Widok
Iwonka - cieszę się, ze smakowało :)))
czemu za wcześnie dałaś kruszonkę? ja zawsze daję od razu :)
robiłaś zwykłą czy z wiórków kokosowych?
Justyna - ja już zrobiłam na próbę to Rafaello :P próbowałam 1 i 2 dnia - dłużej nie wytrzymało tzn. zjadło się ;P
faktycznie 2 dnia smaczniejsze :D mój biedny Mąż załapał się raptem na 2 duże kawałki ;)
robiłam je w takim zamykanym prostokątnym pojemniku plastikowym :)
i dałam troszkę mniej cukru (o 1/4szklanki)
jutro znowu robię - tym razem 1,5 porcji ;) i zostawiam do Wigilii :)))
czemu za wcześnie dałaś kruszonkę? ja zawsze daję od razu :)
robiłaś zwykłą czy z wiórków kokosowych?
Justyna - ja już zrobiłam na próbę to Rafaello :P próbowałam 1 i 2 dnia - dłużej nie wytrzymało tzn. zjadło się ;P
faktycznie 2 dnia smaczniejsze :D mój biedny Mąż załapał się raptem na 2 duże kawałki ;)
robiłam je w takim zamykanym prostokątnym pojemniku plastikowym :)
i dałam troszkę mniej cukru (o 1/4szklanki)
jutro znowu robię - tym razem 1,5 porcji ;) i zostawiam do Wigilii :)))
DZiewczyny! A to rafaello bez pieczenia ;-) to ile max może być w lodówce? Tzn. dobrze jak 1,2 dni "dochodzi", ale ile wcześniej można zrobić np. przed świętami, żeby było nadal jadalne? Mam wszystko co potrzeba i korci mnie, żeby dziś zrobić, ale może to za wcześnie, co (żeby było dobre w czwartek, piątek). Proszę o odpowiedź, bo bardzo mnie korci, żeby się zabrać JUŻ za to ciacho :-).