Widok

Poród Zaspa???

Witam, proszę o informację od kobiet które rodziły niedawno na Zaspie. Czytałam mnóstwo opinii i dobrych i złych - mętlik w głowie. Chciałabym dowiedzieć się co trzeba obecnie zabierać ze sobą do tego szpitala, jak jest w końcu z tym porodem rodzinnym (jeżeli się płaci to ile ?). Interesuje mnie również wasza opinia na temat sal porodowych (ile ich jest, jak są wyposażone, czy na sali jest jedna rodząca czy więcej) i sal poporodowych, no i jeszcze chciałabym wiedzieć jak wyglądają sale na których przebywa się przez te 2-3 doby po porodzie, a i ostatnia istotna dla mnie sprawa jak jest z odwiedzinami (czy jest tam jakiś pokoik do odwiedzin i czy można brać ze sobą dzidziusia - bo w Redłowie z tego co wiem dziecko musi zostać na oddziale). Bardzo proszę o odpowiedzi, zostało mi jeszcze najprawdopodobniej 5 tygodni i coraz bardziej się denerwuję tym rodzeniem - cały czas tylko to mi chodzi po głowie. Wasze odpowiedzi z pewnością dodadzą mi otuchy. Pozdrawiam Sandra
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Rodziłam w polowie kwietnia 2015r. DRAMT czegoś takiego nigdy nie doświadczyłam ani nie widziałam wcześniej, lekceważący stosunek do kobiet przez te wszystkie babska, które piwinny opiekować się i wspierać kobiety po porodzie, ciagle zamknięte w tym kantorku gromadami z kawusiami w ręku, na płaczace dzieci nie reagował nikt z personelu, mialam w sali mamę blizniaków potrzebowała wsparcia dzwoniła o pomoc to jej dzwonek odłączyły bo w nocy dzwoniła a dzieci dalej płakały, zero zainteresowania a jak sama poszła z płaczem prosić o pomoc to ją zbyła masą papierkowej pracy super ważnej bo w nocy jest czas na to! Jak wziełam dziecko aby zrobiç mu mleko to opierdziel za narażenie dziecka bo wyszłam z sali na korytarz z dzieckiem w ich wózku, dziecko ma sie drzeć a z nim nie można wyjsć, paradoks! W tej sytuacji podgrzewałam mleko pod gorącą wodą bieżącą bo bałam się wychodzić z sali ( komentowaly branie mleka z lodówki dla dziecka!!!) jedno babsko to zobaczyło i zaczęło się, wykład o brudzie i zarazkach w zlewach!!! Chyba nie zwracają uwagi jak wygląda ich czajnik ogólnodostępny na korytarzu do ogrzewania mleka i parzenia cieplych napoii przez pacjentki ( ja brzydziłam się w nim gotować wodę do zalania tantum rose na ranę krocza) nie mają laktatorów dla pacjentek, wszystkie popsute!!! Przez dwa dni prosiłam, potem zostałam przeniesiona do innej sali ( po raz trzeci!!! Glupota z tym przewalaniem kobiet z sali do sali) a tam dziewczyna z ich popsutym laktatorem walczy, dopiero na trzeci dzień mąż podrzucił i mnie uratował, nikt nie interesował się laktacją i nie pytał a mądrzyły się na korytarzu która ilu pacjentkom pomogła, śmiech na sali z każdą mamą mialyśmy z nich ( bylam dlugo bo mialam problem ze zdrowiem i poznałam kilka mam) na ścianach plakaty o poradniach i wsparciu, nic z tego nie doświadczyłyśmy! Każda kobieta z depresją, noce na telefonach z płaczem o braku wsparcia, personel udaje ze nic nie widzi nie ma problemu! Nikt mnie nie poinformował ze dziecko urodzilo sie z wodami zielonymi, z pempowiną wokół szyi, nie chciano mi pokazać dokumentacji ze stwierdzeniem ze nie ma tam niczego, czego bym nie wiedziała to zajrzałam pokryjomu! SKANDAL! Zero szacunku i zrozumienia dla kobiet i to przez te babska, które powinny najbardziej rozumieć... Krocze po porodzie szyła mi jakać kobieta bez znieczulenia!!! Nie moglam tego zniesć, zanosilam się placzem, poród mnie w ogóle w polowie tak nie bolał! A ona specjalnie zmieniała igly i szarpała, mąż zareagował nawet bo widział, mogę tak bez konca opisywać te kilka dni, nic pozytywnego nie da sie powiedzieć, trauma do dziś! A komentarze pielęgniarek i położnych są ponizej krytyki, pozwalają sobie na takie opinie i obelgi pod adresem chociazby moim ze bylam w glębokim szoku! Obgadują pacjentki, sama slyszalam kilka razy!!! NIGDY WIĘCEJ takiego upokorzenia i upodlenia nie doświadczylam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
rodziłam na zaspie 3 lata temu i mogę troszkę o tym napisac,miałam cukrzyce ciążowa więc leżałam najpierw na patologi ciąży,pielegniarki były tam bardzo miłe na porodówce jak rodziłam były przemiłe panie rodziłam 15 godzin więc położne się zmieniały ale dopiero potem przenoszą już nas z dzieczaczkami na sale poporodowe i tam położne tragiczne w sumie dwie zaś pozostałe w miare miłe,byłam zdyscyplinowaną pacjentką radziłam sobie sama w miare mozkiwosci,te dwie panie to powinny zwolnic z pracy jednna nałogową palaczką smierdziała strasznie peciorami a potem zajmowała i dotykała dzieci a od drógiej dwa razy wyczułam alkochol to juz było przegięcie nie nagłosniłam tego bo już w piątej dobie wychodziłam do domu i nie chciałam wiecej myślec o szpitalu bylam wykończona psychicznie prze te dwie położne,naprawdę nie pomagają dziewczynom,byłam pierworótka i niektórych rzeczy mozna nie wiedziec jak się rodzi pierwszy raz,musiałam liczyc na siebie a byłam bardzo spokojną i miła pacjentką słuchająca położnych więc sumując szital ogólnie polecam samą porodówkę jak najbardziej tylko te niektóre położne to jakaś pomyłka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja rodzilam 3 tyg. temy. polecam każdemu, jestem mile zaskoczona tym szpitalem, jak rodzic to tylko tam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziewczyny , rodzil któras moze ostatnio na Zaspie? Ja sie tam wybieram lada dzien , ale do konca nie mam przekonania:( Bede wdzieczna za jakies nowe informacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jednego nie mogę zrozumieć ,na wesele wydajecie olbrzymie pieniądze ,na kredyt mieszkaniowy też ,za akt notarialny przy kupnie mieszkania również nie małe opłaty,zakład pogrzebowy również na was zarabia i tylko sala porodowa ,na której rodzi się wasze dziecko ma być za darmo ,a położna ma być miła ,opiekuńcza cudowna dlatego, że ma powołanie,ona też robi opłaty a zarabia po 30 latach pracy 2500 zł.
To wy rodzące powinnyście apelować o podwyżki dla personelu na oddziałach położniczych,to wam powinno zależeć na dobrym humorze położnych,bo to wasze maluszki mają przyjść na świat witane przez super położną.I nie dziwcie się, że te kobiety są czasami niesympatyczne ,po prostu są przemęczone, 1\4 nocy w ich życiu jest nieprzespana,a zaległości w spaniu notorycznie nie odrabiane,bo w domu też mają zaległości .Wiem coś o tym bo moja żona od 30 lat jest położną i wraca po dyżurze skonana.Życze wszystkim więcej uśmiechu i wyrozumiałości dla personelu medycznego i miłych wspomnień z porodu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja rodziłam w styczniu 2014 silami natury. Położna na porodówce ok, później na położnictwie bloku B też nie mam się do czego przyczepić. Ja 2 dni nie miałam pokarmu i też karmiłam najpierw strzykawką. Nie zgodzę się, że jest to później jakiś problem. Córka pięknie załapała pierś, a przecież o to chodziło. Szczerze polecam Zaspę.
Gdy w nocy dziecko długo płakało, to połozne same przychodziły pomóc.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na depresję poporodową cierpi co piąta rodząca. Wpływ na to mają raczej hormony oraz nowa sytuacja w której znalazła się kobieta, ale żeby powodem był poród w szpitalu na Zaspie?:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Porodówkę za Zaspie można obejrzeć bez problemu, jeśli wcześniej zapisało się tam do szkoły rodzenia. Jest to jeden z wykładów, gdzie położna poświęca prawie godzinę na zwiedzenie całego traktu porodowego. W przypadku kiedy nie można zobaczyć jakiejś sali to jedynym i uzasadnionym powodem był trwający akurat poród. Mimo wszystko położna i tak szczegółowo opowiedziała co znajduje się aktualnie pomieszczeniu itd."wycieczka" po trakcie odbywa się w małych grupach z możliwością udziału partnera.Jako osobo bezstronna uważam, że ciężko jest znaleźć czas dla jednej osoby, która chce obejrzeć trakt z czystej ciekawości, gdzie i tak nie ma gwarancji, że urodzi akurat w tym szpitalu.Uważam, że lepiej jest jeśli położne poświęcą ten czas potrzebującym pacjentom,które znalazły się już na salach i które naprawdę potrzebują opieki położnych
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
Ja rodziłam 23 grudnia 2013. Przed porodem leżałam na patologii 8 dni. Jak dla mnie opieka na patologi super. Położne w porządku,dwie takie czepialskie ale jak się powiedziało co się myśli to wracały do pionu, lekarze też chociaż co obchód to ktoś inny i tylko Ci z rana coś decydują. O wywołanie nie ma się co prosić wcześniej jak 8 dni po terminie, wcześniej chcą by samo się zaczęło aczkolwiek położne dają czopki, lekarka zakłada balonik do szyjki macicy dopiero po tym wszystkim wysyłają na wywołanie. Ja dostałam kroplówkę na wywołanie o 16.00 wszystko było ok, już miałam skurcze co 2 minuty miałam iść sobie pochodzić ale nagle małej zaczęło spadać tętno. decyzja była natychmiastowa o cesarce. nie czekano na nic mimo iż rozwarcie szło mi szybko bo w godzinę 7cm. dostałam kartkę do podpisu i natychmiast zawieziono mnie na blok operacyjny. Jeden mankament ze znieczulenie zewnątrzoponowe nie zadziałało jak trzeba i podali mi krótką narkozę wiec nie pamietam nic z porodu .doszlam do siebie dopiero dwie godziny po porodzie. o 20.17 mala się urodziła, o 22 ja doszłam do siebie, trzeba leżeć plackiem z 5 kg workiem piachu na brzuchu do rana.O 24 przyniesli mi mala i od tej pory dziecko bylo caly czas ze mna. rano położna przyszła umyła mnie troche (krocze)i kazala wstac i isc pod prysznic. szczerze to bol taki ze myslisz ze umrzesz a oni kaza wstac. kazdy ruch to bol a w glowie helikopter ale da sie zniesc. z kazdm dniem jest lepiej, dostaje sie leki przeciwbolowe i mozna wytrzymac. co do karmienia to pytaja jak chce sie karmic, jak piersia to pomagaja przystawic, pokazuja jak a jak brakuje pokarmu to pod dostatkiem jest sztuczne, samemu sie bierze, podgrzewa i podaje dziecku. dla mnie bzdura to karminie przez strzykawke na plec, nie dac sie na to namowic bo pozniej dziecko ma problem ze zlapaniem butelki i piersi i nie chce ssac. poza tym wszystko w porzadku. dziecku robia wszystkie badania, kąpią dziecko jeśli sie chce codziennie. co do jedzenia to porcje głodowe,ale wiadomo to szpital. ale czyściutko, 2 toalety, 3 prysznice, lodowka i mikrofala na korytarzu. wkurzyli mnie tylko z wypisem bo musialam czekac do 16 gdyz pani doktor o mnie zapomniala, a tak chce tam rodzic drugie dziecko ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
urodzilam 22.11.2013, nie uwazam ze jest duzy nacisk na karmienie, kobiety ktore nie karmia maja wsparcie od poloznych (ja bynajmniej je dostalam). porod wspominam dobrze mimi ze cholernie bolalo, maly wazyl 4.460 i 62cm. pozniej tez wszystko bylo dobrze, opieka dobra, nie narzucaja sie, wystarczy poprosic a pomoga. zawsze.
]image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ten paluch w dol to niby za co? paczki sa fajne bo jest wiele fajnych probek dzieki czemu nie trzeba kupowac duzych opakowan zeby przekonac sie czy dziecko jest na cos uczulone...
]image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sandra, ja rodziłam na zaspie (cesarka) w lipcu tego roku. Mam za sobą bardzo niemile wspomnienia z polskich szpitali z rożnych miast, ale z ręka na sercu moge powiedzieć jedno: położne i pielęgniarki na Zaspie były cudowne. Lekarze tez super. Mogłam liczyć na pomoc pod każdym względem. Sam szpital, jak to szpital... Najlepiej moze nie wyglada, ale nie jest w miarę ok :) panie wymieniają pościel i podkłady jesli jest potrzeba. Nie czułam w nim "obrzydzenia" towarzyszącego innym szpitalom. Jedzenie... Jak to w szpitalu :) ale choc jestem bardo na nie jesli chodzi o wszelkie posiłki szpitalne zjadlam tam zupę kilka razy. Na pewno będę Zaspe polecac.

Nie stresuj sie :) Powidzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie, czy dalej dostaje sie te paczki na zaspie po porodzie?:)
]image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witajcie, rodziłam na Zaspie we wrześniu, ogólnie jestem zadowolona. Rodziłam naturalnie, a miałam bliźniaki. Na porodówce bardzo miły i profesjonalny personel. Na położnictwie bywało różnie, były osoby które pytały czy potrzebuję pomocy ale były osoby mniej miłe. Duży nacisk na karmienie piersią (wg mnie za duży) trochę traktują pacjentki jak małolaty które nie chcą karmić piersią. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na znieczulenie nie,ale na środki przeciw bólowe jest szansa-dostałam.Położna cudów nie kazała sie spodziwać,ale jednak bardzo pomogły
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy to prawda, że nie ma szans na jakiekolwiek znieczulenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam czy mogłabyś napisać coś więcej na ten temmat? ja właśnie szukam dobrego oddziału położniczego w Gdańsku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam na ZASPIE pod koniec marca 2013. Mogę powiedzieć, że położne przy porodzie są bardzo miłe, na położnictwie też. Dla maluszka trzeba mieć prawie wszystko swoje (poza maścią na odparzenie - była w szpitalu) ale ubranka, pampersy, chusteczki nawilżane, pieluszki tetrowe, czapeczkę, itp wszystko swoje. A dla matki dają podkłady poporodowe i podpaski. Ogólne warunki są dobre, do toalet i pryszniców na korytarzu trzeba się przyzwyczaić. Mama z maluszkiem od chwili porodu jest cały czas, położne nie opiekują się dziećmi- trzeba dawać sobie radę nawet jak się jeszcze jest słabym. Ja jestem zadowolona z tego szpitala. Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie poród na zaspie zakończył się wielką traumą na całe życie i depresją poporodową...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
kazda ma swoja opinie na dany temat ...pierworodki zawsze tak gadaja to nie hotel trzeba tez byc milym dla ludzi a nie z pyskiem i arogancja skoro ci sie nie podoba to zapraszam do prywatnej kliniki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Zdrowie

Gastroenterolog -prosze o informacje (8 odpowiedzi)

a chciałabym się dowiedzieć czy ktoś leczy się u Pani dr Joanny Graczyk ,czy jest to polecany...

Dobry ortodonta (43 odpowiedzi)

dla osoby dorosłej, wada zgryzu, znacie kogoś?

Jak urozmaicić seks (4 odpowiedzi)

Dzień dobry! W niedalekiej przyszłości będę wraz z (teraz już) żoną obchodzić okrągłą rocznicę...

do góry