Widok

Poród Zaspa???

Witam, proszę o informację od kobiet które rodziły niedawno na Zaspie. Czytałam mnóstwo opinii i dobrych i złych - mętlik w głowie. Chciałabym dowiedzieć się co trzeba obecnie zabierać ze sobą do tego szpitala, jak jest w końcu z tym porodem rodzinnym (jeżeli się płaci to ile ?). Interesuje mnie również wasza opinia na temat sal porodowych (ile ich jest, jak są wyposażone, czy na sali jest jedna rodząca czy więcej) i sal poporodowych, no i jeszcze chciałabym wiedzieć jak wyglądają sale na których przebywa się przez te 2-3 doby po porodzie, a i ostatnia istotna dla mnie sprawa jak jest z odwiedzinami (czy jest tam jakiś pokoik do odwiedzin i czy można brać ze sobą dzidziusia - bo w Redłowie z tego co wiem dziecko musi zostać na oddziale). Bardzo proszę o odpowiedzi, zostało mi jeszcze najprawdopodobniej 5 tygodni i coraz bardziej się denerwuję tym rodzeniem - cały czas tylko to mi chodzi po głowie. Wasze odpowiedzi z pewnością dodadzą mi otuchy. Pozdrawiam Sandra
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
witam,
ja mam termin na połowe lutego. Na razie wiem tylko tyle, że nie chce rodzić w wojewódzkim...A jeśli chodzi o Zaspe i Kliniczna to w którym szpitalu sa lepsze warunki poporodowe? Jak pomysle o tych wieloosobowych salach to mam dreszcze. Nigdy nie leżalam w szpitalu, ale widzialam jak to jest. Tlok, scisk...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sale są 2lub 3osobowe.zależy od ilości położnic/fajna nazwa,co? ;-)
uważam, że dobrze jest lezeć z innymi babkami, bo jest raźniej i weselej. pierwszy raz leżałam z jedna babeczka a przy drugim porodzie z 2. sczerze powiem, że było super. nagadałysmy się, nażartowałyśmy, pomagałyśmy sobie nawzajem i dzięki temu czas szybciej leciał. oba pobyty wspominam bardzo pozytywnie. miałam 2 cc. opieka super choć ze dwie położne były zołzami. wszędzie takie się takie trafią.
sale sa czyste, łazienki i toalety też. jedzenie było całkiem ok. pediatrzy super a to chyba najważniejsze. na Klinicznej z tego co wiem sa odwiedziny w salach co jak dla mnie jest nieporozumieniem. jest sie obolałą, niewyspaną, nierzadko z pogryzionymi i krwawiącymi cyckami na wierzchu a tu wchodzi stado obcych ludzi. milusio. na zaspie jest sala odwiedzin albo wychodzi sie na korytarz jak na sali jest tłok.
polecam Zaspę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm Ja mam termin na 8 marca i po wszystkich wypowiedziach chyba jednak zdecyduję się na Szpital na Zaspie, zamierzam też po świetach zapisać się tam do szkoły rodzenia. W sumie racja, że w każdym szpitalu znajdą się plusy i minusy. Miłe i niemiłe położne. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamuśki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodzilam 2 grudnia, w szpitalu na Zaspie i mogę spokojnie z ręką na sercu polecić ten szpital. Obie położne na które trafilam w trakcie porodu, złote babki:-) lekarze ginekolodzy super a pediatrzy jeszcze lepsi (naprawdę widać ich zaangażowanie). Położne na oddziale... hm ja się spotkałam tylko z jedną czarownicą ale cała reszta sympatyczne i życzliwe. Jedzenie, ujdzie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Polecam Zaspę. Dobra opieka i wspaniali lekarze. Miałam szczęście trafić na doktora Korożan, to najlepszy fachowiec jakiego spotkałam. Zdrowy synek i poród przy jego pomocy i opiece to przyjemność. Nie wiem tylko gdzie on przyjmuje ale wiem że wiele dziewczyn chce żeby on był przy porodzie. Można pogadać z polożnymi one wiedzą, kiedy on jest.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Właśnie jestem na świeżo po porodzie na Zaspie. U mnie akurat poszło szybko - 1.5 godz więc jakoś przeżyłam:) natomiast na połozniczym zabalowałam tydzień ;/
PORODÓWKA:
O porodzie aktywnym chyba nikt tam nie słyszał. Leżałam podłączona pod ktg, bez mozliwości korzystania z toalety. Naprawde radzę jechać z rozkręconą akcja bo może być cięzko wytrzymać bóle leżąć cały czas na łóżku. Przy porodzie nie było lekarza, przyszedł mnie tylko zszyć. Położna średnio miła ale zrobiła to co do niej należało więc ok - niestety nie informowała mnie co robi - przebiła pęcherz i zrobiła masarz szyjki. To sporo przyspieszyło, ale uważam, że powinna informować.
Dyskutował ze mną, że mam inny termin porodu. Położna na IP i położna na porodówce nie potrafiły określić rozwarcia - wg jednej na 1 palec - drugiej na 4 (badanie w odstępie 5 minut)
Porodówka obskurna, po porodzie nie było toalety z której mogłabym skorzystać ;/ - była nieczynna. Generalnie in plus jest to, że odczekałam do ostatniej chwili i szybko poszło :)
POŁOŻNICZY:
Plusem była dość dobra opieka pediatryczna, chociaż każdego dnia inny lekarz był na obchodzie a miałam wrażenie, że nie chciało im się specjalnie do kart zaglądać więc nie byli zorientowani. Akurat miałam poważny problemy z dzieckiem i musiałam nieustannie tłumaczyć wszystko ok początku. Jednak, lekarze reagowali na moje prośby, ostatecznie mały miał zrobione wszystkie badania. Fototerapia faktycznie jest uciążliwa - nie spałam od samego dnia porodu a dwie osatnie doby mieliśmy naświetlanie - ten, kto stał całymi nocami nad dzieckiem pilnując, żeby nie zdjęło okularów - mój robił to ciągle;/ - wie, co to oznacza...
Obchody ginekologiczne - bez sensu. Na zasadzie przywitania, ale u mnie ok więc nie miało to dla mnie większego znaczenia.
Położne - różne. Niektóre na siłe wpychały sztuczne dokarmianie i chciały być mądrzejsze od lekarzy - niektóre bardzo sympatyczne i pomocne.
Z ubrankami był problem - w długi weekend nie bylo nic a codziennie - kaftaniki. Położne były niezadowolone gdy ktoś nie miał własnych.
Higiena oddziału pozostawia wiele do życzenia - panie sprzątające jadą po całym oddziale jedną szmatą, pryskając ajaxem dzieciom nad głowami. Co chwile dziwne komentarze, jeżeli ktoś zrobił coś źle. Położne w nocy bardzo głośne - trzaskały drzwiami, całymi nocami hałasowały - dzieciom to nie przeszkadzało, ale świeżym matkom już tak.
Środki czystości, podkłady, podpaski, itp. dostępne.
Bardzo dobra specjalistka od laktacji - p. Asia.
Ogólnie mam mieszane uczucia...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pare tysiecy to placimy wszyscy co roku na taka jak Ty ewita, i widac ze sa to pieniadze wyrzucone w bloto, a wspolczuc to mozesz tylko sobie - przepracowany pracowniku panstwowej sluzby zdrowia, smacznej kawki zycze
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 14
Witam ja rodziłam na Zaspie w grudniu 2009r, jeśli chodzi o porodówkę nie mogę nic nikomu zarzucić. Położna bardzo miła i lekarze również. Ja akurat nie musiałam leżeć non stop podłączona do ktg wręcz przeciwnie, położna namawiała mnie żebym trochę poskakała na piłce i poszła pod ciepły prysznic to pomaga. No niestety nie udało sie rodzic naturalnie musiałam mieć cc, i zaletą tego szpitala jest to ze w 15 min przygotowali salę operacyjną i cały zespól lekarzy do operacji, a wiem ze np w Wojewódzkim nieraz kobieta musi miec cc a nie ma anestezjologa i trzeba czekać z bólami.... jeżeli chodzi o oddział położniczy popieram niektóre opinie, panie nie zbyt miłe, są dwie które na prawdę chcą pomóc, cała reszta popija kawkę, ja byłam bardzo zmęczona po cc i obolała wiec jak juz poszłam prawie z płaczem prosić o pomoc to mi pomogły, ale jednej kobiety to strach pytać o cokolwiek.... ale pomimo to jakoś przeżyłam jestem w drugiej ciąży i też zamierzam rodzić na Zaspie przez wzgląd na to że jeśli drugi raz będę musiała mieć cc to wiem ze nie będę musiała czekać pól dnia na operacje....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jeżeli już się dziecko urodzi to jest to już Twoje dziecko , w domu też się nim musisz zająć sama , chyba ,że od razu masz nianię . Nie ma co się dziwić pielęgniarkom jak różne obrazki widzą . Przychodzą kobitki do porodu. Niektóre maja nawet czas się umalować do porodu , a potem myślą , że jak już urodziły to swoje zrobiły i nic już im się nie chce. Ja rodziłam dwa razy na Zaspie i jestem zadowolona.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zaspa jest po prostu najlepsza jeśli chodzi o porody i ciąże problematyczne.
MOja kobieta wylądowała na patologii 10 sierpnia, mały urodził się 23.08 (grubo ponad dwa miesiace za wczesnie), a że był wcześniakiem to do domu wyszedł dopiero 29.10. Przy wadze nieco ponad dwa kilo.
Patologia ciązy - normalne pielęgniarki, nie narzekają jak muszą podejść z basenem czy coś, po ludzku.
Ginekologia po ciązy - tam nieco gorzej, te panie faktycznie mają światu za złe że mają pracę.
Neonatologia - czyli oddział dla wczesniaków - tak powinno być wszędzie. NIe ma czegoś takiego że się komuś nie chce. Czasem się zastanawiam czy w domu dziecko ma lepiej niż u nich.
Pani ordynator oddziału neon. to po prostu klasa sama w sobie, jest lepsza w tym czym się zajmuje niż profesor miodek w kwestiach języka polskiego.

Dlatego, droga przyszła mamo, jeśli wiesz że do terminu jeszcze dłuuugoo.. (min 2 miesiace), a nie daj boże coś złego się dzieje to jedź na zaspę. Nawet z daleka. I omijaj redłowo - tam byliśmy przejazdem kiedy zaczęły się kłopoty. PO ustabilizowaniu sytuacji w Gdańsku wracałem do Gdyni i już na zimno chciałem wjechać do szpitala PCK i pozabijać minimum dwie osoby. Boleśnie. Mają pacjenta w D,,głebokim poszanowaniu.
Gdybym mógł to zaspę bym ozłocił.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie są. Ja również rodziłam na Zaspie w kwietniu 2010 i jestem zachwycona położną, tak samo lekarzem. Ogólnie gorąco polecam ten szpital. Doskonała opieka a przypuszczam, że te panie które narzekają na personel same dały im w kość. Ja byłam miła i dla mnie byli wszyscy mili.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja korzystałam z piłki, zachęcali mnie do chodzenia (spacerowania), mogłam skorzystać z prysznica ale nie chciałam...tak samo wspominali o różnych pozycjach podczas porodu - nie tylko leżenie na plecach płasko... Prysznic jest w łazience, która znajduje się na porodówce tzn w toalecie - jest jeden na 4 pokoje, ale rzadko się zdarza aby wszystkie chciały z niego korzystać na raz :) Gorąco polecam to miejsce!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochane kobitki!!! Mialam wielka przyjemnosc piec lat temu rodzic na Zaspie, a dlaczego przyjemnosc???? A mto dlatego ze 15 lat wczesniej rodzilam w zupelnie innych warunkach , porodowka to jedna wielka sala, krzyczace polozne brk oparcia w partnerze!!! Wiec nie narzekajcie dziewczyny, porod to naturalna rzecz i nie jestescie wyjatkowe a jak jestescie mile to i w taki sam sposob jestescie traktowane!!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
Szpital to nie miejsce do wypoczynku. Nie chciałabym żeby po porodzie zabrali mi dziecko, bo ja mam ochotę sobie poleżeć, poczytać gazetę...rodzisz i masz obowiązek zająć się dzieckiem. Jak kiedyś zabierali i przynosili do karmienia to też były afery, że podmieniali dzieci itp. Nie rozumiem pretensji tego typu. To cudowne móc być z dzieckiem od samego porodu do końca, a jeśli chodzi o odwiedziny to dziecko owszem można zostawić w pokoju, w łóżeczku z innymi dziewczynami które leżą albo po prostu wziąć ze sobą, bo po to też są odwiedziny, żeby rodzina, bliscy mogli zobaczyć maleństwo. Robienie ze szpitala kurortu wypoczynkowego to jakaś pomyłka a pretensje są nieuzasadnione. I nie uważam, że trzeba komuś zapłacić za pomoc i żeby byli mili. Ja nikomu nic nie dałam a panie były bardzo miłe, wystarczyło się do nich uśmiechać i okazać trochę sympatii a nie stroić fochy i przyjmować postawę roszczeniową. Nie dziwię się, że dla niektórych mam są wredne. To tylko ludzie i NIE, nie jestem pracownikiem służby zdrowia :]
popieram tę opinię 25 nie zgadzam się z tą opinią 5
Rok temu rodziłam na Klinicznej i jeśli chodzi o warunki poporodowe to masakra. Nie mają pościeli na zmianę a jeśli się poszczęści i trafisz na jedyny czysty komplet jakim tego dnia dysponują to jest on w fatalnym stanie- wygląda jak szmata, wygryzione rogi, wielkie dziury na samym środku. Podkłady na łóżko trzeba mieć swoje, jak wszystko zresztą, nawet papier toaletowy. Nie ma konkretnego 'planu dnia'. Raz obchód jest o 9 a raz o 13, a ty czekasz jak na szpilkach bo musisz być w tym czasie w pokoju 'ogarnięta'. Popołudniowy obchód też potrafił być o 21. Pracuje lub pracowała tam młoda przydzumiona pielęgniarka. Na badania zabierała nie te dzieci co trzeba a potem odstawiała je nie na tą salę gdzie powinna. Poważnie, ja z sąsiadką z sali pilnowałyśmy tą pielęgniarkę (dowiadywałyśmy się u pewnego źródła, że to napewno nasze dzieci mają mieć badania) bo zachowywała się jakby coś wcześniej przypaliła. Wizyty w salach poporodowych to pomyłka. Ty zmęczona chcesz spać a tu sąsiadka ma ciągle gości albo męża siedzącego od rana do późnej nocy (wieczorem lubił sobie nawet odpalić laptopa a mnie było głupio zwrócić mu uwagę) Krępujące jest też wystawianie cyca do karmienia przy obcych ludziach. Wcześniej 2 razy rodziłam w wojewódzkim i byłam bardzo zadowolona, żałowałam że za 3 razem wybrałam kliniczny. Głupia skusiłąm się na darmowe znieczulenie. Nieprawda, wcale nie chcą dawać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj rodziłam swóją córeczkę 2 lata temu na Zaspie i jestem bardzo zadowolona.polecam ten szpital wszystkim kobietom które będą wkrótce rodziły.Jeżeli teraz nie długo rodzisz to powinnaś wziąć torbę i zabrać ze sobą ciuszki maluszka i swoje na wyjście -najlepiej te które przyjechałaś w nich do porodu,potem i tak każą ci je zdjąć i założyć koszulę i zawiozą Cię na porodówkę mieści się tam 5 sal i jedna do cesarskiego cięcia.Co do sali to jak sala duże łóżko a gdy już zaczniesz rodzić to zrobi się takie "transformers" :))) tak powiedział mąż jak był ze mną ( rodziłam 10godzin)Poród rodzinny w moim przypadku był traktowany tak pani położna mówiła że tam jest taka opłata że dobrowolna.Ile będziesz w szpitalu to zależy jak będzie zdrowy maluszek to możesz na 3 dobę już wyjść ja leżałam 6 dni bo malutka moja miała jakoś bakterią i musiałam być 6 dni ale co się robi dla maluszka :)) do 1,5 roku ją karmiłam piersią i jest zdrowa do dziś :))
Odwiedziny polegają na tym że jest duży pokój i każda matka wychodzi z dzidziusiami do pokoju i idzie i tam jest taka sala specjalna i te odwiedziny trwają nie więcej niż pół godzinki.
Co ubranek dla dzidzusia to weź kilka na zmiane (bod,kaftaniki,śpioszki dużo nie bierz bo dziecko mało brudzi no i paczka pampersów i chusteczek i przede wszystkim swoją kosmetyczkę osobistą ) weź tak na wszelki wypadek laktator to ci pobudzi laktacje bo może być tak że dziecko czasami nie chce od razu ssać pierś więc trzeba pobudzić laktatorem więc jak będziesz karmić cycusiem to ci podpowiadam .
Jak coś to pisz to ci pomogę mam trochę doświadczenia o tym :)) ogólnie bardzo polecam szpital wspaniały personel medyczny i ogólnie dobrze się rodzi gdy masz kogoś bliskiego kto by był przy porodzie może być mąż -przyjaciółka,mama.
pozdrawiam Myszka69
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja polecam zaspę jestem bardzo zadowolona, lekarze i opieka super
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

poród na Klinicznej

Ja rodziłam w maju 2010 na Klinicznej, leżałam tam też przed porodem na patologii ciąży 2 tygodnie. Jestem bardzo zadowolona, miałam wspaniałą opiekę zarówną podczas pobytu na patologii jak i na porodówce. Nie było kłopotów z piłką czy prysznicem, fachowa opieka, przemiłe połozne. NA sali z synkiem byłam sama, odwiedzały mnie kilka razy dziennie -położna, specjalistka od porad laktacyjnych. Jak najbardziej polecam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja na Zaspie nie rodziłam więc osobiscie wypowiedziec sie nie moge. Rodzily tam moje 2 kolezanki i byly zadowolone. Sadze jednak ze wszystko zalezy na jaki w danym dniu trafi sie personel, zarowno polozne jak i lekarzy. Ja rodzilam w Szpuitalu Wojewodzkim i przy pierwszym porodzie-rewelacja, wspanialy lekarz i znakomita polozna, czulam sie jak w prywatnej Klinice, za drugim zarem jednak zarowno lekarz jak i polozna to jedna wielka tragedia, gdybym nie zrobila awantury na calą porodówkę prawdopodobnie nie mialabym teraz wspanialego synka.
Sadze ze najlepiej miec kontakt z lekarzem pracujacym na danej klinice lub swoja polozna, wtedy bedziesz pewna ze nikt Cie nie zaniedba.
Co do porodu rodzinnego funkcjonuje nadal i od razu apel do Was Dziewczyny, nie dajcie sie nabrac na jakies oplaty zwlaszcza w formie cegielek. po pierwsze nikt nie moze nam narzucic ze cegielka ma kosztowac 100zł, jak chcemy to mozemy dac nawet 2zł bo cegielka to oplata dobrowolna, kobieta ma prawo do obecnosci bliskiej osoby na sali porodowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja urodzilam córkę na Zaspie w sierpniu 2007r.w momencie mega wyżu demograficznego. Jechałam tam z gdyni. Mój ginekolog (z tego szpitala) polecil mi położną. Dla pierwszego dziecka robi się wiele:) więc zapłaciłam za asystę tej położnej 500zł, ale byłam zadowolona mimo,że kobitka pięć stówek wyhaczyła w 3 godziny,bo tyle trwał mój poród. Wtedy, tuż przed aferą, kasowano także 200zł za poród rodzinny,więc kasy wydałam sporo. po opłaceniu położnej, przez kolejne 10 dni pobytu w szpitalu widziałam ją tylko raz. Na porodówce dostałam rózne znieczulenia (oprócz zewn.oponowego) przez co cały nast. dzień wymiotowałam. Aha, za te 700zł mąż mój dostał kawkę:) Śmiejemy się, że to była jego najdroższa w życiu kawa. W salach tłok, faktycznie przenosili mnie 3 razy,w koncu sie zbuntowalam i postawilam swoje warunki:) Mala miała zapalenie płuc (a może po prostu zachłysneła się wodami płodowymi) i leżałam 10 dni,ale wiele się wówczas nauczyłam i do domu jechałam już bardziej doświadczona. jedzenie szpitalne, bez rewelacji, ale pomogło w szybkim spadku wagi:) Była u nas pani od laktacji, wszystko wytłumaczyła. Codziennie lekarz pediatra bada maluszki. Pielęgniarki na oddziale- różne. Ale moja taktyka po trzech dniach była taka, że nie dałam się niczym zbyć i po prostu walczyłam o swoje. I chyba tak trzeba. Raz jak mala mi płakała w nocy zadzownilam dzwonkiem i dostałam ochrzan od młodej położnej, że dzwonie. Od razu zrobiłam awanturę i potem był spokój. Ale najważniejsze jest to, że jest OIOM noworodków i od razu stwierdzono u córci problem z płuckami- wiem, że nie w każdym szpitalu potrafią takie rzeczy rozpoznać (np Redłowo) i wypisują po 3-ch dniach do domu i pojawia się bardzo niebezpieczna sytuacja dla dziecka.
Dziś powinnam urodzic drugą dzidzię (ale coś nie chce wyjść:), niestety już nie w Trojmieście, a żałuję, bo mimo kilku problemów poszłabym na Zaspę poraz drugi.
Aha- wielki plus- sala odwiedzin. Zadne obce osoby w pokoju, zadne zakłocanie spokoju...
Generalnie- polecam.l
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Zdrowie

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry