Widok

Poród Swissmed 2

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładam nowy wątek. Link do poprzedniego:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-t112206,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beatrisa dzięki wielkie za informacje:) fajnie, że można się tu kogoś dopytać i dowiedzieć pewnych informacji...:) dzięki dziewczyny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drogie forumowiczki, śledzę ten wątek od blisko miesiąca z wielkim zaciekawieniem. Bardzo dziękuję za wszelkie dostępne tu wiarygodne informacje. Jestem z Torunia i nie chciałam rodzić drugiego dziecka w moim mieście. Pierwszy poród rozpoczął się naturalnie ale po 14 godz. kiedy zaniknęło tentno zdecydowano w końcu o cc, w trakcie okazało się że łożysko bardzo już się odrywało. Kolejna wyczekiwana ciąża nie przebiegała bezstresowo, lekarz dawał nam małe szanse ale się udało. Bardzo bałam się porodu naturalnego po poprzednich doświadczeniach. Mój lekarz prowadzący stierdził, że nie ma wskazań do cc i mogę rodzić naturalnie. Lęk sięgnął zenitu, więc ruszyłam w internet i tak trafiłam na swissmed. Pojechaliśmy tam w 36 tyg. na konsultację. Umówiono nas na 19 maja, na rozwiązanie przez cc. Obecnie jestem już ponad tydzień po i żałuję tylko, że dopiero przy drugiej ciąży odkryłam ten szpital. 6 dni przed planowanym cc mój lekarz prowadzący stwierdził prawidłowe ułożenie płodu, czyli główką w dół, oczywiście nadal namawiając na poród naturalny:-) tymczasem podczas cc okazało się że malutka ułożona jest pośladkowo! Nawet nie chcę myśleć na jaką rzeź wysyłał mnie mój prowadzący lekarz. Opieka po porodzie bardzo dobra, pani od laktacji wyjaśniała wszystko dokładnie; oczywiście jeśli nie ma wystarczająco pokarmu można poprosić o buteleczkę z mlekiem, po co dzidzia ma być głodna. Absolutnie nie żałuję wydanych tam pieniędzy. Do domu wróciliśmy spokojni, nawet witająca nas rodzina stwierdziła że po poprzednim porodzie wyglądałam na umęczoną a teraz o wiele lepiej. Patrzę teraz na moją śpiącą ślicznotkę i jestem prze-szczęśliwą mamusią. Pozdrawiam inne mamusie, jeśli macie jakieś pytania dot. porodu w swiss chętnie odpowiem. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O jak milo ;) Gratuluje Anetko coreczki i dobrych przezyc ;) ze az z Torunia chcialo Ci sie jechac ! podziwiam, z tego wnioskuje ze w Toruniu nie ma podobnego szpitala. Ja dzis nasluchalam sie od znajomego ktory uczestniczyl w porodzie partnerki ze rodzila 40 h i dopiero po tej meczarni ktos wpadl na pomysl cc... oczywiscie bylo to w szpitalu panstwowym. Po takich opowiescich stwierdzam ze swiss ma ta przewage ze jak cos sie dzieje to nikt nie czeka na dramaty... tylko dziala. Anetko czyli na zadanie zapisano Cie na cc? ja mam zamiar rodzic jednak naturalnie wiec mam nadzieje ze nie bede miala ciezkich przezyc jak ty przy pierwszym porodzie, a jak cos nie pojdzie to wiadomo ze lekarz pewnie szybko zdecyduje o cc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzisiaj szukając dodatkowych opini o swissedzie natknelam się na wpisy na forum gazety wyborczej: generalnie opinie w większości pozytywne (tak jak tutaj) ale jedna rzecz mnie zaniepokoiła: powtarzała się opinia, ze poradnia laktacyjna to mit u nich i że dziecko jest dokarmiane butelką bez konsultacji z mamą (zwłaszcza jak dziecko jest oddawane aby mama mogła odpocząć np. po CC) ... dziewczyny możecie cos w tym temacie napisać, jak to teraz wygląda??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodziłam sn w zeszłym tyg , ze znieczuleniem -dostałam 2 dawki bo jedna dla mnie było za mało(prawa strona dobrze znieczulona a w lewej pachwinie i krzyżu bardzo mnie rwało ) - trochę prosiłam o drugą dawkę - naprawdę z tym uważają że mieć czucie na parte , ja po 2 znieczuleniu nie czułam prawej nogi :) ale z lewej strony ból ustąpił. Parte czułam b mocno -ale ja wogóle miałam tylko bóle krzyżowe więc może to dlatego.
Dziecko położyli od razu na piersi w takiej żółtej chuście fizelinowej , urodziłam łożysko ,malutka chwilę poleżała i zapytali czy mogą zabrać dziecko do mierzenia i ważenia, mycia etc. -więc pewnie można się nie zgodzić . Co do dokarmiania pierwszą butelkę dziecko dostało bez mojej wiedzy w czasie gdy mnie zszywano (w trakcie tych zabiegów przy których jest tata wieć pewnie może zaprotestować -mój nie dostał instrukcji wieć dziecko dokarmiono) . Pierwsza noc zachęcają do oddania dziecka na salę noworodków i na bank dokarmiają-moja mała spała przez 6h , zresztą nie kryją się z tym. Ja nie mialam pokarmu wiec też pózniej prosiłam o butelkę , ale teraz jesteśmy w domku i karmimy się piersią + 2 razy mm - mam nadzieję że uda mi się mm odstawić całkowiecie.
Na Swiss zdecydowałam się w ost chwili (bez kwalifikacji ; można przyjechać z ulicy ), byłam po terminie ,na zaspie mnie odesłali , w woj męczyliby mnie 3 dni . Nie żałuje wydanych pieniędzy to najlepiej zainwestowana kasa jak do tej pory , sądzę że bez znieczulenia poród byłby dla mnie traumą , a tak nie było lekko ale za to profesjonalnie i z podejściem do pacjenta :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda ze nie spytali sie mnie czy moga dokarmic malego mlekiem (maja buteleczki z pokarmem Hippa) ale oddajac dziecko na noc raczej godzisz sie na to ze dokarmia dziecka. Poza tym wcale nie musisz oddawac dziecka na noc. Po cc to w pierwsza noc raczej ciezko ale po sn jak najbardziej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dziekuję za wasze relacje :) Teraz wiem, że będziemy musieli zwrócić na to uwagę i po prostu powiedzieć żeby nie dokarmiali - no chyba że nie będę miała pokarmu ...

Borówka: mam jeszcze pytanie: ile dni po terminie jechałaś do nich i czy miałaś wywoływany poród czy już jechałaś ze skurczami ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po cc oddawałam córkę na noc i prosiłam aby przynoszono mi ją do karmienia i tak było, to była 2 czy trzecia noc
pierwszą noc rzeczywiście była karmiona butelką i fakt nikt o to nie pytał, ale myśle ze jak wyrażnie powiesz że nie chesz aby dziecko było dokarmiane to chyba nie będą robić tego za Twoimi plecami
mi po cc, po zszyciu i przewiezieniu na salę od razu przyniesiono mała do karmienia
i co do poradni laktacyjnej, nie wiem jak ja poprosiłam o pomoc przy karmieniu zawsze Panie były pomocne i chętne,więc ja nie mam zastrzeżen, nie miałam żadnego problemu z laktacją, a córke karmiłam 9 miesiecy
tylko dziewczyny trzeba po prostu się odezwać i poprosić i powiedzieć jasno co chcemy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Borowka -czyli po znieczuleniu bylo super i dalo sie wytrzymac???
Jak sie jest po terminie to wywoluja porod ???
Odnosnie karmienia- to logiczne jest ze gdy sie nie chce to zapewne nie karmia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie miałam pokarmu, więc mała była dokarmiana, chociaż serce mi się krajało i przystawiałam ją co chwilę. W nocy spałam po CC i nie pytali tylko dali małej mleko jak się obudziła w nocy, a powiedzieli mi o tym rano. Małą dostałam po nocy o szóstej i od rana były kolejne próby karmienia, niestety z marnym skutkiem, więc znowu było mleczko NAN Active 1. Bardzo to przeżywałam, więc poprosiłam, żeby dawali mi butelkę i ja karmiłam małą. Najlepiej przed porodem albo na bieżąco określić co chcecie a co nie, np. podawanie smoczka "zwalczyłam" ;-) na bieżąco, bo zapomniałam określić przed porodem. Pytania w wypełnianych formularzach były o stan zdrowia i poród, więc wypadło mi z głowy żeby określać takie sprawy jak smoczek :) Siostry były pomocne przy przystawianiu małej w każdej chwili, ale nikt mi nie proponował laktatora, może trzeba było poprosić. Na SR mówili nam też, że są nakładki silikonowe na brodawki. Ktoś pisał wyżej o karmieniu po palcu, racja, na Zaspie wspierają tą metodę, w Swissie się nie spotkałam, ale próbowałam w domu po wizycie w innej poradni laktacyjnej i było to bardzo "upierdliwe", a mała i tak wolała pierś od butelki.
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie! Nie bójcie sie pytać i prosić, Wy i partnerzy, w końcu to Wasz czas!
Jeszcze jedna rzecz, w zeszłym roku jak rodziłam personel nie miał plakietek z imionami, pytajcie się o imiona/nazwiska personelu, żeby potem się nie domyślać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli jednym slowem trzeba zaznaczyc wczesniej ze sie chce karmic tzn probowac a jesli sie nie uda to moga dokarmiac ale lepiej nie z butelki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyk: na SR poradzono mi że jak nie będę miała pokarmu na poczatku i będę musiała dokarmiać to nie butlą (chyba że rezygnuję od razu z karmienia piersią) tylko tzw. kubeczkiem dla wcześniaków - Medela produkuje takie lub specjalą jakby strzykawką --> dzieki temu dziecko nie traci naturalnego odruchu ssania, który butelka może zaburzyć; taki kubeczek kosztuje 6 zł (już mam spakowany w torbie do szpitala) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mozna go kupic w aptece?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj nie wiem, ja kupowałam na szkole rodzenia ale widziałam taki na allegro u sprzedawcy z Gdańska (możliwy odbiór osobisty po umówieniu się - kupowałam u niego wkładki wielorazowe medeli i butelki do przechowywania mleka):
http://www.allegro.pl/item1056222517_kubeczek_do_karmienia_niemowlat_medela_gdansk.html
Ogólnie bardzo polecam tego sprzedawcę - można kupować po za aukcją, a jak nie ma towaru to może zamówić na rzyczenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, bardzo chciałabym rodzić, ale mam nadciśnienie. Nie ciążowe, tylko pierwotne. Nie jest ono duże, bo max 140/90 biorę 250 mg dopegyt raz na dobę. Czy któraś z Was orientuje się czy będę mogła rodzić w Swiss ? Bardzo mi na tym zależy, myślę, że moje ciśnienie nie jest , aż tak tragicznie wysokie, a znieczulenie zoo obniża je. Bardzo Was proszę o odpowiedzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja niestety nie wiem, proponuje tam zadzwonic po prostu odrazu pewnie sie dowiesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napewno na kwalifikacji będą pytali jakie leki przyjmujesz na stałe - pewnie wtedy Ci powiedzą czy tak czy nie ... niestety w tym przypadku najlepiej jest zadzwonic lub pojechać do nich;
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny ale też nie nakręcajcie się tak ze danie butelki dziecku od razu zaburza ssanie i już wogóle nie bedzie w przyszlości możliwe karmenie piersią !! jakoś mojej małej na początku dano parę razy butelkę, a ja bez probelmu ją karmiłam przez kolejne 9 miesięcy i mała nigdy nie chciała butli
z kolei koleżanka z pracy karmiła swoją mała 14 miesiecy piersią na zmianę z butlą bo pracowałą i sporo pokarmu odciągała
więc naprawdę nie ma na to reguły !! ważne tylko żeby sie nie filmować i nie sresować ze podanie butelki = koniec karmienia naturalnego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiście, nie każde podanie butelki zaburzy karmienie piersią ale jeśli kobiety są nastawione tylko na pierś to są po prostu inne metody karmienia (zalecane przez położne i logopedów) eliminujace butelkę;
Ja np. nie chce aby moje dziecko miało kontakt z butelką czy smoczkiem dla tego zabieram ze sobą kubeczek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja znajoma tez karmila na przemian swoje blizniaki i sie udawalo... mnie tylko stresuje fakt powrotu do domu i walki jak to zrobic zeby takie malenstwo przekonac do piersi jak woli smoczek naprzyklad... a tez tak stac sie moze... no zobaczymy ;)

Moze jakies nowe relacje sie nam pojawia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry