Widok

Poród Swissmed 3

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zakładam nowy wątek. Link do poprzedniego
http://forum.trojmiasto.pl/Porod-Swissmed-2-t158592,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój będzie ze mną 24/24 i nie mam zamiaru go wypuszczać na noc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
maz moze zostac na noc w szpitalowym hotelu, no troche dziwne by bylo gdyby cala noc siedzial w pokoju gdzie lezy inna pacjentka bo pokoje sa zarowno 1jaki 2 osobowe z tego co pamietam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w 100% sie z toba zgadzam. Planuje urodzic w swissmedzie ale jak czytam to forum to mam wrazenie, ze tam nic tylko wszystkich biora na cc. Ja chce urodzic naturalnie i bez znieczulenia i obawiam sie tylko czy moze lekarze w swiss nie beda "po mojej stronie" i beda probowali ingerowac niepotrzebnie. Jak myslisz? U kogo rodzilas? Jakie byly twoje odczucia i doswiadczenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mąż może być tylko do 22 i od rana, jeśli chodzi o ścisłość. Noc odpada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nawał miałam dopiero po czterech dobach
(cesarka...) i na taka sytuację nikt tam nie jest przygotowany. Tzn. owszem jest - z mieszankami w butlach. Nikt nawet nie wspomniał, że dziecko można też karmić: łyżeczką, strzykawką czy specjalnym aparatem (strzykawka plus rurka przyklejona do brodawki - jednocześnie pobudza laktację i karmi dziecko). Mieszanki sa ok, jeśli rzeczywiście nie ma pokarmu, jak u mnie, ale na Boga nie z tych koszmarnych butli!

I potwierdzam - co zmiana położnych to inna teoria dotycząca karmienia. Tak jak napisałam wcześniej - jeśli któraś ma szybko pokarm i brak utrudnień obiektywnych (typu wklęsłe brodawki), pewnie będzie z porad laktacyjnych w S zadowolona. Wszystkim z problemami polecam konsultację ze specjalistą spoza S.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze... ja nie moge nic powiedziec zlego o ich pogotowiu laktacyjnym.. podobnie jak kolezanka po cc mialam nawal pokarmu dopiero w 2 dobie jak mlody jadl juz mm ale nie moge narzekac, nawet az mi glupio bylo bo jen\dna polozna skonczyla prace o 6;00 a siedziala ze mna do 8:00 zeby mi wszystko pokzac i wyjasnic..po powrocie do domu postanowilam karmin mm ale to dlatego, ze stracilam pkarm po 2 tygodniach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam w tym szpitalu naturalnie w październiku 2010. I ogólnie bardzo miło wspominam, fachowa, sympatyczna opieka lekarzy i położnych, mąż może być jak długo chce i kiedy chce, spokój, cisza, ale jeśli chodzi o laktację to rzeczywiście co zmiana położnej to inna teoria, jedna mówiła przystawiać na żądanie, inna że robić przerwy, także przydałaby się tam jedna specjalistka tylko od laktacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to widocznie się pogorszyło w Swisse w tym zakresie, jak ja rodziłam ponad 3 lata temu to otrzymałam świetną pomoc laktacyjną ale myśle że jesli postawisz sprawę jasno i głośno będziesz się domagac pomocy przy karmieniu to chyba nikt nie powinien Ci odmówić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie o cc "na zyczenie". to prawda , ze przed porodem lekarz pyta co sobie zycze?
i jeszcze poradnia laktacyjna. pierwsze dziecko nie udalo mi sie karmic piersia i teraz mi zalezy aby bylo inaczej. mialam koszmarnie poranione sutki. i przyznaje, ze sie poddalam
to prawda, ze srednio pomagaja? liczylam, ze tym razem obedzie sie bez dokarmiania bez pytania i dostane fachowa pomoc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja uwazam ze tak jak nie mozna zakladac ze nic sie nie stanie , tak nie mozna zakladac ze cos sie stanie.


i w państwowym szpitalu i w prywatnym moze soe zdarzyc przykra sytuacja.


nie do konca sie zgodze z tym ze lekarze prywatni bardziej sie staraja, w panstwowych czy to szpitalach czy tez przychodniach tez mozna spotkac lekarzy z prawdziwego zdarzenia.


poza tym jak kogos stac na prywatny szpital to czemu nie?


ja co prawda rodzilam w panstwowym i bylam zadowolona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponieważ przeglądałam wcześniej dokładnie ten wątek, a niedawno urodziłam w Swiss, chciałabym się podzielić wrażeniami.

Miałam cesarkę ze względu na brak postepu porodu, zupełnie niezaplanowaną, ale wszystko poszło dobrze. W sumie wywoływano mi poród trzy dni (po terminie, małowodzie) i nic z tego nie wyszło, więc była to chyba jedyna rozsądna decyzja. Wszystkie trzy dni spędziłam w Swiss, a potem jeszcze trzy po porodzie, w sumie sześć dni.

Plusy:
- cisza i spokój
- stała opieka położnych i lekarzy
- smaczne jedzenie
- rozpuszczalne szwy po cesarce, ładne, dyskretne szycie
- prawie wszystko na miejscu (pieluchy, chusteczki, inne art higieniczne)

Minusy
Jak dla mnie przede wszystkim opieka laktacyjna. Poradnia laktacyjna w Swiss to dobry żart - panie położne przeszły jedynie dodatkowe szkolenia, nie ma tam ANI JEDNEJ specjalistki z prawdziwego zdarzenia. Co pewne nie ma znaczenia w sytuacji, kiedy ktoś nie ma większych problemów z karmieniem, ale po cesarce, z mocno opóźniona laktacją, to może być prawdziwy horror i tak właśnie było w moim przypadku. Po pierwsze - dokarmianie mieszankami z firmowych butelek, które mają smoczki jak szlauch ogrodowy. Oczywiście bez pytania. Po drugie - nikt ze mną nie usiadł, nie wyjaśnił, jak to może być, co trzeba/można zrobić itd., mimo że wielokrotnie zgłaszałam,że mam poważne problemy z karmieniem. A dokarmianie mieszanką w ten sposób to na prawdę nie jest jedyne wyjście w takiej sytuacji, czego oczywiście dowiedziałam się już po powrocie do domu po konsultacji ze świetną kobietą od laktacji.... z Klinicznej. Na szczęście udało się przestawić na pierś, ale walka była ostra, nie życzę nikomu takiej sytuacji.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, chętnie odpowiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny byłam 14 lutego na badani połówkowym u swojego lekarza w swissmedzie. Pochwale się swoim synkiem to 21 tydz.\

http://zapodaj.net/9037d482329d.jpg.html

http://zapodaj.net/716c82a57992.jpg.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wypowiedz kolezanki poprostu zignoruje bo nie chce mi sie odpowiadac nawet na takiego posta..przypuszczam, ze kolejna prowokacja i tyle.

Odnosnie "wypuszczania do domu" to moj synek tez mial zoltaczke fizjologiczna i do samego konca nie wiedzialam kiedy wyjde do domu bo zalezalo to od tego jak zoltaczka sie rozwinie, wykonano mlodemu szereg badan ( jak pisala Sorha ) i dopiero kiedy okazalo sie, ze wyniki sa okej moglam pojechac do domku po 3 dobach, w ksiazeczce mlodego mam wpisane " dziecko wypisane do domu w 3 dobie zycia w stanie ogolnym bardzo dobrym- dziecko zdrowe."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po CC byłam 5 dni ponieważ własnie mialam złe wyniki i wczęsniej nikt mnie chorej ze szpitala nie wyrzucał, że może zajmuję drogie miejsce :) tylko czekali aby się upewnić że wszystko jest w porządku
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co nie wiem bo ja idę tam do swojego lekarza prowadzącego, który ma tam wtedy dyżur. Jeśli też chcesz się umówić to warto zadzwonić na oddział i się dowiedzieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia 87 czy tego 7 marca moga przyjechac tez inni na zwiedzanie oddzialu,orientujesz sie moze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam abonament w swissmedzie już rok.Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży jestem pacjentką doktora Szulca. Przez cały ten okres jeszcze nigdy za nic nie musiałam dopłacać. Miała robione usg 4D za darmo mimo że tego nie obejmuje abonament. Podczas ciąży mam wykonywane tyle badań że mogłabym książkę z nich złożyć dbają tam o mnie i o maluszka bardzo. Rozmawiałam z doktorem i powiedział ,że jeśli dziecko będzie miało żółtaczkę lub jakieś powikłania mogę w szpitalu zostać nawet 2 tyg i nie będę musiała dopłacać ani złotówki.A jeśli chodzi o mojego lekarza to mam nadzieję że będę rodzić w poniedziałek kiedy ma dyżur. Jest to naprawdę super lekarz mogę do niego dzwonić o każdej porze dnia i nocy kiedy tylko mnie coś niepokoi. 7 marca zostaliśmy zaproszeni przez doktora na zwiedzanie oddziału. A negatywnymi opiniami radzę się nie przejmować zazwyczaj piszą to osoby zazdrosne i nie leczące się w tym szpitalu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Marty.
W Swissmedzie nie jest powiedziane ,że wychodzisz po 2 czy trzech dniach i już. Jesteś tam tak długo jak wymaga tego sytuacja. Jeśli dziecko musi zostac w szpitalu to zostajesz tyle ile trzeba.
Ja wyszłam po 3 dniach, po paru dniach Krzyś bardzo płakał i nie wiedziałam co robic , zadzwoniłam do pani pediatry ze Swissu która odbierała synka i powiedziała,ze mamy podjechac. zbadała małego, uspokoiła nas i nic nas nie skasowali.
Po 2 tygodnich dostałam wysokiej gorączki, nejprawdopodobniej zapalenia piersi. temperatura nie spadała parę dni więc pojechaliśmy do swissmedu, zrobili mi badania, zbadał mnie lekarz bo to mogło byc zakażenie po porodowe. Na szczęście nic się nie działo ale zostałam w szpitalu parę dni. Nic za nie nie musiałam dopłacac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale bzdura ta wypowiedz Marty !!
Jak sama nazwa mowi żółtaczka fizjologiczna jest czyms normalnym i tak naparwde sie tego nie leczy, tak samo wysypka hormonalna - jak sie pojawi to czeka sie az przejdzie.
Rodzilam w czerwcu w Swissmedzie i nie zaluje. Synkowi przed wypisaniem zbadano poziom bilirubiny aby sprawdzic czy nie jest za wysoki (dopiero od pewnego poziomu stosuje sie przy zoltaczce naswietlania, a juz na druga dobe mozna to okreslic badajac wlasnie poziom bilirubiny), zbadano krew pod wzgledem infekcji (bo w posiewie mialam minimalne ilosci jakis bakterii) i ogolnie zbadano dziecko --> jednym slowem zrobiono wszystko aby zapewnic dziecku bezpieczenstwo. A w panstwpwym szpitalu jak nie widac zoltaczki to czesto nikt nie robi poziomu bilirubiny :/
Jesli egoizmem jest chec zapewnienia sobie i dziecku komforu oraz bezpieczenstwa to TAK JESTEM EGOISTKĄ i dobrze mi z tym :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa w 100% zgadzam się z Tobą :) dobrze, ze trafiłam na to forum bo normalnie nie moge słuchać juz ludzi i poprostu nt. porodu nie rozmawiam, bo tylko krytyka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry