Widok
Przedślubna depresja
Im bliżej ślubu, tym bardziej mniej mnie wszystko cieszy i myślę, że chcę aby była już sobota. Mam wrażenie, że wszystko idzie nie tak. Wkurza mnie mój narzeczony, który na wszystko ma czas, goście, którzy się nie potrafią określić czy przyjdą, pogoda-która się nie może zdecydować czy chce być ładna, czy kiepska, teściowie, którzy tez wszystko zostawiają na ostatnią chwilę itd, itd.
Czy tez tak macie?
Czy tez tak macie?