Widok

Podsłuchane w "Lidlu".

W sylwestra w południe do wyjścia z "Lidla" szybkim krokiem zmierza młody tatuś(27-30 lat) z dwójką małych dzieci.
Wtem czteroletnia dziewczynka głośno mówi do tatusia:
-Tatuś,tatuś, a tatuś nie zapłacił.
- Ale myśmy nic nie kupowali - odpowiada tatuś.
- A czekolada ? - pyta dziewczynka.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
mój kumpel raz śmignął paczkę zapałek z biedronki i do dziś czuje winny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzieci będą to pamiętały i gdy za 40 lat przy okazji przypomną sobie o tym zdarzeniu,to będą tak samo wspominać, jak "Bożena" powyżej.
Zaś inni na forum odpiszą ,że teraz takich przypadków już nie ma ... , a szkoda.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
kilka tygodni temu byliśmy z dwójką dzieci (5 i 2 lata) w Lidlu... starszak chciał Donata (coś a`la pączek), podczas zakupów zjadł go i przy kasie po prostu zapomnieliśmy o nim. Dopier przy aucie sprawdzając rachunek zorientowałam się że nie ma na nim zjedzonego donata, więc mąż się wróci i gdy chciał zapłacić za niego, kasjerka zdębiała! Była wręcz zszokowana:) Mój mąż również szeroko otworzył buzię, gdy usłyszał od stojących przy kasie ludzi, że jest frajerem, bo zapłacił zamiast wyjść ze sklepu jak gdyby nigdy nic.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dawno,dawno temu inne było nastawienie społeczności do takich przypadków. Inna kultura,inny poziom odpowiedzialności itd.
Dzisiaj jest inaczej.Wątpię , aby dzisiaj którakolwiek mamusia kazała swojemu dziecku odnieść batonika do sklepu i przeprosić. Dzisiaj byłby to ewenement.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehehe!
Ja jak mialam 6-7 lat ukradlam z malego sklepu batonika(taki krochmal w polewie czekoladopodobnej).Kosztowal 1.20-pamietam do dzis!!!(teraz mam +50).
"Pochwalilam"sie mamie,jaka to zaradna jestem!
Ufff...pamietam ten op...l i nakaz,zebym natychmiast poszla do sklepu ,oddala i przeprosila.
Poszlam z rykiem,oddalam a za kare pani kierowniczka kazala mi myc butelki po mleku i smietanie(wtedy byly szklane,zwrotne).No i nauczka na cale zycie!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie z ograniczeniem i zagrozeniem naszej wolnosci podam przyklad: czesto jestem w podrozy wlasnie od okolo 20 lat i niespotkalam sie z tym, ze jak nieodbiore powtornego aviza to final jest taki,ze za jakich bzde"-pomowienie dostaje sie wyrok! A dotyczylo wezwania obowiazkoweg do KMP w celu zlozenia wyjasnien w sprawie ktora mnie niedotyczyla.CHodzilo o szkode na 80 zl, poniewaz nie odebralam wezwania do stawiennictwa, na tej podstawie przeslano wniosek do Sadu i szybko otrzymalam Wyrok 1 miesiac ograniczenia wolnosci- odpracowanie itp A Sad na podstawie przeslanek/ klamstw / oraz prawdopodobienstwa sparalizowal mi zycie bez przesluchania ,wyjasnien,terminu na sprawe rzadnych szans dla czlowieka........wszystkim komu moge przekazuje a sama mam sie na bacznosci.............
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro ukradł czekoladę to pewnie dla małej bo nie miał za co kupić. Ja bym się tak nie śmiała z tego. Ja bym na twoim miejscu kupiła małej jeszcze dwie, bo czekolada to nie piwo, nie myślał o sobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Edukacja wywodzi się z j.łacińskiego - inaczej nauczanie,wychowywanie.
Tutaj mówimy o kradzieżach .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkańcu, edukacja to co innego. Póki co nikt (chyba) o tym nie wspomniał?
Ale masz rację w jednym, nie tak nasze życie powinno wyglądać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby ubóstwo upoważniało do kradzieży lub je usprawiedliwiało ,to połowa polskiego społeczeństwa dawno by rozkradła wszystkie markety, z Media-Markt na czele.

Natomiast pojedyncza drobna kradzież przez kilku letnie dziecko można wytłumaczyć brakiem zdrowego myślenia i świadomości o popełnionym czynie.
Natomiast, gdy osoba dorosła kradnie to doskonale już wie co robi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chyba wolałabym by jednak ten głodny o tą bułkę poprosił;/

Pracując na tej informacji napatrzyłam się na mnóstwo kradzieży. I rzadko ktoś kradnie z ubóstwa. Najczęściej byli to złodzieje kosmetyków i rzeczy elektronicznych - czyli coś co łatwo jest sprzedać.

Często też kradli całe pudełka mentosów, gum, batonów - czyli tego co stało przy kasie i można było złapać i szybko uciec.

Niestety wśród złodziei było dużo dzieci;/
Dla mnie to było przerażające....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
...ale czekolada? No proszę! Wstyd...

Jakiś czas temu w jednej z Biedronek byłem świadkiem innej sytuacji - jakiś wstawiony gość szarpał się z cieciem, wyzywając go jednocześnie od sk_synów, "tych-na-4-litery" i odgrażając się, że na niego poczeka po pracy. Podobno poszło o to, że cieć "udaremnił próbę kradzieży" przez matkę pijaczka.

..zresztą, sama kradzież.. Sam kiedyś ukradłem coś, w wieku 10 lat chyba? Pamiętam to do dziś, przez tydzień bałem się, że ktoś do domu przyjdzie :D Nie pochwalam kradzieży, jakiejkolwiek...ale nie jestem też za kategorycznym piętnowaniem za to kogoś, kto głupią bułkę z głodu skubnie. Czym innym jest pragnienie posiadania czegoś, czy potrzeba zastrzyku adrenaliny a czym innym jest ubóstwo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A pamiętasz, które to były te pierwsze "czerwone świnie" przy korycie po 89r.,jak to barwnie określiłeś?
Jeśli zaś chodzi o durne przepisy to całkowicie podzielam Twoje zdanie.
Tyle nakazów,zakazów i wysokich kar jakie ostatnio ustanowiono w tej nowej "wolnej" Polsce, to w całym okresie Polski socjalistycznej nie było. - Zgadza się ?
Poza tym wszystkie przepisy z okresu socjalizmu ,które bezpośrednio uderzają lub ograniczają swobodę obywateli pozostały i nadal obowiązują(!).
Tych przepisów nie skorygowano i nikomu w Warszawie to nie przeszkadza mimo ,że od 24 lat żyjemy w kraju tzw."wolnym,demokratycznym".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
> socjalizm w Polsce skończył się w 1989 r.

Gdybyż to była prawda...Niestety, nie jest.
Zmieniły sie tylko czerwone świnie przy korycie.
Socjalizm ma się dobrze a nawet coraz dobrzej a jedyna chwila lekkiego od niego oddechu to były lata 1989-2000, kiedy obowiązywała ustawa Wilczka.
A nawet za pierwszej komuny (tej sterowanej z Moskwy) nie było tyle durnych przepisów ograniczających swobody obywatelskie, co za obecnej (sterowanej z Brukseli).
Wszystko oczywiście "dla dobra obywatela". Tyle, że przerzucając w coraz większym stopniu odpowiedzialność za ludzi na Państwo, niszczymy tym samym w nich poczucie odpowiedzialności za siebie i swoich bliskich.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
To nie dzieci wzięły z półki ,tylko młody tatuś był tak wychowawczy. Dzieci zanim biegły i były wyraźnie zdziwione Jego postępowaniem.
Zatem pytanie: - skąd dzieci wiedziały ,że należy koniecznie zapłacić za zabrany z półki towar ?
No,chyba nie od tatusia ...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Sadyl" , socjalizm w Polsce skończył się w 1989 r.
Od tego czasu upłynęły już 24 lata i w tym czasie wyrosło nowe pokolenie wychowane w "dobrobycie" nowego kapitalizmu, o który tak większość walczyła.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Często bywa tak że dzieci łapią za coś a rodzice tego nie ogarną, zwłaszcza kiedy to był sylwester... też kiedyś byłem z chrześnica po coś w sklepie stoję przy kasie ze swoimi rzeczami patrzę a ona coś gryzie... i jak tutaj to ogarnąć ??? :>
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

od czekolady do "wladzy"

Zdarzylo sie, ze i Moje Dzieci zjadly Mikolaja z czekolady nim dotarlismy do kasy. Uczciwosc kazala mi zachowac pazlotko z cena i dorzucic je do wylozonych na tasmie swiatecznych zakupow.
Ale ile razy zdarzylo sie Wam wrocic z zakupow do domu i przegladajac rachunek poczuc sie "oszukanym przy kasie" promocja lub roznica cen (???)
Nic w Naturze nie ginie i podobno jesli zadba sie o rzeczy duze to rzeczy male same o siebie zadbaja ;)
Biedna ta Policja ale chociaz raz umoczona w czekoladzie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Manson, zgadzam się z Tobą. Jest to be. Ale ja jako "ja tu tylko sprzątam" nic miałam do tego. Mogłabym to ewentualnie gdzieś zgłosić. Ale ja już wiem jak wygląda walka z policją...nie ma szans.

Kiedyś syn mojej koleżanki został zatrzymany za kradzież telefonu w sklepie. Ok, guaniarz zasłużył sobie, dostał karę itp. Jak należy. Po paru mcach urządził sobie z kolegą wagary i myli pod domem auto. Przyjechała policja, sprawdzili ich (młody notowany). Zrobili im przeszukanie, a że się młodzi stawiali to zabrali na komendę. I tam (chłopacy lat 15) dostali porządny wp...rz. W dodatku kazano im podpisać, dokumenty że posiadali przy sobie narkotyki. Tylko, że zapomnieli zadzwonić po rodziców. Powiadomili ich dopiero po 4 godzinach przetrzymywania dzieciaków. Rodzice przyjechali, odebrali i dowiedzieli się, że dzieci są pod wpływem narkotyków. Zabrali ich na obdukcję, która wykazała, że byli czyści.

Została założona sprawa, przeciw tym policjantom, za pobicie, za nakłonienie do podpisywania fałszych zeznań...oczywiście zeznania te poginęły, nikt nic nie widział, policja się nie przyznała, wg ich młodzi byli naćpani i posiadali narkotyki, tylko tych narkotyków w dowodach nie mieli ani też badań....

Sprawę umorzono....masakra;/

Ja rozumiem, że guaniarze pyskowali, i że powinni dostać nauczkę ale jak oni w późniejszym życiu mają czuć szacunek do takiej "władzy"?
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
1. Socjalizm nie idzie w parze z moralnością. Jakie wartości miało przekazać swoim dzieciom pokolenie wychowane w duchu "kombinatorstwa" i niechęci do władzy i jej ustawowych organów?

2. Przykład idzie z góry. Każdy z drobnych złodziei i przekrętaczy chętnie usprawiedliwia się, że "ci na górze" to dopiero kradną i oszukują - w dodatku bezkarnie.

3. Nad prawem NOSZENIA broni bym się poważnie zastanowił. Dużo jeżdzę samochodem i na codzień spotykam się z agresją na drodze. I niejednokrotnie cieszyłem się, że Polska to nie Teksas - bo szybko by się wyludniła ;) Choć z drugiej strony - może świadomość faktu, że druga strona może sięgnąć po broń, studziłaby co gorętsze głowy?
Niemniej jednak - nie mam nic przeciwko, żeby każdy dorosły, niekarany, zdrowy na umyśle i przeszkolony człowiek miał prawo posiadać broń w domu.

Pkt 1 to oczywiście generalizacja. Mnóstwo jest porządnych i uczciwych ludzi. Ale czy stanowią większość? Szczerze wątpię.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

muza na dziś (784 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (115 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry