Widok
Moje dziecko nie jest złe wychowane ma zdiagnozowana nadpobudliwość ja sobie w domu z nim doskonale radzę i nid mamy większych problemów. Problem zaczyna się w grupie rowiesniczej gdzie pod wpływem wielu bodźców nie umie sobie poradzić emocjonalnej także nie oceniaj i zachowaj takie se rady dla siebie!!!
Tez jestem mama bardzo zywego 3-latka. Nie jest nadpobudliwy, ale bywa bardzo aktywny w grupie rowiesniczej, sklepach, placach zabaw, itp. W przedszkolu popisuje sie, wyglupia, psuje grupe i dziala na nerwy wychowawczyni, ktora nie moze sobie z nim poradzic. Zreszta, wspolczuje jej, bo musi ogarniac grupe niemal 30-osobowa i ma tylko jedna pania do pomocy. A on robi na zlosc i po to, zeby bylo smiesznie. Jednak potrafi tez skupic uwage na dluzej, wykonujac ulubione czynnosci. Dlatego licze na to, ze wyrosnie z tego. W domu wrecz przeciwnie, dziecko spokojne, samodzielne i poukladane. Czasem jego zainteresowania wzbudzaja niepokoj, bo caly dzien najchetniej spedzalby na nauce pisania, czytania, liczac i ukladajac z klockow literki, czy cyfry. Poza domem daje upust energii. Wielokrotnie jego wychowawczyni sugerowala mi, ze popelniamy bledy wychowawcze, pozwalajac mu na wszystko, rozpieszczajac, no bo jedynak, itd. Jednak nas w domu nie terroryzuje i mozna z nim wspolpracowac. Mam wrazenie, ze moze lepiej czulby sie w mniejszej grupie, gdzie zainteresowanie ze strony nauczycielek jest wieksze.
Dlatego, jesli moge Ci cos doradzic... Sprobuj poszukac przedszkola z grupami mniejszymi, kilkunastoosobowymi, gdzie panie maja dobre podejscie do dzieci i nie odwalaja panszczyzny. Wiadomo, ze z dziecmi nadpobudliwymi trzeba odpowiednio pracowac.
Dlatego, jesli moge Ci cos doradzic... Sprobuj poszukac przedszkola z grupami mniejszymi, kilkunastoosobowymi, gdzie panie maja dobre podejscie do dzieci i nie odwalaja panszczyzny. Wiadomo, ze z dziecmi nadpobudliwymi trzeba odpowiednio pracowac.
Tez sie zastanawiam ostatnio nad zmiana przedszkola. Niby dziecko lepiej rozwija sie w grupie, ale z drugiej strony 3-latki az tak bardzo nie potrzebuja jeszcze socjalizowania sie, a na pewno potrzebuja duzo uwagi. Nie wszystkie dzieci dobrze odnajduja sie w duzej grupie, a niektorym moze to zaburzac prawidlowy rozwoj.
Dlaczego do tej pory nie zadbałaś o takie miejsce dla swojego dziecka tylko radzisz komuś innemu by tak zrobił..? Chyba wcale tobie na zależy na dobru swojego dziecka. Chyba też jako rodzice za dobrze nie wspołpracujecie z wychowawczynią, prawda? Bo w domu dobrze, to co jest w przedszkolu to wina przedszkola, pani, dzieci...ale nie rodziców. Dzieciak ma ubaw w przedszkolu, taki clown w grupie - ma być śmiesznie, a wy rodzice w domu. I jest super. Prawda..? (Pyt.retoryczne) Sic!
Moje dziecko miało zdiagnozowaną nadpobudliwość psycho-ruchową. Jestem z zawodu nauczycielem W-F. Jak podrosło dziecko to nadmiar energii spożytkował w sporcie. W domu jak mi cyrk odwalał to szedł do drugiego pokoju i drzyj się az Ci przejdzie. Wychowywałem nie hodowałem .Dziś jest dorosły i czasem wspomina jak tupał nóżkami .