Widok
no co za małpy!
to normalne, że się chodzi wszędzie wybiera i przebiera, przecież tylko raz taką ubierasz. Może miały jakiś gorszy dzień albo coś bo moja znajoma bardzo poleca Alicję. Nie wiem co myśleć już.
W Pelplinie jest też taka Pani, która szyje suknie i można kupić albo wypożyczyć, też ma tego pełno. Bardzo sympatyczna jest.
PRACOWNIA SUKIEN ŚLUBNYCH MAŁGORZATA SMOCZYŃSKA
Konopnickiej 7
to normalne, że się chodzi wszędzie wybiera i przebiera, przecież tylko raz taką ubierasz. Może miały jakiś gorszy dzień albo coś bo moja znajoma bardzo poleca Alicję. Nie wiem co myśleć już.
W Pelplinie jest też taka Pani, która szyje suknie i można kupić albo wypożyczyć, też ma tego pełno. Bardzo sympatyczna jest.
PRACOWNIA SUKIEN ŚLUBNYCH MAŁGORZATA SMOCZYŃSKA
Konopnickiej 7
Biankę polecam najbardziej, panie miłe i konkretne, doradzają ale nie narzucają (mają 460 modeli sukienek), Naomi tez ok, wybór mniejszy zależy, co kto lubi. Ale na pewno nie polecam Alicji. Panie gburowate, na pytanie czy już mierzyłam sukienki stwierdziły z sakrazmem, że u konkurencji. Żeby wybrać trzeba i do konkurencji iść. Moja noga więcej tam nie postanie, po tym jak potraktowały mnie jak jakąś dziwaczkę, co wymyśla za dużo:(
co do skrzypciec w kościele, to jestem w nich absolutnie zakochana, i kiedyś nawet chciałam mieć kwartet smyczkowy, ale wiadomo jakie są ceny. Poza tym, niektórzy księża nie wyrażają zgody na własną orkiestrę. Znalazłam kiedyś zespół Duo Amor z Trójmiasta i oni za ok. 500 zł robią całą oprawę mszy ślubnej. Gra małżeństwo, facet na klawiszach, babeczka na skrzypcach. Są cudni:)
Co do śpiewu to moja dobra koleżanka śpiewa na ślubach i u mnie na pewno chociaż psalm zaśpiewa (jest z Malborka).
O prezencie dla rodziców na razie nie myślałam, na pewno będzie album, do tego albo kwiaty albo kosz ze słodyczami, kawą, alkoholem itp. Się pomyśli jeszcze, bo dużo czasu jest ;-)
Ps. Dziś odwiedziłam salon sukien Ślubnych "Bianka" i mierzyłam sukienki:)
Mają naprawdę duży wybór, polecam:) A do tego zaczynają się przeceny;)
Co do śpiewu to moja dobra koleżanka śpiewa na ślubach i u mnie na pewno chociaż psalm zaśpiewa (jest z Malborka).
O prezencie dla rodziców na razie nie myślałam, na pewno będzie album, do tego albo kwiaty albo kosz ze słodyczami, kawą, alkoholem itp. Się pomyśli jeszcze, bo dużo czasu jest ;-)
Ps. Dziś odwiedziłam salon sukien Ślubnych "Bianka" i mierzyłam sukienki:)
Mają naprawdę duży wybór, polecam:) A do tego zaczynają się przeceny;)
my mamy pierwszy taniec inny a żadnych dzików i innych stworów nie chcemy. Potem nikt tego nie je bo jest kolacja. Nie ma co przesadzać:)
Myślę, że wystarczą konkursy, które robi orkiestra i jak będą się dobrze bawić to po co jeszcze wymyślać. Kiedyś chciałam lampiony ale teraz to już nie wiem:))
w kościele bardzo bym chciała skrzypka albo żeby ktoś zaśpiewał Ave Maria:))
a prezent dla rodziców? Masz jakiś pomysł już? My na pewno będziemy mieli dla nich po weselu albumy piękne od fotografa no ale coś jeszcze oprócz kwiatów chyba też trzeba kupić. Nie mam pomysłu narazie:)
Myślę też nad jakimś prezentem dla świadków, na żadnym weselu nie widziałam jeszcze żeby świadkowie też coś dostali. Ale znając życie to będę jeszcze sto razy zmieniać zdanie:))))
Myślę, że wystarczą konkursy, które robi orkiestra i jak będą się dobrze bawić to po co jeszcze wymyślać. Kiedyś chciałam lampiony ale teraz to już nie wiem:))
w kościele bardzo bym chciała skrzypka albo żeby ktoś zaśpiewał Ave Maria:))
a prezent dla rodziców? Masz jakiś pomysł już? My na pewno będziemy mieli dla nich po weselu albumy piękne od fotografa no ale coś jeszcze oprócz kwiatów chyba też trzeba kupić. Nie mam pomysłu narazie:)
Myślę też nad jakimś prezentem dla świadków, na żadnym weselu nie widziałam jeszcze żeby świadkowie też coś dostali. Ale znając życie to będę jeszcze sto razy zmieniać zdanie:))))
Myślę, że jakiś większych atrakcji nie planujemy. Ani pierwszego tańca (chcę by był normalny taniec -bujaniec:P), ani fajerków, ani dzika czy czegoś w tym stylu. Jakoś te wszystkie atrakcje nas nie kręcą, bo wg nas wesele jest główną atrakcją:)) A Ty co zamierzasz przygotować, bo ja jakoś nie miałam pomysłu, ale jest dużo czasu, więc kto wie;-)
U nas zaczęliśmy od sali:) I już jest:) Mamy załatwione też kościół, fotografa, kamerzystę, zespół.
W ten weekend idę na maraton po sklepach z sukienkami ślubnymi - do 16.08 jeszcze cały rok i też uważam, że to chore, żeby suknię kupować rok naprzód, ale są duże przeceny. Np. w salonie Naomi mają -50,-60%, a w Biance -15%. Więc myślę, że warto wejść i się rozejrzeć:)
Co do nauk przedmałżeńskich to u nas wchodzą w grę tylko weekendowe, ale z tego, co się dowiedziałam od Pani z Pelplina (która wraz z mężem te nauki prowadzi) to w tym roku już nie planują weekendowych.
Napisz kogo macie - kamerzystę, fotografa itp.
U nas wygląda to tak:)
- kościół - 16.08. Zblewo, godz. 16
- sala: Kamienny Zdrój Więckowy k. Skarszew
- kamerzysta i fotograf: Avedon
- zespół : This Time
W ten weekend idę na maraton po sklepach z sukienkami ślubnymi - do 16.08 jeszcze cały rok i też uważam, że to chore, żeby suknię kupować rok naprzód, ale są duże przeceny. Np. w salonie Naomi mają -50,-60%, a w Biance -15%. Więc myślę, że warto wejść i się rozejrzeć:)
Co do nauk przedmałżeńskich to u nas wchodzą w grę tylko weekendowe, ale z tego, co się dowiedziałam od Pani z Pelplina (która wraz z mężem te nauki prowadzi) to w tym roku już nie planują weekendowych.
Napisz kogo macie - kamerzystę, fotografa itp.
U nas wygląda to tak:)
- kościół - 16.08. Zblewo, godz. 16
- sala: Kamienny Zdrój Więckowy k. Skarszew
- kamerzysta i fotograf: Avedon
- zespół : This Time
Nauki w szkole się liczą, ale to nie wszystko, są to tylko nauki przedmałżeńskie(katechizacja przedmałżeńska), a te w koście i z osobą od naturalnego planowania rodziny to nauki przedślubne. Także są to dwie różne sprawy. Nauki z naturalnego planowania rodziny w mojej parafii kosztowały 90zł, a te w kościele z księdzem nic, ale pewnie jest to wliczone w koszt ślubu. W razie pytań służę pomocą, jest to dla mnie bardzo aktualny temat.