Widok
Przedszkole państwowe - GDYNIA - opinie doświadczonych mam :)
Jestem przed wyborem przedszkola dla mojej córeczki, bardzo chętnie poczytam opinie mam, które są zaznajomione z przedszkolami na terenie Gdyni - głównie Wzgórze, Orłowo, Witomino i Śródmieście.
Będę ogromnie wdzięczna za wszystkie opinie :)
Będę ogromnie wdzięczna za wszystkie opinie :)
kadra to różnie, są młode dziewczyny ale akurat Madzi grupę ma babki w wieku naszych mam, ale są bardzo fajne.
Grupy jezeli chodzi o ilość dzieci są rózne, maluchy i średniaki to po ok. 30 (sredniaków są dwie grupy) a zerówki to już mniejsze (dzieci idą do szkoły)
moja mała jest z 2008 r i są dwie grupy, dzielili je chyba wg półroczy, bo u małej w grupie jest druga połowa roku (pytali czy dzieci jeszcze śpią w dzień, tamta grupa pamiętam że nie spała)
ale nie wiem ile teraz dzieci przyjmują bo my załapałysmy się na dodatkowe miejsca dostali (chyba 20 dzieci ekstra przyjmowali w czerwcu)
Grupy jezeli chodzi o ilość dzieci są rózne, maluchy i średniaki to po ok. 30 (sredniaków są dwie grupy) a zerówki to już mniejsze (dzieci idą do szkoły)
moja mała jest z 2008 r i są dwie grupy, dzielili je chyba wg półroczy, bo u małej w grupie jest druga połowa roku (pytali czy dzieci jeszcze śpią w dzień, tamta grupa pamiętam że nie spała)
ale nie wiem ile teraz dzieci przyjmują bo my załapałysmy się na dodatkowe miejsca dostali (chyba 20 dzieci ekstra przyjmowali w czerwcu)
Caloksztalt ;) . My zabralismy stamtad 5-latka do szkolnej zerowki i od razu zobaczylam jak wszystko powinno wygladac.
Furtka do ogrodu nie zamykana, dzieci moga wyjsc, kazdy moze wejsc na teren podworka.
Grupy ponad 30-osobowe.
90% czasu dzieci spedzaja na podworku pod zerowym nadzorem, przedszkolanki siedza na lawkach i pija kawe, a dzieci moga robic co chca (nawet wychodzic poza teren, co juz sie zdarzylo). Sporo drobniejszych i wiekszych wypadkow na placu zabaw, bo j.w. nikt nie patrzy co dzieci robia.
Jedna pani na grupe ponad 30 dzieci, nic nie ucza, bo caly czas na dwor, takze jak deszcz, wiatr itp.
Dzieci w zwiazku z tym na okraglo chore.
Lokalowo w porzadku.
Furtka do ogrodu nie zamykana, dzieci moga wyjsc, kazdy moze wejsc na teren podworka.
Grupy ponad 30-osobowe.
90% czasu dzieci spedzaja na podworku pod zerowym nadzorem, przedszkolanki siedza na lawkach i pija kawe, a dzieci moga robic co chca (nawet wychodzic poza teren, co juz sie zdarzylo). Sporo drobniejszych i wiekszych wypadkow na placu zabaw, bo j.w. nikt nie patrzy co dzieci robia.
Jedna pani na grupe ponad 30 dzieci, nic nie ucza, bo caly czas na dwor, takze jak deszcz, wiatr itp.
Dzieci w zwiazku z tym na okraglo chore.
Lokalowo w porzadku.
A gdzie (do której podstawówki) dałaś do zerówki dziecko, że piszesz że jest tak fajnie?
Proszę,możesz też więcej napisać, w której grupie jest ponad 30 dzieci(mam nadzieję,że nie w najmłodszej)?
Odwiedziłam to przedszkole i słyszałam opinie o nim raczej na plus-dlatego trochę mnie martwi, to co piszesz-szczególnie brak nadzoru na placu zabaw.
Czy te wypadki to było coś poważnego, czy częstego? W której grupie najczęściej się zdarzały?Może to jedna konkretna Pani sobie nie radzi, czy wszystkie olewają dzieci?
Bardzo zależy mi na tym by Panie były miłe i takie z sercem do dzieci, bo moja poza domem dość nieśmiała jest, a te wypadki i dzieci wychodzące bez nadzoru to mnie martwi, bo lokal widziałam i jest ok( no tylko schody na stołówkę mi się nie podobają,ale reszta ok)
Z góry dziękuję za wszystkie informacje.
Proszę,możesz też więcej napisać, w której grupie jest ponad 30 dzieci(mam nadzieję,że nie w najmłodszej)?
Odwiedziłam to przedszkole i słyszałam opinie o nim raczej na plus-dlatego trochę mnie martwi, to co piszesz-szczególnie brak nadzoru na placu zabaw.
Czy te wypadki to było coś poważnego, czy częstego? W której grupie najczęściej się zdarzały?Może to jedna konkretna Pani sobie nie radzi, czy wszystkie olewają dzieci?
Bardzo zależy mi na tym by Panie były miłe i takie z sercem do dzieci, bo moja poza domem dość nieśmiała jest, a te wypadki i dzieci wychodzące bez nadzoru to mnie martwi, bo lokal widziałam i jest ok( no tylko schody na stołówkę mi się nie podobają,ale reszta ok)
Z góry dziękuję za wszystkie informacje.
W czasie, gdy moj synek tam chodzil (teraz jest w 1 klasie) w dwoch najmlodszych grupach bylo ponad 30 dzieci. Bo zdarzyl pochodzic do tych dwoch grup wlasnie, a potem ucieklismy ;) .
Wypadki nie byly powazne, najpowazniejsze bylo wlasnie zgubienie dziecka. Nauczycielka, ktora za to odpowiadala jest najlepsza kumpela dyrektorki i nie zostala w najmniejszym stopniu ukarana. Robi co chce i jest to typ Helgi, wrzeszczy na dzieci tubalnym glosem, wogole masakra baba. I nie wiem jaka bedzie miala grupe od wrzesnia, jak maluszki to wyrazy wspolczucia, dyrektorka zwolnila bardzo fajna i serdeczna nauczycielke, bo nie byla z grona kumpeli, a to podstawowy wzor zatrudnienia.
Bylam w Radzie Rodzicow, masakra do czego tam sie dokopywalismy. Ale jak ktos takie "szczegoly" ma gdzies to moze mu sie podobac. Stad moga byc pozytywne opinie.
Grupy sa tak liczne, bo dyrektorka w ciagu roku przyjmuje kolejne dzieci (chociaz grupy juz pelne), za konkretne profity dla przedszkola, lub przynajmniej za zapisanie na maksymalna ilosc godzin. Nawet jesli dziecko spedza 6 godzin w przedszkolu. My i jeszcze 2 rodzicow dostala takie ultimatum, nasze dzieci doszly do grupy maluszkow w czasie roku. Obiecalismy tez jakies zakupy i ich dokonalismy, kolejna mama z naszej 3 znalazla sponsora na czesc placu zabaw, a trzecia artykuly biurowe, plus oczywiscie max godzin. Zakladam, ze na podobnej zasadzie rozrastala sie grupa II, na koncu bylo ok 35 dzieci.
Wypadki nie byly powazne, najpowazniejsze bylo wlasnie zgubienie dziecka. Nauczycielka, ktora za to odpowiadala jest najlepsza kumpela dyrektorki i nie zostala w najmniejszym stopniu ukarana. Robi co chce i jest to typ Helgi, wrzeszczy na dzieci tubalnym glosem, wogole masakra baba. I nie wiem jaka bedzie miala grupe od wrzesnia, jak maluszki to wyrazy wspolczucia, dyrektorka zwolnila bardzo fajna i serdeczna nauczycielke, bo nie byla z grona kumpeli, a to podstawowy wzor zatrudnienia.
Bylam w Radzie Rodzicow, masakra do czego tam sie dokopywalismy. Ale jak ktos takie "szczegoly" ma gdzies to moze mu sie podobac. Stad moga byc pozytywne opinie.
Grupy sa tak liczne, bo dyrektorka w ciagu roku przyjmuje kolejne dzieci (chociaz grupy juz pelne), za konkretne profity dla przedszkola, lub przynajmniej za zapisanie na maksymalna ilosc godzin. Nawet jesli dziecko spedza 6 godzin w przedszkolu. My i jeszcze 2 rodzicow dostala takie ultimatum, nasze dzieci doszly do grupy maluszkow w czasie roku. Obiecalismy tez jakies zakupy i ich dokonalismy, kolejna mama z naszej 3 znalazla sponsora na czesc placu zabaw, a trzecia artykuly biurowe, plus oczywiscie max godzin. Zakladam, ze na podobnej zasadzie rozrastala sie grupa II, na koncu bylo ok 35 dzieci.
Orłowo - Miodowa
Jestem zadowolona. Mam tam dwójkę maluchów, jedzonko gotowane na miejscu, czasem nawet ciasto przedszkolnej roboty. Ze składki na radę rodziców kupowane wszyskie przybory do rysowania, prezenty na święta, organizowane teatrzyki czy koncerty (średnio 2x w miesiącu), dla dzieci ze starszych grup - wycieczki (maluszki nie jeżdżą i nie spacerują poza teren przedszkola). Dzieci - tak do 25 w grupie, każdą grupą opiekują się 2 nauczycielki na zmianę i każda grupa ma swoją panią woźną do pomocy (np w toalecie, przy jedzeniu czy przy ubieraniu). Plac zabaw - duży i podzielony na place dostosowane do wieku dzieci, te najmniejsze nie są więc narażone na poszturchiwanie szalejących starszaków :)
Jestem zadowolona. Mam tam dwójkę maluchów, jedzonko gotowane na miejscu, czasem nawet ciasto przedszkolnej roboty. Ze składki na radę rodziców kupowane wszyskie przybory do rysowania, prezenty na święta, organizowane teatrzyki czy koncerty (średnio 2x w miesiącu), dla dzieci ze starszych grup - wycieczki (maluszki nie jeżdżą i nie spacerują poza teren przedszkola). Dzieci - tak do 25 w grupie, każdą grupą opiekują się 2 nauczycielki na zmianę i każda grupa ma swoją panią woźną do pomocy (np w toalecie, przy jedzeniu czy przy ubieraniu). Plac zabaw - duży i podzielony na place dostosowane do wieku dzieci, te najmniejsze nie są więc narażone na poszturchiwanie szalejących starszaków :)