Widok
Znalazłam chwilke czasu
If:
skoro wróciłaś to odezwij się do koleżanek, może byśmy się w końcu spotkały?
If i P&W:
ja też bez winy nie jestem, zaniedbałam Was troszkę bardzo, ale praca mnie pochłania, nie mam czasu na zbyt wiele, czasem jak mnie brzuch nie zaboli to nawet nie pamiętam, że śniadanie przydałoby się zjeść...
odezwijcie się czasem do mnie
niebawem udrożnię moją skrzynkę na WP i będzie można słać na nią maile, nicka znacie, chyba że już wymazaliście z pamięci :(((
a poza tym za jakiś, mam nadzieję nie za długi, czas będę miała necik w domu :)))
skoro wróciłaś to odezwij się do koleżanek, może byśmy się w końcu spotkały?
If i P&W:
ja też bez winy nie jestem, zaniedbałam Was troszkę bardzo, ale praca mnie pochłania, nie mam czasu na zbyt wiele, czasem jak mnie brzuch nie zaboli to nawet nie pamiętam, że śniadanie przydałoby się zjeść...
odezwijcie się czasem do mnie
niebawem udrożnię moją skrzynkę na WP i będzie można słać na nią maile, nicka znacie, chyba że już wymazaliście z pamięci :(((
a poza tym za jakiś, mam nadzieję nie za długi, czas będę miała necik w domu :)))
A P O C A L Y P S E
Tak
Umarli powstana a zywi polegna i mrowki i chrzaszcze beda grasowac po ich cialach
niebo bedzie zielone a trawa niebieska
latajacy Czestmir stoczy fascynujaca walke z Batmanem o panowanie nad tym co zostanie a pilot Szulkin poleci na Ksiezyc w balonie pokrytym gutaperka
Wkraczam w Wasze szare zycie i maluje je na zolto i niebiesko aby wprowadzac chaos i zniszczyc lady i rzeki
Ostana sie jedynie sadzawki aby mogly sie tam zalegnac rozne paskudztwa
Albowiem mnie nie ma
Umarli powstana a zywi polegna i mrowki i chrzaszcze beda grasowac po ich cialach
niebo bedzie zielone a trawa niebieska
latajacy Czestmir stoczy fascynujaca walke z Batmanem o panowanie nad tym co zostanie a pilot Szulkin poleci na Ksiezyc w balonie pokrytym gutaperka
Wkraczam w Wasze szare zycie i maluje je na zolto i niebiesko aby wprowadzac chaos i zniszczyc lady i rzeki
Ostana sie jedynie sadzawki aby mogly sie tam zalegnac rozne paskudztwa
Albowiem mnie nie ma
P R A W D A
Wojna wojna i po wojnie. Zabijamy ludzi. Nie ubedzie na tej wojnie nienawisci grudy. Nie istnieje moralnosc liczy sie prawo silniejszego. Ktoz bowiem powstrzyma me demony. Zawsze tak bedzie doputy twor zwany czlowiekiem nie przestanie istniec. Myslisz iz jestes kims lepszym od wojownika bo nie chcesz zabijac? Czemuz to wznosisz sie na poziomy nadczlowieczenstwa wedle twego mniemania? Czyz na codzien nie zabijasz slabszych? Czym jest byt który niszczyz za kazdym krokiem? Prawosc nie istnieje, moralnosc jest zludzeniem kturym oszukujecie swoje poczucie winy wynikajace z niespojnosci waszych umyslow. Zalegacie przed telewizorami w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku napewniwszy przed tem brzuchy poczuciem sytosci zjednczenia z bezmozgim motlochem poddajacym sie modzie. To ja wypelniam wasze mysli pragnieniem akceptacji spolecznej za wszelka cene. To ja prowadze was ku zatraceniu woli i rozumu. To ja mamie was falszywym pragnieniem rozwoju. To ja spowoduje iz za waszymi oknai wybuchnie rewolucja a wy za firan bo tak lepiej i w razie czego nie grozi nic. Ogladac bedziecie zmiany toczace sie w umierajacym swiecie. Tak zgladze ten swiat jako swiadoma niekonsekwencje w moim dzialaniu. Krok po kroku zepchne go w otchlan zapomnienia. Juz raz stracilem czowieka z krawedzi kosmosu. Z krawedzi wod. Teraz wypieram go bezmiaru ladow. Albowiem jam jest
P R A W D A
Czy warto dla Prawdy krwia zygac w jerozolimskie piaski? Czy za ludwikiem świetym topiąc się w aureolach zabijac i przemijac? Co bylo niepojete staje sie wszechpotezne. A demokracja kwitnie umiera i przemija.Lotrowskie twe oczy wszetecznico babilonu co do zguby czleka prowadzisz zekl maz uczony. Chaos rozbrzmial w jego slowach, retoryka rozbawiony, nie przeprawisz sie przez styks hadesu nie podbijesz. Zgon marny czeka meza twego gdyz zaprzedal swa dusze etropi a oczy utopil w uludzie. Myslisz iz bystras tropiacym oczom umknawszy poza nawias spojrzenia lecz czy to juz nuda zakradla sie do twego serca? Czy upatrujesz swietlanej przyszlosci nie bedac szczesliwa posiadaczka drogi ku przeznaczeniu? Czy z katow twego mieszkania wyziera nienawistna szarosc dnia codziennego? To wkraczam ja w twoje zycie. Patrz oto kradne ci najblzszych!Albowiem jam jest