Widok
Mam prośbę, możecie zakończyć tą bezsensowną dyskusje? Każda z nas ma swoje argumenty i nikt nikogo nie przekona. Ja dodam tylko jedno, większosć moich znajomych to lekarze ( tak jak ja) i większość z nich rodziło albo będą rodzić w prywatnym szpitalu. Ciekawe dlaczego?? Czyżby się czegoś obawiali w publicznych molochach?? Hmmm pewnie nie mają co z kasą zrobić :D
Pozdrawiam i życzę udanych porodów każdej z nas.
Pozdrawiam i życzę udanych porodów każdej z nas.
myśle ,że Kaśka trochę przesadzasz. z twoich wypowiedzi można wywnioskować,że jak ktoś płaci za poród w swissmedzie to już go nie stać na wyprawkę na dziecka,że biedny dzieciak ma matkę egoistkę która mysli tylko o sobie i nie stać jej już na łóżeczko czy wózek.tak zapewne w takich domach dziecko leży na podłodze, nagie i opuszczone.bez przesady!!! oczywiście masz prawo do swojego zdania i będziesz rodziła tam,gdzie chcesz,ale robisz z osób rodzących w swissmedzie snobów,kótrzy nie myślą o dziecku tylko o ladnych firankach.
A ja to myśle, że jak ktoś się decyduje na Swissmed to te pieniądze ma na tą okazję i ma już zrobiony pokoik, dodatkowe badania i wyprawkę itp i pytanie tylko o opinie odnośnie swiss i chyba tego dotyczył wątek.
A jak ktoś bardzo tam chce a nie ma pięniędzy i poświęca inne rzeczy to też jego sprawa i trzeba to uszanować ale myślę, że są to odosobnione przypadki.
A jak ktoś bardzo tam chce a nie ma pięniędzy i poświęca inne rzeczy to też jego sprawa i trzeba to uszanować ale myślę, że są to odosobnione przypadki.
Nie, wcale tak nie myślę.
Po prostu chciałam przekazać moją opinię, że poród w szpitalu prywatnym to prawie to samo co w publicznym, są bardzo ale to bardzo niewielkie różnice, i tak naprawdę to równie dobrze jeśli ktoś chce wydać tyle pieniędzy można wpłacić na szpital publiczny, napewno nikt się nie obrazi.
Eh, kończę tą dyskusję bo to nie ma najmniejszego sensu.
Po prostu chciałam przekazać moją opinię, że poród w szpitalu prywatnym to prawie to samo co w publicznym, są bardzo ale to bardzo niewielkie różnice, i tak naprawdę to równie dobrze jeśli ktoś chce wydać tyle pieniędzy można wpłacić na szpital publiczny, napewno nikt się nie obrazi.
Eh, kończę tą dyskusję bo to nie ma najmniejszego sensu.
Wow Mamuski wyluzujcie! :-) to tak samo jak jedne chca znieczulenie, a inne uwazaja, ze kobieta powinna rodzić w bolu bo tak jest od zawsze ;-) Czasy na szczescie sie zmieniaja i kobiety tez :-)
Założyłam ten wątek bo chcę poznać opinie mam, które już tam rodziły oraz mam które planują poród w swiss :-)
Założyłam ten wątek bo chcę poznać opinie mam, które już tam rodziły oraz mam które planują poród w swiss :-)
Ja mam zamiar rodzić w swissmedzie, na koniec lipca ma termin. Zastanawiałam się nadporodem na Klinicznej bo to jedyny szpital poza swissmedem, w którym można dostać znieczulenie. Długo nie mogła się zdecydować ale mój komfort psychiczny wygrał z państwową - płatna służbą zdrowia, gdzie znieczulenie zależne jest w niektórych przypadkach od dobrej woli llekarza. Na klincznej, żeby mieć namiastkę komfortu po porodzie musiałabym zapłacić za pojedynczą/podwójną salę, położną itp
Jedyne obiekcje co do swiss rozwiała moja gin, dotyczyły one opieki w przypadku kiedy coś by się działo niedobrego z maleństwem lub ze mną. Ona przez całą swoją praktykę słyszała o jednym przypadku kiedy było trzeba przewieść dzieciątko do szpitala państwowego, ale podobno było przed porodem już takie prawdopodobieństwo.
Poza tym chciałabym mieć miłe wspomnienia z porodu i chciałabym, żeby mój synek miał rodzeńswo. Koleżanki, które rodziły w swiss są wszystkie zadowolone, a te z państwowych to różnie bywa....Krew mnie tylko zalewa ile z mojej pensji idzie na opiekę w państwowej służbie zdrowia z której prawie wogóle niekorzystam.... (odpukać).
Może są jednak na tym formu jeszcze jakieś MAmy które rodził w swissmedzie i mogą coś powiedzieć, bo tych wypowiedzi czy stac czy nie jest już chyba wystarczająco, a ciekawa jestem również opini mam rodzących w swissmedzie.
Jedyne obiekcje co do swiss rozwiała moja gin, dotyczyły one opieki w przypadku kiedy coś by się działo niedobrego z maleństwem lub ze mną. Ona przez całą swoją praktykę słyszała o jednym przypadku kiedy było trzeba przewieść dzieciątko do szpitala państwowego, ale podobno było przed porodem już takie prawdopodobieństwo.
Poza tym chciałabym mieć miłe wspomnienia z porodu i chciałabym, żeby mój synek miał rodzeńswo. Koleżanki, które rodziły w swiss są wszystkie zadowolone, a te z państwowych to różnie bywa....Krew mnie tylko zalewa ile z mojej pensji idzie na opiekę w państwowej służbie zdrowia z której prawie wogóle niekorzystam.... (odpukać).
Może są jednak na tym formu jeszcze jakieś MAmy które rodził w swissmedzie i mogą coś powiedzieć, bo tych wypowiedzi czy stac czy nie jest już chyba wystarczająco, a ciekawa jestem również opini mam rodzących w swissmedzie.