Widok
No u mnie jest tak jak u Sylwii. Ja ma się zająć małą troszkę dłużej to wielkie oburzenie i poganianie mnie abym szybko ją wzięła. A jak tylko wyjeżdza do pracy to to tak mu bardzo tęskno i ciągle tylko mówi ze chciałaby sie z małą pobawić :/
Zazdrosze Ci Klaudia ;) chciałabym aby moją mąż się tak zajmował Julką ;) choć w sumie u nas tak by się nie dało :( bo Julka jest tak do mnie przywiązana że nie chce się nawet zbytnio bawić z tatą :(
a pogoda coraz ładniejsza ;) Więc nie długo będziemy mogły się gdzieś razem na spacerek umówić ;))
Zazdrosze Ci Klaudia ;) chciałabym aby moją mąż się tak zajmował Julką ;) choć w sumie u nas tak by się nie dało :( bo Julka jest tak do mnie przywiązana że nie chce się nawet zbytnio bawić z tatą :(
a pogoda coraz ładniejsza ;) Więc nie długo będziemy mogły się gdzieś razem na spacerek umówić ;))
Tak to jest z tymi facetami:) Mój jak jest w domu to stara się trochę z dzieckiem pobyć,pobawić...A spotkania z dziecmi to wiadomo jakie są...dzieci górą:) No,ale jak się zabawią to można i poplotkować trochę i kawkę wypić...Dziś super pogoda więc grzechem było nie wyjść.Człowiek tak na tym słonku zaczyna myśleć pozytywniej,ale jak wraca znowu do pustych ścian to się znów odechciewa wszystkiego,ajjjj
Sylwia wspolczuje i jednak troche zazdroszcze. Moj M zajmuje sie caly czas Emilka ;/ w nocy wstaje bawi sie chodzi na spacery przebiera kąpie czyta bajki . Teraz kiedy juz nie karmie piersia mam bardzo mało kontaktu z dzieckiem. Pewnie to dlatego ze trwa sesja i bronie sie niedługo . Moze jak to sie skonczy bede wiecej czasu poswiecac dziecku.
ps jak babskie spotkanie z kolezankami?
ps jak babskie spotkanie z kolezankami?
no no będe musiała się gdzieś wybrać, ale chyba poczekam aż sie choć troszeczkę ciepli bo tragedia jest jak mam wychodzić xDD
Dzisiaj byliśmy z małą w parku tak jej sie podobało że nie chciała z powrotem do wózka usiąść. A niestety miała założone butki takie tylko do wózka więc nie mogła sobie zbytnio pochodzić :D
Chcieliśmy później na sanki jeszcze pójść ale że zostały one w Rumi u mojej mamy to zanim tam dotarliśmy było już tak zimno że wolałam jej nie wyciągać z domkuu ; ))
Dzisiaj byliśmy z małą w parku tak jej sie podobało że nie chciała z powrotem do wózka usiąść. A niestety miała założone butki takie tylko do wózka więc nie mogła sobie zbytnio pochodzić :D
Chcieliśmy później na sanki jeszcze pójść ale że zostały one w Rumi u mojej mamy to zanim tam dotarliśmy było już tak zimno że wolałam jej nie wyciągać z domkuu ; ))