Widok
Boże jaga ale Ty przesadzasz,jakie wożenie ludzi przez delfiny???
No nie,w zoo w małych klatkach zwierzęta się nie męczą,a biedne delfiny mają najgorzej,wpadasz ze skarajności w skrajniść.
A filmy z delfinami ogladasz?Pewnie tak i co? Też się męczą przy produkcji.
Słuchaj ja nie próbuję Cię przekonać,każda strona ma rację,bo kij ma dwa konce,uważam jednak że agresywne naskakiwanie na autorkę nie ma sensu,to nie fair wsiąść na kogoś jednocześnie samemu korzystając z rozrywek jakie dają zwierzęta i to nie tylko delfiny.
Jałowa dyskusja i tyle.
No nie,w zoo w małych klatkach zwierzęta się nie męczą,a biedne delfiny mają najgorzej,wpadasz ze skarajności w skrajniść.
A filmy z delfinami ogladasz?Pewnie tak i co? Też się męczą przy produkcji.
Słuchaj ja nie próbuję Cię przekonać,każda strona ma rację,bo kij ma dwa konce,uważam jednak że agresywne naskakiwanie na autorkę nie ma sensu,to nie fair wsiąść na kogoś jednocześnie samemu korzystając z rozrywek jakie dają zwierzęta i to nie tylko delfiny.
Jałowa dyskusja i tyle.
wożenie, pływanie - co za różnica?
No nie,w zoo w małych klatkach zwierzęta się nie męczą,a biedne delfiny mają najgorzej,wpadasz ze skarajności w skrajniść.
śmiem twierdzić, że jednak jest różnica, a zwierzęta w zoo, w klatkach nie mieszkają, klatki są do ekspozycji. Akurat znam ekipę jednego zoo, są to ludzie, którzy pracują tam, bo kochają zwierzęta (mają fachową wiedzę na ich temat), opiekują się nimi, przyjmują porody, świętują narodziny kolejnych maluchów, śpią, jak chorują, żeby podawać lekarstwa...raczej z komercyjnym nabijaniem kasy przez właścicieli delfinariów ma to niewiele wspólnego.
Słuchaj ja nie próbuję Cię przekonać,każda strona ma rację,bo kij ma dwa konce,uważam jednak że agresywne naskakiwanie na autorkę nie ma sensu,to nie fair wsiąść na kogoś jednocześnie samemu korzystając z rozrywek jakie dają zwierzęta i to nie tylko delfiny.
oczywiście, że nie przekonasz mnie, nie jetem chorągiewką na wietrze. najbardziej w tym wątku uderzyła mnie"pustość" autorki. jakim trzeba być prostolinijnym i małostkowym człowiekiem, by jedynym marzeniem było pływanie z delfinami! chyba nikt, kto czytał mnie w różnych wątkach nie ma wątpliwości, że takie aspekty uderzają mnie najbardziej:) a dyskusja uważam jak najbardziej niejałowa...
No nie,w zoo w małych klatkach zwierzęta się nie męczą,a biedne delfiny mają najgorzej,wpadasz ze skarajności w skrajniść.
śmiem twierdzić, że jednak jest różnica, a zwierzęta w zoo, w klatkach nie mieszkają, klatki są do ekspozycji. Akurat znam ekipę jednego zoo, są to ludzie, którzy pracują tam, bo kochają zwierzęta (mają fachową wiedzę na ich temat), opiekują się nimi, przyjmują porody, świętują narodziny kolejnych maluchów, śpią, jak chorują, żeby podawać lekarstwa...raczej z komercyjnym nabijaniem kasy przez właścicieli delfinariów ma to niewiele wspólnego.
Słuchaj ja nie próbuję Cię przekonać,każda strona ma rację,bo kij ma dwa konce,uważam jednak że agresywne naskakiwanie na autorkę nie ma sensu,to nie fair wsiąść na kogoś jednocześnie samemu korzystając z rozrywek jakie dają zwierzęta i to nie tylko delfiny.
oczywiście, że nie przekonasz mnie, nie jetem chorągiewką na wietrze. najbardziej w tym wątku uderzyła mnie"pustość" autorki. jakim trzeba być prostolinijnym i małostkowym człowiekiem, by jedynym marzeniem było pływanie z delfinami! chyba nikt, kto czytał mnie w różnych wątkach nie ma wątpliwości, że takie aspekty uderzają mnie najbardziej:) a dyskusja uważam jak najbardziej niejałowa...
Najbardziej w tym wątku uderzyła mnie"pustość" autorki. jakim trzeba być prostolinijnym i małostkowym człowiekiem, by jedynym marzeniem było pływanie z delfinami!.
Najbardziej zdanie to świadczy o twojej kulturze osobistej.
Jak byś miała chore dziecko i szukała pomocy ,to byś słonia" zaprzęgła"
do pomocy w jego rehabilitacji.
A nie,niestety nie przecież męczyłabyś słonia.
http://www.plywaniezdelfinami.pl/delfinoterapia
Najbardziej zdanie to świadczy o twojej kulturze osobistej.
Jak byś miała chore dziecko i szukała pomocy ,to byś słonia" zaprzęgła"
do pomocy w jego rehabilitacji.
A nie,niestety nie przecież męczyłabyś słonia.
http://www.plywaniezdelfinami.pl/delfinoterapia