Widok

Poród Swissmed

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny poprosze o jakieś swieze opinie dotyczace porodu, czytałam inne wątki ale są już stare... Cena za poród naturalny to 5500 :( strasznie duzo, ale może warto, w koncu za wesele placi sie o wiele wiecej, a dla mnie narodziny maleństwa są ważniejsze :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to? czy to znaczy , ze w swissmedzie mogą nie podać znieczulenia??czy jest to sprawdzona informacja?? bylam przekonana, że znieczulenie jest podawane każdorazowo. czyżby swissmed upodabniał się w tym wzgledzie do panstwowych szpitali?? byloby to zenujace...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prawda, mi nie chcieli podać, odradzają jak poród ładnie postępuję ale jak zaczniesz im tam histeryzować to dadzą;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myslalam, ze w prywatnym szpitalu pacjent ma wiecej do powiedzenia niz w panstwowym i nie musi "walczyc" o swoj komfort.
nastawialam sie na swiss, bo bylam przekonana, ze znieczulenie jest tam w standardzie. a tymczasem jestem w kropce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest w standardzie owszem i dadzą jak się uprzesz. Mnie namawiali żeby bez. Oczywiście gadlka,że dam radę itd... ale ja się tak nastawiłam na to znieczulenie,że mnie cała odwaga opuściła, zaczęłam normalnie panikować i musieli mi podać, bo w histerii to nie wiem jakbym rodziła. Ale ja przyszłam z 8 cm rozwarcia to też dlatego już nie chcieli, ale dali taką małą dawkę, ja się uspokoiłam i na parte byłam już zwarta i gotowa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Swiss można kupić znieczulenie i CC na życzenie, wiec skoro ktoś obawia się bólu, nie ma sił urodzić bez znieczulenia lub nie chce rodzić sn w ogóle, a ma na to pieniądze to nie ma problemu. Widocznie nie wszystkie kobiety są równie jak ja odporne na ból lub mniej nad nim panują. To rozumiem... :)

Najważniejsze jest podejście. Dobre podejście. Mam wrażenie, że niektórym jego brak :( Ja się trzymałam tego, że kobiety przez tysiące lat rodziły, na wszystkich kontynentach i jeszcze dziś, w XXI wieku są miejsca, gdzie nie dotarła cywilizacja z medycyną, a też rodzą się tam dzieci. Czemu Ja mam sobie nie poradzić? w szpitalu, z dobrą opieką medyczną? To tylko poród, nie waruj! :D

Dla mnie najważniejsze było to, żeby opieka była na najwyższym możliwym poziomie, a nie to żeby mnie nie bolało :/ Ale tak jak pisałam wyżej, rozumiem to, iż inne kobiety myślą o sobie :)

Urodziłam sn bez znieczulenia. Bolalo, ale przez przesady. Miewam migreny i wtedy męczę się bardziej niż jednorazowo przy porodzie.

Teraz planujemy drugiego bąbla :D Wiec poród nie był dla mnie takim traumatycznym przeżyciem, by rezygnować z drugiego dziecka :)

Jeżeli ktoś mi obieca, że nie będzie mnie W OGÓLE bolało ze znieczuleniem to się na to piszę :D

O CC nie ma mowy, bo się bardziej boję się położyć (DOBROWOLNIE i jeszcze za to zapłacić) na stół, niż fizjologicznego bólu porodowego.

Jednak drażni mnie to, iż tak trudno się do tego przyznać (bo o to w tej dyskusji, miedzy wierszami chodzi) i powiedzieć:
"nie chce, żeby bolało, stać mnie na to, wiec wybieram swiss"
i zasłania się godnością pacjenta i dalej ble ble ble, że niby personel bardziej uśmiechnięty i traktują po ludzku :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znieczulenie zewnątrzoponowe – prawdy i mity:

http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/znieczulenie-zewnatrzoponowe-prawdy-i-mity_35778.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi raczej chodzilo o to ze jak bedzie potrzeba to bede miala mozliwosc znieczulenia... ale nastawiam sie na normalny porod silami natury bo wiem ze dla dziecka i dla samego cudu porodu to najlepsze wyjscie.. najbardziej chcialabym rodzic w domu... ale to chyba nie najlepszy pomysl bo mieszkam bardzo daleko od jakiejkolwiek opieki medycznej i wrazie co raczej ciezko mi bedzie dojechac...
W swissie sa kameralne warunki zblizone do moich wymarzonych czyli domowych i przynajmniej mi o to chodzi... a niestety zyjemy w kraju gdzie trzeba zaplacic za znieczulenie.. to fakt...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mowie otwarcie o tym, ze nie chce rodzic sn, i bede za wszelka cene walczyc o cc.Jednak jak sie nie uda, albo dzieciatko zdecyduje inaczej to urodze normalnie i napewno nie umre... :) Wybralam swiss dla opieki, bo na klinicznej tez mozna zaplacic za cc na zyczenie :):) zadna nowosc tylko o tym nikt glosno nie mowi... dla mnie jest to wygoda!!, ale uwazam, ze mam do tego prawo :):)... ja nigoko nie oceniam, czy dobrze rodzic tak czy siak... uwazam, ze medycyna idzie do przodu..i ze skoro sa inne mozliwosci oprocz sn to czemu z nich nie korzystac jak ktos ma mozliwosc... zaraz mi powiecie, ze kiedys wyrywali zeby na zywca kombinerkami, ludzi zyli wiec czemu teraz chodzi sie do stomatologow i bierze znieczulenia, albo pod narkoza sie takie zabiegi wykonuje... :) dziewczyny...kazda z nas ma swoje zycie, kazda sama decyduje o swoich sprawach... i po co takie na "sile" przekonywanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie to niech każda kobieta rodzi tak jak jest jej wygodnie :)

ja rodzilam sn i bardzo sobie chwale.

tylko polecam nie nastawiac sie na zzo bo po pierwsze moze nie byc anestezjologa a po drugie moze wcale nie zadzialac bo tak bylo przy moim pierwszym porodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja miałam juz jedno cc, drugie przede mną i ani trochę sie nie cieszę. wręcz jestem przerażona bólem, który mnie czeka. ehh.
nie mam absolutnie zamiaru kogokolwiek potępiać za cc na życzenie! twierdzę tylko, że nie jest to łatwiejsza droga...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czekamy zatem na najswiezsze relacje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też zastanawiam się nad CC - znim nie zaszlam w ciażę zawsze twierdziłam że chce cesarkę a teraz sama nie wiem (?) analizuje wady i zalety obydwu opcji i na razie jestem bardziej przekonana na porod naturalny.
Swiss wybieram nie dla opcji cc tylko dla komfortu psychicznego (i nie wstydzę się do tego głosno przyznać) - uważam że jak zapłacę za opiekę i usmiech pani połoznej to to dostanę bez zbednych komentarzy czy uwag ... od ponad roku korzystam z prywatnej opieki medycznej i jestem bardzo zadowolona z obsługi - przykre jest to że nie wszystkich stać na taka opiekę i muszą użerać się z publiczną słuzbą zdrowia (zwłaszcza patrząc na wysokość naszych składek zdrowotnych:/);
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi w pierwszym porodzie zzo zadziałało aż za bardzo więc z jednej strony zero czucia, nic nie bolało bo jak nie czułam nic od pasa w dół ale w skutek tego mały miał problemy- ja potem zresztą też- tylko to nie w swissie było.
No i jak przyszło mi w sumie na żywca to byłam w szoku jak to tak naprawdę mało boli:) choć może to poprostu efekt że przy drugim łatwiej. Spoko będzie nie bójcie się to naprawdę nic takiego.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czekamy na nowe relacje z lutego moze juz z marca:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a orientujecie się co w przypadkach kiedy zanika tetno maluszkowi albo jak maleństwo ma żółtaczkę po urodzeniu - na razie w opiniach same opisy porodów bez komplikacji i teraz zastanawiam się jak swissmed sobie radzi przy komplikacjach, których miało nie być ?? wiem, że zagrożonej ciąży nie przyjmują do siebie ale są sytuacje że do końca ciazy wszystko wyglada ok a przy samym porodzie coś idzie nie tak? Jeszcze nie byłam na wizycie u nich (pewnie w kwietniu tam pojedziemy z lista pytań) ale może Wy się orientujecie jaki maja sprzet do ratownia noworodków ???? Im bliżej porodu tym więcej mam watpliwości czy w swissmedzie zapewnią Małemu odpowiednią opiekę specjalistów (jakby coś się stało) ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas była żółtaczka ale po którymś badaniu bilirubina spadła było ok wypuścili, trzeba dużo przystawiać do piersi to naprawdę pomaga, przetestowane w obu porodach. Im mniej się przystawia tum bardziej dziecko żółknie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorha,

synek mojej koleżanki która rodziła w Swiss rok temu miał żółtaczkę - mówiła że nie był to dla nich problem - jedynie musiała zostać w szpitalu prawie 2 tygodnie zamiast kilku dni. Mówiła że lekarz zaproponował jej że jeśli chce może otrzymać wypis - natomiast noworodka muszą zostawić jeszcze kilka dni - jednakże jak pewnie każda z nas nie wyobrażała sobie zostawić maleństwa samego i pójść do domu, dlatego byli tam razem.

Ja po przeczytaniu na forum wielu, bardzo wielu opinii na temat Swiss jestem zdecydowana w 100% na poród tam niemalże od USG prenatalnego w 12 tygodniu - wówczas Pan Doktor przeprowadził z nami długą rozmowę i na moje obawy o zdrowie maleństwa przyznał iż ponad 90% (mówił nawet coś o 98%) dzieci z wadami (nie mam tu na myśli wad wrodzonych tylko zagrożenie takie jak porażenie mózgowe itp.) to efekt niedotlenienia przy porodzie wynikające najczęściej ze zbyt długo trwającej akcji porodowej lub opieki lekarza/położnej nad kilkoma rodzącymi jednocześnie i nie zauważenia zagrożenia. A jak wszystkie wiemy w Swiss jest nas niewiele - i jest bardzo niski poziom zagrożenia że nikt nie zauważy że dzieje się coś niedobrego. Poza tym z tego co wiem Swiss dysponuje podstawowym sprzętem do ratowania noworodków (zapewne porównywalnym do posiadanego przez większość szpitali w Polsce) - i jak wszystkie wiemy ciąż z jakimkolwiek widocznym zagrożeniem nie przyjmują. Dlatego jestem spokojna i o siebie i o moje maleństwo które niebawem się urodzi.

Ja tutaj nie zamierzam wywoływać żadnej dyskusji o wyższości Swiss nad szpitalami państwowymi - osobiście jak część z Was jestem w pełni zdecydowana wydać na akurat ten cel a nie inny pieniądze na które ciężko pracuję - dlatego uprzejmie proszę o nie komentowanie mojej wypowiedzi przez zwolenniczki porodów w szpitalach państwowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monika81 a kto Cie w swissie prowadzi? jaki lekarz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika81 bardzo dziękuję za odpowiedź :) mój maż mi powtarza że skoro teraz tak dobrzę znoszę ciażę to i nie bedzie komplikacji przy porodzie - pewnie zupełnie się uspokoję jak tam pojedziemy i porozmawiam z kimś na miejscu (oczywiścię na .
Zgadzam się z Tobą że najcześciej niepotrezbnie przedłużana akcja porodowa (np. na siłę poród naturalny) to ogromne zagrożenie dla dzieciaczka - w Swiss mam tą świadomość że jakby co to z cesarką nikt nie będzie czekał :)
Pozdrawiam !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktoras z was bedzie chodzic od kwietnia do SR w swiss?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry