Widok
no ja czekam i ide na żywioł, nie mam mieć CC, więc nie znam ani dnia ani godziny :)
jutro jednak idę na ktg, to podpytam, ale ciekawe czy mi prawdę powiedzą :)
no i podłączam się do prośby o najświeższe relacje :)
jutro jednak idę na ktg, to podpytam, ale ciekawe czy mi prawdę powiedzą :)
no i podłączam się do prośby o najświeższe relacje :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
adarechota - fajnie, że się odezwałaś - szukałam Cię już na styczniówkach. Masz wyznaczony termin, czy jedziesz, jak się coś wydarzy? Ja mam cc 12.01, może się spotkamy w szpitalu ;)))
Trochę mnie martwi to obłożenie, ale też słyszałam, od położnej, ze jeszcze się nie zdarzyło, żeby kogoś odesłali. Myślę natomiast o tym, że przy ostatnim ktg (w sobotę) słyszałam jak położne między sobą rozmawiały, że jest im ciężko, jak jest tyle rodzących. Jak byłam 2 miechy temu, była tylko jedna babeczka i miała super opiekę i super warunki, bo cały personel tylko dla Niej ;-) no i mąż był 24 h.
Pozdrawiam i moze wypowie się jakaś świerza mamusia ze swissu?
Trochę mnie martwi to obłożenie, ale też słyszałam, od położnej, ze jeszcze się nie zdarzyło, żeby kogoś odesłali. Myślę natomiast o tym, że przy ostatnim ktg (w sobotę) słyszałam jak położne między sobą rozmawiały, że jest im ciężko, jak jest tyle rodzących. Jak byłam 2 miechy temu, była tylko jedna babeczka i miała super opiekę i super warunki, bo cały personel tylko dla Niej ;-) no i mąż był 24 h.
Pozdrawiam i moze wypowie się jakaś świerza mamusia ze swissu?
Asia, ja tez sie tym troszku zmartwiłam,, bo oststnie moje wizyty na ktg poprzedzone były dość długim czekaniem na korytarzu.
Pytałam położnej, czy jest taka możliwość, zeby nie bylo miejsca, ale powiedziała, że tak starają sie manewrować z wypisami, aby bylo dobrze. Moj termin porodu co prawda wypada na 9.01, ale skąd gwarancja, że urodze w terminie?...
wydaje mi się, że sporo dziewczyn zapisala sie na porody ze względu na ostatnie zakazy w szpitalach publicznych, ja sama zresztą tak zrobiłam :) teraz porody juz wszędzie przywrócone, możliwe, że wszystkie pacjentki się nie zgłoszą.
ja liczę na to, że wszystko jakos się samo ułoży, ale podpytam jeszcze w środę, bo znów ktg. może w tej sytuacji wymyślili jakąś procedurę?
Pytałam położnej, czy jest taka możliwość, zeby nie bylo miejsca, ale powiedziała, że tak starają sie manewrować z wypisami, aby bylo dobrze. Moj termin porodu co prawda wypada na 9.01, ale skąd gwarancja, że urodze w terminie?...
wydaje mi się, że sporo dziewczyn zapisala sie na porody ze względu na ostatnie zakazy w szpitalach publicznych, ja sama zresztą tak zrobiłam :) teraz porody juz wszędzie przywrócone, możliwe, że wszystkie pacjentki się nie zgłoszą.
ja liczę na to, że wszystko jakos się samo ułoży, ale podpytam jeszcze w środę, bo znów ktg. może w tej sytuacji wymyślili jakąś procedurę?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
z prostego powodu bo taniej :) juz wiele razy zdarzało mi sie kupic coś po duzo bardziej okazyjnej cenie :) nawet wliczając wydatki na paliwo sie opłaca, poza tym w Gdańsku zawsze mam problem z wyborem a w Starogardzie zawsze znajde :)
no i zawsze kupujemy takie dobre rurki z kremem w kiosku niedaleko banku PKO :) chociaz wyjatkowo wtedy tam nie poszliśmy.
powiem ci ze jakos głupio mi bylo tak podejść do nieznajomej osoby, jeszcze gdybym uprzedzala na forum ze bede to owszem ale tak znienacka to juz jakos dziwnie mi było ;) chyba jednak troche nieśmiała jestem ;)
i weszliśmy tylko na chwilkę więc ze tak powiem widzialam cie tylko od tyłu , wiec na temat sukni nic specjalnie nie powiem, z tylu wygladala sympatycznie :)
jezu uciekam juz wykapac sie i wypic jeszcze kawke, moze jak nastepnym razem bede w Starogardzie to spotkamy sie na kawie i ciastku ;) ?
no i zawsze kupujemy takie dobre rurki z kremem w kiosku niedaleko banku PKO :) chociaz wyjatkowo wtedy tam nie poszliśmy.
powiem ci ze jakos głupio mi bylo tak podejść do nieznajomej osoby, jeszcze gdybym uprzedzala na forum ze bede to owszem ale tak znienacka to juz jakos dziwnie mi było ;) chyba jednak troche nieśmiała jestem ;)
i weszliśmy tylko na chwilkę więc ze tak powiem widzialam cie tylko od tyłu , wiec na temat sukni nic specjalnie nie powiem, z tylu wygladala sympatycznie :)
jezu uciekam juz wykapac sie i wypic jeszcze kawke, moze jak nastepnym razem bede w Starogardzie to spotkamy sie na kawie i ciastku ;) ?
No ba, z postów to ja ciebie też pamiętam!
Mogłaś podejść po uroczystości do mnie. Chyba nie zaszkodziłoby sobie rękę podać. Nie pamiętam nikogo obcego z kościoła. Na zdjęciach też są sami znajomi. Ale skąd wiedziałaś o której godzinie będzie ślub? No bo data to z suwaczka. A byłaś na całym ślubie? Jak się podobał śpiew Ewy? I wyjaśnij mi, proszę, bo pojąć tego nie mogę, po co komu robić zakupy w Starogardzie jeśli mieszka się w Trójmieście???
Mogłaś podejść po uroczystości do mnie. Chyba nie zaszkodziłoby sobie rękę podać. Nie pamiętam nikogo obcego z kościoła. Na zdjęciach też są sami znajomi. Ale skąd wiedziałaś o której godzinie będzie ślub? No bo data to z suwaczka. A byłaś na całym ślubie? Jak się podobał śpiew Ewy? I wyjaśnij mi, proszę, bo pojąć tego nie mogę, po co komu robić zakupy w Starogardzie jeśli mieszka się w Trójmieście???
nie nie na pewno sie nie znamy a byłam w Starogardzie na zakupach bo zawsze jak jestesmy u teściow to zagladamy do Starogardu a pamietalam cie z wielu postow i weszlam na chwilke do kościoła, nawet nie wiem czy mnie widzialas , raczej na pewno nie.
Teściów mam za Skarszew wiec Starogard to niedaleko.
Teściów mam za Skarszew wiec Starogard to niedaleko.
Aleksandra, poważnie, my się znamy? Przecież ty mieszkasz w Trójmieście, więc przyjechałaś tylko mnie zobaczyć bo znamy się z forum? Dlaczego zwyczajnie do mnie nie podeszłaś? Nie uważasz że to nieco dziwaczne?
To o piwie i papierosach nie było do ciebie. Ciągle myślisz że jak coś się pisze to się czepia ciebie? Jakieś teorie spiskowe masz chyba. Pokazałam po prostu że można mieć coś na czym nam zależy nie koniecznie będąc bogatą. Można miec coś rezygnując z innych niekoniecznie wartościowych rzeczy.
To o piwie i papierosach nie było do ciebie. Ciągle myślisz że jak coś się pisze to się czepia ciebie? Jakieś teorie spiskowe masz chyba. Pokazałam po prostu że można mieć coś na czym nam zależy nie koniecznie będąc bogatą. Można miec coś rezygnując z innych niekoniecznie wartościowych rzeczy.
Buninka dobrze kojarzysz :) mialam wesele w Hubertusie w sierpniu, a teraz juz maleństwo w drodze :) :) wybralam swissmed zanim jeszcze dowiedzialam sie o ciąży...bylam tam 22.12 u doktora Gościniaka na pierwszym badaniu. Jestem zdecydowana na ten szpital, sama atmosfera juz daje poczucie spokoju...a nie powiem bo troche sie denerwuje kiedy mysle o porodzie... :(
dziewczyny ale ja nikomu nie odradzam porodu w prywatnym szpitalu i rozumiem ze wazny jest komfort rodzącej :)
ja po prostu mam dobre doswiuadczenia z panstwowymi szpitalami i zawsze bede to podkreslac tak jak wy zawsze bedziecie wychwalac prywatne szpitale.
buninko ja starogard gdański tez znam i nawet bylam w kosciele na Twoim slubie :)
ja po prostu mam dobre doswiuadczenia z panstwowymi szpitalami i zawsze bede to podkreslac tak jak wy zawsze bedziecie wychwalac prywatne szpitale.
buninko ja starogard gdański tez znam i nawet bylam w kosciele na Twoim slubie :)
Zgodą, drogie panie zgodą :)))
Oto pomysł jak zaoszczędzić na poród w prywatnej klinice:
- rzucić palenie: jeśli paczka średnio kosztuje 5 zł a delikwent wypala jedną paczkę dziennie to w ciągu roku z dymem idzie 1825 zł - czyli gratisowy swissmed mamy po 3 latach
- odmówić sobie codziennego piwa - licząc średnio 3 zł puszka - swissmed mamy po 5 latach (licząc że my albo nasz mężuś zadowala się jedną puszką dziennie)
- ciastka/batony licząc 2 zł dziennie - prywatny poród mamy już ciągu 7,6 lat + zgrabną figurę, jeśli do tego doliczymy kawę z automatu - to za darmo rodzimy w ciągu 4 lat.
Tak więc bilans wyjdzie na zero. Lecz chyba lepiej odmówić sobie piwa, fajek czy batonów zamiast godnego ludzkiego traktowania.:)))
A, można zaoszczędzić jeszcze na 200 osobowym weselu gdzie 150 osób to ciocie i wujkowie których widzieliśmy raz w życiu. Pozdrawiam :)))
Oto pomysł jak zaoszczędzić na poród w prywatnej klinice:
- rzucić palenie: jeśli paczka średnio kosztuje 5 zł a delikwent wypala jedną paczkę dziennie to w ciągu roku z dymem idzie 1825 zł - czyli gratisowy swissmed mamy po 3 latach
- odmówić sobie codziennego piwa - licząc średnio 3 zł puszka - swissmed mamy po 5 latach (licząc że my albo nasz mężuś zadowala się jedną puszką dziennie)
- ciastka/batony licząc 2 zł dziennie - prywatny poród mamy już ciągu 7,6 lat + zgrabną figurę, jeśli do tego doliczymy kawę z automatu - to za darmo rodzimy w ciągu 4 lat.
Tak więc bilans wyjdzie na zero. Lecz chyba lepiej odmówić sobie piwa, fajek czy batonów zamiast godnego ludzkiego traktowania.:)))
A, można zaoszczędzić jeszcze na 200 osobowym weselu gdzie 150 osób to ciocie i wujkowie których widzieliśmy raz w życiu. Pozdrawiam :)))