach weselnych jeden autokar, czy np . nocleg juz nie zrobi wiekszej roznicy :)
gdybym miała zaprosić wszystkich to miałabym 300-400 gości ;)
rodzina mojej cioci nie zawsze jest moją rodziną. np teściowie mojej cioci nie są moją rodziną, jest dużo takich powiązań :)
a co do kosztów, skoro nie robi to różnicy to mogę spojrzeć na to w taki sposób: skoro i tak dużo wychodzi to kamerzystę mogę mieć najlepszego za 5 tys, suknię najładniejszą za 4 tys, samochód najlepszy za 2 tys, wódkę najdroższą za 40 zł/ 0,5 l, w sumie orkiestra za 6 tys też się znajdzie.
Jak byłam mała wesela były w szkołach a spało się na materacach. I tak jak adusia pisze najważniejsza jest dobra zabawa. Ludzie nie będą wspominać tego, że ładnym jechałaś samochodem, że miałaś kryształy swarovskiego na sukni, czy w kościele były kwiaty przy każdej ławce czy nie, czy mieli pięcio czy dwu gwiazdkowy hotel, czy odwoził ich wujek, sąsiad czy kierowca autokaru. Będą wspominali dobrą zabawę.
Ale zaznaczam... w większych miastach jest inaczej. Rodziny są mniejsze, sąsiadów nie znasz, ludzie rzadko mają samochody bo miasto jest dobrze skomunikowane. Na wsi jeżeli chcesz gdzieś jechać, musisz mieć samochód bo do sklepu masz 2-3 km.
Większość dziewczyn liczy na wesele 20-40 tys i przy takiej kwocie nie możesz sobie pozwolić na dodatkowe koszty.
Moim zdaniem nie powinno oszczędzać się na: jedzeniu, orkiestrze i kamerzyście bo jak coś skopie to tego nie odzyskasz (oczywiście rozumiem że ktoś w ogóle nie chce:) Reszta to dodatki.
Ale się rozpisałam :P
PS. W jaki sposób 'wybieracie' kogo zapraszacie? tzn wszystkie ciocie, kuzynki, znajomych?
rodzina mojej cioci nie zawsze jest moją rodziną. np teściowie mojej cioci nie są moją rodziną, jest dużo takich powiązań :)
a co do kosztów, skoro nie robi to różnicy to mogę spojrzeć na to w taki sposób: skoro i tak dużo wychodzi to kamerzystę mogę mieć najlepszego za 5 tys, suknię najładniejszą za 4 tys, samochód najlepszy za 2 tys, wódkę najdroższą za 40 zł/ 0,5 l, w sumie orkiestra za 6 tys też się znajdzie.
Jak byłam mała wesela były w szkołach a spało się na materacach. I tak jak adusia pisze najważniejsza jest dobra zabawa. Ludzie nie będą wspominać tego, że ładnym jechałaś samochodem, że miałaś kryształy swarovskiego na sukni, czy w kościele były kwiaty przy każdej ławce czy nie, czy mieli pięcio czy dwu gwiazdkowy hotel, czy odwoził ich wujek, sąsiad czy kierowca autokaru. Będą wspominali dobrą zabawę.
Ale zaznaczam... w większych miastach jest inaczej. Rodziny są mniejsze, sąsiadów nie znasz, ludzie rzadko mają samochody bo miasto jest dobrze skomunikowane. Na wsi jeżeli chcesz gdzieś jechać, musisz mieć samochód bo do sklepu masz 2-3 km.
Większość dziewczyn liczy na wesele 20-40 tys i przy takiej kwocie nie możesz sobie pozwolić na dodatkowe koszty.
Moim zdaniem nie powinno oszczędzać się na: jedzeniu, orkiestrze i kamerzyście bo jak coś skopie to tego nie odzyskasz (oczywiście rozumiem że ktoś w ogóle nie chce:) Reszta to dodatki.
Ale się rozpisałam :P
PS. W jaki sposób 'wybieracie' kogo zapraszacie? tzn wszystkie ciocie, kuzynki, znajomych?
U mnie będą wszyscy... no prawie... rodzinę mam w miarę dużą ale głównie z taty strony bo on ma 6-cioro rodzeństwa a każdy ma po dwójkę dzieci. Kuzynostwo jest w takim wieku, że albo ma już własną rodzinę lub stałych partnerów. No i dochodzą znajomi rodziny (niekiedy są oni bardziej zżyci z nami niż rodzina). I ty jest niby tylko 2 rodziny ale to aż 15 osób. Znajomi? No cóż, ja kończę właśnie studia w Łodzi, znajomi są jeszcze z innych miast ale okolicznych, a ślub dopiero za rok. Wiecie jak to jest z przyjaźniami na odległość... Ale chciałam zaprosić 2-3 najlepsze koleżanki z partnerami. W sumie uzbiera się ok 90 osób więc chyba taka optymalna ilość.
Też się rozpisałam...
A wy jak "selekcjonujecie" gości?
Też się rozpisałam...
A wy jak "selekcjonujecie" gości?
bo widzisz, zalezy czy robisz to wszystko dla siebie czy na pokaz.
Ja kwiaty w kosciele robie dla siebie bo takie chcialam, jade hummerem bo mi sie to zawsze marzylo, mam suknie za 3 tys z krysztalkami bo taka mi sie podoba .
a wesele na 120 osob zamknie sie w kwocie 46 tys. wiec nie jest zle.
na czym mozna, to da sie zaoszczedzic i napewno moi goscie nie beda jesc cateringu zimnego, bo mam suknie za 3 tys :)
pozdrawiam kobietki:)
Ja kwiaty w kosciele robie dla siebie bo takie chcialam, jade hummerem bo mi sie to zawsze marzylo, mam suknie za 3 tys z krysztalkami bo taka mi sie podoba .
a wesele na 120 osob zamknie sie w kwocie 46 tys. wiec nie jest zle.
na czym mozna, to da sie zaoszczedzic i napewno moi goscie nie beda jesc cateringu zimnego, bo mam suknie za 3 tys :)
pozdrawiam kobietki:)
My chcieliśmy skromne wesele, ale moi rodzice uznali, że mają jedyną córkę, że jedyna taka okazja itd...
Gości zapraszamy ok 90, z rodziną nie mieliśmy problemu - zapraszamy tych co znamy i lubimy. Problem pojawia się ze znajomymi - nie mamy wspólnego grona znajomych, jakbyśmy chcieli zaprosić wszystkich to wyszłoby nam ok 120 osób a na to sobie pozwolić nie możemy.
Dlatego też organizujemy dwie listy - wpierw wysyłam zaproszenia dla rodziny, jak odpowiedzą nam kto przyjedzie, rozdamy zaproszenia znajomym... No chyba że macie lepszy pomysł ;)
Gości zapraszamy ok 90, z rodziną nie mieliśmy problemu - zapraszamy tych co znamy i lubimy. Problem pojawia się ze znajomymi - nie mamy wspólnego grona znajomych, jakbyśmy chcieli zaprosić wszystkich to wyszłoby nam ok 120 osób a na to sobie pozwolić nie możemy.
Dlatego też organizujemy dwie listy - wpierw wysyłam zaproszenia dla rodziny, jak odpowiedzą nam kto przyjedzie, rozdamy zaproszenia znajomym... No chyba że macie lepszy pomysł ;)
My zapraszamy rodziny z obu stron, ale kończąc na kuzynach z osobami towarzyszącymi bądź rodzinami oraz naszych znajomych - znajomi głównie moi, ponieważ studiuję w swoim rodzinnym mieście a z większością znajomych z którymi mamy kontakt znam się jeszcze od podstawówki :) co do rodzin to z kolei rodzina Narzeczonego jest troszkę liczniejsza :)
Co do transportu to tak jak już wcześniej pisałam będziemy organizować autokar spod kościoła na salę, a potem będą wracać raczej we własnym zakresie - przecież nie będą wszyscy wracać o tej samej porze - większość gości jest z Gdańska i okolic, zaś rodzina Narzeczonego spod Starogardu i tradycyjnie jak jadą do Gdańska to się umawiają kto będzie kierowcą. Oczywiście jak będzie trzeba to się komuś nocleg zorganizuje :)
Co do transportu to tak jak już wcześniej pisałam będziemy organizować autokar spod kościoła na salę, a potem będą wracać raczej we własnym zakresie - przecież nie będą wszyscy wracać o tej samej porze - większość gości jest z Gdańska i okolic, zaś rodzina Narzeczonego spod Starogardu i tradycyjnie jak jadą do Gdańska to się umawiają kto będzie kierowcą. Oczywiście jak będzie trzeba to się komuś nocleg zorganizuje :)
Jeżeli chodzi o rodzinę to wybieram tych z którymi widuję się chociaż raz na rok. Bo z braćmi ojca (nie wszystkimi) widuję się ostatnio tylko na pogrzebach :/
Znajomi. Jakoś tak się stało, że moi znajomi zostali jego znajomymi, a jego moimi :) Ja zapraszam ludzi z którymi mam częsty kontakt. Z podstawówki jest to jedna osoba, z liceum dwie (trzecia to chłopak kolezanki z podstawówki:) a ze studiów... zobaczę za jakiś czas, po obronie z kim kontakt się utrzyma. Liczę na jedną osobę, plus świadkowa. Mam też proste kryterium: kto zaprosiłby mnie. Trzeba brać też pod uwagę, że każda przyjaciółka i przyjaciel mają partnera więc moich znajomych jest już 10.
Mój narzeczony ma na odwrót, jego rodzina to 15 osób i aby była mniej więcej równa liczba osób zaprasza ... wszystkich znajomych
Znajomi. Jakoś tak się stało, że moi znajomi zostali jego znajomymi, a jego moimi :) Ja zapraszam ludzi z którymi mam częsty kontakt. Z podstawówki jest to jedna osoba, z liceum dwie (trzecia to chłopak kolezanki z podstawówki:) a ze studiów... zobaczę za jakiś czas, po obronie z kim kontakt się utrzyma. Liczę na jedną osobę, plus świadkowa. Mam też proste kryterium: kto zaprosiłby mnie. Trzeba brać też pod uwagę, że każda przyjaciółka i przyjaciel mają partnera więc moich znajomych jest już 10.
Mój narzeczony ma na odwrót, jego rodzina to 15 osób i aby była mniej więcej równa liczba osób zaprasza ... wszystkich znajomych
witam forumki
dawno mnie tu juz nie bylo a tu kolejny watek rosnie:)
z tym ile i koo zaprosic na wesele to zawsze jest problem.
moja rodzinka jest mala w porownaniu z rodzina narzeczonego gdzie jego mama ma 8 rodzenstwa, ktore maja juz swoje zony/mezow i dzieci:))
mam dylemat:zaplacilam juz zaliczki za sale, foto, video i dj ale nie wiem czy nie bedziemy przekladali slubu... myslicie ze jak znalazlabym kogos w zastepstwie na moja date to jest szansa otrzymania zaliczek?
pozdrawiam was serdecznie i zycze udanego weekendu:))
dawno mnie tu juz nie bylo a tu kolejny watek rosnie:)
z tym ile i koo zaprosic na wesele to zawsze jest problem.
moja rodzinka jest mala w porownaniu z rodzina narzeczonego gdzie jego mama ma 8 rodzenstwa, ktore maja juz swoje zony/mezow i dzieci:))
mam dylemat:zaplacilam juz zaliczki za sale, foto, video i dj ale nie wiem czy nie bedziemy przekladali slubu... myslicie ze jak znalazlabym kogos w zastepstwie na moja date to jest szansa otrzymania zaliczek?
pozdrawiam was serdecznie i zycze udanego weekendu:))
Przy przesuwaniu daty myślę, że nie powinno być problemu ze zwrotem zaliczki czy też zaliczeniem jej na poczet przyszłej usługi (jeżeli jest konkretna data, na którą chcielibyście przesunąć i mają ją wolną), a tym bardziej jak znajdziesz kogoś na swoje miejsce - przecież dla właściciela lokalu i innych usługodawców liczy się kasa a nie to która para ma danego dnia wesele, ale to wszystko zależy od ich dobrej woli :)
miałam taką sytuację, że przez zespół (wszystkie które brałam pod uwagę były zajęte) przesuwałam datę ślubu. Właścicielka sali bez problemu się zgodziła.Pytałam się czy znowu będę musiała płacić zaliczkę, powiedziała że nie trzeba. Do naszych ślubów jeszcze sporo czasu tak więc nikt nie będzie miał problemów ze znalezieniem kogoś na Waszą datę
OOO:) jestem na liście:) kurczę dziwne uczucie;)
Czytam was regularnie:)niestety mam ostatnio dużo latania-ślubne rzeczy, praca magisterska i praca na cały etat to zdecydowanie sporo:) ale mam prośbę - znów do Ciebie Krzesełko - odezwiesz się do mnie na maila? woitekku@gmail.com
Chciałam Cię spytać o ceny odnośnie sali i pokoi..bo my ustalaliśmy z salą pewne rzeczy już w marcu a teraz w trakcie rozmowy pod koniec maja okazało się że trochę się zmieniło (dość znaczna różnica finansowa nam wyszła) a nie mieliśmy umowy ani nawet zaliczki bo ciągle to odwlekali więc mają prawo nam podać zupełnie nowe ustalenia..i nie wiemy czy nie zmienić sali...
Czytam was regularnie:)niestety mam ostatnio dużo latania-ślubne rzeczy, praca magisterska i praca na cały etat to zdecydowanie sporo:) ale mam prośbę - znów do Ciebie Krzesełko - odezwiesz się do mnie na maila? woitekku@gmail.com
Chciałam Cię spytać o ceny odnośnie sali i pokoi..bo my ustalaliśmy z salą pewne rzeczy już w marcu a teraz w trakcie rozmowy pod koniec maja okazało się że trochę się zmieniło (dość znaczna różnica finansowa nam wyszła) a nie mieliśmy umowy ani nawet zaliczki bo ciągle to odwlekali więc mają prawo nam podać zupełnie nowe ustalenia..i nie wiemy czy nie zmienić sali...
Hej laski :)
Nie było mnie dwa dni a tu jaka dyskusja :)
U mnie to zapraszanie gości z mojej strony zostawiłam rodzicom :) i to oni decydowali kogo zaprosić a kogo nie, a u męża to on razem z rodzicami porozmawiali kogo zapraszają :)
Co do kosztów i organizacji ja nie chce za dużo cudować ;) jak już pisałam wyżej ;)
Nie było mnie dwa dni a tu jaka dyskusja :)
U mnie to zapraszanie gości z mojej strony zostawiłam rodzicom :) i to oni decydowali kogo zaprosić a kogo nie, a u męża to on razem z rodzicami porozmawiali kogo zapraszają :)
Co do kosztów i organizacji ja nie chce za dużo cudować ;) jak już pisałam wyżej ;)
Heja dziewczynki;)
No u mnie wygląda to następująco - mój narzeczony ma małą rodzinę więc zaprasza praktycznie wszystkich, a ja mam duzo osobek w rodzince ale też staram sie zapraszać osoby mi bliskie bądź bliskie moim rodzicom:)i tak nasza lista zamknęła się w 120 osóbach...myślę że to tak optymalnie gdyż na samym weselu będzie ok.100-110 osób - wiadomo że nie wszyscy trafią:)
Trzymajcie sie ciepło:)
ps.do mojej wydziałowej koleżanki- ja jestem na 2 MSU administracji i na 3 roku prawa:)
No u mnie wygląda to następująco - mój narzeczony ma małą rodzinę więc zaprasza praktycznie wszystkich, a ja mam duzo osobek w rodzince ale też staram sie zapraszać osoby mi bliskie bądź bliskie moim rodzicom:)i tak nasza lista zamknęła się w 120 osóbach...myślę że to tak optymalnie gdyż na samym weselu będzie ok.100-110 osób - wiadomo że nie wszyscy trafią:)
Trzymajcie sie ciepło:)
ps.do mojej wydziałowej koleżanki- ja jestem na 2 MSU administracji i na 3 roku prawa:)
czesc dziewczyny :) juz wieki tu nie zagladalam i jestem lekko mowiac "nie na biezaco" ;P ale chyba ten temat jeszcze nie byl poruszany na naszym watku : kogo wybieracie na swiadkow? nie pytam tylko o wiezy rodzinne i inne, ale o to czy bedzie chlopak+dziewczyna, czy chlopak+chlopak??? my chcielibysmy 2 chlopakow, a akurat oboje mamy siostry... ;P zastanawiamy sie wlasnie, co tu teraz zrobic, zeby bylo dobrze ....
Naszymi świadkami będą brat mojego Narzeczonego oraz moja kuzynka (ja jestem jedynaczką, a z kuzynką zawsze byłyśmy właściwie jak siostry więc wybór był tak jakby naturalny :) ) - chcieliśmy, żeby z każdej strony była jedna osoba, a poza tym osoby, które wybraliśmy na świadków nie mają jeszcze stałych partnerów więc uznaliśmy, że tak będzie lepiej :) świadkowie na ślubie to w końcu funkcja taka bardziej jednorazowa, co innego jak się będzie wybierać chrzestnych dla dzieci, bo to już bardziej długoterminowe.
PS: Do wydziałowej Koleżanki - jesteś na prawie rok wyżej ode mnie - to powodzenia na egzaminach szczególnie z postępowaniem karnym i zobowiązaniami (zdajesz je u Grzesia K.?:D) a i u kogo pisałaś pracę na administracji? (Ty co prawda już magisterkę, ale jestem ciekawa po prostu :P)
PS: Do wydziałowej Koleżanki - jesteś na prawie rok wyżej ode mnie - to powodzenia na egzaminach szczególnie z postępowaniem karnym i zobowiązaniami (zdajesz je u Grzesia K.?:D) a i u kogo pisałaś pracę na administracji? (Ty co prawda już magisterkę, ale jestem ciekawa po prostu :P)
Hejaa;)
u mnie świadkami będzie moja przyjaciółka i brat mojego M.-u niego to naturalny wybór, u mnie było trochę zastanawiania:) Wyszłam z podobnego założenia jak paquerette - moj kochany braciszek będzie miał funkcje chrzestnego, poza tym zalezało mi aby była ze mną jakaś kobitka - wiadomo ,że pomoże przy wielu sprawach, a przy tym spojrzy tak po babskiemu na niektóre kwestie związane ze ślubem - jak np. oglądanie ze mną stu tysięcy zaproszeń, wybór sukni itp.;p
ps.wydziałowa koleżanka ja w tym roku zdaje zobowiązania (ciszewski) i pr.pracy (brrrrrr) i tu trzymajcie laski kciuki ten exam juz na dniach;/na administracji licencjat pisałam u dr O. Nawrota, mgr zreszta też:)a ty u kogo piszesz??
pozdrawiam ciepło
u mnie świadkami będzie moja przyjaciółka i brat mojego M.-u niego to naturalny wybór, u mnie było trochę zastanawiania:) Wyszłam z podobnego założenia jak paquerette - moj kochany braciszek będzie miał funkcje chrzestnego, poza tym zalezało mi aby była ze mną jakaś kobitka - wiadomo ,że pomoże przy wielu sprawach, a przy tym spojrzy tak po babskiemu na niektóre kwestie związane ze ślubem - jak np. oglądanie ze mną stu tysięcy zaproszeń, wybór sukni itp.;p
ps.wydziałowa koleżanka ja w tym roku zdaje zobowiązania (ciszewski) i pr.pracy (brrrrrr) i tu trzymajcie laski kciuki ten exam juz na dniach;/na administracji licencjat pisałam u dr O. Nawrota, mgr zreszta też:)a ty u kogo piszesz??
pozdrawiam ciepło
Co do tego co mamy załatwione to Basia dosyć rzetelnie to na liście umieszcza, więc wystarczy spojrzeć na górę wątku :)
ja zaczynam myśleć nad zakupami różnych drobiazgów typu dekoracja na samochód, parasolka do sesji itp. itd. a mój Narzeczony twierdzi, że to jeszcze za wcześnie :(
Jeśli chodzi o dodatkowe atrakcje to my myślimy nad płatkami róż na wyjście z kościoła, bańkami mydlanymi na pierwszy taniec i fontanną czekolady :) żadnych wystąpień na dzień dzisiejszy nie planujemy.
Do wydziałowej Koleżanki :) ja właśnie też piszę licencjat u dr Nawrota :) i mój Narzeczony też pisze u dr Nawrota :) to 3mam kciuki za egzaminy :) Mi zostało karne, cywilne, francuski (to wszystko na prawie), a na administracji tylko obrona pracy.
ja zaczynam myśleć nad zakupami różnych drobiazgów typu dekoracja na samochód, parasolka do sesji itp. itd. a mój Narzeczony twierdzi, że to jeszcze za wcześnie :(
Jeśli chodzi o dodatkowe atrakcje to my myślimy nad płatkami róż na wyjście z kościoła, bańkami mydlanymi na pierwszy taniec i fontanną czekolady :) żadnych wystąpień na dzień dzisiejszy nie planujemy.
Do wydziałowej Koleżanki :) ja właśnie też piszę licencjat u dr Nawrota :) i mój Narzeczony też pisze u dr Nawrota :) to 3mam kciuki za egzaminy :) Mi zostało karne, cywilne, francuski (to wszystko na prawie), a na administracji tylko obrona pracy.
To ja również zamelduję się w nowym wątku :)
jako, że wszystkie najważniejsze kwestie już załatwione: kościół, sala, kucharki, zespół, fotograf....zajęłam się tymczasowo "drobiazgami"- podobnie do Adusi nie chcemy cudować.
Sama więc robię zaproszenia, elementy do dekoracji sali itp itd...a mama Tomasza zgodziła się na przygotowanie sukni (trzeba ją troszkę wydłużyć- bo reszta pasuje) trochę więc oszczędzamy, a że jeszcze trochę czasu zostało to myślę że nie będzie źle :)
Pozdrowienia dla wszystkich broniących się :) Ja już po obronie tylko z pracą ciężko ;(
jako, że wszystkie najważniejsze kwestie już załatwione: kościół, sala, kucharki, zespół, fotograf....zajęłam się tymczasowo "drobiazgami"- podobnie do Adusi nie chcemy cudować.
Sama więc robię zaproszenia, elementy do dekoracji sali itp itd...a mama Tomasza zgodziła się na przygotowanie sukni (trzeba ją troszkę wydłużyć- bo reszta pasuje) trochę więc oszczędzamy, a że jeszcze trochę czasu zostało to myślę że nie będzie źle :)
Pozdrowienia dla wszystkich broniących się :) Ja już po obronie tylko z pracą ciężko ;(
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jak-przezyc-polskie-wesele-czesc-2,wid,12341965,wiadomosc.html?ticaid=1a4f2&_ticrsn=3 Przeczytajcie ;) Ale się uśmiałam!!
Witamy wszystkie nowe osoby ;)
Witamy wszystkie nowe osoby ;)
Atrakcje hmm :) każdy będzie uważał coś innego za atrakcję :) ja myślę o bańkach mydlanych na wyjście z kościoła ;) będzie u nas trochę dzieci więc dla nich to będzie frajda robić bański :) do tego moja chrześnica 4letnie wniesie nam obrączki do kościoła :)
Ja podobnie jak Kasia&Tomek sama robię winietki na stół ;) i częściowo dekorację sali ;)
paquerette my z mężem już powoli zaczynamy kupować drobiazgi, wtedy tak się nie odczuwa kosztów :) np. w przyszłym miesiącu kupujemy już naklejki na wódkę i organzynę do dekoracji sali ;) dziś kupiłam buty ślubne, postanowiliśmy, że co miesiąc coś będziemy kupować ;)
Ja podobnie jak Kasia&Tomek sama robię winietki na stół ;) i częściowo dekorację sali ;)
paquerette my z mężem już powoli zaczynamy kupować drobiazgi, wtedy tak się nie odczuwa kosztów :) np. w przyszłym miesiącu kupujemy już naklejki na wódkę i organzynę do dekoracji sali ;) dziś kupiłam buty ślubne, postanowiliśmy, że co miesiąc coś będziemy kupować ;)
Adusia ja dokładnie tak samo stwierdziłam, że lepiej sobie co jakis czas cos kupić wtedy troszke te wydatki się nie zbiegną w jednym czasie...
My tez myślimy o bańkach,ale też sobie myślałam żeby po 12 wpadł na parkiet Elvis Presley :D:D z paroma hitami mogłoby być czadowo :))
Lub tez nad fajnymy fajerwerkami które wystrzelone w górę zrobiły by wielkie serducho :)
Niestety to są koszty , ale jest czas wiec sie pomysli :)
My tez myślimy o bańkach,ale też sobie myślałam żeby po 12 wpadł na parkiet Elvis Presley :D:D z paroma hitami mogłoby być czadowo :))
Lub tez nad fajnymy fajerwerkami które wystrzelone w górę zrobiły by wielkie serducho :)
Niestety to są koszty , ale jest czas wiec sie pomysli :)
hej dziewczynki te nowe i te stare;)
przez ok 6 dni mnie nie było...przez co straciłam pół godziny na przeczytanie waszych wypowiedzi:) a przez te 6 dni troszkę się działo u mnie : praca, egzaminy i wesele, poprawiny znajomych z dala od domu..i dopiero wczoraj wróciłam:)
Wesele super było, ale mają u mnie wieeeeelkiego minusa, żeby Wam nie skłamać ukradli nam (mi i mojemu M) 5 pomysłów..począwszy od tekstu na zaproszeniach, wejście do kościoła, pierwszy taniec, podziękowania dla rodziców, fontanna czekoladowa..no i jeszcze kilka szczegółów..:)ehh...widzę, że za dużo się chwalić nie można przed weselem:)ale co zrobić..najwyżej ich nie zaprosimy:D
A co do atrakcji oprócz wyżej wymienionych (pierwszy taniec, fontanna) będziemy mieli Elvis Presley Show - to oferuje nasz zespół już w cenie:) oprócz tego kilka konkursów integrujących naszych gości:)
Świadkami u nas będą na pewno moja siostra i kuzyn abo przyjaciel mojego M:)
A co do zapraszania gości..to u my rodziny mało zapraszamy, tylko tych z którymi mamy dobry kontakt, nie jakieś ciotki które raz na 5 lat widujemy..zdecydowana większość to młodzi, dużo znajomych i prezyjaciół będzie:)
Troszkę się rozpisałam, ale rozumiecie..musiałam nadrobić moją nieobecność :)
przez ok 6 dni mnie nie było...przez co straciłam pół godziny na przeczytanie waszych wypowiedzi:) a przez te 6 dni troszkę się działo u mnie : praca, egzaminy i wesele, poprawiny znajomych z dala od domu..i dopiero wczoraj wróciłam:)
Wesele super było, ale mają u mnie wieeeeelkiego minusa, żeby Wam nie skłamać ukradli nam (mi i mojemu M) 5 pomysłów..począwszy od tekstu na zaproszeniach, wejście do kościoła, pierwszy taniec, podziękowania dla rodziców, fontanna czekoladowa..no i jeszcze kilka szczegółów..:)ehh...widzę, że za dużo się chwalić nie można przed weselem:)ale co zrobić..najwyżej ich nie zaprosimy:D
A co do atrakcji oprócz wyżej wymienionych (pierwszy taniec, fontanna) będziemy mieli Elvis Presley Show - to oferuje nasz zespół już w cenie:) oprócz tego kilka konkursów integrujących naszych gości:)
Świadkami u nas będą na pewno moja siostra i kuzyn abo przyjaciel mojego M:)
A co do zapraszania gości..to u my rodziny mało zapraszamy, tylko tych z którymi mamy dobry kontakt, nie jakieś ciotki które raz na 5 lat widujemy..zdecydowana większość to młodzi, dużo znajomych i prezyjaciół będzie:)
Troszkę się rozpisałam, ale rozumiecie..musiałam nadrobić moją nieobecność :)
pokaz fajerwerków , który trwa 5-8 minut będzie sie strasznieeeeeeeee dłużył.
W fajerwerkach jest tak, że jeżeli nie wiesz ile bedzie trwał pokaz , ogladając go powiesz, że trwa 7 minut, a tak naprawde trwał 3 minuty :)
Pokazu fajerwerek nie ma po co robić krótszego niż 3 minuty bo to sie z celem mija.
Ale naprawde b. dobry pokaz 3,5 minutowy z obsługą ( nie taki do samodzielnego odpalania) można zapłacić 1400 zł . Myślę ze to nie dużo w porownaniu do 2500 zł :)
W fajerwerkach jest tak, że jeżeli nie wiesz ile bedzie trwał pokaz , ogladając go powiesz, że trwa 7 minut, a tak naprawde trwał 3 minuty :)
Pokazu fajerwerek nie ma po co robić krótszego niż 3 minuty bo to sie z celem mija.
Ale naprawde b. dobry pokaz 3,5 minutowy z obsługą ( nie taki do samodzielnego odpalania) można zapłacić 1400 zł . Myślę ze to nie dużo w porownaniu do 2500 zł :)
oj a ja mam nieziemskie problemy...
Chciałam podziękować bardzo roztrzepanej. Gdyby nie ona to przyszłabym za rok do sali ustalać menu i okazałoby się, że muszę zapłacić ponad 7000 zł więcej ponieważ nikt nie powiedział mi o nowych warunkach! Czyli zostaję z kościołem (który już raz przesuwałam!), kamerzystą, fotografem, zespołem bez sali i zaliczki! już teraz dziewczyna która ma wesele w tym roku ma problemy z dogadaniem się z nową "właścicielką''. Nie chcę się stresować tym że moi goście nie mają nic do jedzenia, ponieważ nagle pojawiło się nowe menu i cena którą ustaliłam obejmuje tylko jedną porcję! eh... najlepsze sale są już zarezerwowane na wakacje, a ja tylko wtedy mam urlop! jestem wściekła!
Chciałam podziękować bardzo roztrzepanej. Gdyby nie ona to przyszłabym za rok do sali ustalać menu i okazałoby się, że muszę zapłacić ponad 7000 zł więcej ponieważ nikt nie powiedział mi o nowych warunkach! Czyli zostaję z kościołem (który już raz przesuwałam!), kamerzystą, fotografem, zespołem bez sali i zaliczki! już teraz dziewczyna która ma wesele w tym roku ma problemy z dogadaniem się z nową "właścicielką''. Nie chcę się stresować tym że moi goście nie mają nic do jedzenia, ponieważ nagle pojawiło się nowe menu i cena którą ustaliłam obejmuje tylko jedną porcję! eh... najlepsze sale są już zarezerwowane na wakacje, a ja tylko wtedy mam urlop! jestem wściekła!
Współczuje - naprawde..moja znajoma miała podobne problemy...straszne - nie rozumiem jak można tak postępować z ludźmi ;/ Trzymam mega mocno kciuki żeby ci się ułożyło i żebyś znalazłam cudną salę:)
Mam też prośbę o tę listę - na pewno się przyda mieć ją w pogotowiu - będę zobowiązana:) iwonus117@o2.pl
Pozdrawiam
Mam też prośbę o tę listę - na pewno się przyda mieć ją w pogotowiu - będę zobowiązana:) iwonus117@o2.pl
Pozdrawiam
Ja również współczuje ale z tego co przeglądałam sale to niektóre mają wolne terminy wakacyjne :) musiałabyś powiedzieć w jakich okolicach planujesz ślub to możemy ;) w końcu od tego jest to forum żeby sobie pomagać :) prawie jak rodzina jesteśmy :D krzesełko napisz gdzie chcesz ślub to forumki pomogą :)
chce w okolicach Kartuz.
Co nie pasuje? Nagle pojawiają się koszty przystrojenia sali (wcześniej ich nie było- bo Pani powiedziała: sala jest tak piękna że nie trzeba jej stroić) 1500 zł, nie możesz mieć nic swojego- tortu (u nich kosztuje 800zł), dzika (cena 1800 zł), napoi, wódki (albo płacisz 1000 zł i mozesz mieć swojej ile chcesz), noclegi nagle kosztują 190 zł za 2 osoby i najważniejsze: nie wiem jak będzie wyglądało menu, bo pojawiły się nowe ceny i opcje (a właśnie przez nie zdecydowałam się na Ramleje!) no ale skoro właścicielka powiedziała: wszystko będzie tak samo jak w Ramlejach, to skoro jestem z Kartuz, po co robić gościom problem z dojazdem?
będę musiała jechać do właścicielki i rozmawiać z nią (zresztą nie wiem w sumie kto tam decyduje! bo nagle gdy zadzwoniłam pod numer (rzekomych) właścicieli z którymi podpisywałam umowę, odpowiadają mi: salą w Kartuzach zajmuje się ktoś inny). Moja mama wczoraj była na sali i tam jakaś (w sumie nie wiadomo kim ona jest, bo powiedziała, że z właścicielem lub właścicielką trzeba rozmawiać)! kobieta powiedziała że będę na "starych warunkach". Ale chcę mieć to na piśmie, aby nie okazało się, że nagle płacę 7000 tys więcej a na stole pustki. I jeżeli tam zostaję to muszę szukać noclegów. Po za tym dziewczyna która ma w lipcu, co tydzień musi teraz jeździć na salę i wykłócać się o stare zasady. Jeżeli ona ma już teraz problemu to co będzie za rok?
nagle sala weselna na tych samych warunkach i organizacji jak w Ramlejach stała się czymś lepszym i cyt. panią: nie ma co porównywać Ralei z Kartuzami. Kiedy oni się o tym dowiedzieli, że będzie inaczej? tydzień temu? no i to, że gdyby nie forum to o niczym bym się nie dowiedziała! (a ktoś do mnie dzwonił i pytał się czy na pewno chce mieć dnia 23 lipca w Kartuzach, mogli powiedzieć: proszę Pani zmieniły się ceny). Eh musiałam się wygadać.
Co nie pasuje? Nagle pojawiają się koszty przystrojenia sali (wcześniej ich nie było- bo Pani powiedziała: sala jest tak piękna że nie trzeba jej stroić) 1500 zł, nie możesz mieć nic swojego- tortu (u nich kosztuje 800zł), dzika (cena 1800 zł), napoi, wódki (albo płacisz 1000 zł i mozesz mieć swojej ile chcesz), noclegi nagle kosztują 190 zł za 2 osoby i najważniejsze: nie wiem jak będzie wyglądało menu, bo pojawiły się nowe ceny i opcje (a właśnie przez nie zdecydowałam się na Ramleje!) no ale skoro właścicielka powiedziała: wszystko będzie tak samo jak w Ramlejach, to skoro jestem z Kartuz, po co robić gościom problem z dojazdem?
będę musiała jechać do właścicielki i rozmawiać z nią (zresztą nie wiem w sumie kto tam decyduje! bo nagle gdy zadzwoniłam pod numer (rzekomych) właścicieli z którymi podpisywałam umowę, odpowiadają mi: salą w Kartuzach zajmuje się ktoś inny). Moja mama wczoraj była na sali i tam jakaś (w sumie nie wiadomo kim ona jest, bo powiedziała, że z właścicielem lub właścicielką trzeba rozmawiać)! kobieta powiedziała że będę na "starych warunkach". Ale chcę mieć to na piśmie, aby nie okazało się, że nagle płacę 7000 tys więcej a na stole pustki. I jeżeli tam zostaję to muszę szukać noclegów. Po za tym dziewczyna która ma w lipcu, co tydzień musi teraz jeździć na salę i wykłócać się o stare zasady. Jeżeli ona ma już teraz problemu to co będzie za rok?
nagle sala weselna na tych samych warunkach i organizacji jak w Ramlejach stała się czymś lepszym i cyt. panią: nie ma co porównywać Ralei z Kartuzami. Kiedy oni się o tym dowiedzieli, że będzie inaczej? tydzień temu? no i to, że gdyby nie forum to o niczym bym się nie dowiedziała! (a ktoś do mnie dzwonił i pytał się czy na pewno chce mieć dnia 23 lipca w Kartuzach, mogli powiedzieć: proszę Pani zmieniły się ceny). Eh musiałam się wygadać.
http://www.restauracjakaszubska.kartuzy.biz/
http://www.rajski-ogród.pl/index.html
http://www.goscinieckaszubski.pl/index.html
http://dworeknablotach.pl/index2.html
http://www.kasztelanka-somonino.pl/index.html
Tyle znalazłam :) napisz a nóż znajdzie się termin ;)
http://www.rajski-ogród.pl/index.html
http://www.goscinieckaszubski.pl/index.html
http://dworeknablotach.pl/index2.html
http://www.kasztelanka-somonino.pl/index.html
Tyle znalazłam :) napisz a nóż znajdzie się termin ;)
może wzrosną i liczyłam się z tym. rozumiem wzrost o 10-20 zł (przecież cena jedzenia rośnie), dziękuję Adusia w Twoich propozycjach pojawiły się sale o których nie słyszałam ;)
Ślub 23 lipca. Sale które wcześniej brałam pod uwagę, na których mi najbardziej zależało to: Kłosowo i Ramleje niestety są zajęte.
Eh... Nie wiem jak dla Was ale dla mnie wybór sali to był koszmar... dwa dni jeździłam i "zwiedzałam" wszystkie sale w okolicach bo jest ich mnóstwo, ale w każdej mi coś nie odpowiadało: za duża, za mała, termin zajęty, menu nie takie, lub śliczna sala w Dzierżążnie ale cena 210 zł/osobę niestety nie jest w zasięgu mojej kieszeni. Brałam też pod uwagę sprawdzone sale, aby nie mieć problemów i właśnie takie były Ramleje. Mam w rodzinie fotografa i kamerzystę, którzy często chodzą na wesela i wiedzą jakie sale polecić, a w jakich jedzenie, obsługa, organizacja jest nie taka.
Ślub 23 lipca. Sale które wcześniej brałam pod uwagę, na których mi najbardziej zależało to: Kłosowo i Ramleje niestety są zajęte.
Eh... Nie wiem jak dla Was ale dla mnie wybór sali to był koszmar... dwa dni jeździłam i "zwiedzałam" wszystkie sale w okolicach bo jest ich mnóstwo, ale w każdej mi coś nie odpowiadało: za duża, za mała, termin zajęty, menu nie takie, lub śliczna sala w Dzierżążnie ale cena 210 zł/osobę niestety nie jest w zasięgu mojej kieszeni. Brałam też pod uwagę sprawdzone sale, aby nie mieć problemów i właśnie takie były Ramleje. Mam w rodzinie fotografa i kamerzystę, którzy często chodzą na wesela i wiedzą jakie sale polecić, a w jakich jedzenie, obsługa, organizacja jest nie taka.
http://www.uiwonki.pl/kontakt.html
http://expresskaszubski.pl/gospodarka/2010/04/gospodarstwo-rychertow
jeszcze jedna sala jest w miechucinie
na pewno dasz rade coś znaleźć
Powodzenia;)
http://expresskaszubski.pl/gospodarka/2010/04/gospodarstwo-rychertow
jeszcze jedna sala jest w miechucinie
na pewno dasz rade coś znaleźć
Powodzenia;)
No ja sale załatwiłam w jeden dzień ;) przejechałam te które mi się podobały i wybrałam tą która była po dobrej cenie i z dobrymi warunkami :) i jestem zadowolona ;)
Na Twoim miejscu krzesełko to chyba bym się zapłakała ze złości, a później zrobiła bym aferę i bym się wykłócał, skoro masz podpisaną umowę i wpłaconą zaliczkę to masz prawo żądać aby druga strona się z tej umowy wywiązała. Jeżeli w umowie nie ma punktu czy paragrafu odnośnie tego że zleceniobiorca można zmienić warunki umowy w trakcie jej trwania to jesteś na wygranej pozycji. Nas konsumentów chroni prawo i przypuszczam że jak byś z tą sprawą poszła bo odpowiedniego organu to byś wygrała.
Wiem że teraz nie masz głowy do myślenia o tym ale ja na Twoim miejscu tej sprawy bym tak nie zostawiła :)
Na Twoim miejscu krzesełko to chyba bym się zapłakała ze złości, a później zrobiła bym aferę i bym się wykłócał, skoro masz podpisaną umowę i wpłaconą zaliczkę to masz prawo żądać aby druga strona się z tej umowy wywiązała. Jeżeli w umowie nie ma punktu czy paragrafu odnośnie tego że zleceniobiorca można zmienić warunki umowy w trakcie jej trwania to jesteś na wygranej pozycji. Nas konsumentów chroni prawo i przypuszczam że jak byś z tą sprawą poszła bo odpowiedniego organu to byś wygrała.
Wiem że teraz nie masz głowy do myślenia o tym ale ja na Twoim miejscu tej sprawy bym tak nie zostawiła :)
wiem, że jestem na wygranej pozycji. uzgadniałam, że wszystko będzie tak jak w Ramlejach, umowa ustna jest tak samo wiążąca jak pisemna. dlatego teraz będę walczyła o pisemne! spisanie dokładnej umowy, że jestem na 'zasadach' Ramlejowskich, aby później nikt o tym nie zapomniał. a jeżeli nie... nie wywiązują się z umowy i oprócz zaliczki mam prawo żądać odszkodowania. podpisywałam umowę w lutym gdy sale nie były jeszcze zarezerwowane, zrobiłam to specjalnie dlatego aby móć przebierać.
trochę zaczęłam się też zastanawiać nad weselem w... środę lub czwartek (strasznie zależy mi na weselu w wakacje, a sale które brałam wcześniej pod uwagę są zajęte). co Wy na to? jako goście?
trochę zaczęłam się też zastanawiać nad weselem w... środę lub czwartek (strasznie zależy mi na weselu w wakacje, a sale które brałam wcześniej pod uwagę są zajęte). co Wy na to? jako goście?
współczuje..;/ mam nadzieję, że nas nic takiego nie spotka bo bym się załamała..
Adusia a powiedz mi, wy podpisywaliście umowę w Szrocie?? bo nam babka powiedziała, że szkoda czasu na umowę i dała nam tylko dowód wpłaty zaliczki...na początku myślałam, że spoko koleżanka moja zadowolona była i nie narzekała to stwierdziłam, że rzeczywiście umowa może być niepotrzebna, ale teraz po tej sytuacji co spotkała krzesełko, chyba jednak będę nalegać na prawdziwą umowę..bo dowód wpłaty mi niczego nie gwarantuje..;/
a pytaliście się Adusia ile ona liczy za orkiestrę, fotografa, itd? bo nam na początku mówiła, że normalnie jak innych gości, ale jej powiedzieliśmy, że my chcemy ich taniej liczyć i niech im trochę mniej jedzenia dadzą, bo oni i tak są w pracy więc nie będą siedzieć i jeść ciągle i powiedziała, że ok policzy nam chyba 70%za nich, ale też chyba nie zapisała nigdzie..;/
Adusia a powiedz mi, wy podpisywaliście umowę w Szrocie?? bo nam babka powiedziała, że szkoda czasu na umowę i dała nam tylko dowód wpłaty zaliczki...na początku myślałam, że spoko koleżanka moja zadowolona była i nie narzekała to stwierdziłam, że rzeczywiście umowa może być niepotrzebna, ale teraz po tej sytuacji co spotkała krzesełko, chyba jednak będę nalegać na prawdziwą umowę..bo dowód wpłaty mi niczego nie gwarantuje..;/
a pytaliście się Adusia ile ona liczy za orkiestrę, fotografa, itd? bo nam na początku mówiła, że normalnie jak innych gości, ale jej powiedzieliśmy, że my chcemy ich taniej liczyć i niech im trochę mniej jedzenia dadzą, bo oni i tak są w pracy więc nie będą siedzieć i jeść ciągle i powiedziała, że ok policzy nam chyba 70%za nich, ale też chyba nie zapisała nigdzie..;/
a chcesz tak całkiem datę zmieniać?? wtedy stracisz zaliczki za orkiestrę, fotografa,itp.. jeżeli oczywiście wpłacałaś im..no chyba, że oni się zgodzą na zmianę terminu to ok..ale jak nie..to byś musiała wszystko od nowa załatwiać..;/
a odnośnie środy albo czwartku, to myślę że czwartek jeszcze by przeszedł, ale środa to już gorzej raczej, wszyscy by musieli urlopy pozałatwiać a nie każdemu mogłoby to odpowiadać..a może w piątek któryś, często zniżki na piątki mają i sale i zespoły, a też dogodniejszy dzień dla większości gości..
a odnośnie środy albo czwartku, to myślę że czwartek jeszcze by przeszedł, ale środa to już gorzej raczej, wszyscy by musieli urlopy pozałatwiać a nie każdemu mogłoby to odpowiadać..a może w piątek któryś, często zniżki na piątki mają i sale i zespoły, a też dogodniejszy dzień dla większości gości..
a co do kłótni... oj wiem, że gdybym ja to załatwiała to byłoby kiepsko, jestem bardzo wybuchową osobą, dlatego na razie zostawiłam to na głowie mojej mamy. Może załatwi to na spokojnie, bo wiem, że gdy ja wkroczę to będzie kiepsko :P już za samego "właściciela" sali, bo mam trzech kandydatów: Panią z Kartuz, Panią z Ramlei i jeszcze słyszałam że jakiś Pan jest właścicielem i każdy mówi coś innego!
no niby umowa ustna jest równie ważna, ale wiesz..prawdziwymi świadkami jestem tylko ja, mój M i babka od sali, którzy byliśmy przy wpłacaniu zaliczki..a ona może powiedzieć, że nie pamięta, żeby mówiła, że np orkiestrę liczy taniej..więc chyba tak jak Ty będę nalegała na szczegółową umowę...nie chcę się potem przejechać..;/
ale chciałabym mieć poprawiny więc piątek odpada :/
z zespołem wydaje mi się że mogłabym się dogadać o zmianę terminu (ew. zapłaciłam 300 zł to w miarę niedużo, a jeżeli to mogłoby być moje odszkodowanie o które mogę poprosić restauracje pod orłem :P), bo nie rezygnuję z nich tylko zmieniam datę. a z fotografem już rozmawiałam, tylko że muszę znaleźć dogodny mu termin.
z zespołem wydaje mi się że mogłabym się dogadać o zmianę terminu (ew. zapłaciłam 300 zł to w miarę niedużo, a jeżeli to mogłoby być moje odszkodowanie o które mogę poprosić restauracje pod orłem :P), bo nie rezygnuję z nich tylko zmieniam datę. a z fotografem już rozmawiałam, tylko że muszę znaleźć dogodny mu termin.
Basiu no ja też mam tylko dowód wpłaty ale miałam ze sobą 4 osoby w razie co które mogły by być świadkami :) co do zespołu i kamerzysty to tak powiedziała nam że płacimy jak za gości no i dzieci do 7 roku 50% a starsze tak jak dorosły trochę mi się to nie podoba bo ile to dziecko zje ale nich już zostanie tak będzie więcej jadła na poprawiny :) ja o naszej właścicielce same plusy słyszałam więc jestem spokojna. Nie podobało mi się tylko to że z pokojami nam zamieszała ;( i teraz mam problem. Tak właśnie jest jak się nie piszę teraz już wiem że muszę ją pilnować i sprawdzać :) Ale babka poczuła się i powiedziała że załatwi moim gościom pokoje ;) Na początku miały być 4 pokoje a ona dała nam tylko 2 no ale trudno mam nauczkę już że wszystko trzeba wymuszać żeby mieć na papierze i teraz tak robię co tylko mogę to umowa i podpis :)
no właśnie..z pokojami mieszała strasznie, bo nam też powiedziała na początku, że ma tu wpisane, że niby druga para młoda też chciała jakieś pokoje, ale mówi nam "jak państwo płacicie mi od razu zaliczkę za domek to pokoje wasze będą, bo oni jeszcze umowy nie podpisali.." i mówiła, że wszystkie pokoje dostaniemy, później do mnie dzwoniła, czy jeden wam możemy odstąpić, to mówię że ok spoko, potem przyjeżdżamy do niej i mówi nam że mamy 7 pokoi..zakręcona kobieta..:)
ale umowę chyba pojedziemy do niej spisać..niech nam wszystko uwzględni, to że orkiestrę taniej, itp..bo nie chce mieć niespodzianki później, co parwda też same pozytywy słyszałam o niej ale jednak wolę się 'zabezpieczyć'..
ale umowę chyba pojedziemy do niej spisać..niech nam wszystko uwzględni, to że orkiestrę taniej, itp..bo nie chce mieć niespodzianki później, co parwda też same pozytywy słyszałam o niej ale jednak wolę się 'zabezpieczyć'..
nasz wątek nazywał się kiedyś: ploteczki panien młodych. moja uwaga jest taka, że fajnie byłoby gdyby z każdym nowym wątkiem nazywał się tak samo, ale i kolejnym numerem. dzięki temu łatwiej nam będzie w przyszłości ich wyszukać na forum, za pół roku lub rok możemy nie pamiętać jak się nazywały poszczególne wątki :)
no wiem wiem, też o tym myślałam, ale zanim ja zajęłam się naszym wątkiem, to on też nie miał numerów (tak bym dalej kontynuowała numerację), a wiem, że już kilka przed tym było i w sumie ciężko mi było stwierdzić który to z kolei i jaki numer dać..ja na pewno 2 wątki założyłam i jeden ola..więc przy następnym dam po prostu jako cz.4..bo innego pomysłu nie mam..no chyba że na nowo numerować..co myślicie?
Ten wątek jest już chyba 5 czy 6, ale niezależnie od jakiej numeracji zaczniesz będzie ok, bylebyśmy się połapały, że to nasz wątek :)))))
Co do umowy to faktycznie najlepiej jak jest pisemna i szczegółowa, bo tak jest najłatwiej udowodnić na co się umawiałaś - my się staramy zawierać wszystkie umowy pisemne, chociaż na przykład z panią, która będzie grała na skrzypcach nie mamy umowy, ale mamy maile i potwierdzenie przelewu, więc jak coś udowodnić się da.
Jeśli chodzi o umowę ustną to można próbować egzekwować swoje prawa - sądy na ogół przychylniej patrzą na konsumenta, który jest słabszą stroną obrotu gospodarczego. Ja na Twoim miejscu bym się wściekła, zrobiła im niezłą awanturę i zagroziła pozwem, a jak to by nie poskutkowało to faktycznie bym do sądu poszła z roszczeniem odszkodowawczym oczywiście.
Co do ślubu w środku tygodnia to niektórzy goście mogliby mieć problem z dotarciem na Wasz ślub ze względu na brak urlopu itp. Jeśli już to faktycznie mógłby to być czwartek, ale myślę, że lepiej zmienić salę niż datę :)
Co do umowy to faktycznie najlepiej jak jest pisemna i szczegółowa, bo tak jest najłatwiej udowodnić na co się umawiałaś - my się staramy zawierać wszystkie umowy pisemne, chociaż na przykład z panią, która będzie grała na skrzypcach nie mamy umowy, ale mamy maile i potwierdzenie przelewu, więc jak coś udowodnić się da.
Jeśli chodzi o umowę ustną to można próbować egzekwować swoje prawa - sądy na ogół przychylniej patrzą na konsumenta, który jest słabszą stroną obrotu gospodarczego. Ja na Twoim miejscu bym się wściekła, zrobiła im niezłą awanturę i zagroziła pozwem, a jak to by nie poskutkowało to faktycznie bym do sądu poszła z roszczeniem odszkodowawczym oczywiście.
Co do ślubu w środku tygodnia to niektórzy goście mogliby mieć problem z dotarciem na Wasz ślub ze względu na brak urlopu itp. Jeśli już to faktycznie mógłby to być czwartek, ale myślę, że lepiej zmienić salę niż datę :)
ja mam również umowe spisaną na papierze, 20% zaliczki wpłacono, dowód wpłaty i i różne stemple więc powinno być gites.
Najlepiej mieć wszystko na piśmie i potem nikt Ci nie wmówi, że czegoś nie mówił ...
Ja też myśle, że lepiej zmienić sale niz date, ale to wszystko będzie zależało czy znajdziesz coś co będzie Ci odpowiadać, a napewno tak będzie :)
Wiecie co jeszcze mi chodzi po głowie... może i to głupia sprawa, ale jak załatwiacie przed ślubem sprawy hormonalne :) znaczy się, żeby nie mieć ciotecznej niespodzianki :) Nie za bardzo chcialabym zacząc brac tabletki bo mi nigdy nie służyły, ale jesli bym musiała to kiedy najlepiej zacząć ? :)
Najlepiej mieć wszystko na piśmie i potem nikt Ci nie wmówi, że czegoś nie mówił ...
Ja też myśle, że lepiej zmienić sale niz date, ale to wszystko będzie zależało czy znajdziesz coś co będzie Ci odpowiadać, a napewno tak będzie :)
Wiecie co jeszcze mi chodzi po głowie... może i to głupia sprawa, ale jak załatwiacie przed ślubem sprawy hormonalne :) znaczy się, żeby nie mieć ciotecznej niespodzianki :) Nie za bardzo chcialabym zacząc brac tabletki bo mi nigdy nie służyły, ale jesli bym musiała to kiedy najlepiej zacząć ? :)
Tylko antykoncepcja. Jeżeli nie bierzesz teraz to najlepiej iść do lekarza i powiedzieć o co kaman i on najlepiej doradzi jakie tabletki i ile wcześniej zacząć brać, ale wydaje mi się że dwa miesiące przed ślubem wystarczy. Ja np. mam tak że biorę anty po dwa opakowanie i po drugim robię przerwę ale tak jak mówię ustalił to lekarz. Ja mogę brać po dwa opakowania ponieważ mam długi cykl i co miesiąc przerwa to coś tam za często jak na mój cykl ;) Do tego mąż farmaceuta więc nie ma mocy żeby coś było nie tak :) Ale tak jak mówię żeby mieć 100% pewność że okres nie pojawi się na ślubie to tylko anty i koniecznie wizyta u lekarza ;)
"ponoć te tabsy są najlepsze" nie można tego tak ująć...takie pojęcie nie istnieje...kobiecy organizm to indywidualna sprawa i każdy inaczej reaguje..ja biorę od zawsze Microgynon 21 który kosztuje ok 8 zł, jest on na rynku niemalże od samego początku antykoncepcji w Polsce a inne tabletki...pojawiają się na rynku i znikają... Nie twierdzę że są one najlepsze bo są to tabletki jednofazowe i niektóre kobiety takich brać nie mogą bo nie trzyma im cykl..
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ja brałam Novynette jeszcze w liceum, ale jakieś 2 lata temu je odstawiłam i mimo, że w trakcie brania tabletek wszystko było ok, to po ostawieniu czułam się fatalnie a unormowanie okresu zajęło mi prawie rok, więc wolałabym nie wracać do tego na ślub i wesele, bo bez tabletek czuje się dużo lepiej niż z nimi :)
To ja się pochwalę - któregoś dnia byliśmy oglądać obrączki, założyliśmy masę i nic nam się nie podobało... Chciałam kanciaste ale mam za małe dłonie i wyglądały okropnie na moich palcach, a Paweł znowu ma wielkie łapska i też nie wyglądało to zbyt ładnie :P
W końcu trafiliśmy na jeden przy których łezka mi się w oku zakręciła (tylko żeby tego mój Paweł nie przeczytał bo będzie się śmiał :P ), a oto i one:

Co do tabletek - ja biore Novynette, wcześniej brałam regulon. Jak odstawiłam Novynette okres wrócił mi do normy po 3cim cyklu ;) Wszystko zależy od organizmu ;)
W końcu trafiliśmy na jeden przy których łezka mi się w oku zakręciła (tylko żeby tego mój Paweł nie przeczytał bo będzie się śmiał :P ), a oto i one:

Co do tabletek - ja biore Novynette, wcześniej brałam regulon. Jak odstawiłam Novynette okres wrócił mi do normy po 3cim cyklu ;) Wszystko zależy od organizmu ;)
Natalko też mi się te obrączki podobają:) ale jeszcze nie byliśmy mierzyć żadnych..jeszcze troszkę poczekamy:)
A co do tabletek to ja biorę Harmonet..takie w sumie mało u nas znane, znam tylko jedną osobę która je bierze jeszcze heh..ale jestem zadowolona i tak jak na początku myslałam o odstawieniu ich przed ślubem (żeby móc w ciąże zajść po jak najszybciej)tak teraz zmieniłam zdanie i wolę mieć pewność że nic mnie nie zaskoczy w dzień ślubu..
A co do tabletek to ja biorę Harmonet..takie w sumie mało u nas znane, znam tylko jedną osobę która je bierze jeszcze heh..ale jestem zadowolona i tak jak na początku myslałam o odstawieniu ich przed ślubem (żeby móc w ciąże zajść po jak najszybciej)tak teraz zmieniłam zdanie i wolę mieć pewność że nic mnie nie zaskoczy w dzień ślubu..
Starania jak starania można zacząć od razu ale organizm kobiety, która odstawia antykoncepcję farmakologiczną potrzebuje czasu aby się "unormować"- aby w pełni wrociła owulacja, unormował się odpowiedni i w odpowiednim czasie śluz itp itd......to nie jest takie proste, że odłożysz tabletki i bach...ciąża...choć oczywiści życzę szczęścia jak najszybciej :) ale myślę że około 3 m-cy i będzie już ok :) powodzenia
No mi lekarz powiedział też że minimum 3 m-ce trzeba czekać po odstawieniu bo coś tam w organizmie się dzieje i że można zajść od razu w ciąże ale jest wtedy większe prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka, z jakimiś wadami. Ja tam wole poczekać to pół roku mnie nie zbawi :) A w ogóle razem z mężem chcemy dzieciaczki rok po roku ;) ciekawa jestem jak ja sobie z tym poradzę :)
Trzeba odczekać ok 3 miesięcy, ale to nie dlatego że dziecko będzie chore czy z wadami (bzdura niesamowita) tylko dlatego że organizm kobiety lekko wariuje tzn. może dojść do kilku owulacji w jednym cyklu i istnieje ryzyko ciąży mnogiej (bliźniaki, trojaczki). A ciąża mnoga ZAWSZE jest traktowana jako ciąża wysokiego ryzyka. Ot co:) Mam nadzieję że rozwiałam wszelkie wątpliwości :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
A wiec .....Weselicho bede miała sa sali weselnej "Chwila spokoju" w Wierzchucinie.
Sa tam tez pokoje na czym mi zalezy bo rodzina mojego jest z okolic Elblaga ,Kwidzynia
Bede tam wynajmowac sale a kucharki bede miec swoje (wydaje mi sie ze taka opcja z wlasnymi kcharkami, wlasnym jedzeniem jest tansza) Mam juz wiec załatwione sale kucharki a takze orkiestre kamerzyste fotografa
Od czasu do czasu kupuje jakies drobiazgi takie jak naklejki na wodke serwetki świeczki organze do dekoracji stołów kupiłam tez figurke na tort weselny :)
Sa tam tez pokoje na czym mi zalezy bo rodzina mojego jest z okolic Elblaga ,Kwidzynia
Bede tam wynajmowac sale a kucharki bede miec swoje (wydaje mi sie ze taka opcja z wlasnymi kcharkami, wlasnym jedzeniem jest tansza) Mam juz wiec załatwione sale kucharki a takze orkiestre kamerzyste fotografa
Od czasu do czasu kupuje jakies drobiazgi takie jak naklejki na wodke serwetki świeczki organze do dekoracji stołów kupiłam tez figurke na tort weselny :)
Wysłałam Wam naszą listę potrzebnych rzeczy - mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam :) no i mam nadzieje, że na liście znalazło się wszystko co jest potrzebne, chociaż znając moje roztrzepanie to mogłam o czymś zapomnieć
Co do tego jak organizm wraca do siebie po tabletkach to jasne, że jest to indywidualna sprawa a tylu ilu jest lekarzy tyle jest teorii. My po ślubie zaczniemy się starać o dzieciaczka, który ma być planowaną niespodzianką, bo jak nam się uda niedługo po ślubie to będziemy się cieszyć, a jak tak się ułoży, że będzie trochę później to też będziemy się cieszyć :)
Co do tego jak organizm wraca do siebie po tabletkach to jasne, że jest to indywidualna sprawa a tylu ilu jest lekarzy tyle jest teorii. My po ślubie zaczniemy się starać o dzieciaczka, który ma być planowaną niespodzianką, bo jak nam się uda niedługo po ślubie to będziemy się cieszyć, a jak tak się ułoży, że będzie trochę później to też będziemy się cieszyć :)
No w tym roku 30-go kwietnia nie padało i oby tak było w przyszłym . kurcze ale ten czas szybko leci.jescze tak niedawo "mój" mi sie oswiadczyl a tu teraz to tylko 10 miesiecy zostało do ślubu z drugiej strony to jeszcze jest tegoo czasu sporo ale i tak mnie nieraz skreca w zaladku jak tak o tym wszystkim mysle
najważniejsze masz, z resztą już można poczekać. Ja mam tyle samo co Ty załatwione z wyjątkiem kamerzysty narazie, resztę zostawiam na później. Sukienka okolice sierpnia/września- pierwsze poszukiwania, nauki w październiku, zaproszenia pewnie około listopada a reszta to już pikuś:) na pewno się ze wszystkim wyrobimy nie ma innej opcji:)
zależy od księdza wszystko, u mnie ksiądz nie miał jeszcze kalendarza na 2011 więc mnie wpisał na końcu na okładce i powiedział, że przepisze jak tylko kalendarz dostaną..:)więc załatwione:) ale czasem odsyłają mówiąc że to jeszcze za szybko, tak miała m.in Adusia z tego co pamiętam, też kazali jej później przyjść..ale bałabym się że ktoś mnie później wyprzedzi i godzina przepadnie;/ ja bym na Twoim miejscu poszla i poprosiła żeby gdzieś was zapisał, nawet na osobnej kartce i niech przypnie do kalendarza..
zareczylam sie w czerwcu niecaly rok temu jakos w sierpniu niby przypadkiem jakas tam sale weselna zwiedzilam no i sie zaczelo juz cale planowanie znalezlismy sale zaraz po tym orkiester szybko zaklepalismy(nie szukalismy bo wiedzielismy jaka dokladnie chcemy) kucharki mama zalatwila . najdluzej sali szukalam bo musial miec jakies pokoje i szukalam takie gdzie mozna miec wlasne kucharki bo wlasne jedzenie chce miec. na poczatku tego roku to zalatwilismy kamerzyste i fotografa i nauki przedmalzenski wec wsumie teraz to prawie pol roku odpoczywalam nie myslac za duzo o slbie i nie stresujac sie :) mama za to cigle cos do domu znosi . nawet urdzonu stwierdzia ze musi mi wyprawic koniecznie bo to ostanie moje za panienki :P
A my jesteśmy z Ujeściska - ja jestem Gdańszczanką od urodzenia, moi rodzice mieszkają w Łostowicach czyli w sąsiedniej dzielnicy, natomiast Bartek pochodzi z Kalisk (powiat starogardzki), po ślubie na 100% zostajemy w Gdańsku :) chociaż powiem Wam, że kiedyś ciągnęło mnie na południe - marzył mi się Kraków, ale jakoś wszystkich mamy tu na Pomorzu a na dodatek Narzeczony uwielbia Gdańsk
Co do kościoła to my mamy ślub w czerwcu a kościół już w marcu zarezerwowaliśmy, też ksiądz był zdziwiony i zapisał nas pod koniec 2010 roku
Co do kościoła to my mamy ślub w czerwcu a kościół już w marcu zarezerwowaliśmy, też ksiądz był zdziwiony i zapisał nas pod koniec 2010 roku
My aktualnie z Wrzeszcza choć to do końca roku a potem....kto to wie ;)
Z przygotowań to mamy już salę, kucharki, zespół, fotografa, kościół (więc i godzinę już znany)...
a z drobiazgów to zrobiłam już pudełeczka dla gości (poszukiwania pracy i siedzenie w domu sprzyjają pracom ręcznym :D) zaczęłam zaproszenia i mam już suknię...
a reszta na spokojnie i systematycznie będzie przybywać (tak będzie mniej odczuwalne w kieszeni)
Z przygotowań to mamy już salę, kucharki, zespół, fotografa, kościół (więc i godzinę już znany)...
a z drobiazgów to zrobiłam już pudełeczka dla gości (poszukiwania pracy i siedzenie w domu sprzyjają pracom ręcznym :D) zaczęłam zaproszenia i mam już suknię...
a reszta na spokojnie i systematycznie będzie przybywać (tak będzie mniej odczuwalne w kieszeni)
ja wychodze za maz we wrzesniu tego roku i nikt sie zabardzo tym nie przejmuje w sumie to nawet moj narzeczony twierdzi ze jeszcze nie ma co myslec bo to jeszcze 3 miesiace, dobija mnie to bo ja sie strasznie ciesze i najchetniej caly czas bym o slubie rozmawiala, zastanawiam sie nad dekoracja bukietem itp a cala rodzina tylko oczami przewraca jak zaczynam temat , mam wrazenie ze nikt sie nie cieszy z naszego slubu , no i generalnie wszystko sama zalatwiam... dobrze ze jest forum przynajmniej moge pogadac z innymi przyszlymi pannami mlodymi :)
beciak - widzę, że mamy tą samą sytuację w tym , że ja dopiero w kwietniu ślub:) ,ja tez mam już czasem wrażenie, że nikt się nie cieszy, jak w marcu wróciłam z targów ślubnych i zaczęłam przeglądać ulotki które pozbierałam to każdy omijał mnie szerokim łukiem i nikt się nawet tym nie zainteresował, tak samo jest teraz heh, jedynie siostra się trochę wypytuje, sama jest po ślubie i chyba wie, że fajnie pogadać o tym z kimś..:) a rodzice..przyjdą na gotowe i się zdziwią, że ta sala, że taka suknia, a że jeszcze wesele robimy bo może myślą, że małe przyjęcie w postaci obiadku dla najbliższych;)nawet finansami się nie interesują, ale w sumie nie ich wesele heh..:)
to witam w klubie... ale to jest strasznie przykre, to jest moj najwazniejszy dzien w zyciu, a wszyscy traktuja to jako jakis standard i nic szczegolnego i twierdza ze powariowalam zastanawiajac sie nad dekoracja 3 miesiace przed slubem. Najchetniej to bym to wszystko odwolala i wziela slub na egzotycznej plazy tak jak planowalismy na poczatku. Robimy tradycyjny slub i wesele bo rodzice tego bardzo chcieli i wogole rodzina nie wyobrazala sobie jakbysmy mogli sie pobrac bez ich obecnosci, no i teraz jak sie zaangazowalam w organizacje wesela i chce cieszyc sie tym wszystkim to wszyscy maja to gdzies...
jak moja siostra się hajtała niecałe 3 lata temu, a wtedy to był pierwszy ślub w naszej rodzinie (z tego pokolenia) to tak samo wyglądało...więc w mojej rodzinie to nie ma znaczenia który ślub z kolei.. najbardziej drażni i smuci mnie to, jak to rodzice się zachwycają jak ktoś z rodziny bądź sąsiadów bierze ślub..wtedy jest wielkie halo..a moim się nie interesują..w sumie to my mamy jeszcze ponad 10 m-cy..może jeszcze się coś odmieni... od mojego Mateusza rodzina ciągle nas wypytuje jaka sala, a co mamy załatwione i chętnie rozmawiają..zupełne przeciwieństwo..;/ dobrze, że moja przyjaciółka we wrześniu ma ślub więc jest z kim pogadać nie tylko przez forum..:)
mój pierścionek pierw przeszedł przez serie zmniejszeń zanim się nim pochwaliłam, bo mój kochany Mateuszek kupił mi o 4 rozmiary za duży heh..:) a jak zareagowali rodzice..hmm.. zaręczyliśmy się bez ich obecności, a jak byłam w pracy to mój mateusz sam poszedł do domu (mieszka u nas)i kupił tacie whisky i mamie kwiatki i w sumie sam wszystko załatwił..ja przyszłam na gotowe:) tata się cieszył głównie z whisky a nawet nam nie pogratulował ani nic, w sumie mi nic nie mówił nawet na ten temat, tylko że to whisky ma..najważniejsze heh:) a mama trochę się wzruszyła, pierścionek jej się zbytnio nie podoba bo jest z białego złota, a "za jej czasów to tylko z normalnego złota były"i takie powinny być nadal heh..:)mama się nawet cieszyła, a tata nie dawał po sobie tego poznać..w dodatku jak zaczęliśmy sali szukać to tata do nas z pretensjami "a wy chcecie wesele robić? zróbcie tylko obiad weselny, nic więcej nie kombinujcie.." no..to tak się mój tata cieszy heh:)
ulala... ale watkow przybywa... ja przekazanie moim rodzicom informacje o zareczynach wspominam z lezka w oku.... moj tata prawie sie poplakal, gratulowal i przytulił przyszlego ziecia ;P potem odbyli meskie pogaduchy ;D mama tez szczesliwa byla, ale zaskoczona, bo ja jestem mlodsza, niz siostra a szybciej sie zareczylam, z kolei siostra byla bardzo zainteresowana jak bylo przy oswiadczynach i takie tam - doslownie dzien pelen wrazen :D a najbardziej mi sie smaic chce jak sobie przypomne mine mojego Wiktora jak go oswiecilam, ze to on powinnien przekazac ta informacje miom rodzicom! :P przez cala droge z Mazur do Gdańska odezwał sie do mnie moze ze 2 razy, bo sie stresowal jak zareaguja :D ale bylo super :D i szampan tez byl :) ah... ale wspomnienia :)
o moich zareczynach to szybciej siostra wiedziala i nawet slowem nie pisneła:) wiec nie moglam sie nawet jej pochwalic. wogole całe zareczyny to byla dla mnie wielka niespodzianka. nie rozmawialam z moim o zareczynach ani nic. normalnie totalny szok przezylam
wszystko sam przygotował.pyszna kolacje przy swiecach slatake danie głowne i desrer (jest kucharzem w hotelu 5gwiazdkowym wiec naprawde niczego nie brakowalo) szapan nawet kąpiel z płatkami róż :P. ja to nawet jak zobaczyłam ze kolacje przy swiecach przyszykowal to sie nie skapnełam ze cos kombinuje heheh dopiero jak pudełeczko wyjał z kieszeni to mnie zatkało i jak zadal mi pytanie WYJDZIESZ ZA MNIE popłakałam sie i nie bylam w staniec nic powiedziec dopiero jak chyba juz 4 raz spytal to odpowiedzilam mu :) do dzis sie zastanawiam jak mogłam sie nie zorientowac ze zamiaerzal sie oswiadczyc:)
jesli chodzi o moja rodzinke to raczej ciesza sie slubem i sa ze mna mama to ciagle mysli o tym ze jej coreczka wyjdzie za maz i z domku sie wyprowadzi.pewnie bedzie do mnie dzwonic dzie w dzien:P
wszystko sam przygotował.pyszna kolacje przy swiecach slatake danie głowne i desrer (jest kucharzem w hotelu 5gwiazdkowym wiec naprawde niczego nie brakowalo) szapan nawet kąpiel z płatkami róż :P. ja to nawet jak zobaczyłam ze kolacje przy swiecach przyszykowal to sie nie skapnełam ze cos kombinuje heheh dopiero jak pudełeczko wyjał z kieszeni to mnie zatkało i jak zadal mi pytanie WYJDZIESZ ZA MNIE popłakałam sie i nie bylam w staniec nic powiedziec dopiero jak chyba juz 4 raz spytal to odpowiedzilam mu :) do dzis sie zastanawiam jak mogłam sie nie zorientowac ze zamiaerzal sie oswiadczyc:)
jesli chodzi o moja rodzinke to raczej ciesza sie slubem i sa ze mna mama to ciagle mysli o tym ze jej coreczka wyjdzie za maz i z domku sie wyprowadzi.pewnie bedzie do mnie dzwonic dzie w dzien:P
Bardzo romantycznie:)))
Ja sie w sumie tez nie spodziewalam, byly walentynki wiec tradycyjnie pojechalismy do naszej ukochanej chinskiej restauracji, jedlismy pyszna kolacje, rozmawialismy no, ale wlasnie Wojtek nie byl zbyt rozmowny, raczej poddenerwowany :))
Po kolacji wyszlismy nad morze popstrykac fotki, szykowalam sie do jakiejs pozy, a on nagle podszedl i wyjal pudeleczko :))
No i tak trafily sie zaraz oficjalne zareczyny w domu z flaszeczkami itp ;) Wszyscy byli happy i wogole, ale teraz to tylko czuje, ze moja mama jest najabardziej szczesliwa i chce z wszystkim pomoc jak nie nawet sama organizowac :) Tata jedyne co to wkurzony, zer zaliczke na sale trzeba dawac ponad rok wczesniej, ze tak duzxo i wogole..
Najwazniejsze, ze ja sie ciesze mam fajne zaprogramowany czas, przegladam, szukam i to jest naj naj :)
Ja sie w sumie tez nie spodziewalam, byly walentynki wiec tradycyjnie pojechalismy do naszej ukochanej chinskiej restauracji, jedlismy pyszna kolacje, rozmawialismy no, ale wlasnie Wojtek nie byl zbyt rozmowny, raczej poddenerwowany :))
Po kolacji wyszlismy nad morze popstrykac fotki, szykowalam sie do jakiejs pozy, a on nagle podszedl i wyjal pudeleczko :))
No i tak trafily sie zaraz oficjalne zareczyny w domu z flaszeczkami itp ;) Wszyscy byli happy i wogole, ale teraz to tylko czuje, ze moja mama jest najabardziej szczesliwa i chce z wszystkim pomoc jak nie nawet sama organizowac :) Tata jedyne co to wkurzony, zer zaliczke na sale trzeba dawac ponad rok wczesniej, ze tak duzxo i wogole..
Najwazniejsze, ze ja sie ciesze mam fajne zaprogramowany czas, przegladam, szukam i to jest naj naj :)
U nas zainteresowanie ze strony rodziny jest umiarkowane, ale myślę, że wystarczające - to znaczy przynajmniej starają się słuchać jak do nich mówię na temat ślubu i tego co mamy zorganizowane, chociaż staram się ich za bardzo nie zadręczać :))) jeśli chodzi o zaliczki to nie usłyszeliśmy od rodziców, że za dużo czy coś w tym stylu, jednak jak początkowo robiliśmy plan kosztów to mama narzeczonego się zszokowała, że tak dużo :D
Jeśli chodzi o zaręczyny to Bartek mi się oświadczył na wakacjach w Egipcie - pojechaliśmy na wycieczkę do Kairu i Gizy i byliśmy akurat pod piramidami, ja chciałam zdjęcia robić, a on usilnie do mnie m
Jeśli chodzi o zaręczyny to Bartek mi się oświadczył na wakacjach w Egipcie - pojechaliśmy na wycieczkę do Kairu i Gizy i byliśmy akurat pod piramidami, ja chciałam zdjęcia robić, a on usilnie do mnie m
U nas zainteresowanie ze strony rodziny jest umiarkowane, ale myślę, że wystarczające - to znaczy przynajmniej starają się słuchać jak do nich mówię na temat ślubu i tego co mamy zorganizowane, chociaż staram się ich za bardzo nie zadręczać :))) jeśli chodzi o zaliczki to nie usłyszeliśmy od rodziców, że za dużo czy coś w tym stylu, jednak jak początkowo robiliśmy plan kosztów to mama narzeczonego się zszokowała, że tak dużo :D
Jeśli chodzi o zaręczyny to Bartek mi się oświadczył na wakacjach w Egipcie - pojechaliśmy na wycieczkę do Kairu i Gizy i byliśmy akurat pod piramidami, ja chciałam zdjęcia robić, a on usilnie do mnie mówi choć się przejść, no i w końcu odeszliśmy trochę od tłumu turystów i posadził mnie na jakimś kamieniu i zapytał się czy zostanę jego żoną :) co do rodziców to moi rodzice odbierali nas w nocy z lotniska w Bydgoszczy i w Gdańsku byliśmy koło 3 w nocy, powiedzieliśmy im dopiero w domu, ale byli tak zmęczeni i zszokowani, że tylko wyszło z nich jakieś blade "gratulujemy", mówią, że dopiero rano do nich dotarło o co chodziło :))) natomiast rodzice narzeczonego jak im powiedzieliśmy to trochę się wzruszyli.
Jeśli chodzi o zaręczyny to Bartek mi się oświadczył na wakacjach w Egipcie - pojechaliśmy na wycieczkę do Kairu i Gizy i byliśmy akurat pod piramidami, ja chciałam zdjęcia robić, a on usilnie do mnie mówi choć się przejść, no i w końcu odeszliśmy trochę od tłumu turystów i posadził mnie na jakimś kamieniu i zapytał się czy zostanę jego żoną :) co do rodziców to moi rodzice odbierali nas w nocy z lotniska w Bydgoszczy i w Gdańsku byliśmy koło 3 w nocy, powiedzieliśmy im dopiero w domu, ale byli tak zmęczeni i zszokowani, że tylko wyszło z nich jakieś blade "gratulujemy", mówią, że dopiero rano do nich dotarło o co chodziło :))) natomiast rodzice narzeczonego jak im powiedzieliśmy to trochę się wzruszyli.
A u mnie bylo tak ze ja akurta bylam wpracy a Piotrek pojechal do moich rodzicow sie spytac czy nie beda mieli nic przeciwko jesli sie oswiadczy mi bez ich obecnosci potem podjechal po mnie do pracy a ze mialm akurat urodziny to posiedzileismy troche w domu a wieczorem pojechalismy nad morze do sopotu i wtedy ukleknal i sie spytal czy wyjde za niego.I potem jeszcze kupil bukiet kwiatow dla mojej mamy i pojechalismy do moich rodzicow i wtedy sie juz oficjalnie ich spytal :)
U mnie zaręczyny wyglądały tak że poszliśmy po mojej pracy na spacer do parku oliwskiego i jak byliśmy przy tym wodospadzie to mój klęknął i zapytał czy zostanę jego żoną na co ja "głupi jesteś" lol :D
ale przyjęłam oczywiście tylko taki szok miałam :D a do rodziców pojechaliśmy z kwiatami, wódką i tortem i jak weszliśmy to moja mama pyta kto ma urodziny :D a jak usłyszała słowa "chciałem prosić o rękę córki" to buraka strzeliła a tata tylko powiedział " a bierz bierz daj buzi bo remont czeka" :) także było wesoło :D
A co do zainteresowania weselem to u mnie też nie ma :) teraz buty kupiłam to mama i siostra zainteresowane jak to baby :D
ale przyjęłam oczywiście tylko taki szok miałam :D a do rodziców pojechaliśmy z kwiatami, wódką i tortem i jak weszliśmy to moja mama pyta kto ma urodziny :D a jak usłyszała słowa "chciałem prosić o rękę córki" to buraka strzeliła a tata tylko powiedział " a bierz bierz daj buzi bo remont czeka" :) także było wesoło :D
A co do zainteresowania weselem to u mnie też nie ma :) teraz buty kupiłam to mama i siostra zainteresowane jak to baby :D
Dziewczyny, wiem że to zupełnie nie na temat, ale może wiecie coś o jakims pokoju do wynajęcia dla jednego chłopaka w mieszkaniu studenckim albo nawet gdzieś na stancji? Najlepiej w okolicach Sopotu, ale to już bez znaczenia. Przyjaciel zmuszony jest spać w biurze, bo nie może nic ciekawego i przystępnego znaleźć. Z góry Wam dziękuję za pomoc :)
hihi, podobnie jak u mnie. Żartowaliśmy coś o ślubie, zaręczynach, po czym Mój zaczął żartować, że ma dla mnie pierścionek, trzymając ręce za sobą. I miał.... Jak zaczął klękać, to uciekłam w panice do drugiego pokoju i nie pozwoliłam mu się nawet zapytać.... :) A że był akurat parę godzin przed egzaminem to jego pytanie - Czy zostanę jego żoną - zamieniło się w: Kochanie decyduj się szybciej, bo muszę się uczyć! Mimo, że nie było kolacji, świec przy zaręczynach, a dopiero wieczorem po, to i tak ciepło i ze śmiechem wspominamy ten dzień, który miał miejsce już ponad 2 lata temu :)
:P A zaliczył ten egzamin? :P
Widzę, że miałyście bardzo romantyczne te zaręczyny ;)
My zaręczyliśmy się w tego Sylwestra o północy. Jak wybiła północ mój ukochany klęknął i poprosił mnie o rękę, ja zaczęłam się śmiać i nie mogłam się uspokoić. Jak rano się obudziłam myślałam, ze mi się to przyśniło ale że podrapałam się po chwili pierścionkiem po twarzy to uświadomiłam sobie że to jednak była prawda ;) Byliśmy tylko z naszymi najlepszymi przyjaciółmi w tego Sylwestra, także nie mieliśmy problemu z wyborem świadków - skoro byli przy zaręczynach to będą także naszymi świadkami na ślubie ;)
A moim rodzicom powiedzieliśmy jak tylko wróciliśmy z Sylwestra (czyli po kilku dniach), byliśmy oczywiście z kwiatami i wódką. Moja mama nie mogłam uwierzyć, a po kilku dniach zapytała czy nie jestem w ciąży. Mój tata znowu śmiał się przez kilka dni. Natomiast co do rodziców mojego narzeczonego - oni nie mieszkają w Polsce od kilku lat, powiedzieliśmy im przez telefon. Myślę, że się ucieszyli ale bez większego entuzjazmu.
Widzę, że miałyście bardzo romantyczne te zaręczyny ;)
My zaręczyliśmy się w tego Sylwestra o północy. Jak wybiła północ mój ukochany klęknął i poprosił mnie o rękę, ja zaczęłam się śmiać i nie mogłam się uspokoić. Jak rano się obudziłam myślałam, ze mi się to przyśniło ale że podrapałam się po chwili pierścionkiem po twarzy to uświadomiłam sobie że to jednak była prawda ;) Byliśmy tylko z naszymi najlepszymi przyjaciółmi w tego Sylwestra, także nie mieliśmy problemu z wyborem świadków - skoro byli przy zaręczynach to będą także naszymi świadkami na ślubie ;)
A moim rodzicom powiedzieliśmy jak tylko wróciliśmy z Sylwestra (czyli po kilku dniach), byliśmy oczywiście z kwiatami i wódką. Moja mama nie mogłam uwierzyć, a po kilku dniach zapytała czy nie jestem w ciąży. Mój tata znowu śmiał się przez kilka dni. Natomiast co do rodziców mojego narzeczonego - oni nie mieszkają w Polsce od kilku lat, powiedzieliśmy im przez telefon. Myślę, że się ucieszyli ale bez większego entuzjazmu.
zaręczyny jakie by nie były, zawsze zostawią miłe wspomnienia:)
Mój oświadczył mi się po ciężkiej kłótni..(pierścionek już miał kupiony), pogodziliśmy się, przyjechał do mnie (mieszkał w Poznaniu), wyciągnął mnie do Gdyni na spacer i obiadek/kolację, było zimno i jakoś ciągle marudziłam, poszliśmy zjeść, później na kamienną górę, weszliśmy a tam pełno ludzi,trochę się poddenerwował (ciągle sprawdzał kieszeń w kurtce,czy pierścionek napewno tam jest heh), więc poszliśmy niżej do tego parku na kamiennej gdzie mniej ludzi było, posiedzieliśmy chwile a zaraz on klęka i łapie mnie za rękę.. ja do niego 'nie wygłupiaj się, nie lubię takich żartów,weź wstawaj, ludzie patrzą..'ale było już za późno..wyciągnął pierścionek i się zapytał czy zostanę jego żoną..:)trochę było mi głupio jak zareagowałam (mimo, że się domyślałam), ale nic nie poradzę..:)oczywiście się zgodziłam:) on zaraz rodzicom swoim smsa wysłał, ucieszyli się i nam pogratulowali, zresztą cała jego rodzina zaczęła nas smsami obsypywać:) a moja rodzina, rodzice raczej na spokojnie to przyjęli, jedna siostra miała beke, a druga się ucieszyła, że będzie mogła znowu po salonach ślubnych chodzić..:)
a to było rok temu w czerwcu..:)ale ten czas leci..:)
Mój oświadczył mi się po ciężkiej kłótni..(pierścionek już miał kupiony), pogodziliśmy się, przyjechał do mnie (mieszkał w Poznaniu), wyciągnął mnie do Gdyni na spacer i obiadek/kolację, było zimno i jakoś ciągle marudziłam, poszliśmy zjeść, później na kamienną górę, weszliśmy a tam pełno ludzi,trochę się poddenerwował (ciągle sprawdzał kieszeń w kurtce,czy pierścionek napewno tam jest heh), więc poszliśmy niżej do tego parku na kamiennej gdzie mniej ludzi było, posiedzieliśmy chwile a zaraz on klęka i łapie mnie za rękę.. ja do niego 'nie wygłupiaj się, nie lubię takich żartów,weź wstawaj, ludzie patrzą..'ale było już za późno..wyciągnął pierścionek i się zapytał czy zostanę jego żoną..:)trochę było mi głupio jak zareagowałam (mimo, że się domyślałam), ale nic nie poradzę..:)oczywiście się zgodziłam:) on zaraz rodzicom swoim smsa wysłał, ucieszyli się i nam pogratulowali, zresztą cała jego rodzina zaczęła nas smsami obsypywać:) a moja rodzina, rodzice raczej na spokojnie to przyjęli, jedna siostra miała beke, a druga się ucieszyła, że będzie mogła znowu po salonach ślubnych chodzić..:)
a to było rok temu w czerwcu..:)ale ten czas leci..:)
Witam w klubie. Mnie omijają wszyscy łukiem wielkim i wyśmiewają to, ze już teraz myślę o weselu (za rok w lipcu), że rozglądam się za sukienką. Jest to przykre - ale tłumaczę sobie to zachowanie tym, ze nikt ze znajomych nie brał ślubu i nie wie jak to jest.
A jak pokazałam projekt strony internetowej o nas dla rodziny i znajomych to mnie wyśmiano :/
A jak pokazałam projekt strony internetowej o nas dla rodziny i znajomych to mnie wyśmiano :/
To jeszcze Agnieszka i Grzegorz - 3 czerwca 2011 - villa uphagena
Bierzemy tylko ślub cywilny i największych problemem będzie przekonanie urzędnika żeby zgodził się na ślub "w plenerze". Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
Zastanawiamy się równiez nad wyborem zespołu "jurek band" - prośba o podpowiedź czy nie będziemy żałować. Słyszałam pozytywne opinie, ale im więcej opinii tym lepiej.
Bierzemy tylko ślub cywilny i największych problemem będzie przekonanie urzędnika żeby zgodził się na ślub "w plenerze". Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
Zastanawiamy się równiez nad wyborem zespołu "jurek band" - prośba o podpowiedź czy nie będziemy żałować. Słyszałam pozytywne opinie, ale im więcej opinii tym lepiej.
leci leci..:)lato minie baaaardzo szybko pewnie, przyjdzie wrzesień i...7-mcy:)a mi się ciągle wydaje, że jeszcze dłuugo..:)
Tak się jakiś czas temu zastanawiałam i szukałam piosenek na dedykacje..co myślicie, żeby tak dla śmiechu zadedykować mężowi Filozofie Małżeńską, Hanny Banaszak?
http://www.youtube.com/watch?v=OHf24JKoaxQ
Mi się podoba ta piosenka..ale na poprawiny też pasuje, ale by musiał już z limem przyjść heh:)
A co do dowodu i paszportu...to dowód tak czy siak będzie na pewno jeszcze nie raz potrzebny, więc radziłabym do czasu ślubu wyrobić, lepiej żeby był w razie co:)
Tak się jakiś czas temu zastanawiałam i szukałam piosenek na dedykacje..co myślicie, żeby tak dla śmiechu zadedykować mężowi Filozofie Małżeńską, Hanny Banaszak?
http://www.youtube.com/watch?v=OHf24JKoaxQ
Mi się podoba ta piosenka..ale na poprawiny też pasuje, ale by musiał już z limem przyjść heh:)
A co do dowodu i paszportu...to dowód tak czy siak będzie na pewno jeszcze nie raz potrzebny, więc radziłabym do czasu ślubu wyrobić, lepiej żeby był w razie co:)
A co myslicie o tym by sobie na ten dzien zagescic troche rzesy? zastanawiam sie co zrobic to moj dzien i chce wygladac olsniewajaco ;)
myslalam tez o tym by sobie troche zagescic i przedluzyc wlosy par pasemek doczepc bo marza mi sie dlugie loczki lekko podpiete ale wiekszosc rozpuszczona ale z moich to za duzo by tych loczkow nie bylo bo mam cieniutkie wloski i napewno nie tak dlugie jak mi sie marza
zastanawiam sie tez gdybym sobie pare pasemek dopiela to czy by mi sie mocno trzymay i czasem nie odpadły :O ;)
myslalam tez o tym by sobie troche zagescic i przedluzyc wlosy par pasemek doczepc bo marza mi sie dlugie loczki lekko podpiete ale wiekszosc rozpuszczona ale z moich to za duzo by tych loczkow nie bylo bo mam cieniutkie wloski i napewno nie tak dlugie jak mi sie marza
zastanawiam sie tez gdybym sobie pare pasemek dopiela to czy by mi sie mocno trzymay i czasem nie odpadły :O ;)
Zrobiłam już część zaproszeń :) postanowiłam pokazać Wam mój pomysł. Oto one

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Ja mam zamiar wyglądać jak najbardziej naturalnie więc nie będę kombinować ani z rzęsami ani z włosami. Włosy mam cienkie ale gęste i dość długie Też już myślę nad tym co z nimi zrobić - myślałam o koku takim na bok, ale to zdecyduje jak już suknie będę miała wybraną ;)
Już też powoli myślę nad kwiatami - jakie na stoły i jaki bukiet zrobić dla mnie ;)
Już też powoli myślę nad kwiatami - jakie na stoły i jaki bukiet zrobić dla mnie ;)
nigdy nie malam sztucznych rzes i nie bardzo wiem nawet jabym wygladala. choc moje wlasne nie sa zle wiec moze nie bede sobie tym zageszczaniem zawracac glowy..ale wloski..kurcze ta pare pasemek to mnie kusi by miec te swoje wymarzone dlugie loczki(no nie tez za dlugie by odrazy wszyscy sie skapneli ze mam doczepiane takie tylko troche dluzsze )
A ja mam zamiar po prostu trochę podhodować swoje włosy, żeby były dłuższe (na razie są do ramion) - marzy mi się takie półupięcie - część włosów podpięta do góry, a reszta puszczona wolno i oczywiście pofalowana. Co do rzęs to swoje mam dosyć długie i gęste i chyba nie ryzykowałabym zagęszczania ich na ślub.
Co do zaproszeń to ładne, takie artystyczne :) gratuluje fajnych pomysłów :)
Co do zaproszeń to ładne, takie artystyczne :) gratuluje fajnych pomysłów :)
moja kuzynka miała zagęszczane rzęsy, z daleka- fajnie, ale jak podeszłaś bliżej- okropnie. Widać było, że są sztuczne, inaczej się podwijały.
a włosy... tu znowu mam pecha bo mój fryzjer- mężczyzna- nie robi koków, upięć itp, wiec na razie nie mam fryzjera. Ale już od grudnia zapuszczam włosy- wtedy fryzjer będzie miał większe pole do popisu.
a włosy... tu znowu mam pecha bo mój fryzjer- mężczyzna- nie robi koków, upięć itp, wiec na razie nie mam fryzjera. Ale już od grudnia zapuszczam włosy- wtedy fryzjer będzie miał większe pole do popisu.
Ja też zapuszczałam ale bardzo mi się zniszczyły, wiec 2 tygodnie temu je ścięłam i będę teraz grzecznie chodzić co 2 miesiące do fryzjera żeby podcinać końcówki.
Swoją drogą - zna ktoś może dobrego fryzjera i wizażystkę z Kartuz/Chmielna? Tam mamy ślub, wesele i chciałabym od razu tam się malować, czesać itd.
Swoją drogą - zna ktoś może dobrego fryzjera i wizażystkę z Kartuz/Chmielna? Tam mamy ślub, wesele i chciałabym od razu tam się malować, czesać itd.
co do rzęs to faktycznie juz slyszalm jak wlasnie duzo osob sobie przedluza na slub ale to wtedy bardzo sztucznie wyglada no chyba ze ktos bedzie miec wmiare naturalnie zeby nie rzucaly sie w oczy. A co do wlosow to ja wlasnie mam za dlugie wiec mysle ze calkowite upiecie nie wchodzi w gre bo sa ciezkie i ciezko byloby je calkowiecie tak spiąć i zeby jescze sie trzymaly przez cala noc ale mysle tak jak wiekszosc dziewczyn ze chyba loki zrobie i lekko je upne
Ja sobie przeglądam te fryzurki ślubne i powiem wam że nic mi się nie podoba a loczki to ja zawsze mam na głowie jak gdzieś na wesele idę ;) nie chciała bym też mieć na swoim. Myślałam o lekko podkręconych włosach i jakoś fajnie podpiętych ale nie całych i nie jakoś mocno w kok ;) jakieś dziwne mam te wymagania :D pewnie będzie tak że pojadę do mojej fryzjerki na próbne czesanie i powiem że niech robi co uważa :D
Mam do was pytanie czy to jest "obowiązkiem" że ojciec Pani Młodej musi wznieść pierwszy toast za zdrowie młodych i podziękować gościom za przybycie i życzyć miłej zabawy ?
Mam do was pytanie czy to jest "obowiązkiem" że ojciec Pani Młodej musi wznieść pierwszy toast za zdrowie młodych i podziękować gościom za przybycie i życzyć miłej zabawy ?
Też gdzieś czytałam o tym obowiązku i jeszcze, że drugi toast powinien wznieść ojciec Pana Młodego witając synową w rodzinie czy coś w tym stylu :P
Co do fryzur to moje faworytki:



Tylko zastanawiam się nad taką kwestią - niedawno tak dla odmiany kazałam sobie zrobić grzywkę i generalnie bardzo mi się podoba, tylko nie wiem co z fryzurą ślubną - czy to będzie z grzywką dobrze wyglądało?
Co do fryzur to moje faworytki:



Tylko zastanawiam się nad taką kwestią - niedawno tak dla odmiany kazałam sobie zrobić grzywkę i generalnie bardzo mi się podoba, tylko nie wiem co z fryzurą ślubną - czy to będzie z grzywką dobrze wyglądało?
powiem szczerze, ze wszystkie panny mlode ktore widzialam (ktore mialy wlasnie sukienke bez ramiaczek) podciagaly ja i nieciekawie to wyglada, to jest chyba taki odruch, sukienka niby sie trzyma ale co jakis czas masz ja ochote poprawic. nawet jak mierzylam suknie takie bez ramiaczek to sama nie wiedzialam kiedy podciagalam je (mama zwrocila mi na to uwage) tak wiec moja wybranka jest ze stojka :)
Mi sie strasznie takie sukieneczki podobaja i chce wlasnie taka miec ale troche sie marwie czy nie bede jej podciagac co chwile. to moj dzien i nie chcialabym ciagle chodzic i sobie cos poprawiac i zeby potem na kamerze nie ogladac tego przez pol płyty :)
choc z drugiej strony to wydaje mi sie ze juz je tak szyja dopasowuja by nie zsuwaly sie..a przynajmniej nie powinny.
No ale jak juz wkoncu sie wybiore na przymiarki to zobacze jak to jest :)
choc z drugiej strony to wydaje mi sie ze juz je tak szyja dopasowuja by nie zsuwaly sie..a przynajmniej nie powinny.
No ale jak juz wkoncu sie wybiore na przymiarki to zobacze jak to jest :)
Ja mam bardzo duży biust, ale generalnie jestem dość szczupła. Myślałam, że suknie będę musiała mieć z ramiączkami (a takie nie za bardzo mi się podobają), ale jednak nie jest to konieczność. Jak przymierzałam suknie sznurowane z tyłu czułam się pewnie i wcale mi się nie wydawało, że zaraz mi się coś zsunie. Kwestia tego czy suknia jest dobrze dopasowana ;)
Natomiast suknie które mają zamek z tyłu - no w tych nie czułam się zbyt pewnie, ale może to kwestia tego że były dopasowane do mnie ;)
Natomiast suknie które mają zamek z tyłu - no w tych nie czułam się zbyt pewnie, ale może to kwestia tego że były dopasowane do mnie ;)
Dziewczyny może pomożecie - właśnie dostałam telefon od koleżanki ze studiów. We wrzeszczu został znaleziony mały, bardzo chory kotek. Ma całe oczka zaropiałe i jest niedożywiony... Pilnie poszukujemy dla niego domku!!
Zobaczcie jaki biedny...
http://img408.imageshack.us/img408/9066/20100621003.jpg
http://img25.imageshack.us/img25/3838/20100621005.jpg
Zobaczcie jaki biedny...
http://img408.imageshack.us/img408/9066/20100621003.jpg
http://img25.imageshack.us/img25/3838/20100621005.jpg
Natalko...mam 2 koty..gdyby nie ona to wzięłabym tego..;/ mam nadzieję, że znajdziecie dla niego dom...popytam znajomych, może ktoś go przygarnie..
a co do mierzenia sukni, to raczej umawiać się nie będę, niedawno moja koleżanka jeździła mierzyć i nigdzie nie była umówiona, wszędzie szła 'z ulicy' i nikt jej nie wygonił:)a sukienke znalazła:)
a co do mierzenia sukni, to raczej umawiać się nie będę, niedawno moja koleżanka jeździła mierzyć i nigdzie nie była umówiona, wszędzie szła 'z ulicy' i nikt jej nie wygonił:)a sukienke znalazła:)
ja jeszcze nie mam żadnej wybranej, tak tylko luźno oglądam sukienki w katalogach i na różnych stronach internetowych. mniej więcej wiem jaki miałby być zarys, ale nic konkretnego nie wiem.
maratonu po salonach też nie miałam.
tak właśnie myślałam, że czas jesienny będzie odpowiedni na konkrety.
a jak u was z garniturami? kupujecie czy szyjecie na miarę?
maratonu po salonach też nie miałam.
tak właśnie myślałam, że czas jesienny będzie odpowiedni na konkrety.
a jak u was z garniturami? kupujecie czy szyjecie na miarę?
a do mnie można dopisać: zespół Bravoton, zdjęcia: http://walderfoto.com.pl/ :) Pozdrawiam:)
W kwestii garnituru to u mnie podobnie jak u Adusi - kupiony i raczej nie będzie to duża inwestycja, bo mój Narzeczony na dzień dzisiejszy z garniturów za często nie korzysta :)
A ja się pochwalę, że parę dni temu zamówiłam na allegro koronkową parasolkę i wachlarz celem wykorzystania ich podczas pleneru ślubnego i dzisiaj dostałam paczkę i są śliczne :) hehe już nie mogę się doczekać kiedy je wykorzystam a tu jeszcze rok :)
A ja się pochwalę, że parę dni temu zamówiłam na allegro koronkową parasolkę i wachlarz celem wykorzystania ich podczas pleneru ślubnego i dzisiaj dostałam paczkę i są śliczne :) hehe już nie mogę się doczekać kiedy je wykorzystam a tu jeszcze rok :)
Proszę bardzo:
wachlarz:
http://allegro.pl/item1075875810_bialy_azurowy_parasol_parasolka_retro_slub_krk.html
i parasolka
http://allegro.pl/item1074768500_bialy_azurowy_wachlarz_retro_slub_krakow.html
a i jeszcze zdjęcia zrobione dzisiaj przeze mnie jak się zachwycałam moimi nowymi zabawkami :D


wachlarz:
http://allegro.pl/item1075875810_bialy_azurowy_parasol_parasolka_retro_slub_krk.html
i parasolka
http://allegro.pl/item1074768500_bialy_azurowy_wachlarz_retro_slub_krakow.html
a i jeszcze zdjęcia zrobione dzisiaj przeze mnie jak się zachwycałam moimi nowymi zabawkami :D


Może wszyscy się intensywnie uczą do sesji? :D
Ja mam w sobotę obronę pracy licencjackiej, ale do tego jakoś się przygotowana czuje :)
Poza tym na drugim kierunku prawie wszystko zdane - jeden egzamin tylko do poprawki na wrzesień (ale tu akurat zaważyła złośliwość) - no nic od soboty teoretycznie będę miała wakacje :P
A co do różnych dodatkowych gadżetów to stwierdziłam, że trzeba się zabrać za kupowanie tego, bo potem jak trzeba będzie płacić za salę i resztę usług to będą duże koszta, a tak na razie spokojnie, bez żadnego marudzenia z czyjejkolwiek strony zakupiłam tą parasolkę i wachlarz. Teraz myślę nad zakupem dekoracji na samochód oraz eleganckiego pudełka na koperty od gości - coś w tym stylu mi chodzi po głowie http://allegro.pl/item1035228915_pudelko_na_koperty_kopertowka_od_ss.html
Ja mam w sobotę obronę pracy licencjackiej, ale do tego jakoś się przygotowana czuje :)
Poza tym na drugim kierunku prawie wszystko zdane - jeden egzamin tylko do poprawki na wrzesień (ale tu akurat zaważyła złośliwość) - no nic od soboty teoretycznie będę miała wakacje :P
A co do różnych dodatkowych gadżetów to stwierdziłam, że trzeba się zabrać za kupowanie tego, bo potem jak trzeba będzie płacić za salę i resztę usług to będą duże koszta, a tak na razie spokojnie, bez żadnego marudzenia z czyjejkolwiek strony zakupiłam tą parasolkę i wachlarz. Teraz myślę nad zakupem dekoracji na samochód oraz eleganckiego pudełka na koperty od gości - coś w tym stylu mi chodzi po głowie http://allegro.pl/item1035228915_pudelko_na_koperty_kopertowka_od_ss.html
Fajne:D
A co do sesji to pewnie tak sama się uczę ale póki co tylko na zaliczenia bo sesja zaczyna mi się od 12.07 :/ Masakra jakaś no ale cóż zrobić tylko uczyć się można :P
Weselno ślubne rzeczy na razie zeszły u nas na dalszy plan :) bo właśnie sesja u mnie i nowa praca i tak jakoś za bardzo głowy nie ma do myślenia o tym. Poza tym nie mogę cały czas w kościele zaklepać sobie godziny i np. zaproszenia stoją a tak byśmy sobie już kupowali powoli :P poza tym po wypłacie :D chce kupić organzynę do dekoracji sali :) co do dekoracji na samochód to chce kupić ja w na początku przyszłego roku :)
A co do sesji to pewnie tak sama się uczę ale póki co tylko na zaliczenia bo sesja zaczyna mi się od 12.07 :/ Masakra jakaś no ale cóż zrobić tylko uczyć się można :P
Weselno ślubne rzeczy na razie zeszły u nas na dalszy plan :) bo właśnie sesja u mnie i nowa praca i tak jakoś za bardzo głowy nie ma do myślenia o tym. Poza tym nie mogę cały czas w kościele zaklepać sobie godziny i np. zaproszenia stoją a tak byśmy sobie już kupowali powoli :P poza tym po wypłacie :D chce kupić organzynę do dekoracji sali :) co do dekoracji na samochód to chce kupić ja w na początku przyszłego roku :)
Aniulka a co studiujesz?
Jak ja się ciesze, że u nas ksiądz nie robił problemu z zapisaniem nas na 2011, tylko że jesteśmy zapisani pod koniec 2010 roku więc mam nadzieje, że nie zapomni tego przepisać - ach chyba i tak będę musiała pójść na jesieni się przypomnieć - najbardziej się boje, że mimo iż jestem wpisana, to wpisze kogoś innego na tą samą godzinę i potem się na tydzień przed ślubem dowiem, że wcale nie mam ślubu o 16... no dobra nie będę taka wierzę, że jednak przepisze :D
Jak ja się ciesze, że u nas ksiądz nie robił problemu z zapisaniem nas na 2011, tylko że jesteśmy zapisani pod koniec 2010 roku więc mam nadzieje, że nie zapomni tego przepisać - ach chyba i tak będę musiała pójść na jesieni się przypomnieć - najbardziej się boje, że mimo iż jestem wpisana, to wpisze kogoś innego na tą samą godzinę i potem się na tydzień przed ślubem dowiem, że wcale nie mam ślubu o 16... no dobra nie będę taka wierzę, że jednak przepisze :D
Ja już po egzaminach, ale wciąż nie mogę zdać jednego egzaminu z poprzedniego roku (jak większość osób ode mnie :/ )...
A teraz siedzę cały czas na uczelni i robię moją magisterkę...
Też się martwię czy ksiądz o nas nie zapomni - zapisał nas przy 30.04.2011 w starym kalendarzu, ale mimo to się troszkę martwię. Podjadę niedługo i zobaczymy :)
Pozdrawiam Was serdecznie ;)
A teraz siedzę cały czas na uczelni i robię moją magisterkę...
Też się martwię czy ksiądz o nas nie zapomni - zapisał nas przy 30.04.2011 w starym kalendarzu, ale mimo to się troszkę martwię. Podjadę niedługo i zobaczymy :)
Pozdrawiam Was serdecznie ;)
Sporo... kurcze ja właśnie bardzo długo szukałam sali ale w końcu znalazłam i myślę, że tanio
Bo 109 zł za osobę :) też mam płonącą szynkę ale ciasta, napoje i alkohol w swoim zakresie więc koszta i tak są ;)
A myślicie, że kościół jak mam już sale załatwiać jeszcze w tym roku czy jakoś na początku następnego? Jak wy to robicie?
Bo 109 zł za osobę :) też mam płonącą szynkę ale ciasta, napoje i alkohol w swoim zakresie więc koszta i tak są ;)
A myślicie, że kościół jak mam już sale załatwiać jeszcze w tym roku czy jakoś na początku następnego? Jak wy to robicie?
109 zł od os....pewnie Dzikie Wino w Redzie (piątek??), taniej już nie będzie według mnie. 170 zł/os to nie jest dużo jak na Trójmiasto...ceny zazwyczaj zaczynają się w większości lokali od 200 zł, skończywszy tak jak w przypadku Cegielni na 285 zł. Nie wiem gdzie jest jeszcze drożej....
Ja osobiście kościoła nie mam jeszcze załatwionego,a ślub za mniej niż rok, ale się tym nie przejmuję i nie spieszę się z tym. Księża zazwyczaj nie mają jeszcze kalendarzy pozakładanych na nowy rok.
Pozdrawiam
Ja osobiście kościoła nie mam jeszcze załatwionego,a ślub za mniej niż rok, ale się tym nie przejmuję i nie spieszę się z tym. Księża zazwyczaj nie mają jeszcze kalendarzy pozakładanych na nowy rok.
Pozdrawiam
Tak dokładnie Dzikie wino w Redzie :) i w piątek :) no własnie tez tak sądzie ze nie będzie już taniej... :)
W Sopocie jak chciałam to ceny właśnie zaczynały się od 190 plus wynajem sali za 1500 zł ;/
Czyli w sumie księdzem się nie przejmować :) w sumie bardzo bym chciała w kościele w Sopocie w Bernardzie :)
A dla was ma znaczenie jaki kościół??
W Sopocie jak chciałam to ceny właśnie zaczynały się od 190 plus wynajem sali za 1500 zł ;/
Czyli w sumie księdzem się nie przejmować :) w sumie bardzo bym chciała w kościele w Sopocie w Bernardzie :)
A dla was ma znaczenie jaki kościół??
do Aniulki87
oj współczuję kierunku :/
w tym roku kończę matematykę na UG (dziennie) i kończę też staż w gimnazjum. W tym roku razem ze mną zaczęły pracę dwie polonistki. Jedna już 5 raz zmieniała szkołę bo za każdym razem zatrudniali ją tylko na zastępstwo. Poloniści mają ciężko jeżeli chodzi o pracę.
oj współczuję kierunku :/
w tym roku kończę matematykę na UG (dziennie) i kończę też staż w gimnazjum. W tym roku razem ze mną zaczęły pracę dwie polonistki. Jedna już 5 raz zmieniała szkołę bo za każdym razem zatrudniali ją tylko na zastępstwo. Poloniści mają ciężko jeżeli chodzi o pracę.
oj tam :P
nienawidziłam swoich studiów. we wtorek po ostatnim egzaminie z radością schowałam wszystkie notatki oprócz tych które przydadzą mi się do obrony. :P
ale z pracą to już spoko :) bywało ciężko (jak w każdej pracy), ale jak dziś dzieciaki specjalnie przyszły aby się ze mną pożegnać (zmieniam szkołę) to łęzka w oku mi się zakręciła.
lubię dzieciaki, lubię uczyć. skończył się rok szkolny i wiem, że po obronach- stażu i mgr mam wakacje. :) nie wyobrażam sobie siedzieć 8 godzin w pracy i mieć kilkanaście dni urlopu. powiedziałam to mojemu narzeczonemu, a On mi na to, że nie wyobraża sobie tak jak ja: jechać tylko na godzinę do pracy
nienawidziłam swoich studiów. we wtorek po ostatnim egzaminie z radością schowałam wszystkie notatki oprócz tych które przydadzą mi się do obrony. :P
ale z pracą to już spoko :) bywało ciężko (jak w każdej pracy), ale jak dziś dzieciaki specjalnie przyszły aby się ze mną pożegnać (zmieniam szkołę) to łęzka w oku mi się zakręciła.
lubię dzieciaki, lubię uczyć. skończył się rok szkolny i wiem, że po obronach- stażu i mgr mam wakacje. :) nie wyobrażam sobie siedzieć 8 godzin w pracy i mieć kilkanaście dni urlopu. powiedziałam to mojemu narzeczonemu, a On mi na to, że nie wyobraża sobie tak jak ja: jechać tylko na godzinę do pracy
Adusia, Finanse i rachunkowość to moim zdaniem ciekawy kierunek - wybieram się tam na magisterskie uzupełniające z ramienia Administracji - chociaż jeszcze nie zdecydowałam, które uzupełniające będą lepsze po administracji i jako uzupełnienie mojego drugiego kierunku prawa - finanse czy ekonomia? :D
Witam serdecznie po bardzo dlugiej nieobecnosc ;)
Widze ze nasze grono sie powieksza z dnia na dzien!!! Super :)
Jak juz kiedys wspominalam mieszkam za granica, i wlasnie tutaj w polskim kosciele odbylismy nauki przedslubne gdzie ksiadz nam powiedzial ze mieszkajac ponad 3 miesiace za granica nalezymy juz do tutejszej parafi w Angli i ze tutaj sporzadzamy protokol przedslubny jakies 3 miesiace przed slubem i musimy tylko dostarczyc akt chrztu i bierzmowania i to wszystko...no i ze jestesmy zwolnieni z zapowiedzi...Slyszalyscie o czyms takim? Ja musze poszperac na internecie i to sprawdzic bo jesli to prawda to troche obowiazkow nam odejdzie :)
Widze ze nasze grono sie powieksza z dnia na dzien!!! Super :)
Jak juz kiedys wspominalam mieszkam za granica, i wlasnie tutaj w polskim kosciele odbylismy nauki przedslubne gdzie ksiadz nam powiedzial ze mieszkajac ponad 3 miesiace za granica nalezymy juz do tutejszej parafi w Angli i ze tutaj sporzadzamy protokol przedslubny jakies 3 miesiace przed slubem i musimy tylko dostarczyc akt chrztu i bierzmowania i to wszystko...no i ze jestesmy zwolnieni z zapowiedzi...Slyszalyscie o czyms takim? Ja musze poszperac na internecie i to sprawdzic bo jesli to prawda to troche obowiazkow nam odejdzie :)
paquerette gratulacje :))
sala pod aniołem ma swój klimat prawda? a co macie upatrzone jesli mogę spytać ? :)) może mi cos podpowiesz bo ja narazie myslalam o tym duzym hotelu przy molo w sopocie, ale to troszke chyba kawalaek szczegolnie po weselu jechac...
My mieszkamy w dublinie i w mojej parafi w gdansku ksiadz mi powiedzial, ze potrzebujemy zaswiadczenia z dublinskiej parafi, ze tam nalezymy, ale nic nie mowil o protokole hmm :)) chyba sie tu zapytam :)
sala pod aniołem ma swój klimat prawda? a co macie upatrzone jesli mogę spytać ? :)) może mi cos podpowiesz bo ja narazie myslalam o tym duzym hotelu przy molo w sopocie, ale to troszke chyba kawalaek szczegolnie po weselu jechac...
My mieszkamy w dublinie i w mojej parafi w gdansku ksiadz mi powiedzial, ze potrzebujemy zaswiadczenia z dublinskiej parafi, ze tam nalezymy, ale nic nie mowil o protokole hmm :)) chyba sie tu zapytam :)
Witam Was serdecznie Drogie Kobietki :)
Ale Was się już na ten 2011 rok zebrało ;) Fiu, fiu... :)
Cieszę się Waszym szczęście, wpadłam Wam powiedzieć, że niestety jednak mój powrót z moim byłym się nie udał i jestem już na stałe w Trójmieście, ale zapaliło się u mnie światełko w tunelu ;) He, he...
Więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)
Rurka moje serdeczne gratulacje z racji ciąży :)
Tym wszystkim dziewczynom co mają ślub w Oleńce niebawem zdam relację, idę tam na weselisko Psiapsiółki ;)
Pagurette - gratuluje obrony :)
I proszę za mnie 3mać kciuki, bo 01.07 ja się bronie ;)
Kochane powodzenia w przygotowaniach :)
Ale Was się już na ten 2011 rok zebrało ;) Fiu, fiu... :)
Cieszę się Waszym szczęście, wpadłam Wam powiedzieć, że niestety jednak mój powrót z moim byłym się nie udał i jestem już na stałe w Trójmieście, ale zapaliło się u mnie światełko w tunelu ;) He, he...
Więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)
Rurka moje serdeczne gratulacje z racji ciąży :)
Tym wszystkim dziewczynom co mają ślub w Oleńce niebawem zdam relację, idę tam na weselisko Psiapsiółki ;)
Pagurette - gratuluje obrony :)
I proszę za mnie 3mać kciuki, bo 01.07 ja się bronie ;)
Kochane powodzenia w przygotowaniach :)
Dziękuje, dziękuję :) oczywiście za osoby, które teraz na dniach się bronią 3mam mocno kciuki - napiszcie jak Wam poszło :)
Sala "pod Aniołem" ma swój klimat nie powiem - ze wszystkich, które oglądaliśmy ta okazała się TĄ zarówno pod względem wystroju, menu, liczby osób, kontaktowej właścicielki, niezłej w sumie ceny, ślicznego kominka (chociaż u nas latem to się nie przyda), ale generalnie nam się od razu spodobała. No może trochę poza otoczeniem z zewnątrz, no ale goście raczej będą się bawić w środku, a my już grozimy, że jak ktoś się upije to obudzi się na plaży :D:D:D
My będziemy w dzień ślubu kursować po Gdańsku, bo ślub mamy w parafii moich rodziców w Łostowicach więc do Brzeźna kawałek mamy. A jeśli chodzi o apartament to nic ciekawego w okolicy nie było więc wybraliśmy apartament w kamienicy goldwasser nad gdańską Motławą, zaraz koło Żurawia - właściwie to mieliśmy do wyboru albo centrum Gdańska albo Sopot odległość porównywalna :)
Olu widocznie tak musiało być, Twój eks nie był Ci przeznaczony. 3mam kciuki za Twoje światełko w tunelu :)
Sala "pod Aniołem" ma swój klimat nie powiem - ze wszystkich, które oglądaliśmy ta okazała się TĄ zarówno pod względem wystroju, menu, liczby osób, kontaktowej właścicielki, niezłej w sumie ceny, ślicznego kominka (chociaż u nas latem to się nie przyda), ale generalnie nam się od razu spodobała. No może trochę poza otoczeniem z zewnątrz, no ale goście raczej będą się bawić w środku, a my już grozimy, że jak ktoś się upije to obudzi się na plaży :D:D:D
My będziemy w dzień ślubu kursować po Gdańsku, bo ślub mamy w parafii moich rodziców w Łostowicach więc do Brzeźna kawałek mamy. A jeśli chodzi o apartament to nic ciekawego w okolicy nie było więc wybraliśmy apartament w kamienicy goldwasser nad gdańską Motławą, zaraz koło Żurawia - właściwie to mieliśmy do wyboru albo centrum Gdańska albo Sopot odległość porównywalna :)
Olu widocznie tak musiało być, Twój eks nie był Ci przeznaczony. 3mam kciuki za Twoje światełko w tunelu :)
Natalia nie jesteś sama tylko ja rzadko tu zaglądam :). Skończyłam WZIE, co prawda dawno to było, ale zawsze jak zbliża się lato to brakuje mi sesji i tych długich wakacji, bo udało mi się 5 lat bez kampanii wrześniowej.
Jestem dziewczęta w szoku nad iloma rzeczami już myślicie. Ja do tych podstaw zarezerwowałam sobie jeszcze skrzypaczkę i śpiewaczkę do kościoła i to tyle. Ksiądz mi powiedział ze rezerwują najwcześniej pół roku przed i mam się dopiero w styczniu udać, a o innych rzeczach jakoś nie chce mi się myśleć.
Jestem dziewczęta w szoku nad iloma rzeczami już myślicie. Ja do tych podstaw zarezerwowałam sobie jeszcze skrzypaczkę i śpiewaczkę do kościoła i to tyle. Ksiądz mi powiedział ze rezerwują najwcześniej pół roku przed i mam się dopiero w styczniu udać, a o innych rzeczach jakoś nie chce mi się myśleć.
Masz rację, zerknęłam sobie - dosłownie bajeczne - niemalże jak z bajki! :))) też ładne stylowe wnętrza :) te, które nam się podobają trochę bardziej klasyczne http://www.goldwasser.pl/pl/hotel/apartament_nr_2.html
Olu - powodzenia z tym światełkiem :)
Co do sali pod Aniołem słyszałam same pozytywne opinie - niedawno miał tam znajomy wesele i bardzo zachwalał.
Co do noclegu po weselu - mamy zapewniony w ośrodku. Do ośrodka przyjeżdżamy dzień przed weselem i dzień po weselu wracamy. Ciekawa jestem jak mu pies zniesie pobyt sam w pokoju w tym ośrodku... Wiem, wariatka ze mnie, że biorę 55kg psa ze sobą na własne wesele, ale kurcze nie mam co z nim zrobić. Wszyscy którzy mogliby się nim zająć będą z nami tego dnia....
W sobotę byłam w Aspenie - bardzo polecam ten salon. Panie bardzo pomocne, ale nie wciskają nic na siłę. Suknie piękne i przede wszystkim - można je sobie dowolnie zmodyfikować. Przymierzalnia duża i wygodna, można robić sobie zdjęcia żeby w domu pooglądać i pomyśleć. Jakieś fotki mam, jedna mnie oczarowała, ale jeszcze nie w iem czy to to..
Co do sali pod Aniołem słyszałam same pozytywne opinie - niedawno miał tam znajomy wesele i bardzo zachwalał.
Co do noclegu po weselu - mamy zapewniony w ośrodku. Do ośrodka przyjeżdżamy dzień przed weselem i dzień po weselu wracamy. Ciekawa jestem jak mu pies zniesie pobyt sam w pokoju w tym ośrodku... Wiem, wariatka ze mnie, że biorę 55kg psa ze sobą na własne wesele, ale kurcze nie mam co z nim zrobić. Wszyscy którzy mogliby się nim zająć będą z nami tego dnia....
W sobotę byłam w Aspenie - bardzo polecam ten salon. Panie bardzo pomocne, ale nie wciskają nic na siłę. Suknie piękne i przede wszystkim - można je sobie dowolnie zmodyfikować. Przymierzalnia duża i wygodna, można robić sobie zdjęcia żeby w domu pooglądać i pomyśleć. Jakieś fotki mam, jedna mnie oczarowała, ale jeszcze nie w iem czy to to..
ja place 160zl/os (ciasta,tort weselny,wiejski stol w cenie; do tego alkohol 0,5l na dorosla osobe na glowe tez w cenie i soki 0,7l)
robie w Magnacie
w nowej sali ktorej jeszcze nie ma :( bedzie prawdopodobnie w lipcu gotowa tego roku wiec juz niedlugo :)
a slub mam 23.06.11 (czwartek) stad tez alkohol w cenie (takie maja promocje)
a i cena na 2011 moze ulec zmianie do 10% od osoby czyli w najgorszym wypadku 176 za glowe - chodz mam cicha nadzieje ze nie wzrosnie :D
robie w Magnacie
w nowej sali ktorej jeszcze nie ma :( bedzie prawdopodobnie w lipcu gotowa tego roku wiec juz niedlugo :)
a slub mam 23.06.11 (czwartek) stad tez alkohol w cenie (takie maja promocje)
a i cena na 2011 moze ulec zmianie do 10% od osoby czyli w najgorszym wypadku 176 za glowe - chodz mam cicha nadzieje ze nie wzrosnie :D
nie było mnie zaledwie przez tydzień a wątek strasznie się rozrósł.
Wracając jeszcze do szycia garnituru-mój narzeczony także nie nosi ich na codzień, ale nie mam wyjścia-musimy szyć bo te "sklepowe" na niego nie pasują..
apartament na noc poślubną dostajemy za free w pensjonacie, w którym robimy wesele
Wracając jeszcze do szycia garnituru-mój narzeczony także nie nosi ich na codzień, ale nie mam wyjścia-musimy szyć bo te "sklepowe" na niego nie pasują..
apartament na noc poślubną dostajemy za free w pensjonacie, w którym robimy wesele
Wysłałam zdjęcia - nie byłam przygotowana na to że można robić tam zdjecia i były one robione telefonem, więc jakość kiepska.
Jak do tej pory odwiedziłam salony:
Marietta - obsługa ok, ale suknie wg mnie wszystkie "na jedno kopyto", żadna mnie nie zachwyciła. Ceny to od 2500zł.
Farage - bardzo piękne i interesujące suknie. Każda jedyna w swoim rodzaju. Zachwycił mnie model Violett. Ceny zazwyczaj ponad 3tys.
Elja - no cóż, suknie mnie nie zachwyciły, a obsługa bardzo średnia.
Lilea - suknie piękne, szczególnie te z firmy La Perle. Ceny powyżej 3tys. Obsługa - trochę szalona kobitka. Ale nie podoba mi się to, że suknie są przysyłane w standardowym rozmiarze np 38 i dopiero na miejscu są dopasowywane a każda zmiana (np skrócenie trenu, wszycie stanika) jest dodatkowo płatna.
No i Aspena, teraz chce zobaczyć suknie Sincerity ;) Ale nie wiem jeszcze gdzie pojadę ich szukać.
Jak do tej pory odwiedziłam salony:
Marietta - obsługa ok, ale suknie wg mnie wszystkie "na jedno kopyto", żadna mnie nie zachwyciła. Ceny to od 2500zł.
Farage - bardzo piękne i interesujące suknie. Każda jedyna w swoim rodzaju. Zachwycił mnie model Violett. Ceny zazwyczaj ponad 3tys.
Elja - no cóż, suknie mnie nie zachwyciły, a obsługa bardzo średnia.
Lilea - suknie piękne, szczególnie te z firmy La Perle. Ceny powyżej 3tys. Obsługa - trochę szalona kobitka. Ale nie podoba mi się to, że suknie są przysyłane w standardowym rozmiarze np 38 i dopiero na miejscu są dopasowywane a każda zmiana (np skrócenie trenu, wszycie stanika) jest dodatkowo płatna.
No i Aspena, teraz chce zobaczyć suknie Sincerity ;) Ale nie wiem jeszcze gdzie pojadę ich szukać.
Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia które oferują buty, ale słyszałam o pani która robi buty do tańca. Ponoć na ślub dopasowuje kolor butów do sukni, a potem może je przefarbować np na czarny (w przypadku butów ze skóry). Buty są bardzo wygodne no i nie na jeden raz. Koszt butów to ok 200 zł a przefarbowanie to ok 15zł.
Musze koniecznie to sprawdzić :)
Musze koniecznie to sprawdzić :)
potrzebują w szkole z której odchodzę, cały etat ale tylko na zastępstwo- interesuje Cie? Gimnazjum nr 3 na Chełmie
zespół szkół podstawowych i gimnazjalnych nr 4- może jeszcze szukają, szkoła prywatna niedziwiednik (na słowackiego) i jeszcze jakaś szkoła do mnie dzwoniła ale nie pamietam jaka :/
ogólnie to rozsyłam CV na maila i tyle :) jak ktoś potrzebuje to Cię przyjmie. nie rozsyłałam do wszystkich szkół wiec nie będę wiedziała wszystkich miejsc z których potrzebuja
zespół szkół podstawowych i gimnazjalnych nr 4- może jeszcze szukają, szkoła prywatna niedziwiednik (na słowackiego) i jeszcze jakaś szkoła do mnie dzwoniła ale nie pamietam jaka :/
ogólnie to rozsyłam CV na maila i tyle :) jak ktoś potrzebuje to Cię przyjmie. nie rozsyłałam do wszystkich szkół wiec nie będę wiedziała wszystkich miejsc z których potrzebuja
czesc dziewczyny
niestety z powodow rodzinnych(smierci ostatniej mojej babci) z wielka przykroscia odwolujemy slub w Polsce i przenosimy go do Irlandii gzdie mieszkamy obecnie
odstapimy super dj'a- Limahl (dj wodzirej duzo pomyslow na weselne gry i zabawy- extra kontakt z goscmi)
odstapimy rowniez video jamis- profesjonalizm za dobra cene- naprawde warto skorzystac z ich uslug
bylismy super podekscytowani ze bedziemy wspolpracowac z w.w. ale jak to roznie w zyciu bywa niestety nie bedziemy w stanie.
niestety z powodow rodzinnych(smierci ostatniej mojej babci) z wielka przykroscia odwolujemy slub w Polsce i przenosimy go do Irlandii gzdie mieszkamy obecnie
odstapimy super dj'a- Limahl (dj wodzirej duzo pomyslow na weselne gry i zabawy- extra kontakt z goscmi)
odstapimy rowniez video jamis- profesjonalizm za dobra cene- naprawde warto skorzystac z ich uslug
bylismy super podekscytowani ze bedziemy wspolpracowac z w.w. ale jak to roznie w zyciu bywa niestety nie bedziemy w stanie.
Czeeeeść dziewczynyyy!!!!
Trochę mnie tu nie było, bo niestety miałam ćwiczenia terenowe ze szkoły w Zakopanem przez ostatni tydzień i dopiero dziś wróciłam...ale zaraz biorę się za nowy wątek...:)
tak jak rozmawiałyśmy, będzie się nazywał tak jak na początku: Ploteczki Panien Młodych 2011 (cz.5) - bo tyle na pewno było i dalej będą kolejne numeracje..:) mam nadzieję, że wam odpowiada..:)
a co do oprawy Mszy....to my bierzemy na 100% skrzypaczkę..bo marzy mi się na wejście utwór Hallelujah na skrzypcach zagrany..:) oprócz tego tradycyjnie organy...śpiew sobie darujemy raczej..:))
Trochę mnie tu nie było, bo niestety miałam ćwiczenia terenowe ze szkoły w Zakopanem przez ostatni tydzień i dopiero dziś wróciłam...ale zaraz biorę się za nowy wątek...:)
tak jak rozmawiałyśmy, będzie się nazywał tak jak na początku: Ploteczki Panien Młodych 2011 (cz.5) - bo tyle na pewno było i dalej będą kolejne numeracje..:) mam nadzieję, że wam odpowiada..:)
a co do oprawy Mszy....to my bierzemy na 100% skrzypaczkę..bo marzy mi się na wejście utwór Hallelujah na skrzypcach zagrany..:) oprócz tego tradycyjnie organy...śpiew sobie darujemy raczej..:))

