Widok

Przedszkole czy Zerówka??

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam dylemat .
Pozostawić dziecko 6 letnie w przedszkolu na następny rok , czy dać do zerówki.
Mam załatwione odroczenie obowiązku szkolnego na ten rok więc do 1 klasy iść nie musi , ale sam nie wiem co lepsze dla dziecka .
Dziewczynka 6 lat , ponadprzeciętny ( tak mówi psycholog i pedagog)rozwój intelektualny , za to dużo choruje .

Co sądzisz ? Napisz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuje wszystkim za wypowiedzi i zainteresowanie.

Słyszałem wypowiedzi dyrektora szkoły co się chwalił prywatnie " że załatwił sobie tyle dzieciaków ,iż na 5 lat ma teraz robotę pewną ".

Jestem po wielu rozmowach z rodzicami i tymi starszymi i tymi co maja dzieci 6 letnie .

Zostawiam dziecko w przedszkolu i w przedszkolu dziecko będzie realizować program zerówki .
A za rok to już będzie zupełnie inna księżniczka niż jest teraz .
Czyli jeszcze mądrzejsza , sprytniejsza , lepiej rozwinięta emocjonalnie .
Nie musi cały rok przygotowywać się w zerówce szkolnej ,aby się nie stresować szkołą .
Większość rodziców co wysłała swoje pociechy rok temu , teraz uważają ,ze to zły pomysł był a co najważniejsze nie można tego cofnąć .
Jedynie zaoszczędzili 6000 zł na tym .

Zatem górą przedszkole
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 11
Mam wrazenie, ze od poczatku po to zalozony byl ten watek. Zeby napisac to podsumowanie ;) .
Jesli uwazasz, ze Twoje dziecko bedzie madrzejsze po zerowce przedszkolnej, to w sumie mozesz, ale nie liczylabym tak serio na to ;) .
Mam porownanie, w zasadzie nie da sie porownac wiedzy dziecka po przedszkolnej i szkolnej zerowce. Przepasc.
Rozumiem argumenty, ze zerowka przedszkolna, bo dzieci beda sie bawic rok dluzej. To na pewno ma sens, bo faktycznie zerowka przedszkolna to zabawa. W szkolnej oprocz zabawy jest jeszcze nauka. I to jest zasadnicza roznica pomiedzy nimi.
Jesli dziecko nie jest jeszcze gotowe na przyswajanie wiedzy, interesuje je tylko zabawa, to wybor jest sluszny. Jesli sama zabawa je nudzi, chce juz sie uczyc to szkolna jest dobrym wyborem.
Wszyscy znamy teksty, ze przeciez ta sama podstawa programowa. I wszyscy wieda, ze nijak to sie ma rzeczywistosci.
Wszystkie dzieci z zerowek szkolnych potrafia po ich skonczeniu pisac i czytac. Pewnie, ze nie wszystkie plynnie, ale to jest taka podstawa. Wszystkie z przedszkolnych znaja alfabet ;) . Poniewaz mam 7,5 letnie dziecko, to znam duzo takich dzieci. I na ich podstawie mowie o 100%. Chodzi o grupe powiedzmy 30 dzieci. Ale nie znam ani jednego lamiacego ta zasade.
A co do oszczednosci, za szkole place 12tys. rocznie, wiec raczej nie to bylo powodem ;) .
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Zdublowalo mi sie przepraszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
white_rabbit a mi się wydaje, że to co dzieci umieją nie zależy od tego czy pójda do zerówki szkolnej czy przedszkolnej, a od nauczycieli.
Moi chodzą do przedszkolnej umieją czytać i pisać, ale tylko dlatego, że panie nauczycielki interesują się tym co się z dziećmi dzieje, że mają wenę twórczą, że chce im się dzieci uczyć i nie traktują przedszkola jak przechowalni dla dzieci. Są zerówki szkolne w których nauczycielki odbębnia tylko to co muszą i więcej nic od siebie wiec wg mnie zanim pośle się do zerówki szkolnej lub zostawi w przedszkolnej temat a nie generalizować ;p
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tu zgodzę się z White Rabite moja koleżanka ,która ma możliwośc zostawienia dziecka w zerówce przedszkolnej zabiera do szkolnej ,jej dziecko chodziło rok do przedszkolnej i jej opinia o zerówce przedszkolnej nie była za dobra wg. niej to nic innego jak tylko"turlanie po dywanie",ja miałabym dylemat gdyby dziecko miało 5 lat i tu bym się wachała ale nie w przypadku 6 latka.Twoja córka będzie za rok w klasie z 6 latkami żeby się nie okazało ,że ma większe problemy z adaptacją niż jej 6 letni koledzy ,którzy poszli do klasy zerowej jako 5 latki ale mogę się mylić.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
coś mi ucięło zdanie powinno być

Są zerówki szkolne w których nauczycielki odbębnia tylko to co muszą i więcej nic od siebie wiec wg mnie zanim pośle się do zerówki szkolnej lub zostawi w przedszkolnej trzeba wybadać temat a nie generalizować ;p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mojej dziecko poszlo do zerowki szkolnej, bo w jego przedszkolu nie bylo zerowki. I po roku tego doswiadczenia, na przykladzie mojego dziecka moge stwierdzic, ze zerowka w szkole to dobry pomysl. Pod jednym warunkiem, ze dziecko nie musi za dlugo korzystac ze swietlicy. Tu tkwi roznica miedzy przedszkolem a szkola - swietlica nie zapewnia takiej opieki jak przedszkole, wg mnie mlodsze dzieci nie sa na tyle samodzielne,zeby do formy swietlicowej sie przystosowac od razu, tym, bardziej, jak ktos pracuje, to dziecko sweitlicy spedza po 4-5 godzin dziecnnie najmniej. I nie chodzi tu o jakosc swietlicy, tylko fakt,ze takie dziecko jest przedszkolakiem. Oczywiscie w klasie mojej corki zdarzyly sie twardziele ,ktorzy swietlice przezyli bez placzu, ale ogolnie rodzice minimalizowali, jak mogli pobyt dzieci w swietlilicy. I moa corka teraz po po 9 miesiacach w szkole dojrzala, ze ja akceptuje, a nawet zaczela ja lubic.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już swoje zdanie napisałam, ale teraz to trochę zgłupiałam. Zwolennicy zerówki szkolnej pisali, że tam też jest dużo zabawek i zabawy, a teraz czytam, że przedszkole to zabawa, tylko turlanie po podłodze a w zerówce szkolnej jest jeszcze nauka - to jeszcze taka, że powoduje przepaść między dziećmi z przedszkola a szkołą. A przecież tak dużych umiejętności nie da się wypracować z dzieckiem przez np. godzinę dziennie żeby pozostały czas się bawiło.
Chcę jasno powiedzieć, że tak nie jest. Moje dziecko wyszło z przedszkola i umiało płynnie czytać. Ani trochę nie jest w tym mojej zasługi, bo miałam do opieki młodsze dzieci i nie miałam ani czasu, ani siły, ani ochoty z najstarszym dzieckiem siedzieć i je uczyć czytać.
W przedszkolu jest realizowana podstawa programowa. Być może w niektórych przedszkolach jest to zaniedbane, nie wiem. W moim jest realizowany program obowiązkowy. Z moim drugim dzieckiem poszłam do poradni by zrobić badanie dojrzałości szkolnej (z pierwszym nie wiedziałam że coś takiego mi przysługuje) i okazało się, że moje dziecko ma ponadprzeciętny zasób wiedzy ogólnej i to głównie dzięki programowi realizowanemu w przedszkolu. Oczywiście czytać potrafi.
Szkoły też są różne. Niektóre wypuszczają większość dobrych absolwentów, inne wręcz odwrotnie. Tak samo może być w przedszkolach. Przypadek z mojego otoczenia: dziewczyna skończyła gimnazjum (kiepskie w opiniach) z bardzo dobrym świadectwem. Poszła do liceum i zaczął się płacz. Uczniowie z innych gimnazjów z gorszymi średnimi radzili sobie duzo lepiej. Trzeba było opłacać korepetycje z kilku przedmiotów.
Zabranie dziecka z przedszkola nie jest gwarantem tego, że będzie dużo lepiej nauczone tego, co powinno umieć, chociaż oczywiście tak może się zdarzyć. Tu bardzo dużo zależy od nauczyciela, zarówno tego w szkole jak i przedszkolu. I tu, i tu można trafić dobrze albo źle.
Zgodzę się z tym, co tu ktoś napisał, że najgorzej jest jak dziecko musi zostać w świetlicy. Przedszkole daje taką możliwość, że dziecko może się położyc na dywanie, bo liczebność gruby nagle nie wzrośnie. Świetlica szkolna jest przewidziana najczęściej dla kilku klas, w najlepszym wypadku dwóch - zerówki i I, kiedy są pojedyncze w szkole. Z przystosowaniem świetlicy do 40 albo i więcej dzieci jest średnio. O turlaniu się po podłodze chyba nie ma mowy.
Kilka dni temu przeczytałam wypowiedź pani psycholog, która stwierdziła, że dzieci 5-letnie wymagaja przede wszystkim opieki a nie nauki szkolnej. Można się z tym nie zgodzić, można stwierdzić że taki psycholog się nie zna no ale chyba po to się ktoś kształcił w zawodzie by jednak coś na ten temat wiedzieć. Każdy zawód wymaga jakiejś wiedzy specjalistycznej, którą trzeba zdobyć. O ile jakoś nie wątpimy w umiejętności zegarmistrza, dentysty, to już wiedzę psychologa, który ma inne zdanie niż my, łatwo deprecjonujemy.

"Mam wrazenie, ze od poczatku po to zalozony byl ten watek. Zeby napisac to podsumowanie ;)"
- a to już jest uwaga zupełnie niefajna. Facet może się skłaniał ku takiej opcji ale chciał zasięgnąć jeszcze opinii innych osób, może się utwierdzić we własnym zdaniu (a może nie) i do tego to forum ma służyć. Przecież gdyby był pewien od początku na 100%, to by wątku nie zakładał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
Wszystko o.k. tylko w wątku mowa jest o dziecku 6 letnim a nie 5 letnim o 6 latku w zerówce szkolnej a nie 5 latku .
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ale też w dyskusji pojawił się wątek, że lepiej jak dziecko rozpoczyna edukację szybciej. No i jak w wieku 17 lat będzie zdawało maturę to lepiej, bo ma lepszy umysł ku temu.
Gdyby ściśle się trzymać zapytania glównego, to byłyby tylko suche argumenty za i przeciw i nic więcej. Dyskusje na forum są z reguły rozwojowe i zahaczają o tematy około tematu. Taki urok forum.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wiecie co, naszła mnie taka refleksja odnośnie dzieci w tym wieku. Czytam, że jeśli dziecko nudzi zabawa w wieku 5,6 lat to... I się zastanawiam jak może nudzić zabawa? Ja też miałam tyle lat i nie wyobrażam sobie jaka to musiałaby być zabawa, żebym się nudziła. Po szkole robiło się lekcje jak najszybciej aby wyjść na dwór i bawić się z kolegami. I tak było nie tylko, jak się miało 6,7 lat ale 10,12. BYliśmy szczęśliwymi dziećmi, dla których karą było siedzenie w pomieszczeniu. Czy jesteśmy głupsi? Nie sądzę. Grono moich znajomych żyjących w ten sposób ma pokończone studia (często nie jedne), niektórzy robią doktoraty, habilitacje. Ale w dzieciństwie bawiliśmy się i nas to nie nudziło.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Piotr, mi też się wydaje, że założyłeś ten wątek tylko po to, żeby ktoś utwierdził Cię w przekonaniu, że dobrze robisz, zostawiając swoją 6-letnią "księżniczkę" z odroczonym obowiązkiem szkolnym w przedszkolenej zerówce. Bo przecież od pierwszego niemalże postu widać, że już podjąłeś tą decyzję ;)
Ja osobiście nie rozumiem tej histerii z odbieraniem 6-latkom dzieciństwa. Sama pamiętam, że mi bardzo podobało się w przedszkolu, ale w szkole również. Pierwsze lata podstawówki to przecież też nie żadna ciężka nauka, ale fajna zabawa i poznawanie wielu ciekawych rzeczy.
Ja np miałam długie i trudne studia i wcale bym się nie obraziła na moich rodziców, gdyby podarowai mi rok więcej, bo cały czas muszę się uczyć i ciągle mi brakuje czasu ;)
To czy zerówka jest dobra i ile dzieci się tam uczą, to chyba nie zależy od tego, czy jest w szkole, czy w przedszkolu, ale od konkretnych nauczycieli.
A co do córki Piotra, to moim zdaniem ważne jest pytanie, czy ona chodziła już jako pięciolatka do zerówki w tym przedszkolu. Bo jeśli tak, to znowu będzie robić to samo, w tym samym miejscu, z tą samą nauczycielką. Czy to dla niej będzie takie fajne?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4

A myśleliście o tym by zapisać dziecko na dodatkowe zajęcia z języka angielskiego? Ostatnio znalazłam bardzo fajny artykuł jak https://mataba.pl/czy-warto-zapisac-dziecko-na-dodatkowe-zajecia-z-jezyka-angielskiego/ , zyskacie tutaj sporo informacji na temat korzyści jakie płyną z tego typu zajęć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry