Widok

Problemy z wypróżnianiem

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Piszę tutaj, bo może ktoś miał/ma taki sam problem i coś mi podpowie

Moja mała od sierpnia tego roku, zaczęła mieć problemy z wypróżnianiem
Na początku myślałam, że to zatwardzenie. Byliśmy na wakacjach, także zmiana wody, jedzenie itd.

Wprowadziłam jej dietę, zaprzestałam podawania czegoś, co może powodować zatwardzenia, a wprowadziłam owoce, które te wypróżnianie jej ułatwią

Niestety, na niewiele to się zdało, bo po dłuższej obserwacji, doszłam do wniosku, że problem nie leży w zatwardzeniu, tylko w strachu przed robienie kupki :(

Problem moim zdaniem nasilił się. Mała ewidentnie powstrzymuje wypróżnienie się, do momentu, aż nie wytrzyma i organizm zmusi ją do zrobienia kupki.

Tłumaczę jej, siedzę przy niej, ale nic nie skutkuje
Lekarka kazała podawać syrop, żeby kupki były luźniejsze.
Oczywiście nic to nie daje. Mała zaciska tyłek i powstrzymuje :(

Może ktoś coś mi podpowie, co robić.
Jestem przerażona jej zachowaniem i powstrzymywaniem wypróżnienia :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mojej kuzynce ( a raczej jej synkowi) pomogła psycholog- dr Giers. U Antosia było więcej problemów, bo oprócz nawykowych zaparć, odmawiał jedzenia. Ale udało się go wyprowadzić na prostą :) teraz jest szczęśliwym zdrowym chłopcem.
Ale chyba i tak warto najpierw zrobić wszystkie badania medyczne i udać się do pediatry, a dopiero potem do psychologa. Chociaż w obecnych czasach wizyta u psychologa czy u psychiatry to już nie jest taki problem czy powód do wstydu jak kiedyś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madzia-16 czy u dr Chełstowskiej byłaś w przychodni na zaspie? nie wiesz,czy przyjmuje gdzieś prywatnie, podobno na zaspie bardzo odległe terminy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A i uwierzcie, co ja już do niej mówię to niejeden by się za głowę złapał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hopla, niestety to u nas nie działa.
Odpuściłam nocnik, założyłam pieluchę, albo bez, żeby w majtki zrobiła
Niestety jest zaciskanie pośladków i płacz :(

Chodzimy do dr Pasierbskiej, dobra pediatra, super opinie, ale wydaje mi się, że musimy porobić padania i zastosować porządne leczenie

Po świętach pojadę do dr Bałandy, wiem, że na nią mogę liczyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam taki sam problem - córka strasznie, ale to masakrycznie cierpiała przy robieniu kupki ( przyczyną okazało się wysadzanie na nocnik w żłobku - wstydziła się).
Może nie sadzajcie na nocnik na razie? Ja od kilku miesięcy (mała ma 2 lata i 3 miesiące) w ogóle nie wysadzam na nocnik - i o to też proszę w żłobku - widzę poprawę.
A jak mówi "boję pupka" i się przytula - mówię jej że przecież kupka jest super i dostanie medal i ogólnie czekam na kupkę i się cieszę... brzmi głupio, ale młoda trochę się wyluzowała. Ideału nie ma - ale przynajmniej nie ma już takich wrzasków łącznie z krwawieniami.... A ostatnio ku mojemu zdziwieniu siada na nocnik i robi siusiu, widocznie podpatrzyła w żlobie:)
Pomyślcie o odstawieniu nocnika na trochę - może tu jest problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia a do jakiego lekarza chodzicie?
Ja naprawdę szczerze polecam dr Chełstowską - córkę zbadała, dała skierowania na badania żeby wykluczyć coś poważniejszego i przepisała leki i skuteczne leki a nie debridat czy laktuloza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety u nas dosłownie nic nie skutkuje, na chwilę obecną jest gorzej niż było, bo od czwartku po prostu zero prób wypróżnienia się :(
Nie pomagają leki, ale co gorsze nie pomaga czopek, który już małej zaaplikowałam w niedzielę 2 razy ( rano i około 17stej ) i wczoraj w południe :(

Lekarze mówią, że tak bywa czasami, zapisują debridat i na tym kończy się wizyta :(

Najgorsze, że nie mam już pomysłu co jej podać, żeby się wyprózniła :( Dziś 5 doba będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Książkę o kupce można dostać w księgarni na starówce (w Gdańsku). Dokładnie nie wiem jak się księgarnia nazywa ale jak się idzie od złotej bramy w stronę Motławy to jest po lewej strony tuż przed kinem neptun :) Sama książeczka mega śmieszna!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja miód ma zbawienny wpływ na robienie kupy, tez u nas był krzyk i panika,ale samo przeszlo, jak sie zorientowała "że duszenie nie boli" :)
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a próbowałyście dawać maluchom miód ?? Na koniec łyżeczki 2 x dziennie.
Nam pomógł :)
I jeszcze jabłka, tylko nie każde. Muszą to być polskie jabłka z szorstką skórką. ( tak nam poradziła starsza p.doktor ).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też już chciałam iść do psychologa a nawet do terapeuty - terapia hipnozą. ale trafiłam z córką do gastroenterolog na Zaspie dr Chełstowska. szukałam również w księgarniach książeczki o kupce - ponoć rewelacyjna na temat kupki ale nie była dostępna nigdzie. ja się cieszę że u nas to minęło i córka nie boi się robić kupki - tylko córka ma 4 lata a problem u nas zaczął się jakoś po 2 urodzinach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na TLC oglądałam program i dziecko miało identyczny problem. Matka zaprowadziła córkę do psychologa a on zabawą przekonał małą do kupki :) Miał przygotowane obrazki z kupką i opowiadał coś jak bajkę o robieniu kupki. Brzmi idiotycznie, wiem, ale poskutkowało, może faktycznie pomysł z kupą z masy solnej nie jest zły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Laktuloza wiąże wodę w organizmie, nie przeczyszcza, więc nie wiem czy twoja córka będzie robić częściej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu, nocnik odstawiliśmy na 4 miesiące. Dwa tygodnie temu wyjęliśmy i siusiu robi do nocniczka, ale kupki tylko w majtki! Najlepiej jej idzie, gdy noszę ją na rękach z nóżkami rozszerzonymi na moim brzuchu. Chodzi na co dzień w majteczkach, więc nie ma jak założyć jej pampersa tylko na kupkę, bo jak zaczyna się akcja to od razu chce na ręce, przytula się bardzo mocno i trudno byłoby ją wtedy przebierać. Na nocnik w tym przypadku nie chce siadać.
Trochę za mało podaję jej lactulosum (raz dziennie po 5ml), dlatego załatwia się co 3 dzień. Od wczoraj zaczęłam jej podawać 2 razy dziennie po 5 ml. Mam nadzieję, że będzie częściej się załatwiać.

Życzę wytrwałości!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu wiesz co , ja tak myślę, że twoja Amelka jest jeszcze na tyle mała ,że nawet jeśli na jakis czas zrezygnuje z nocnika to nie będzie dramatu ... lepiej niech trochę z pielucha pochodzi niz ma sie męczyć...
Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewa, dokładnie u nas to samo, mała po zrobieniu kupki, jest cała mokra i rozpalona :(
Laktulosum, podaję dwa razy dziennie po 5ml

A powiedz, czy jak odstawiliście nocnik to coś pomogło, robi Dorotka w pieluszkę bez problemu ?

Jestem załamana, bo motam się, nie wiem co robić. Dziś już musiałam na siłę jej nóżki przetrzymać, żeby nie miała możliwości wyprostowania ich i spięcia tyłka :(
Może nie powinnam tak robić, ale nie mogłam już patrzeć, jak zaciska pośladki i powstrzymuje kupkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, u nas ten sam problem. Zaczęło się od momentu, gdy zaczęłam uczyć córkę korzystania z nocnika. Zaczęła wstrzymywać kupki i załatwiać się co 3-4 dni. Nakładałam jej pampersy i nie wspominałam o nocniku (schowaliśmy go na jakiś czas). Je bardzo dużo owoców z piciem też nie ma problemów, a wypróżnia się co 2-3 dni. Podaję jej Lactulosum 2 łyżeczki dziennie. Pediatra zalecała nawet 3 razy dziennie, ale wtedy mała miała rozwolnienia. Miałam jej dawać 3 razy dziennie, w razie poprawy zmniejszać do 2 razy, potem do 1 raza, do momentu aż dziecko będzie się wypróżniać regularnie codziennie. Jakie ilości Lactulosum podajesz swojej córce? Może powinnaś zwiększyć dawkę?

Wiem, że to nie przejdzie tak szybko. Staram się spokojnie do tego podchodzić. Nie rozmawiamy o kupkach jakoś szczególnie często, chociaż nas to martwi. Mała się bardzo męczy. Sama wiesz jak to wygląda. Po załatwieniu się ma mokrą główkę i plecki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia ja też się bałam uwstecznienia, ale czopki na dłuższą metę to jeszcze gorzej.

A moja Lenka, dziś popuściła kupla w majtki i od razu ją bach na nocnik, o dziwo bez płaczu i protestów i nie chciała zwiewać i cała reszta wylądowała tam gdzie trzeba. Nie wiem co się stało, czy to przełom czy niania coś jej zrobiła:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po wielu trudach, dwóch czopkach, bo pierwszy udało się pycisnąć, kupa poszła.
Fakt, nie za duża, po wielu krzykach, ale coś zrobiła

Kasia, spróbuję z pieluchą, chociaż strasznie się boję, że dziecko mi się uwsteczni
Ale tak jak to napisałas to sobie pomyślałam, ze mała w nocy ostatnio zrobiła kupę ! A na noc zakładam jej pieluszkę
Nie było krzyków, bo obudziła się po prostu w nocy, poszłam do niej i czuję, że coś mi śmierdzi ;) Sprawdzam pieluchę, a tam kupsko
Więc może faktycznie problem tkwi w nocniku/wc ?

Kolejną akcję z pieluchą wypróbuję, chyba wolę problem pieluchowy, niż złogi kału w jelitach :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, załóż jej pieluchę. Jak poskutkuje stawiasz piwo ;). No za jakiś czas:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry