Widok

Powiększenie biustu. Czy ktoś robił?

Gdzie za ile ? ;) z jakiego rozmiaru na jaki ? ;) czy wszystko ok?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"tylko pomyśl o dzieciach gdzie będzie im wstyd jak bedą matkę mylic z babcią."

mysle i jestem pewna, ze moje dzieci nie beda myslec takimi kategoriami.
za to wnioskuje , ze jak Ci nie daj boze spadnie cegla na glowe i zostaniesz kaleka lub nie daj boze zachorujesz na raka i wylysiejez to Twoje dzieci beda sie Ciebie brzydzic i wstydzic.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ale nie rozumiesz, ze sa kobiety, ktore sa calkiem plaskie?? Ktore traktuja to jako wade, jako defekt? W masektomie poszlam troche na zasadzie wsadzenia kija w mrowisko, skrajnosci wlasnie, nie porownuje tego. Sama takze mam podejscie, ze kazda kobieta jest piekna, ze zmarszczki "sa ok" itp itd. Potrafie jednak tez zrozumiec dziewczyny, ktore chca powiekszyc piersi bo ich prawie nie maja (albo maja b.male, obwisle, itp). I to nie zawsze musi sie klocic z poziomem dojrzalosci. Poczucie wlasnej wartosci wynosi sie z domu, z bardzo wczesnych lat i wieksze cycki pewnie nie zmienia tego w diametralny sposob. JESLI JEDNAK kobieta poczuje sie troche lepiej to czemu nie?
Wiesz, probuje Ci pokazac, ze skoro szanujesz osoby brzydkie, ladne, stare, mlode, grube, chude... To czemu szacunku nie okazujesz kobietom ktore maluja sie do porodu, powiekszaja piersi, chudna itd... Bo z Twojej wypowiedzi przede wszystkim bije brak szacunku, a nie pochwala naturalnosci.
Naturalnosc, nasze zalety i wady, mlodosc, starosc, jasne, na to wszystko mozna patrzec jak na cos pieknego, jesli do tego jeszcze znajdziesz kogos kto pokocha Cie taka jaka jestes - wspaniale! Jesli jednak nie potrafisz siebie zaakceptowac i myslisz, ze poprzez poprawe nosa, piersi, brwi cos zmienisz - Twoja sprawa, probuj.

Bo skoro tak pochwalasz naturalnosc, to czemu sie malujesz? Pytanie retoryczne, bo pewnie masz tego swiadomosc. Ty sie malujesz, ktos inny powieksza piersi. Tak naprawde roznica jest niewielka. I uprzedzajac - jasne, malowaniem nie zrobisz sobie krzywdy...dlatego wlasnie dziewczyny tutaj probuja to skonsultowac,a nie leca pod noz do pierwszego lepszego lekarza.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
No pewnie ze bym dziecku skorygowala uszy jesli by tylko tego chcialo i mialo z tego powodu kompleksy. Oczywiscie jak dorosnie, nie widze problemu.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
hmm..wole byc siwa naturalna, niz wyliniala, bo przez cale zycie farbowalam;] jak bedziesz miec 80 lat tez sie rozumiem bedziesz farbowac, robic pazury i tuszowac rzesy? heh, czasem jak takie babcie widze na ulicy zal sciska... zdecydowanie wole te naturalne starszuki...sa po prostu ladniejsze:)
problem polega na tym, ze mi do glowy nie przyszloby poparwiac se cycki czy cokolwiek, byc moze mam takiego meza, ktory nigdy nie sprawil bym poczula taka potrzebe. dlatego tez "nie ma sensu mnie sie podobasz" nie mialo miejsca.
jak Twoj maz zdecyduje powiekszyc sobie penisa, to rozumiem, ze tez chcetnie pomozesz wybrac mu rozmiar? a jak Twoje dziecko bedzie miec odstacajce uszy takze zafudnujsz mu korekcje?

nie rozumiem takze dlaczego dla Ciebie dbanie o siebie bez robienia tipsow i farbowania wlosow i powiekszania cyckow i korekcji nosa wiaze sie z "zapuszczeniem"? Twoje pojecie ladnej zadbanej kobiety wiaze sie z plastikowa sztuczna lala z tv?

przytaczanie raka pozostawie bez komentarza.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
iris, uwierz mi, daleka jestem od osoby skupionej na powierzchownosci i przywiazujacej zbyt duza wage do swojego wygladu zewnetrznego, ale akurat piersi bym sobie powiekszyla. Chyba, bo nie wiem do konca czy zdobede sie na to kiedys. Dla siebie (bo mezowi odpowiadaja moje piersi), zeby dobrze czuc sie na plazy i wreszcie zaczac nosic bluzki z dekoltem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak jak napisałam, odbudowa, po to by W OGOLE MIEC dana czesc ciała, to cos innego niz POWIEKSZAC JA, by byla piekneijsza, bardziej kobieca i sexowna. te dwa przypadki kierują sie innymi załozeniami, powodami, innym rozumowaniem, nie dostrzegasz roznicy naprawde?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
no cudo - jak osiwiejesz przed 40stką zostawisz siwie i będziesz piękna naturalna - tylko pomyśl o dzieciach gdzie będzie im wstyd jak bedą matkę mylic z babcią.
MIałam taką sąsiadkę naturalną, jak mieszkałam za guaniarza w bloku...zero makijazu zero fryzjera, bo przeciez Francio nie lubi, tylko ze kobieta zrobiął z siebie maszkare.

Idąc twoim tokiem myślenia raka nie powinno się leczyc bo to poprawianie natury przeciez, przeciez rak to nic innego jak tkanka, pochodzi z natury (bo niby z czego, czarnje dziury??)

Prawda jest taka, że twój mąz nie jest obiektywny, bo to twój maż na litośc boską...

Cieszę się że mam takiego a nie innego któy mówi "chcesz?, zrobimy" a nie "nie ma sesnu, mnie się podobasz"
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Racja, ale ja pytam o te, ktore jednak decyduja sie na odbudowe. Co sadzisz o takich? Czy w kazdym wypadku swiadczy to o ich niedojrzalosci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"mam naturalne" dotyczyło koloru włosów
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba jednak jest roznica pomiedzy ODUDOWA utraconej w wyniku choroby czesci ciala, a POWIEKSZANIU piersi na wlasne zyczenie. ale fakt, to dobry przyklad, bo akurat na temat kobiecosci te kobiety po mastektomii mowia najwiecej:

"Kobiecość to nie są duże piersi, to nie jest ta czy inna część ciała. Seksapil wychodzi z głowy, zmysłowość jest zupełnie w innym miejscu i trzeba o tym pamiętać. To, że ma się łysą głowę, nie ma się rzęs, brwi, ma się odjęte piersi, nie zmienia tego, że cały czas jest się kobietą. Rozumiem, że to nie przychodzi od razu, trzeba to przepracować, do tego trzeba dorosnąć, zrozumieć. W szpitalu onkologicznym widziałam wiele seksownych dziewczyn, mimo tego że były łyse, i mimo tego że ich wygląd odbiega od tego, co widać na reklamach w galeriach handlowych."

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12764919,Joanna__Chustka__Salyga_nie_zyje__Jedna_z_twarzy_fundacji.html

ano wlasnie, zeby pewne rzeczy zrozumiec trzeba najpierw dorosnac.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Iris, rozumiem o czym piszesz, ale troche popadasz w skrajnosc :) a skoro tak, to idac tym torem - co powiesz o kobietach po masektomii, ktore rekonstruuja biust? Ze brak piersi ukazuje piekno wygranej z chorobą i sa puste, i niedowartosciowane? Przeciez blizna to prawie to samo co zmarszczka, swiadczy o naszej slabosci i przemijaniu....? :) Czy to dziwne, ze kobieta chce sie czuc kobieco (a piersi to atrubut kobiecosci wlasnie)?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
wyrazilam swoje zdanie, od tego jest forum.

co do makijazu na porodowce, skoro ktos potrzebuje tapety, zeby czuc sie dobrze...ja na szczescie nie potrzebuje by siebie akceptowac :) (co nie znaczy ze sie nie maluje)
a tak przy okazji, dziwne ze Wam polozne nie kazaly zmyc tych paznokci, bo juz pomijajac moje zdanie, czasem lepiej miec naturalne (po to zeby chociazby ocenic ich kolor w razie powiklan).

a jeszcze na koniec, pamietajcie ze w krajach trzeciego swiata powiekszaja piersi najtaniej :) w rozmowach w toku kiedys były takie panie...

pozdrowienia i udanych poprawek!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 11
No widzisz a innych Bozia poskapila takiego dobrodziejstwa i nie maja nic wiec z tego glupiego nawet nie A marzylyby o ladnym C ;) a Ty enjoy cisza. ;) wygladam tragicznie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
heh, mam naturalne, taka szczesciara ze mnie....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
No ale w czym masz problem jeśli ktoś powiększy sobie biust? I dlaczego musisz z tego powodu obrażać ludzi?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
farbowanie włosów to też poprawianie natury...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiesz, ozdabianie i dbanie o siebie a poprawianie natury to jednak troche roznica....i zapewniam Cie ze jestem zadbana i nosze bizuterie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ja w tym roku powiększyłam piersi i jeste BARDZO szczęśliwa. Zrobiłam to dla siebie. Moje piersi nie wyglądały zbyt dobrze po wykarmieniu dwójki dzieci. Zresztą już jako nastolatce przeszkadzał mi mój mały rozmiar i od zwasze chciałam je powiększyć i teraz nie żałuję. Pierwszy raz w zyciu dobrze czułam się na plaży. Nie jest to mały wydatek, ale jak nic nie będzie się działo to nietrzeba ich wymieniać do końca życia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja bym sobie trochę tłuszczyku z brzucha odciągnęła hehe i już by mi styknęło
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez jakbym miala na to kase to bym sobie powiekszyla, ale raczej po urodzeniu wszystkich zaplanowanych dzieci. Wiem, ze to niby nie koliduje, ale jakos wolalabym tak.

Poza tym co innego jak ktos powieksza sobie z B na C lub D, a inaczej jak ktos nic nie ma i chcialby choc troche :-)

AgaAmelka, a Ty nie przesadzaj z iloscia tych zmian! - pisze, bo wiem jak wyglada :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Kobieta

Ulubione perfumy (9 odpowiedzi)

Cześc. Jakie są Wasze ulubione zapachy na co dzień? Jesli chodzi o mnie to uwielbiam Dior pure...

do góry