Widok
Odpowiedź na kilka pytań:
- SR polecam, oprócz położnej ze Swissa są spotkania z personelem (anestezjolog, siostra noworodkowa) i innymi specjalistami, po wykładach są ćwiczenia przygotowujące do porodu (z partnerami), a innego dnia jest gimnastyka z fizjoterapeutką (dla samych pań)
- wyjście do domu po CC - miałam cięcie w piątek, wyszłam w poniedziałek, chociaż niby trzymają 4 dni, ale to zależy od stanu pacjentki i dziecka
- dieta po CC - zależy o której godzinie się rodziło, ale z reguły dostaje się jedzenie dopiero drugiego dnia, chyba że CC jest rano, to można dostać lekką kolację. Jedzenie po CC jest normalne, nie ma diety, ewentualnie pierwszy posiłek jest lżejszy. Acha, chyba pierwszego dnia nie pozwolili mi słodzić herbaty i nie mogłam dostać kompotu. A tak poza tym to jedzenia było dużo i całkiem urozmaiconego. Na śniadanie i kolację pieczywo z różnymi wędlinami, dżem, serki, jogurt, plasterek ogórka, sałata. Do tego herbata. Obiad dwudaniowy (rosół, krupnik, zupa warzywna a na drugie danie kurczak, gulasz z ziemniakami i sałatą), do tego kompot. Głodna nie byłam, mężowi ślinka ciekła jak widział co jem.
- SR polecam, oprócz położnej ze Swissa są spotkania z personelem (anestezjolog, siostra noworodkowa) i innymi specjalistami, po wykładach są ćwiczenia przygotowujące do porodu (z partnerami), a innego dnia jest gimnastyka z fizjoterapeutką (dla samych pań)
- wyjście do domu po CC - miałam cięcie w piątek, wyszłam w poniedziałek, chociaż niby trzymają 4 dni, ale to zależy od stanu pacjentki i dziecka
- dieta po CC - zależy o której godzinie się rodziło, ale z reguły dostaje się jedzenie dopiero drugiego dnia, chyba że CC jest rano, to można dostać lekką kolację. Jedzenie po CC jest normalne, nie ma diety, ewentualnie pierwszy posiłek jest lżejszy. Acha, chyba pierwszego dnia nie pozwolili mi słodzić herbaty i nie mogłam dostać kompotu. A tak poza tym to jedzenia było dużo i całkiem urozmaiconego. Na śniadanie i kolację pieczywo z różnymi wędlinami, dżem, serki, jogurt, plasterek ogórka, sałata. Do tego herbata. Obiad dwudaniowy (rosół, krupnik, zupa warzywna a na drugie danie kurczak, gulasz z ziemniakami i sałatą), do tego kompot. Głodna nie byłam, mężowi ślinka ciekła jak widział co jem.
odnośnie cc nie ma jakiś szczególnych badań po normalnie na obchodzie lekarz bada i sprawdza czy wszystko ok
dieta byla, na drugi dzien po cc sam kleik na wodzie z sucharkiem to raczej ze wzgledów zdrowotnych czy państwowwy czy prywatny szpital:)
a na umowione cc przyjezdzasz w tym samym dniu tylko np ok 2 godz wczesniej bo podaja kroplówki itp i chyba osttani posilek nalezy zjesc 6 godz przed cięciem
dieta byla, na drugi dzien po cc sam kleik na wodzie z sucharkiem to raczej ze wzgledów zdrowotnych czy państwowwy czy prywatny szpital:)
a na umowione cc przyjezdzasz w tym samym dniu tylko np ok 2 godz wczesniej bo podaja kroplówki itp i chyba osttani posilek nalezy zjesc 6 godz przed cięciem
w starożytnosci kobiety rodziły na siedząco/stojąco bo to ponoć najlepsza pozycja i działa grawitacja w sumie (widziałam na jakiś rysunkach sciennych:) i mi się przypomniało. Na leżąco plackiem to można sobie jeszcze poród wydłużyć. Ja rodziłam w pozycji jakiejś takiej bocznosiedzącej, bo tak zasugerowała położna i faktycznie wygodnie