Widok

Poród Zaspa???

Witam, proszę o informację od kobiet które rodziły niedawno na Zaspie. Czytałam mnóstwo opinii i dobrych i złych - mętlik w głowie. Chciałabym dowiedzieć się co trzeba obecnie zabierać ze sobą do tego szpitala, jak jest w końcu z tym porodem rodzinnym (jeżeli się płaci to ile ?). Interesuje mnie również wasza opinia na temat sal porodowych (ile ich jest, jak są wyposażone, czy na sali jest jedna rodząca czy więcej) i sal poporodowych, no i jeszcze chciałabym wiedzieć jak wyglądają sale na których przebywa się przez te 2-3 doby po porodzie, a i ostatnia istotna dla mnie sprawa jak jest z odwiedzinami (czy jest tam jakiś pokoik do odwiedzin i czy można brać ze sobą dzidziusia - bo w Redłowie z tego co wiem dziecko musi zostać na oddziale). Bardzo proszę o odpowiedzi, zostało mi jeszcze najprawdopodobniej 5 tygodni i coraz bardziej się denerwuję tym rodzeniem - cały czas tylko to mi chodzi po głowie. Wasze odpowiedzi z pewnością dodadzą mi otuchy. Pozdrawiam Sandra
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja rodziłam w styczniu 2014 silami natury. Położna na porodówce ok, później na położnictwie bloku B też nie mam się do czego przyczepić. Ja 2 dni nie miałam pokarmu i też karmiłam najpierw strzykawką. Nie zgodzę się, że jest to później jakiś problem. Córka pięknie załapała pierś, a przecież o to chodziło. Szczerze polecam Zaspę.
Gdy w nocy dziecko długo płakało, to połozne same przychodziły pomóc.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jednego nie mogę zrozumieć ,na wesele wydajecie olbrzymie pieniądze ,na kredyt mieszkaniowy też ,za akt notarialny przy kupnie mieszkania również nie małe opłaty,zakład pogrzebowy również na was zarabia i tylko sala porodowa ,na której rodzi się wasze dziecko ma być za darmo ,a położna ma być miła ,opiekuńcza cudowna dlatego, że ma powołanie,ona też robi opłaty a zarabia po 30 latach pracy 2500 zł.
To wy rodzące powinnyście apelować o podwyżki dla personelu na oddziałach położniczych,to wam powinno zależeć na dobrym humorze położnych,bo to wasze maluszki mają przyjść na świat witane przez super położną.I nie dziwcie się, że te kobiety są czasami niesympatyczne ,po prostu są przemęczone, 1\4 nocy w ich życiu jest nieprzespana,a zaległości w spaniu notorycznie nie odrabiane,bo w domu też mają zaległości .Wiem coś o tym bo moja żona od 30 lat jest położną i wraca po dyżurze skonana.Życze wszystkim więcej uśmiechu i wyrozumiałości dla personelu medycznego i miłych wspomnień z porodu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny , rodzil któras moze ostatnio na Zaspie? Ja sie tam wybieram lada dzien , ale do konca nie mam przekonania:( Bede wdzieczna za jakies nowe informacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodzilam 3 tyg. temy. polecam każdemu, jestem mile zaskoczona tym szpitalem, jak rodzic to tylko tam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
rodziłam na zaspie 3 lata temu i mogę troszkę o tym napisac,miałam cukrzyce ciążowa więc leżałam najpierw na patologi ciąży,pielegniarki były tam bardzo miłe na porodówce jak rodziłam były przemiłe panie rodziłam 15 godzin więc położne się zmieniały ale dopiero potem przenoszą już nas z dzieczaczkami na sale poporodowe i tam położne tragiczne w sumie dwie zaś pozostałe w miare miłe,byłam zdyscyplinowaną pacjentką radziłam sobie sama w miare mozkiwosci,te dwie panie to powinny zwolnic z pracy jednna nałogową palaczką smierdziała strasznie peciorami a potem zajmowała i dotykała dzieci a od drógiej dwa razy wyczułam alkochol to juz było przegięcie nie nagłosniłam tego bo już w piątej dobie wychodziłam do domu i nie chciałam wiecej myślec o szpitalu bylam wykończona psychicznie prze te dwie położne,naprawdę nie pomagają dziewczynom,byłam pierworótka i niektórych rzeczy mozna nie wiedziec jak się rodzi pierwszy raz,musiałam liczyc na siebie a byłam bardzo spokojną i miła pacjentką słuchająca położnych więc sumując szital ogólnie polecam samą porodówkę jak najbardziej tylko te niektóre położne to jakaś pomyłka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rodziłam w polowie kwietnia 2015r. DRAMT czegoś takiego nigdy nie doświadczyłam ani nie widziałam wcześniej, lekceważący stosunek do kobiet przez te wszystkie babska, które piwinny opiekować się i wspierać kobiety po porodzie, ciagle zamknięte w tym kantorku gromadami z kawusiami w ręku, na płaczace dzieci nie reagował nikt z personelu, mialam w sali mamę blizniaków potrzebowała wsparcia dzwoniła o pomoc to jej dzwonek odłączyły bo w nocy dzwoniła a dzieci dalej płakały, zero zainteresowania a jak sama poszła z płaczem prosić o pomoc to ją zbyła masą papierkowej pracy super ważnej bo w nocy jest czas na to! Jak wziełam dziecko aby zrobiç mu mleko to opierdziel za narażenie dziecka bo wyszłam z sali na korytarz z dzieckiem w ich wózku, dziecko ma sie drzeć a z nim nie można wyjsć, paradoks! W tej sytuacji podgrzewałam mleko pod gorącą wodą bieżącą bo bałam się wychodzić z sali ( komentowaly branie mleka z lodówki dla dziecka!!!) jedno babsko to zobaczyło i zaczęło się, wykład o brudzie i zarazkach w zlewach!!! Chyba nie zwracają uwagi jak wygląda ich czajnik ogólnodostępny na korytarzu do ogrzewania mleka i parzenia cieplych napoii przez pacjentki ( ja brzydziłam się w nim gotować wodę do zalania tantum rose na ranę krocza) nie mają laktatorów dla pacjentek, wszystkie popsute!!! Przez dwa dni prosiłam, potem zostałam przeniesiona do innej sali ( po raz trzeci!!! Glupota z tym przewalaniem kobiet z sali do sali) a tam dziewczyna z ich popsutym laktatorem walczy, dopiero na trzeci dzień mąż podrzucił i mnie uratował, nikt nie interesował się laktacją i nie pytał a mądrzyły się na korytarzu która ilu pacjentkom pomogła, śmiech na sali z każdą mamą mialyśmy z nich ( bylam dlugo bo mialam problem ze zdrowiem i poznałam kilka mam) na ścianach plakaty o poradniach i wsparciu, nic z tego nie doświadczyłyśmy! Każda kobieta z depresją, noce na telefonach z płaczem o braku wsparcia, personel udaje ze nic nie widzi nie ma problemu! Nikt mnie nie poinformował ze dziecko urodzilo sie z wodami zielonymi, z pempowiną wokół szyi, nie chciano mi pokazać dokumentacji ze stwierdzeniem ze nie ma tam niczego, czego bym nie wiedziała to zajrzałam pokryjomu! SKANDAL! Zero szacunku i zrozumienia dla kobiet i to przez te babska, które powinny najbardziej rozumieć... Krocze po porodzie szyła mi jakać kobieta bez znieczulenia!!! Nie moglam tego zniesć, zanosilam się placzem, poród mnie w ogóle w polowie tak nie bolał! A ona specjalnie zmieniała igly i szarpała, mąż zareagował nawet bo widział, mogę tak bez konca opisywać te kilka dni, nic pozytywnego nie da sie powiedzieć, trauma do dziś! A komentarze pielęgniarek i położnych są ponizej krytyki, pozwalają sobie na takie opinie i obelgi pod adresem chociazby moim ze bylam w glębokim szoku! Obgadują pacjentki, sama slyszalam kilka razy!!! NIGDY WIĘCEJ takiego upokorzenia i upodlenia nie doświadczylam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Zdrowie

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

do góry