Widok

Przedszkole czy Zerówka??

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam dylemat .
Pozostawić dziecko 6 letnie w przedszkolu na następny rok , czy dać do zerówki.
Mam załatwione odroczenie obowiązku szkolnego na ten rok więc do 1 klasy iść nie musi , ale sam nie wiem co lepsze dla dziecka .
Dziewczynka 6 lat , ponadprzeciętny ( tak mówi psycholog i pedagog)rozwój intelektualny , za to dużo choruje .

Co sądzisz ? Napisz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja 6 letnie oddałabym już zdecydowanie do zerówki szkolnej ,rok adaptacji w danej szkole będzie miała juz za sobą co innego 5 latek tu jeszcze zostawiłabym chyba w zerówce przedszkolnej chociaż ja już nie będe miała wyboru i moje w wieku 5 lat musi iść do zerówki szkolnej.Większość dzieci przedszkolnych dużo choruje z tego co rozmawiam ze znajomymi to w szkole jak ręką odjął.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zależy od finansów;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Na finanse nie narzekam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
tzn. zastanawiasz się czy zerówka szkolna czy przedszkolna, tak? A nie musieliście jeszcze się określić? Bo u nas w przedszkolu już dawno trzeba było podjąć decyzję ;]

Jeśli córka jest tak dobrze rozwinięta, samodzielna - to chyba dałabym jednak do zerówki szkolnej. Żeby już mogła przywyknąć do szkolnego rytmu ;) Ale to Ty znasz najlepiej swoje dziecko ;)

Mój pod koniec września skończy 5 lat, do przedszkola chodzi od września 2013r. i zdecydowaliśmy, że najbliższy rok spędzi w zerówce przedszkolnej - nie jest jeszcze na tyle samodzielny i super rozwinięty, aby spokojnie dać sobie radę w nowej, obcej grupie, w szkole. Widzimy po nim, że nie jest na to gotowy, bo to jeszcze taki typowy "dzieciak/przedszkolak" :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mój mały na początku września będzie miał 5 lat. Pójdzie do zerówki w szkole, żeby się przyzwyczaił do szkoły.
Chodzi do przedszkola, nawet daje sobie radę.
Ale też bardzo często choruje, to bardzo rzadko chodzi, np. w tym miesiącu jeszcze ani razu nie był, w poprzednich miesiącach też rzadko. Od stycznia do teraz, łącznie może z 30 dni pochodził.

A wolę żeby już teraz się przyzwyczaił do nowej grupy, niż żeby w przyszłym roku zmieniał towarzystwo.
(chociaż nie wiem czy to jest jak kiedyś, że jak w zerówce chodziło się do tej samej klasy, to później całą podstawówkę w tej samej grupie się chodziło, dalej tak jest?)
Kolegów i koleżanek z przedszkola mało co zna, mało je widuje, wiec tęsknić za nimi nie będzie, dlatego zmiana mu nie zaszkodzi. Później mógłby za bardzo się przyzwyczaić do przedszkolnych znajomych i wtedy mógłby być problem.
Pójdzie do szkolnej zerówki bo wiem że na pewno da sobie radę.

Jeśli uważasz że Twoje dziecko da sobie radę w zerówce szkolnej, to może warto tam zapisać.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mój młody jest z rocznika, który jako pierwszy miał iść szybciej do pierwszej klasy. Z pomysłu się wycofano, więc zatrzymałam go jeszcze na rok, ale nie w przedszkolu, tylko trafił do zerówki szkolnej. Dzięki temu miał okazję przyzwyczaić się do nowego otoczenia i bez problemu zaadaptował się w pierwszej klasie. Starsza córka przeszła tylko przez zerówkę przedszkolną i gdy poszła do szkoły, prosto do pierwszej klasy - nie obyło się bez płaczu i małych kryzysów na początku. Myślę, że mniejszym stresem dla dziecka jest danie go do zerówki szkolnej, niż z przedszkola prosto do szkolnej ławki.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaprowadzam dziecko do przedszkola na 6:35 bo pracuje na 7:00
Odbieram dziecko jak wracam koło 15ej.
W przedszkolu jest Pani co od 6:30 zajmuje się (teoretycznie) dzieckiem , za chwile przychodzą inne dzieci , w zerówce w szkole jest kilka 3-4 godz zajęć dziennie . pozostały czas dziecko spędza na świetlicy

i to właśnie ta "Świetlica" najbardziej mnie zastanawia , jak to wygląda kto tam jest kto się opiekuje dziećmi .
Wiem ,że muszę pojechać do szkoły i sam się przekonać , ale Wy już wiecie jak to jest stąd mój wątek .

Nabór już się skończył ale wystarczy iść do dyrektora szkoły i bez problemu przyjmą .

A może niech się poleniuchuje jeszcze rok w przedszkolu , żeby nie robić "wyścig szczurów" od 6 lat.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ja jestem za zerówką w przedszkolu. Przerobiłam i przerabiam to na własnych dzieciach. Zawsze są plusy i minusy, a w naszym przypadku bardziej okazały się plusy przedszkolne, w tym:
- całodzienne wyżywienie (prawdziwa kuchnia w przedszkolu a nie katering)
- wielki, zielony plac zabaw a nie boisko z kilkoma huśtawkami
- dwie panie do pracy w grupie
- zajęcia w grupie swojej a nie w świetlicy, gdzie w małej sali jest sporo dzieci; dla mnie świetlica to taka przechowalnia trochę, mimo że panie próbują jakoś organizować czas
- zdecydowanie więcej zabawy w przedszkolu
- stres związany ze zmianą placówki przesuwam o rok; dla dziecka rok w rozwoju to dużo
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
Masz dużo racji , dzięki za wypowiedź
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ja dałam synka do zerówki do szkoły. Jak byliśmy na dniach otwartych w szkole to mały nie chciał iść do domu i na drugi dzień chciał iść do szkoły już. U nas będzie :
-katering niestety,w drugiej szkole były kucharki ale to był moloch,
-zrobione boisko i plac zabaw dla dzieci a w przedszkolu był plac,
-jedna pani nauczycielka ale dwie nieduże grupy,
-w świetlicy dzieci z zerówki i pierwszej klasy tylko reszta osobno,
-bardzo dużo zabawek tyle co w przedszkolu albo i więcej,
-stres na pewno trochę będzie ale lepiej teraz,zapozna nową grupę no i w przyszłym roku idąc do pierwszej klasy będzie wiedził o co chodzi i będzie mu łatwiej siedzieć w ławce niż od razu z przedszkola iść do klasy i ławki.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czemu lepiej teraz stresować dziecko a nie za rok ?
Rok dla takiego dziecka to jak dla mnie z 3 lata :-)

i to jest główny powód ,że zostawiam dziecko w przedszkolu .

Bo nam wszystkim przecież chodzi o dobro dzieci
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
U mojej koleżanki sprawa wyglądała tak:
Dziecko było na dniu otwartym w szkole i było zachwycone, Grała muzyka, były balony, zabawy, gry, dużo śmiechu. Po takim dniu powiedziała, że woli iść do szkoły a nie chodzić jeszcze do przedszkola :). Jak poszła do szkoly (ale musiała, bo miała 7 lat) to było rozczarowanie, bo ani muzyki, ani balonów, ani zabaw...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Dlaczego stresować? To zależy od dziecka. Mały szybko nawiązuje kontakty i koledzy z przedszkola też będą jedni teraz jedni za rok. Ja szłam do zerówki od razu bo nie chodziłam do przedszkola i nic mi się nie stało. To zależy właśnie jak dziecko jest rozwinięte psychicznie w sensie jak to odczuwa. Myślę,że mój synek akurat nie będzie miał problemów dlatego idzie do szkoły.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli ma już 6 lat to zdecydowanie polecam szkołę.Będzie rok na adaptację w budynku szkolnym, pozna zwyczaje szkolne i specyfikę,która jednak różni się od przedszkolnej.

Nie będzie rzucone na "głęboką wodę" po przedszkolu od razu do 1 klasy.

Ja dałam córkę jako 5 latkę do szkolnej zerówki i to była bardzo dobra decyzja, nad 6 latką więc tym bardziej nie zastanawiałabym się ani chwili.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moje zdanie znacie ;) .
Ale tym razem napisze od innej strony. Teraz taka histeria dzika, ze 6 latek idzie do pierwszej klasy.
Moja Babcia tez poszla do szkoly jako 6 latka (1 klasa). Prababcia byla nauczycielka, a pradziadek dyrektorem szkoly i uwazali, ze to dobry wiek na rozpoczecie nauki. Babcia byla swietna uczennica i mimo wojny w miedzy czasie, bez problemu skonczyla szkoly i studia takze. Zawsze powtarza, ze smiesza ja aktualne histerie, bo nigdy nie czula ze ma zabrane dziecinstwo.
Moj Tata urodzil sie w Wigilie i byl ostatnim rocznikiem 7 klasowej podstawowki. Tak wiec zdawal Mature i szedl na studia w wieku lat 17. I zawsze nam powtarzal, ze uwaza to swietna sprawe. Umysl mlodszy jest bardziej chlonny i Tata zawodowo dptarl do maksimum w swoim zawodzie. Na studiach mial tylko problem z imprezami. Nie byl pelnoletni ;) .
Moj syn tak rozwinal sie w szkole, ze uwazam za nasza najlepsza decyzje, ze nie siedzial w przedszkolu do 7 roku zycia. Ma 7,5 roku i pisze piekne opowiadania, plynnie mowi i pisze po angielsku (jak na ten wiek), komponuje wlasne melodie na pianino (zapis nutowy pelny), czyta sobie ksiazki. Specjalnie nie pisze o rzeczach oczywistych, ktore wynikaja z tego, ze 3 rok konczy w szkole (konczy 2 klase).
On rozwinal sie w roznych dziedzinach, w zerowce odzywal po nudzie przedszkola, pierwsza klasa byla dosyc trudna, bo maja rozszerzony material i musial to ogarnac. W drugiej klasie polecial do przodu we wszystkich dziedzinach zycia. Jakby cos nagle sie odblokowalo.
No i uczy sie programowania, chce zrobic gre ;) .
I to wszystko z zerowym naciskiem z naszej strony, po prostu chce sie uczyc, chce tez korzystac z tego czego sie nauczyl.
Przedszkole Go zanudzilo. Szkola odrodzila.
Wiadomo, ze dzieci sa rozne, ale tez fakt, ze czasem rodzice na sile uszczesliwiaja swoje dzieci, ograniczaja ich rozwoj intelektualny.
Teraz histerycy mnie zminusuja ;) . Bo tylko ich prawda jest jedyna sluszna. I tylko 7 latek siedzacy w przedszkolu jest szczesliwym 7 latkiem ;) . Bo tak i juz, i psycholog tak powiedzial, a oni wiedza wszystko, sa jak wyrocznie wrecz ;) .
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja cię nie zminusuję, mimo że mam zdanie odmienne :). Moje dziecko poszło do I klasy od 6 lat i żałuję. Dziecku w szkole jest super, choroba zmuszająca siedzieć w domu to dramat. Moje dziecię uczy się bardzo dobrze - za test na półrocze jako jedyne w klasie dostało maksymalną liczbę punktów. A mimo to żałuję, że puściłam wcześniej. Ja mam poczucie że zabrałam dziecku rok dzieciństwa. Zabawa w przedszkolu nie jest równoznaczna z siedzeniem w ławce. Nauczyciel może wymyślać różne sposoby, żeby uatrakcyjnić dzieciom naukę, żeby wyszły z ławek ale fakt jest taki, że nawet mimo tego, większość czasu dzieci spędzały w ławkach, bo podstawę programową trzeba zrealizować. Przedszkole to inna bajka, ale też dziecko w przedszkolu się nie nudziło, bo było po prostu bardzo fajne, z fajnym programem i fajna kadrą.
Moje dziecko jest typem "książkowca", uwielbia czytać, uczyć się. Ale ja to reglamentuję. Ktoś pomyśli, że wymyslam problemy, zamiast cieszyć się że się dziecko chce uczyć. Ale wg mnie nauka to nie wszystko. Dziecko ma się uczyć, czytać, ale też spędzać czas na dworze i czasami nic nie robić. Moje dziecko najchętniej by spędzało czas z książką w nosie ale ja jako rodzic nie mogę na to pozwolić, póki jeszcze mam wpływ na dziecko. Czy je na siłę uszczęśliwiam ograniczając rozwój? Dla niektórych pewnie tak. Ale dla mnie rozwój dziecka to nie tylko uczenie się nowych rzeczy, zdobywanie coraz to nowych umiejętności. Ja w harmonijnym rozwoju dziecka widzę wszystko - naukę, przyjemności, obowiązki, szkolę, zabawy na powietrzu i "nicnierobienie" i pilnuję, żeby to wszystko było udziałem dziecka.
Być może człowiek ma bardziej chłonny umysł kiedy jest mlodszy, może lepiej przyswaja wiedzę. Jednak szybszy koniec edukacji to szybsze rozpoczęcie pracy, wejście w ten dorosły, obowiązkowy świat. I według mnie wcale nie jest on na tyle atrakcyjny, żeby koniecznie wejść w niego rok szybciej.
A że babcia i dziadek uważają, że lepiej wcześniej iść do szkoły nie znaczy, że akurat oni mają rację w przeciwieństwie do psychologów (nie twierdzę też że nie mają). Nie znam żadnego przypadku, gdzie nauczyciel posłał swoje dziecko do szkoły rok wcześniej, kiedy miał taka możliwość. Dzieci nauczycieli, których znam, zaczęły edukację w wieku 7 lat. I tak jak wymienieni dziadkowie, oni też mają swoje racje oparte na latach pracy, które spowodowały, że są przeciwni posyłaniu dziecka do szkoły wcześniej.
Poza tym, Polacy zaczynali edukację od 7 lat i właśnie oni byli (i są jeszcze) cenionymi fachowcami poza naszym krajem. W wielu krajach edukacja od dawna rozpoczyna się wcześniej i to niekoniecznie przekłada się na poziom fachowości absolwentów.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
Zeszłyście nieco z tematu. Ogólnie nie chodziło czy wcześniej puścić do szkoły wcześniej te dzieci które mają wybór. Moje dziecko jest z rocznika który w tym roku jako 5-cio latek musi iść do zerówki. Kwestia taka czy dalej przedszkole czy szkoła. Ja dałam do szkoły bo nie dramatyzujmy za bardzo ale większej różnicy nie ma. Przynajmniej u nas. W szkole jak i w przedszkolu jest bardzo dużo zabawek, a w przedszkolu w zerówce tak jak i w szkole jest to zrobienia program nauczania dla zerówek. Nie ma więc różnicy czy przedszkole czy szkoła jeśli dziecko i tak już musi rozpocząć swoją edukację. Tak jak pisałam wcześniej dałam do szkoły żeby miał rok na adaptację. Tą szkołę którą wybraliśmy oglądaliśmy nie na dniach otwartych i młody był też zachwycony mimo, że nie było balonów itp. Wychowawczyni mówiła, że jak jest pogoda to chodzą na plac zabaw szkolny i boisko a dzieciaki ciężko zaciągnąć z powrotem do szkoły bo się super bawią i nie ma ztym problemu.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Ogólnie nie chodziło czy wcześniej puścić do szkoły wcześniej te dzieci które mają wybór."

Ale chodziło o to, czy odrobić zerówkę w szkole czy przedszkolu a to też oznacza: wysłać dziecko do szkoły rok wcześniej czy nie (chodzi o szkołę jako placówkę a nie rozpatrywanie zerówka czy I klasa).
W moim odczuciu jest spora różnica między zerówką przedszkolną a szkolną, ale może też dlatego że przedszkole mamy super.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
"W moim odczuciu jest spora różnica między zerówką przedszkolną a szkolną, ale może też dlatego że przedszkole mamy super."

No właśnie... dużo jeszcze zależy od przedszkola.
W naszym nie działo się zbyt wiele,w zasadzie w porównaniu z tym co w szkolnej zerówce było zorganizowane to nie działo się nic.
To był też argument żeby dziecko przenieść do zerówki do szkoły.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (29 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Proszę o opinię na temat PRZEDSZKOLI : (19 odpowiedzi)

Jak w tytule, chciałabym posłać córkę do przedszkola ( 3 latek ) i interesują mnie opinie na...

do góry