Widok
dokładnie, aż sie z tamtąt wychodzić po porodzie nie chce. Taka opieka, kameralnie i ogólnie wszyscy się interesują co i jak, przychodzą się pytać, czy czegoś się nie potrzebuje, jak sie czuje po kolei lekarz, anastazjolog, który był przy porodzie:) położne sie witają jak przychodzą, wiedzą kto gdzie lerzy i są zorientowane w każdym przypadku(bo max 6 pacjętek to skaczą jak nie wiem) bardzo miło sie tak rodzi i potem jest w takim szpitalu.
Karolla jestem w 7miesiącu ciąży więc temat mnie nieuchronnie dotyczy ;)
byłam w swissmedzie zobaczyć jak to wygląda i było super - akurat byłu 3 pacjentki każda osobno
cisza spokój tylko personelu dużo :) wiec extra no i to podejście do klienta/pacjenta - jak wychodziłam miałam ochotę wyściskać położną i juz kłaść się do porodu!
jak będę mogła (w 36tc trzeba przejść kwalifikacje) to będę tam rodziła to z uwagi na dobro dziecka - za dużo się nasłuchałam o nieszczęśliwych przypadkach w państwówce które wynikały zazwyczaj z pośpiechu bo kolejka rodzących była
wolę nie kupić innych pierdół ale zrobić wszystko żeby moje dziecko np nie zostało kaleką z powodu żle lub pospiesznie odbieranego porodu
wiem że gwarancji nigdy nie mam ale chcę chociaż zwiększyć prawdopodobieństwo szczęśliwego porodu :)
byłam w swissmedzie zobaczyć jak to wygląda i było super - akurat byłu 3 pacjentki każda osobno
cisza spokój tylko personelu dużo :) wiec extra no i to podejście do klienta/pacjenta - jak wychodziłam miałam ochotę wyściskać położną i juz kłaść się do porodu!
jak będę mogła (w 36tc trzeba przejść kwalifikacje) to będę tam rodziła to z uwagi na dobro dziecka - za dużo się nasłuchałam o nieszczęśliwych przypadkach w państwówce które wynikały zazwyczaj z pośpiechu bo kolejka rodzących była
wolę nie kupić innych pierdół ale zrobić wszystko żeby moje dziecko np nie zostało kaleką z powodu żle lub pospiesznie odbieranego porodu
wiem że gwarancji nigdy nie mam ale chcę chociaż zwiększyć prawdopodobieństwo szczęśliwego porodu :)
Ja tez rozwazam porod tam , ale nie ze wzgledu na to, ze uwazam opieke w prywatnym szpitalu za lepsza, raczej z powodow hm....osobistych.
Mam tylko jedna duza watpliwosc: sale sa tam 2 osobowe i pacjentki mozna odwiedzac bez ograniczen. Zle mi sie to kojarzy, bo jak mialam watpliwa przyjemnosc lezec jedna dobe na oddziale ginekologicznym, to wlasnie bardzo mi przeszkadzalo, ze caly czas siedzial tam maz innej pacjentki. Na takich oddzialach szczegolnie wazna jest intymnosc, bo np po porodzie to najlepiej jest lezec praktycznie z tylkiem na wierzchu :P Jak bym miala placic 5500 za porod, to bym chciala pojedyncza sale, albo zeby obcy mi sie tam nie krecili. Dlatego na razie jak dla mnie najbardziej kuszace wydaja sie szpitale, gdzie na poloznictwie wogole nie ma odwiedzin.
Mam tylko jedna duza watpliwosc: sale sa tam 2 osobowe i pacjentki mozna odwiedzac bez ograniczen. Zle mi sie to kojarzy, bo jak mialam watpliwa przyjemnosc lezec jedna dobe na oddziale ginekologicznym, to wlasnie bardzo mi przeszkadzalo, ze caly czas siedzial tam maz innej pacjentki. Na takich oddzialach szczegolnie wazna jest intymnosc, bo np po porodzie to najlepiej jest lezec praktycznie z tylkiem na wierzchu :P Jak bym miala placic 5500 za porod, to bym chciala pojedyncza sale, albo zeby obcy mi sie tam nie krecili. Dlatego na razie jak dla mnie najbardziej kuszace wydaja sie szpitale, gdzie na poloznictwie wogole nie ma odwiedzin.
Dziewczyny, co prawda nie rodziłam w Swissmedzie, ale mam nieciekawe doświadczenia z państwówki i powiem, że warto wydać kasę na poród w prywatnej klinice, żeby później nie wydawać na zabiegi mające poprawić jakość Waszego życia za podobną cenę (zabieg naprawy źle zszytej pochwy kosztuje ok. 3000 zł, a naszego bólu i czasu nie da się wycenić). Życzę wszystkim zdrowych, naturalnych porodów i słusznych decyzji.
aaana... jestes juz w ciazy? ja dopiero mysle o tym, zeby zajsc w ciaze...ale wiem juz jedno ! ze napewno nie chce rodzic w zadnym panstwowym szpitalu. Od samego poczatku zainteresowalam sie swsismedem mimo, ze cena (5000) jest niby wysoka...ale w gruncie rzeczy... na wszystko sie ma, na pierdoły, wycieczki, a na dziecku nie mozna oszczedzac! tym bardziej, ze psychika ma tu tez duze znaczenie...
kiedy slucham moich znajomych, ktore niedawno( 2 miesiace temu) rodzily to az mi ciary po plecach przechodzą!
kiedy to slysze, to az mi sie odechciewa wszystkiego...
od zawsze wiadomo, ze porod boli, ale bardziej sie boje bolu psychicznego jakiego moge doznac po niefachowej a wręcz przemysłowej opiece w naszych szpitalach!
jak to dokladnie wyglada w swissmedzie? wiesz cos wiecej?
kiedy slucham moich znajomych, ktore niedawno( 2 miesiace temu) rodzily to az mi ciary po plecach przechodzą!
kiedy to slysze, to az mi sie odechciewa wszystkiego...
od zawsze wiadomo, ze porod boli, ale bardziej sie boje bolu psychicznego jakiego moge doznac po niefachowej a wręcz przemysłowej opiece w naszych szpitalach!
jak to dokladnie wyglada w swissmedzie? wiesz cos wiecej?
JA MAM JUZ 2 DZIECIACZKÓW CÓRE 5 LAT KTÓRĄ RODZIŁAM W NA KLINICZNEJ I SYNKA 2 LATKA KTÓREGO MIAŁAM URODZIĆ W SWISSMED ALE N IESTETY .. LEZŁAM TAM W SZPITALU I OKOŁO 5 MIESIACA WYSTAPIŁY KRWAWIENIA I LEKARZE NIE UMIELI SOBIE Z TYM PORADZIĆ WIE KARETKA PRZETRANSPORTOWAŁA MNIE NA ZASPE ... FAKTYCZNIE NAJPIERW LEZAŁAM PRZEZ 2 GODZ NA PATOLOGII FAKT WARUNKI SPARTAŃSKIE TRAGEDIA ALE JEZELI CHODZI O OPIEKE NAD WCZESNIakiam TO NIE MAM NIC DO ZARZUCENIA SYNEK KTÓRY WAZYŁ 532 GRAMY I MIERZYŁ 29 CM DZIS JEST ZDROWYM CHŁOPCEM.... TAK WIEC MOIM ZDANIEM PORÓD PRYWATNY JAK NAJBARDZIEJ TAK ALE TYLKO DLA TYCH KOBIET KTÓRE NIE MAJĄ PROBLEMÓW Z CIĄZĄ
Sale są 2-osobowe, jak się trafi małe obłożenie to leżysz sama, jak jest dużo rodzących to leżysz z kimś (ale nie powiedziane że przez cały pobyt) – jednak starają się kłaść osobno. Jest sala 1-osobowa dla mamy z bliźniakami. Ja leżałam sama w sali 2-osobowej, byłam po CC. Jak ja rodziłam, to było pół na pół mamuś po SN i CC, ale chyba wszystkie leżały same.
ja rodziłam pierwsze w wejherowie a drugie w swiss
jak bym miała porównać to:
wejherowo bardzo dobre warunki, na sali porodowej prysznic, łazienka, worki itd- wszystko co trzeba, znieczulenie wówczas dostępne teraz niestety już nie, lekarze super. Sala po- ja wykupiłam jedynkę- bardzo spartańskie warunki ale dla mnie ważne,że mogłam być z mężem. jedzenie okropne:) Opieka po raczej średnia. Nie wiem jak na sali ogólnej. Do łazienki trzeba było wychodzić na kmorytaż- drzwi się nie zamykały:) Oczywiście wszystko trzeba mieć swoje, tylko podkałady dawali
ja byłam bardzo zadowolona.
A teraz swiss
Sala porodowa podobnie jak wejherowie ale łazienka i prysznic na korytażu. Jest jednak tam tak kameralnie,że to nie przeszkadzało. Na sali porodowej jest tv (podczas mojego porodu leciały rozmowy w toku:) Znieczulenie na życzenie. Opieka i pomoc bardzo dobra, po sale 2 osobowe ale jak jest się samym- ja byłam jedną noc to mąż ze mną zanocował i nie było problemu. Jedzonko super, tv i internet w pokoju i łazienka. Pomoc na każde zawołanie i jeszcze same przychodziły pytać się. Wszystko wzorowo. Ogólnie wrażenie na plus dla swissu ale wejherowo też na bardzo dobrym poziomie jak dla mnie
jak bym miała porównać to:
wejherowo bardzo dobre warunki, na sali porodowej prysznic, łazienka, worki itd- wszystko co trzeba, znieczulenie wówczas dostępne teraz niestety już nie, lekarze super. Sala po- ja wykupiłam jedynkę- bardzo spartańskie warunki ale dla mnie ważne,że mogłam być z mężem. jedzenie okropne:) Opieka po raczej średnia. Nie wiem jak na sali ogólnej. Do łazienki trzeba było wychodzić na kmorytaż- drzwi się nie zamykały:) Oczywiście wszystko trzeba mieć swoje, tylko podkałady dawali
ja byłam bardzo zadowolona.
A teraz swiss
Sala porodowa podobnie jak wejherowie ale łazienka i prysznic na korytażu. Jest jednak tam tak kameralnie,że to nie przeszkadzało. Na sali porodowej jest tv (podczas mojego porodu leciały rozmowy w toku:) Znieczulenie na życzenie. Opieka i pomoc bardzo dobra, po sale 2 osobowe ale jak jest się samym- ja byłam jedną noc to mąż ze mną zanocował i nie było problemu. Jedzonko super, tv i internet w pokoju i łazienka. Pomoc na każde zawołanie i jeszcze same przychodziły pytać się. Wszystko wzorowo. Ogólnie wrażenie na plus dla swissu ale wejherowo też na bardzo dobrym poziomie jak dla mnie
odpowiadam:) ja swój poród z dr chmielewskim wspominam super. Baaardzo delikatyny, uśmiechniętey, pomimo tego, ze ja do łatwych pacjentek nie należę, bo wyrywałam się, nie współpracowałam wogóle ani z lekarzem ani z położną, wręcz położna, lekarz i mąz musieli mnie trzymać kiedy ich odpychałam. Pomimo tego wszystkiego spokojny, życzliwy - naprawdę czułam się przy nim bezpiecznie. Zszył mnei też bardzo delikatnie. Także ja polecam