Widok

Petycja Agawy

Hej, ludzie!CO JEST GRANE?Dlaczego w Trójmieście nic się nie dzieje???15 listopada byłam w warszawskiej Proximie na Seattle Party i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jeszcze nigdy w życiu nie bawiłam się tak z****iście, przy tak fantastycznej muzie( Pearl Jam, Soundgarden, Nirvana, Alice in Chains, Mudhoney, Jimi Hendrix itp.).Ludzie, co za odjazd!!!!!Dlatego pytam:Dlaczego w Trójmieście nie ma takich imprez?Czyżby nie było fajnych klubów?A może brakuje ludzi, którzy mają jazdę na taką muzykę?NIE WIERZĘ!Pearljamowcy, zróbmy z tym coś!Mamy chyba prawo poszaleć przy muzie, która kochamy.no nie?EDDIE, ŻYJ WIECZNIE!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

www.dateme

DateMe - ile kosztuje ta "dobra zabawa" ? Reszta tekstu to piana.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Plagiat

Czy ja sie stresuje ?? Gdzie to wyczytales?? Ale tak powaznie to chyba rzeczywiscie jestem ostatnio deko podminowany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

7sk

chopie nie stresuj sie
pozdrawiam ciebie i wszystkich ludziow z XV LO a tych wlasciwych ktorzy siedzieli obok mnie w teatrze przepraszam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co tam slychac?

Ludzie?
mam nadzieje ze podobalo sie opowiadanie
a adminow tego HP przepraszam za uzycie nieprzyzwoitych slow :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

La Chansone

a czego sie spodziewalas?
moja mina miala odgrywac zaskoczenie
w dniu w ktorym nie mialem spotkac nikogo znajomego napatoczylas sie ty...
mialem taki super humor ze moglbym chmury zastepowac a ty mi nagle zza zakretu z kolezanka wypadasz... no tak...
musialem miec mine rozczarowana po trochu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

komunikacja

kocham jazdę naszymi tramwajami i autobusami. przypomina mi to dawne dobre czasy wczesnego Gierka. Brud również przypomiana mi że jestem wreszcie i ciągle we własnym domu a jak dojdę wreszcie piechotą to jestem wraz z rodziną na swoim. Zamieszanie w moim życiu następuje tylko wtedy, gdy wyjeżdżam do Wejherowa, Tczewa czy innych miasteczek oni poza bezrobociem są już w XXI wieku, my poza nowym Żakiem równie skutecznie się cofamy. A pomyśleć że kiedyś byłem dumny, że jestem gdańszczaninem. Wszyscy patrzyli na mnie z zazdrością a teraz z politowaniem. Dziękuję Panie Leszku ! chociaż z Pana taki gdańszczanin jak ze mnie ułan.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

www.dateme.com.pl

Jeśli jesteś samotny, szukasz partnera na stałe lub po prostu chcesz miło spędzić czas z drugą osobą, to nie mogłeś trafić lepiej. Znajdziesz tu mnóstwo osób podobnych do Ciebie, szukających przyjaźni, miłości, trwałych związków lub dobrej zabawy. Nie zwlekaj, wyjdź naprzeciw losowi, i tak jak inni użytkownicy naszego serwisu zamieść swoją ofertę. Na pewno ktoś już na Ciebie czeka...

http://www.dateme.com.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Plagiat

rozczarowana????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

cisza

cisza opanowała ten padół łez
taka cicha, że aż słyszalna.
Coś czego nie można usłyszeć w mieście.
Co najwyżej na gruzach miasta.
Włócząc się pomiędzy betonowymi szkieletami budynków widząc obrazy dawnej chwały przemienione w pył Gabriel zrozumiał co miał na myśli Najwyższy mówiąc o Odkupieniu. Nie rozumiał tylko dlaczego on nie odszedł wraz z tymi wsztstkimi lusdźmi, których szczątki teraz oglądał.
I nie zrozumie, dopóki znów nie spotka się z Nim, albo i nie- wiadomo przecież że bogowie są kapryśni i zazwyczaj nie tłumaczą się ze swoich postępków przed istotami od nich zależnymi.
Nawet, jeśli to anioły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(2)

Przez ostatni miesiąc w ogóle nie zaglądałem do tutejszego Hyde Parku. Wszystkie ogłoszenia podpisane moją ksywą nie są mojego autorstwa.
Romeo
Ps. Miałem nadzieję, że chociaż tu nie będzie dublowania ksywek. No cóż, fatalna pomyłka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dawno tu nie zaglądałem, a to z powodu braku dostępu do I-netu. Widzę, że pojawił się ktoś podpisujący się moją ksywą. Uprasza się więc, a wręcz żąda, by niniejszy osobnik zmienił ksywę, gdyż ta jest zarezerwowana już od ponad 3 lat !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ATMA

To kiedy rozpoczynamy oficjalna dzialalnosc?;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeden dzień z życia wyrzutka - by Plagiat

Gdybyście widzieli niebo, prawdopodobnie stwierdzilibyście, że była całkiem ładna noc. Oczywiście jak na gusta malarza który urodził się z dwoma lewymi rękoma i gustem do doboru kolorów dorównującemu niejednemu psu. Ale odcienie czerni w takich sytuacjach doskonale wystarczają. Gdybyśmy się uważnie przyjrzeli zobaczylibyśmy w grze światłocienia skradającą się postać. Widocznie przestraszona, zmęczona pościgiem, przystanęła aby odetchnąć przy ścianie.
"K...a! Ci poje....y gonia mnie juz trzeci dzien! Oni chca zginac chyba... Idzcie sobie bo sie wkurze i was pozabijam!!!"
- Wychodź, wychodź, gdziekolwiek jesteś. Nie trzeba było pieprzyć się z córką naszego szefa! Teraz przyniesiemy mu twoje jaja na tacy! Zdejmij spodnie i czekaj cierpliwie!
Postać stojąca w cieniu wyraźnie odetchnęła z ulga. Wyjaśnienie to widocznie przywróciło dziwnej osobie wiarę w siebie.
"No... Przynajmniej w końcu się dowiedziałem o co biega... A już myślałem ze o ten naszyjnik który im zawinąłem... A tak przynajmniej jak wrócę, będę mógł zabić tego s*******a który mnie podkablował..."
- Hej! Przecież wiecie, że to była k****ka! Każdy z was na zmianę miał u niej w bileciku zamówioną jazdę!- wydarła się postać w cieniu.
- Ty tam się nie wymądrzaj! To nie ty na nas polujesz! A my nie lubimy jak ktoś obcy wtrąca sie w nasze sprawy! To sprawa doboru naturalnego! My jesteśmy silniejsi i jest nas więcej... No przynajmniej jest nas więcej... no i mamy broń oczywiście... i twoją kamizelkę... Chyba w nimej coś zostawiłeś.
Postać w cieniu szybko obmacała swoją klatkę piersiową. Gdybyśmy przyjrzeli się uważniej zauważylibyśmy, że postać ta jest trochę większa niż przeciętny człowiek... hmmm po dłuższym zastanowieniu... dużo większa... I zdaje się, że stała sie o wiele bardziej nerwowa.
- Oddajcie mi mój naszyjnik!!! Uczciwie go ukradłem!!!
- No tak. Doskonale to powiedziałeś. Ty go ukradłeś. Jak już cię ubijemy, nie będzie nikogo kto powie żonie pana Morrisa gdzie jest jego naszyjnik. Oprócz nas oczywiście. Zabierzesz tę słodką tajemnicę prosto do ziemi, a my się podzielimy kapslami. Mogę ci obiecać, że gdy będziemy ci obcinać to co trzeba, nie będziesz nic czuć.
Gdybyśmy się uważniej przyjżeli, ale stooop. Wróć. Tak. Jesteśmy w wielkim magazynie. Postać którą widzimy stoi oparta o jakieś duże urządzenie, które kiedyś służyło do wyburzania budynków. A nasi amatorzy męskich narządów płciowych stoją zaraz przed owym magazynem. A w rękach trzymają maszynki do mielenia mięsa. Żywego mięsa. Zastanawiam się jakiej amunicji używają... Ten magazyn nie wygląda na solidny.
Nagle nasza znajoma sylwetka poruszyła się z niadzieją. Wypatrzyła w ścianie po drugiej stronie budynku drzwi. Malarz który rysował tą scenerię stanął na wysokości zadania. Drzwi wyglądały na dosyć grube i metalowe. Nasz bohater wyskoczył nagle do przodu, dokładnie w momencie, gdy dziesiątka mężczyzn zaczęła dziurawić magazyn. Biegnąc zygzakiem postać dopadła do drzwi. Otworzyła je, ale tu czekała na nią niespodzianka...
- Surprise!!!- wrzasnął niewysoki drab. Lekko się zdziwił gdy nagle oberwał kulką z klamki do drzwi, która została w dłoni zapalczywego osobnika który w swym zadziwiająco szybkim, nawet jak dla geparda (gdyby się napatoczył gdzieś niechcąco to by na pewno się zdziwił) biegu, niemalże wyrwał drzwi z framugi.
Bandzior lekko kwiląc osunął się na podłoże. "no to mam katarynkę" pomyślał młody adept sztuki kulinarnej. Gdy skończyła się daremna kanonada, z ściany do której strzelano nie zostało prawie nic. Jeśli to nic to są dziury lączące się nagle w całość, to zostało nic. Jeden bardziej odważny człowiek wystąpił naprzód. Wszedł do magazynu, ubezpieczany przez óśmioro innych. Niestety dzisiaj nie był jego dzień, ponieważ właśnie tą chwilę wybrała sobie lina na której trzymał się zbijak do gruzu na to aby pęknąć. Ciężki metalowy przedmiot o bliżej nieokreślonych kształtach (które małe dziecko określiłoby jako "smocek") upadł z wielkim hukiem na owego szczęśliwca.
Gdy już reszta jego brygady dochodziła do siebie, z drugiej strony zaczął sypać grad ognia nasz bohater o którym na chwilę zapomnieliśmy. Otóż obszedł on powoli i ostrożnie magazyn dokoła i widząc całą zaszłą scenę, obrał sobie ten moment na to żeby otworzyć ogień. Czwórka nieprzyjaciół padła nieruchomo na glebę (jeśli przez nieruchome upadnięcie na ziemię można uważać konwulsyjne drgania ciała powodowane połykaniem sporej dawki ołowiu). Kolejne wydarzenia przebiegły już szybko. Jeden, trochę mniej wyszkolony w wojennym rzemiośle chłopak zaczął strzelać na oślep i przez przypadek (czy też zrządzenie losu) uśmiercił swoją bliską przyjaciółkę, która zwykła go utulać w swych bujnych piersiach do snu. Załamany tym faktem przyłożył sobie lufę swojego karabinu do głowy i wysłał sam siebie na tamten, niby lepszy świat (chyba się mylił, ale nie jestem pewien). Widok ten był istotnie ciekawy. Niecodzień się zdarza, aby człowiek przystawiał sobie do głowy lufę broni o długości około 1m. Nie wiem jak mu się to udało, ale gdybym mógł pogratulowałbym mu inwencji.
Grad kul ciągle odbijał się od ścian magazynu, w czasie gdy jeden z opryszków zdrapywał z siebie resztki mózgu swojego młodszego kolegi. Gdy się obejrzał, zobaczył tylko gwiazdy, a później tylko tunel i coś... jakby bóstwo... Niestety nie dożył sędziwego wieku i nie opowiedział tego wydarzenia wnuczętom.
- Zostało nas tylko dwoje! - wrzasnął nasz bohater do jedynego pozostałego przy życiu bandyty.
- No i co z tego? I tak jeden z nas zaraz umrze! -odpowiedział mu Decker zza maszyny za którą na początku krył się zalękniony cień. Jeszcze jemu się nie przyjrzeliśmy. Jakby na to nie patrzeć jest mniej więcej tak samo zbudowany jak jego adwersarz. Jedyne co go wyróżnia to sposób w jaki patrzy. To znaczy... jak się przygląda. Bo właściwie... On nie ma swoich oczu. Ma czyjeś. Nie... źle się wyraziłem. On ma sztuczne oczy. Widocznie zobaczył owe drzwi, których użyła postać do opuszczenia magazynu, albowiem zaczął pędzić w ich strone. Niestety gdy wychylił się z zza rogu oberwał celną serią przez plecy. Upadł bezgłośnie w kałużę brei, która okazała sie po bliższym zbadaniu jego własną krwią.
Usłyszał wesoły śpiew "O give me a neckless to build a dream on..." i popadł w niepamięć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Garbaty aniele

W Gratce nie szystcy maja dola.
Niektorzy staraja sie wlac tam troche optymizmu.
A inni maja jedyna mozliwosc wyplakania swoich zalow i poszukania pomocy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Garbaty Anioł....

..... zszedl na ziemie
powiedzial nigdzie stad nie pojdziecie to wiezienie
choc wiezen to macie zatrzesienie jestescie sami
jak swoi na antenie
od dwoch tysiecy lat pozatkujecie swiat
wedlug zasad.....

Stad ta xwa ?? garbaty aniele ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pozdrawiam tą waszą bandę

czy nie uważacie , że w Gratce za dużo dołów się dzieje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

JAK FAJNIE JEST ZYC W POLSCE?

KIEDY OGLADAM TELEWIZJE DOCHODZE DO WNIOSKU, ZE NA SCENIE POLITYCZNEJ NASZEGO KRAJU WYSTEPUJA TAKIE ZAJOBY, ZE AZ MILO SIE POSMIAC!!! TO LEPSZE NIZ KAWALY O BLONDYNKACH.
CHCIALBYM UCHYLIC CZOLA PANU WALESIE, ZA JEGO ZNAJOMOSC JEZYKA POLSKIEGO.
PRZYSZLEM, WYSZLEM, BEKLEM BO CHAMSTWA NIE ZNIESE!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

:-)

Był wrzesień i Grunwald i było Lenino.
Był Narvijk i Arnhem i Monte Casino,
Jagiełło, rycerze, lotnicy, piechota.
A wszystko spier... nam Andrzej Gołota.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Złodziejowo w "Żaku"

Masz racje obserwatorze. pytasz gdzie ja dotad bylem ? Ano, od pewnego czasu nie mieszkam juz w Gdańsku ale z sentymentu do niego odwiedzam stronki o naszym miescie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

La Chansone

to jaka byla ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (237 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry