Widok
no może jedna 13-ka ale ja bylam na wsi w szkole i tam mieli w marcu i w sierpniu może to bylo tylko ten jeden raz. Ale mieli tez dodatek za prace na wsi bo niby trudniejsza młodziez he a bym powiedziała, że chyab w dzisiejszych czasach to trudniej jest w miescie:) Ni no pewnie kasa nie jest rewelacyjna ale w porównaniu do innych prac to nie jest aż tak źle:)
jak już padł temat zarobków..w wielu firmach pracownicy biurowi mają na rękę ok 1300 na cały etat..(niby firmy renomowane) i pracy mają tyle,że nie mają czasu podrapać się za uchem, a na cotygodniowym spotkaniu kierownik mówi: w urzędzie pracy ostatnio zarejestrowano xx nowych bezrobotnych"...no cóż polskie realia...
No dokładnie. Mój mąż pracuje w szkole i uważam, że ma dobre warunki. Trzeba pamiętać, że te pieniądze są za 18-20 h. Ludzie dostają tyle za 40h pracy.
mój mąż ma 22h i ma ok 2000 na rękę. Do tego umowa o pracę na czas nieokreślony (luksus w tych czasach), wszystkie socjale, wakacje, ferie itp. Minus, że ma daleko.
Fakt, że praca ciężka i odpowiedzialna, ale jak ktos to lubi i się w tym spełnia.
W tej pracy trzeba siię przemęczyć przez pierwszych parę lat a potem jest już coraz lepiej.A jak można się zahaczyć jeszcze w kolejnej szkole to już cud miód;)
mój mąż ma 22h i ma ok 2000 na rękę. Do tego umowa o pracę na czas nieokreślony (luksus w tych czasach), wszystkie socjale, wakacje, ferie itp. Minus, że ma daleko.
Fakt, że praca ciężka i odpowiedzialna, ale jak ktos to lubi i się w tym spełnia.
W tej pracy trzeba siię przemęczyć przez pierwszych parę lat a potem jest już coraz lepiej.A jak można się zahaczyć jeszcze w kolejnej szkole to już cud miód;)
fakt faktem ze nauczyciel powinien mies placone wiecej, ale lipunia ma racje co do plusow bycia nauczycielem. poza tym nauczyciel moze jeszcze dawac korki.
a ja zrezygnowalam z bycia nauczycielka bo nie chcialam uzerac sie z dziecmi ;)
a znajoma pracuje w prywatnej szkole i ma 2tys na reke juz po roku.
a ja zrezygnowalam z bycia nauczycielka bo nie chcialam uzerac sie z dziecmi ;)
a znajoma pracuje w prywatnej szkole i ma 2tys na reke juz po roku.
wiecie co juz tak nie narzekajcie na ta szkole bo jakby bylo zle to by nikt na nauczyciela nie poszedl. Ja jestem nie doszlym nauczycielem ale pracowalam w szkole jakis czas i nie jest az tak zle. Po pierwsze to tylko 18h dydaktycznych plus moze pare wywaidowek i jakis rad pedagogicznych. Wakacje ferie wszystie swieta dlugie weekendy itp wolne i 100% platne do tego dwie pensje gratis co roku wiec sorki nie ma co porownywac do innych. (no i to "uzeranie sie" z dziecmi ale tu nie ma co narzekac bo sami tak wybieracie).A w sklepach itp nie rzadko tez pracuja ludzie po studiach i musza pracowac za takie pensje bo np innej roboty nie ma. Ale prawda jest ze najznizsza krajowa to powinno byc na reke min te1500zl a nie jakies glodowe 1000zl.a reszta jeszcze większa.
to, że lepiej coś robić niż się użalać, nie zmienia faktu, że 1300 to żenująca pensja i wykorzystywanie ludzi i trzeba zagrzmieć
kogo jak kogo, ale sieć rossmann stać chyba na więcej.
Nie mówię o kokosach, skoro to stanowisko "na kasie", ale 1700-1800 to się chyba nalezy
Na stronie rossmann można przeczytać:
"Skala ogólnopolskiej działalności handlowej oraz liczba zatrudnionych osób wymaga od nas społecznej odpowiedzialności tak, aby wypracowywanie zysku ekonomicznego nie było jedynym celem naszej działalności."
chyba chodzi to, żeby wypracowanie własnego zysku ekonomicznego nie było jedynym celem pracownika ;-)
kogo jak kogo, ale sieć rossmann stać chyba na więcej.
Nie mówię o kokosach, skoro to stanowisko "na kasie", ale 1700-1800 to się chyba nalezy
Na stronie rossmann można przeczytać:
"Skala ogólnopolskiej działalności handlowej oraz liczba zatrudnionych osób wymaga od nas społecznej odpowiedzialności tak, aby wypracowywanie zysku ekonomicznego nie było jedynym celem naszej działalności."
chyba chodzi to, żeby wypracowanie własnego zysku ekonomicznego nie było jedynym celem pracownika ;-)

