Widok
Witajcie Dziewczyny :)
ja tak sobie Was podczytuję i chciałam się podzielić moimi przemyśleniami :) Niestety z uwagi na przebytą poważną operację nie mogę rodzić SN - w tym zakresie mam kilka zaświadczeń. Oczywiście wolałabym naturalnie niż CC jednakże dr Wójcik i prof. Kloc (neurochirurg) skutecznie wybili mi ten pomysł z głowy roztaczając czarne wizje. Dlatego zdecydowałam się na Swissmed - aby uniknąć stresu i pyskówki z lekarzem. Poza tym ważna jest dla mnie obecność męża i jego pomoc - i właśnie to niejako otrzymuję w pakiecie spokoju w Swiss ;) dlatego w dniu dzisiejszym mam wstępną wizytę kwalifikacyjną (bowiem dr Wójcik - mój prowadzący lekarz wyjeżdża na urlop) - niemniej jednak mam świadomość że dopiero po 36 tygodniu odbywa się ta właściwa kwalifikacja. Jutro po wizycie podzielę się z Wami informacjami jak i kiedy należy się zgłosić do Swiss bowiem podpytam u źródła (czyli ordynatora położnictwa w Swiss) :)
ja tak sobie Was podczytuję i chciałam się podzielić moimi przemyśleniami :) Niestety z uwagi na przebytą poważną operację nie mogę rodzić SN - w tym zakresie mam kilka zaświadczeń. Oczywiście wolałabym naturalnie niż CC jednakże dr Wójcik i prof. Kloc (neurochirurg) skutecznie wybili mi ten pomysł z głowy roztaczając czarne wizje. Dlatego zdecydowałam się na Swissmed - aby uniknąć stresu i pyskówki z lekarzem. Poza tym ważna jest dla mnie obecność męża i jego pomoc - i właśnie to niejako otrzymuję w pakiecie spokoju w Swiss ;) dlatego w dniu dzisiejszym mam wstępną wizytę kwalifikacyjną (bowiem dr Wójcik - mój prowadzący lekarz wyjeżdża na urlop) - niemniej jednak mam świadomość że dopiero po 36 tygodniu odbywa się ta właściwa kwalifikacja. Jutro po wizycie podzielę się z Wami informacjami jak i kiedy należy się zgłosić do Swiss bowiem podpytam u źródła (czyli ordynatora położnictwa w Swiss) :)
hej dziewczyny :) bylam wczoraj w swissie na kolejnej wizycie...ja mam dopiero termin jak sie okazało wczoraj na 07.08 wiec raczej sie z Wami nie spotkam bo bedziecie juz dawno "po" :) :) pytalam o te kwalifikacje...podobno po 35 tc mozna kwalifikaowac :) a przeciwwskazaniem moze byc rowniez nadcisnienie :/ kiepsko, bo ja mam podwyzszone cisnienie... :( no i odnosnie porodu , to tez jestem zdecydowana na cc jesli sie uda :) :)
Hej Dziewczyny ;) super ze bedziecie "przed" i licze ze nam czyli mi i karolli wszystko opowiecie. Mnie martwilo ostatnio to ze dr Bockowski i Swers odeszli ze swissmedu.. i ciekawa jestem kto jest na ich miejsce.. wiecie moze? Ja mam termin jak narazie na 17.06 i mam nadzieje ze bedzie to naturalny porod...
Nie, mam zamiar chodzić do swissu od 30 tygodnia. Na cc jestem zdecydowana i ciekawi mnie jak zareagują na pytanie bez skierowania.Mimo że chcę cc to mam zamiar zapisać się do szk.rodzenia do swissu, Bardziej z nudów i z chęci dowiedzenia się o pielęgnacji niemowlęcia niż info i instrukcji na temat porodu naturalnego.
no ja od poczatku chodze do lekarza ze swissu, ale odkladam pytanie o cc na zyczenie na pozniej... moze nastepnym razem zappytam...choiciaz dziewczyny, ktore tam rodzily mowily o tym wprost i nie bylo problemu :) :) u nas jak tylko sie mowi o czyms na zyczenie to juz zle sie kojarzy... a cc na zyczenie ogolnie jest strasznie negowane...jak powiesz, ze masz wskazanie do cc to jest ok i nikt sie nie czepia ale jak juz powiesz, ze na zyczenie to zaraz tysiac komentarzy ze to wygoda, ze tak nie mozna itd... ja mam zamiar powiedziec wprost, ze nie chce rodzic sn
nasza forumka Ola rodzila niedawno w swissie i miala ustawiona cc, mowila ze nie bylo najmnijszych problemow... przyjechala do szpitala spokojnie na umowiona godzine , raz dwa i bylo po wszystkim :) wiadomo, ze cc jest operacja i ze dluzej dochodzi sie do siebie...ale skoro mozna sobie w ten sposob pomoc to czemu z tego nie skorzystac :)
Witajcie Dziewczyny,
obiecałam Wam w dniu wczorajszym relację po wizycie więc piszę :)
Jak zapewne widzicie w suwaczku jestem w 33/34 tygodniu ciąży - niemniej jednak jako pacjentka dr Wójcika przeszłam pozytywnie kwalifikację i cokolwiek teraz miałoby się zdarzyć mam jechać już do Swissmedu i pan doktor obiecał że nie zostanę odesłana. W takiej sytuacji lekarze dzwonią do siebie i pytają co zrobić - dlatego warto być sumiennym i od początku być pod opieką tego samego lekarza. To taki bonus dla stałych pacjentek - co prawda wizyty do tanich nie należą bo u dr Wójcika kosztuje 150 zł - ale ten spokój w jakim przeszłam całą ciąże (i bardzo duża w tym zasługa Pana doktora który zawsze odpowiedział na każde moje wątpliwości) mogłabym i więcej zapłacić.
Mam już wstępnie wyznaczony termin porodu poprzez CC - jednakże z uwagi na fakt iż mój synek jest dość duży i wyraźnie mu się spieszy na świat - może się zdarzyć że będzie przyśpieszony. W tym celu właśnie wykonuje się cotygodniowe KTG które pozwala obserwować zmiany. Wizytę w szpitalu mam wyznaczoną na 24.03. - wówczas zostanie założona karta szpitalna - i od tego czasu co tydzień będę pojawiała się na kolejnych wizytach aż do dnia porodu. Poza tym Pan doktor opowiedział mi troszkę o znieczuleniach stosowanych przy porodzie - i wiem że w moim przypadku raczej będzie to ogólne niż to w kręgosłup (którego strasznie się bałam). Niemniej jednak w tej kwestii już w Swiss będę miała konsultacje z anestezjologiem który dobierze odpowiednie.
Widzę również że pojawił się kolejny wątek - CC na życzenie. Dziewczyny zamiast zamartwiać się i zastanawiać ja bym Wam radziła porozmawiać z Waszym lekarzem - to że chciałybyście mieć CC jest spowodowane różnymi kwestiami - i warto uczciwie podzielić się tym z lekarzem prowadzącym. Wiem z wcześniej czytanych opinii że Swissmed jest jedyną placówką w której takie coś można wykonać (w państwowych szpitalach nawet te ze skierowaniem na CC mają problemy) - także jest jakaś nadzieja.
obiecałam Wam w dniu wczorajszym relację po wizycie więc piszę :)
Jak zapewne widzicie w suwaczku jestem w 33/34 tygodniu ciąży - niemniej jednak jako pacjentka dr Wójcika przeszłam pozytywnie kwalifikację i cokolwiek teraz miałoby się zdarzyć mam jechać już do Swissmedu i pan doktor obiecał że nie zostanę odesłana. W takiej sytuacji lekarze dzwonią do siebie i pytają co zrobić - dlatego warto być sumiennym i od początku być pod opieką tego samego lekarza. To taki bonus dla stałych pacjentek - co prawda wizyty do tanich nie należą bo u dr Wójcika kosztuje 150 zł - ale ten spokój w jakim przeszłam całą ciąże (i bardzo duża w tym zasługa Pana doktora który zawsze odpowiedział na każde moje wątpliwości) mogłabym i więcej zapłacić.
Mam już wstępnie wyznaczony termin porodu poprzez CC - jednakże z uwagi na fakt iż mój synek jest dość duży i wyraźnie mu się spieszy na świat - może się zdarzyć że będzie przyśpieszony. W tym celu właśnie wykonuje się cotygodniowe KTG które pozwala obserwować zmiany. Wizytę w szpitalu mam wyznaczoną na 24.03. - wówczas zostanie założona karta szpitalna - i od tego czasu co tydzień będę pojawiała się na kolejnych wizytach aż do dnia porodu. Poza tym Pan doktor opowiedział mi troszkę o znieczuleniach stosowanych przy porodzie - i wiem że w moim przypadku raczej będzie to ogólne niż to w kręgosłup (którego strasznie się bałam). Niemniej jednak w tej kwestii już w Swiss będę miała konsultacje z anestezjologiem który dobierze odpowiednie.
Widzę również że pojawił się kolejny wątek - CC na życzenie. Dziewczyny zamiast zamartwiać się i zastanawiać ja bym Wam radziła porozmawiać z Waszym lekarzem - to że chciałybyście mieć CC jest spowodowane różnymi kwestiami - i warto uczciwie podzielić się tym z lekarzem prowadzącym. Wiem z wcześniej czytanych opinii że Swissmed jest jedyną placówką w której takie coś można wykonać (w państwowych szpitalach nawet te ze skierowaniem na CC mają problemy) - także jest jakaś nadzieja.
u mnie to jest paniczny strach przed bolem, nie wyobrazam tez sobie zaskoczenia...to znaczy, ze nagle siedze sobie w domu a za godzine bede juz w szpitalu z bolami porodowymi... boje sie tez tych komplikacji przy sn, pekniecia krocza i tego co moze sie dziecku stac( zaplatanie w pepowine)... wiem, ze jest to wygoda ale ja sobie po prostu nie wyobrazam zebym mogla rodzic normalnie...
Ale przeciez mozesz dostac znieczulenie.. porod moze byc szybki i wcale nie bolec.. a gdy cos sie dzieje to wtedy masz pewna w swiss cc... przeciez po cc tez czujesz bol.. niektore kobiety do 2 lat czuja te rany etc. kazy czlowiek jest inny, inaczej sie goi bo przeciez to operacja.. porod sn wcale nie musi bolec przy znieczuleniu i opiecie jaka proponuje swiss...
ja też się panicznie boję bólu i nie wyobrtażam sobie cesarki:) z zzo jest super, nic nie boli a parte to już nie jest ból tak naprawdę tylko jakby się coś dużego chciało;) samo wychodzenie główki jest nie za fajne ale człowiek wtedy mobilizuje się zeby wypchnąć dziecko i chyba nawet to pomaga i się szybciej z tym uwijamy tak mi się wydaje. No i potem człowiek się czuje bardzo dobrze. A po cesarce to różnie, więc ja bym się właśnie cesarki bała. Ale każdy decyduje według siebie. Powodzenia dziewczyny, nie taki diabeł straszny zobaczycie.