Widok
Informacja ze strony Swissmedu:
"Informujemy, że z dniem 11.01.2015 r. Oddział Położniczy Swissmed Sp. z o.o. kończy działalność dotyczącą usług porodowo-położniczych na terenie szpitala Swissmed przy ul. Wileńskiej 44 w Gdańsku. Spółce dziękujemy za dotychczasową współpracę."
Godnie, bezpiecznie, z poszanowaniem praw matki i dziecka z szacunkiem - takiego drugiego oddziału w Trójmieście nie ma!!
"Informujemy, że z dniem 11.01.2015 r. Oddział Położniczy Swissmed Sp. z o.o. kończy działalność dotyczącą usług porodowo-położniczych na terenie szpitala Swissmed przy ul. Wileńskiej 44 w Gdańsku. Spółce dziękujemy za dotychczasową współpracę."
Godnie, bezpiecznie, z poszanowaniem praw matki i dziecka z szacunkiem - takiego drugiego oddziału w Trójmieście nie ma!!
Mieli się podobno przenieść gdzieś na Chełm, ale nie otrzymali jakiejś zgody, pojawiły się jakieś problemy i prawnicy próbują to rozwiązać. Cały czas szukają miejsca i na pewno otworzą ten oddział tylko nikt nie wie kiedy i gdzie. A chętnych mieli bardzo dużo. To jedyny prywatny szpital posiadający porodówkę na Pomorzu więc chętni zawsze będą. Po prostu się "góra" nie dogadała i tyle.
Słyszałam, że mają ruszyć lada moment w Gdyni. Oby! To jest nienormalne, żeby mniejsze miejscowości typu Olsztyn, Szczecin itp. oferowały ciężarnym wybór placówki prywatnej, a w wielkiej trójmiejskiej metropolii... nul. Przecież to wstyd. Osobiście przekonałam się co znaczy czekanie przez lekarzy na siłę na akcję porodową i zwlekanie z cc do 42 tygodnia ciąży. Nie chcę przez to przechodzić po raz kolejny, bo wydatków na rehabilitację dziecka żaden położnik mi potem nie zwróci.
Mentalność ludzi też mnie zdumiewa. Facet, którego boli kamyczek nerkowy lekką ręką wyrzuca kilka tysięcy na operację w prywatnym trójmiejskim szpitalu, ale ten sam gość nie chce sfinansować żonie i własnemu dziecku porodu w godnych warunkach i bez narażania ich zdrowia i życia. Takie przypadki zna z autopsji mój lekarz. Chwała Bogu mój mąż jest inny.
Mentalność ludzi też mnie zdumiewa. Facet, którego boli kamyczek nerkowy lekką ręką wyrzuca kilka tysięcy na operację w prywatnym trójmiejskim szpitalu, ale ten sam gość nie chce sfinansować żonie i własnemu dziecku porodu w godnych warunkach i bez narażania ich zdrowia i życia. Takie przypadki zna z autopsji mój lekarz. Chwała Bogu mój mąż jest inny.
Bzdury piszesz. Ile było takich przypadków? Jeden?
Ten oddział mieścił się w skrzydle regularnego prywatnego szpitala mającego też kontrakt z NFZ. Szpitala pełnego oddziałów wszelkich specjalizacji i przyszpitalnych gabinetów lekarskich. Na stałe pracował tam zespół najlepszych neonatologów.
Nie zapominajmy też o tym, że jest to prywatna sprawa każdej osoby i święte prawo każdego pacjenta, aby - o ile nie jest zabierany karetką nieprzytomny z ulicy - sam zdecydował gdzie skorzysta z opieki medycznej.
Poza tym Szczecin i Olsztyn to nie są wsie.
Ten oddział mieścił się w skrzydle regularnego prywatnego szpitala mającego też kontrakt z NFZ. Szpitala pełnego oddziałów wszelkich specjalizacji i przyszpitalnych gabinetów lekarskich. Na stałe pracował tam zespół najlepszych neonatologów.
Nie zapominajmy też o tym, że jest to prywatna sprawa każdej osoby i święte prawo każdego pacjenta, aby - o ile nie jest zabierany karetką nieprzytomny z ulicy - sam zdecydował gdzie skorzysta z opieki medycznej.
Poza tym Szczecin i Olsztyn to nie są wsie.