Widok
Jak milo, ze ten watek sie pojawil :)
Dolaczam sie do Was z terminem na 4 maj. Jestesmy po wizycie u lekarza. Fasolka zagniezdzona :)
To bedzie moje czwarte bobo :) po urodzeniu dwoch corek i wymarzonego syna nad ktorym dlugo sie zastanawialismy... Okazalo sie ze zycie ma dla nas inny scenariusz :)
Poki co czuje sie srednio... Mdlosci, brak sil, sennosc i zmiany nastrojow. Niech jak najszybciej mijaja!
Dolaczam sie do Was z terminem na 4 maj. Jestesmy po wizycie u lekarza. Fasolka zagniezdzona :)
To bedzie moje czwarte bobo :) po urodzeniu dwoch corek i wymarzonego syna nad ktorym dlugo sie zastanawialismy... Okazalo sie ze zycie ma dla nas inny scenariusz :)
Poki co czuje sie srednio... Mdlosci, brak sil, sennosc i zmiany nastrojow. Niech jak najszybciej mijaja!
ja cały czas przed wizytą, po niej będę pewnie robić badania, póki co nie ma jeszcze serduszka, tj mam nadzieję, że na wizycie już będzie.
Jeśli chodzi o witaminy to mój gin powiedział, że mam kupić czysty kwas foliowy i absolutnie nie brać kompleksów witaminowych bo będę wymiotować. Biorę sam kwas, ale i tak mdli mnie 24h na dobę - jestem już tak tym umęczona :( ogólnie samopoczucie moje sięga dna - nienawidzę problemów żołądkowych, a tu wiem, że "jutro nie będzie lepiej"... z pierwszym mdłości męczyły mnie mega długo, mam nadzieję, że tym razem los będzie łaskawszy...
Jeśli chodzi o witaminy to mój gin powiedział, że mam kupić czysty kwas foliowy i absolutnie nie brać kompleksów witaminowych bo będę wymiotować. Biorę sam kwas, ale i tak mdli mnie 24h na dobę - jestem już tak tym umęczona :( ogólnie samopoczucie moje sięga dna - nienawidzę problemów żołądkowych, a tu wiem, że "jutro nie będzie lepiej"... z pierwszym mdłości męczyły mnie mega długo, mam nadzieję, że tym razem los będzie łaskawszy...