Widok
Witam
Ja rodziłam 17lutego2010r. w swissmedzie i jestem ogromnie zadowolona. Miałam cięcie cesarskie, termin był wcześniej ustalony więc nie musiałam jechac w bólach do porodu :-) Atmosfera niesamowita, położne bardzo życzliwe, lekarze oczywiście również. Po samym cc bólu nie czuc póki na łóżku się leży, gdyż często podają środki przeciwbólowe aby kobieta sie nie meczyła tylko do sił wracała. Dosc cięzka jest druga doba po porodzie, kiedy to trzeba pierwszy raz wstac - słabo sie aż robi i wyprostowac sie nie idzie, ale lekarze twoerdzili że powolutku i nic na siłe, nie trzeba od razu na bacznosc w pionie stac :-) Kolejne wstanie z łóżka jest juz duuużo łatwiejsze. Obecnie jestem 2 tygodnie po porodzie i nie czuje już żadnych dolegliwości. w sumie po powrocie do domu nie mialam juz potrzeby zalegania w łóżku:-) tylko na spokojnie szło juz wszytsko robic. Bardzo polecam poród w swiss - na pewno cc nie pozostawia żadnego skrzywienia psychicznegi. To był mój drugi poród, pierwszy miałam SN i teraz wiem że CC było słuszną decyzją :-)
Ja rodziłam 17lutego2010r. w swissmedzie i jestem ogromnie zadowolona. Miałam cięcie cesarskie, termin był wcześniej ustalony więc nie musiałam jechac w bólach do porodu :-) Atmosfera niesamowita, położne bardzo życzliwe, lekarze oczywiście również. Po samym cc bólu nie czuc póki na łóżku się leży, gdyż często podają środki przeciwbólowe aby kobieta sie nie meczyła tylko do sił wracała. Dosc cięzka jest druga doba po porodzie, kiedy to trzeba pierwszy raz wstac - słabo sie aż robi i wyprostowac sie nie idzie, ale lekarze twoerdzili że powolutku i nic na siłe, nie trzeba od razu na bacznosc w pionie stac :-) Kolejne wstanie z łóżka jest juz duuużo łatwiejsze. Obecnie jestem 2 tygodnie po porodzie i nie czuje już żadnych dolegliwości. w sumie po powrocie do domu nie mialam juz potrzeby zalegania w łóżku:-) tylko na spokojnie szło juz wszytsko robic. Bardzo polecam poród w swiss - na pewno cc nie pozostawia żadnego skrzywienia psychicznegi. To był mój drugi poród, pierwszy miałam SN i teraz wiem że CC było słuszną decyzją :-)
Kamyki - nie nie brałam żadnego znieczulenia
pod koniec położna zaproponowała mi jakiś czopek i wzięłam ale to było ok 10 min przed porodem (bardzo szybko się wszystko potoczyło - może ze 4-5 partych) więc nie zdążył zadziałać- dopiero po wszystkim byłam trochę otumaniona od niego a może to z wrażeń :)?
powodzenia przy porodzie ! i nie ma się czego bać :) !
pod koniec położna zaproponowała mi jakiś czopek i wzięłam ale to było ok 10 min przed porodem (bardzo szybko się wszystko potoczyło - może ze 4-5 partych) więc nie zdążył zadziałać- dopiero po wszystkim byłam trochę otumaniona od niego a może to z wrażeń :)?
powodzenia przy porodzie ! i nie ma się czego bać :) !
Witam,
my już PO wielkiej chwili! :)
Rodziłam 25 lutego w Swiss i muszę powiedzieć że nie żałuję ani złotówki tam zostawionej!!
Opieka cudowna - położne/ciocie na każde zawołanie - a uwierzcie mi po porodzie będziecie miały wiele pyt odnośnie maleństwa czy też tego co się z Wami dzieje
rodziłam z położną Joanną - taką szczupłą z długimi ciemnymi włosami - anioł a nie człowiek!!! gdyby nie ona pewnie nie byłabym tak spokojna podczas całego porodu
poród aktywny - caly czas chodziłam skakałam na piłce wisiałam na drabinkach - jak już nie miałam siły i okazało się że to już to położyłam się na łóżko które jakoś tak się fajnie złożyło że właściwie siedziałam taka skulona a położna zamontowała do łóżka podnóżki na których oparłam nogi żeby lepiej przeć - rewelacja! i w końcu maleństwo wyszło jak byłam taka jakby skulona prawie w pionie
Małą położono mi na brzuchu - cudowna magiczna chwila!
zaraz po porodzie przywieziono mi ją, byłam w pełni sprawna - normalnie chodziłam i nawet siadałam
dzieciaczka można oddać na noc i być spokojnym o super opiekę
Tak więc dla niezdecydowanych - POLECAM! następny poród (a po takim to nawet jutro mogę rodzić!) tylko w Swiss!!!
my już PO wielkiej chwili! :)
Rodziłam 25 lutego w Swiss i muszę powiedzieć że nie żałuję ani złotówki tam zostawionej!!
Opieka cudowna - położne/ciocie na każde zawołanie - a uwierzcie mi po porodzie będziecie miały wiele pyt odnośnie maleństwa czy też tego co się z Wami dzieje
rodziłam z położną Joanną - taką szczupłą z długimi ciemnymi włosami - anioł a nie człowiek!!! gdyby nie ona pewnie nie byłabym tak spokojna podczas całego porodu
poród aktywny - caly czas chodziłam skakałam na piłce wisiałam na drabinkach - jak już nie miałam siły i okazało się że to już to położyłam się na łóżko które jakoś tak się fajnie złożyło że właściwie siedziałam taka skulona a położna zamontowała do łóżka podnóżki na których oparłam nogi żeby lepiej przeć - rewelacja! i w końcu maleństwo wyszło jak byłam taka jakby skulona prawie w pionie
Małą położono mi na brzuchu - cudowna magiczna chwila!
zaraz po porodzie przywieziono mi ją, byłam w pełni sprawna - normalnie chodziłam i nawet siadałam
dzieciaczka można oddać na noc i być spokojnym o super opiekę
Tak więc dla niezdecydowanych - POLECAM! następny poród (a po takim to nawet jutro mogę rodzić!) tylko w Swiss!!!
nie było żadnego probelmu z obejrzeniem całej porodówki i dowiedzeniu się co jak wygląda, czego można oczekiwać itp
chodzę do lekarza do invicty
są dwie sale porodowe - bardzo przytulne z drabinką do ćwiczeń, z piłką i nowoczesnym łózkiem - mnie jakoś uspokoiły, trochę mniej się boję porodu... sala do cesarskiego cięcia również wygląda bardzo profesjonalnie. Jest też sala gdzie są dzieci, oraz urządzenia do badań niemowlaków
chodzę do lekarza do invicty
są dwie sale porodowe - bardzo przytulne z drabinką do ćwiczeń, z piłką i nowoczesnym łózkiem - mnie jakoś uspokoiły, trochę mniej się boję porodu... sala do cesarskiego cięcia również wygląda bardzo profesjonalnie. Jest też sala gdzie są dzieci, oraz urządzenia do badań niemowlaków
nie do konca znieczulenie dziala na wydluzenie akcji, ja nigdy nie dowiem sie, ale wzielam epidural po 32h naturalnego porodu, moze gdybym wziela wczesniej to rozwarlabym sie na tyle, ze urodzilabym SN, u mnie po 40h bylo CC. zaznaczam to nie swissmed, a teraz dziekuje Bogu za epidural, powinno byc to w standardzie opieki....w PL
ja rodzilam w UK, gdzie epidural jest powszechnie stosowany, mnie wrecz namawiano na to ;-)))
ja rodzilam w UK, gdzie epidural jest powszechnie stosowany, mnie wrecz namawiano na to ;-)))