Witam. Mam 30 lat. Od 12 lat jestem w związku. Od dłuższego czasu partner ma problem z alkocholem. Upija się przez kilka dni A do domu przychodzi się tylko wyspać :-( A ja z córką jesteśmy wiecznie same...Czy jest tu jakaś dusza ktora była w podobnej sytuacji?
Od tego jest terapia i leczenie. O problemie i tak sam nie powie, przecież właśnie dlatego pije, problemy topi w alkoholu bo nie umie o nich rozmawiać.
Powinnaś go pogonić. Tolerując picie sprawiasz że on nie jest w zawieszeniu. Wpadł w coś ale nie jest w stanie odbić się od dna, bomu na to dno nie pozwalasz. Może jak raz przekima na dworcu to się opamięta.
Jutro (Sylwester) w godz. 18-22 w Sopocie przy al. Niepodległości udzielane będą porady dla osob uzaleznionych i wspoluzaleznionych. Moze pojdz poroznawiac z psychologiem - bez kolejki, bez czekania, bezplatnie. Informacja z radia Gdansk.
I można w jakiś sposób pomóc kobiecie nawet miłym słowem jak większość tutaj to zrobiła bez hejtu.. Patrząc na inne wpisy kiedy człowiek ma problemy a hejty się leja jednym słowem brak słów...Pozdrawiam normalnych życiowych ludzi-Zycze wam Szczesliwego nowego roku:-)