Widok

Poród Swissmed 2

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładam nowy wątek. Link do poprzedniego:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-t112206,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Orientujecie się czy w Swissmedzie robią cesarki na żądanie ( czyli : " panie doktorze, chcialabym cesarke, ale nie mam żadnych wskazań"),
czy raczej nie ma szans na coś takiego i trzeba podpierać się jakimiś papierami, niekoniecznie zgodnymi z prawdą???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na ostatniej wizycie w Swissie moj doktor prowadzący na moje pytanie o cesarke , a powiedziałam wprost ze sie nad tym zastanawiam bo sn poprostu mnie przeraża i juz wole zeby mnie pocieli, odpowiedział ze jesli sie boje sn wystarczy zaswiadczenie od psychiatry ze ma sie lęki- to sie jakoś nazywa specjalnie tokofobia chyba. I ze to jest w 100% respektowane. Zapytałam się tak z ciekawości tylko zeby zobaczyć co odpowie. mysle ze oni poprostu wolą mieć jakis papierek na podparcie tego cc i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, a czemu tak was bardzo przeraza naturalny porod? przeciez mozna miec znieczulenie... w razie czego w kazdej chwili gdyby cos sie dzialo cc... czemu nie chcecie chociaz podjac proby..? dla dziecka naturalna droga i przystosowanie stopniowe jest lepsze niz takie "wyrwanie". To jest takie niesamowite ze kazda z nas boi sie albo sn albo cc... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja od poczatku nastawilam sie na cc... ale nie powiem, zebym nie myslala o sn... zawsze jest tak, ze czegos sie boisz...ja kiedy pomyslalam o sn to mialam przed oczami widok wrzeszczacej, spoconej kobiety, ktora krzyczy do meza ze go zabije za to co jej zrobil hahaahah :) :) ale powaznie... w ciagu zaledwie 2 miesiecy rodzily moje trzy kolezanki i wszystkie mialy sn. Ostatnia, ktora rodzila zaledwie 2 tyg temu powiedziala mi tylko, ze cieszy sie ze ma juz malenstwo ale prosi, zebym o porod jej nie pytala bo chce o tym zapomniec jak najszybciej. lekarze kazali jej rodzic sn mimo, ze nie miala rozwarcia a skorcze miala takie , ze nie mogla wytrzymac. Po 24 godzinach porodu podali jej w koncu jakies kroplowki na rozwarcie i wtedy urodzila ale malybyl owiniety pepowina.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sytuacja 24h porodu w Swiss jest dla mnie niewyobrażalna. Też straaasznie bałam się porodu - próg odporności na ból 0! Moja mama rodziła mnie i brata po dwadzieścia parę godzin. Ciążę przeżyłam w miarę spokojnie tylko dlatego, że żyłam myślą o CC :) Zaczęła się akcja porodowa - bóle krzyżowe - kto przeżył ten wie. Na izbie w Swiss powtarzałam tylko, że chcę CC. A przemiły pan dr spokojnym tonem mówił "może chociaż spróbujemy naturalnie, CC można zrobić w każdej chwili". No i spróbowałam. Sama byłam w szoku - akcja porodowa, którą liczą jako postęp rozwarcia trwała 10 minut (pisałam o tym zresztą tu wcześniej). Małą urodziłam dzięki super położnej na jednym skurczu - dwa parcia. Skurcze parte nie bolą !!! Pan dr wykazał się troską, był praktycznie cały czas pomimo, że w tym czasie były trzy SN. W odpowiednim momencie przebił pęcherz płodowy a zszył mnie tak, że moja ginekolożka stwierdziła, że to dzieło sztuki. Dziewczyny, moja wdzięczność nie miała granic szczególnie jak patrzyłam na te po CC. Leżenie i niemoc - fakt, opieka super ale co z tego? Ja pół godziny po porodzie byłam pod prysznicem ! Przepraszam, że piszę tak szczegółowo i rozwlekle ale wybierając Swiss możecie być raczej pewne, że nikt nie będzie Was katował 24h porodem ani ryzykował życia Waszego i dziecka a spróbować czasem warto. SN jest zdrowsze dla dziecka - po CC pamiętajcie żeby je dooobrze odśluzowali. Koleżance z sali mała zaczęła się krztusić i sinieć w drugiej dobie po CC
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mag dzieki za podtrzymujacy na duchu i mega optymistyczny post.
tego mi bylo trzeba ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie, nie słyszałam zeby ktoś miał traumę po swissie i zgadzam się z poprzedniczką sn to super sprawa i wcale aż tak nie boli:) w tym szpitalu jakoś wszystko mniej boli:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mag super post- wielkie dzieki i teraz mozna sobie spokojnie czekac ;) a mialas podawane jakies leki przyspieszajace czy znieczulenie ze tak szybko poszlo? z jakim lekarzem rodzilas?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyk patrze na Twoj suwaczek i normalnie nie moge uwierzyc, ze to juz tak niedlugo... :) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mag bardzo pozytywny wpis :) Właśnie moje wszystkie obawy poszly w kąt i już w sumie nie mogę się doczekać jak już się zacznie :)
Dołączam się do pytania Kamyka dot. czegoś na skurcze i znieczulenie ? Czy dostałaś??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na skurcze nie dostałam nic - przyjechałam do szpitala to miałam już co 4 minuty ale to dlatego, że naczytałam się, że przy skurczach odczucie jest takie, że twardnieje macica. A mnie tylko bolały plecy i byłam też tydzień przed terminem więc trochę zwlekałam bo myślałam, że to jeszcze nie to :) Całe szczęście mąż spanikował i kazał mi wsiadać do samochodu. Okazało się, że KTG też nie wykazało skurczów ale lekarz zrobił USG i stwierdził, że mała się pcha :) Co do znieczulenia to po przebiciu pęcherza i odejściu wód, lekarz stwierdził, że zawoła anestezjologa - tylko, że ja już wtedy miałam parte więc nie zdążył nawet pobiec (ale chwali się, że chciał :))
Przypuszczam, że przyspieszyłam trochę poród porządkami - bo małą urodziłam w Wigilię. Co do nazwiska lekarza - niestety nie pamiętam musiałabym odgrzebać wypis. Jeden z młodszych tam. Ale naprawdę są w większości sympatyczni. Pozdrawiam serdecznie i szczęśliwych rozwiązań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karolla... niesamowicie to zlecialo prawda:)))
szok ;)
dzis mialam juz takie skurcze cos w rodzaju bolu miesiaczkowego, narazie tak co 5 min ale narazie nie trwaja godzine wiec sie wstrzymuje z wyjazdem,bylam dzis na ktg i bylo wszystko ok, szyjka juz skrocona i rozwarcie na 0,5 cm... wiec moze sie zaczac szybko lub nie jak okreslil lekarz... w nocy bedzie burza wiec ciekawe czy moj synek zechce wyjsc ;)
Sorha ja tez juz sie jakos nie boje... tylko czekam z niecierpliwoscia. Wspolczuje Ci ze juz po terminie... ja przed i nagle te bole sie zaczely.. troche sie zaskoczylam;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mag, dzięki za pocieszający post, od razu lżej się człowiekowi robi na duszy. Chciałabym rodzić sn, ale boję się, że synek będzie duży. W piątek idę do gina i dowiem się ile teraz waży (miesiąc temu już 3 kg). Boję się rodzić kolosa w 40 czy 41 tygodniu i fajnie by było, jakby poród zaczął się wcześniej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Mamuśki :) jak tam się czujecie w upalny dzień? Ja we wtorek byłam na ktg, w następny wtorek mija mi termin. Rozmawiałam z lekarzem i mówił, że mają taką zasadę, że czekają jeszcze tydzień po upływie terminu i wywołują poród. No chyba, że wcześniej zacznie się dziać coś niepokojącego. Mojej małej się nie spieszy i boję się, że może mnie czekać wywołanie, bo jak to lekarz stwierdził "na moje oko to do 15 czerwca Pani na pewno nie urodzi :), Małej jest za dobrze w brzuszku". Codziennie mam skurcze przepowiadające, które mijają jak tylko się położę lub wezmę ciepły prysznic, także jak mam skurcze to nawet nie robi to wrażenia na przyszłym Tatusiu ;) hehe :)

Wracając do upałów, które nas nawiedzają, czy może wiecie czy sale porodowe są klimatyzowane?

Co do znieczulenia lekarz mówił, że warto je wziąć. Mówił, że to nie średniowiecze żeby kobiety musiały cierpieć i on osobiście bardzo poleca. Nie ma takiej możliwości, żeby rodzącą straciła czucie, bo bardzo pilnują podawanych dawek i kobieta jest w stanie sama przeć bez problemu. Oczywiście nikomu na siłę nie będą znieczulenia podawać, ale myślę, że lekarz ma jak najbardziej rację.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naciao - a do jakiego lekarza chodzisz? mi ostatnio powiedzieli że kładą na wywołanie po 10 dniach od terminu - jutro jadę do nich na ktg i dowiem się dokładnie kiedy mnie położą bo małemu jak widać nie spieszy się :) podobno ma durzo miejsca w brzuszku i pewnie dla tego - normalnie dzieciom robi się za ciasno i chcą wyjść :)
a pogoda mnie dobija :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, ja mam jeszcze sporo czasu do porodu, jednak już wiem, że chcę rodzić w swiss. Na porodówce nie byłam, ale miałam przeprowadzany tam zabieg łyżeczkowania, gdy poroniłam i jestem bardzo zadowolona. Wszyscy się przedstawiali pukali do pokoju, pytali jak się czuję. Taka rodzinna atmosfera. :)
Naciao bardzo dobra wiadomość, że lekarz sam polecał znieczulenie, to mnie cieszy. Ja też chciałabym znieczulenie, bo bardzo się porodu boję. Jednak bardziej niż sn, boję się cesarki, nie chciałabym, żeby mnie pokroili. :)
Karollla daj znać jak na kwalifikacji.

Dzisiaj straszny upał, prawie 30 stopni, ato dopiero 10 godzina, co to będzie później. Pozdrawiam wszystkich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tzn. ja mam lekarza prowadzącego spoza swissmedu, więc za każdym razem jest inny lekarz na dyżurze jak jestem na ktg co tydzień. Ale ten lekarz był troszkę straszy, siwy i baaardzo sympatyczny i dowcipny, niestety nie znam nazwiska :( Mam podejrzenia, że może to był ordynator, ale głowy sobie nie dam za to uciąć. Moja lekarka prowadzącą mówiła, że moja Mała nie będzie miała więcej niż 3,5 kg nawet jakby się przeciągnęło 2 tygodnie po terminie. Sorha a Ty za każdym razem na ktg umawiasz się pewnie ze swoim lekarzem ze swissmedu? Ja przychodzę z biegu, więc już miałam trzech różnych lekarzy na ktg ;) Dokładnie się jutro wypytaj, bo mi wyraźnie mówił, że czekają tydzień. Ale jak mówił to Tobie Twój lekarz prowadzący to na pewno wie co robi :) A ile już waży Twój Maluszek? Wyobrażam sobie, ze takie oczekiwanie po terminie musi być irytujące, pewnie już Ci bardzo ciężko. Jak się ogólnie czujesz? :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AS myślę, że masz rację. W swissie jest bardzo spokojnie. Nawet ostatnio z moim ukochanym doszliśmy do wniosku, że w ogóle nie czuć, że to porodówka :) Myślę, że to bardzo ważne. Dla każdej pary to piękny ale zarazem stresujący dzień i to ważne żeby otaczali nas profesjonalni, życzliwi i spokojni ludzie, którzy pomogą nam wydać nasze pociechy na świat :) Przykre jest tylko to, że w naszym kraju trzeba za to zapłacić. Co do znieczulenia na prawdę nie ma co się martwić. Anestezjolog jest cały czas w pogotowiu, także jak tylko będziesz chciała na pewno Ci pomogą :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naciao - ja też nie mam lekarza prowadzącego ze Swisssu: miałam przyjemność poznać już 5-ciu lekarzy i jedną panią lekarkę :) Troszeczkę żałuję że nie prowadziłam tam ciąży bo pewnie byłoby łatwiej ale wtedy jeszcze nie myslałam gdzie bedę rodzić;
Tak jak wczesniej pisałam to jestem super zadowolona z opieki w tych ostatnich tygodniach (pomimo braku jednego lekarza);
No zobaczymy co mi jutro powiedzą - termin z miesaczki miałam na 03 (więc tydzień miną) a z usg na 08.06 -więc pewnie w poniedziałek/wtorek by mnie kładli (jesli nie w weekend);
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha - ja z usg mam termin na niedziele, więc Mała ma jeszcze trochę czasu, może w końcu się ruszy hehe :) Nie przejmuj się, wszyscy wiemy, że jesteś w dobrych rękach dlatego na pewno wszystko będzie dobrze :) Daj koniecznie znać jak tam na jutrzejszym ktg i co Ci powiedzą. :) A powiedz mi jak Twoje podejście do znieczulenia? Bo ja aż do ostatniej wizyty miałam wątpliwości, ale lekarz mi je rozwiał. :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry