Widok
ja też zawszę robię na samorobnym biszkopcie - mam super przepis na niego, przekrajam na pół, nasączam albo wódką albo herbatą, dodaję krem do środka i na wierzch i dekoruję różnymi rzeczami; wczoraj np. zrobiłam krem waniliowy i dodałam cząstki świeżych truskawek, na wierzchu posmarowałam tym samym kremem i ułożyłam całe truskawki - wyszło przepyszne, acha krem kupiłam firmy DecoMoreno :)
mój hit rodzinny i znika w mig jak u dziewczyn piekę biszkopt najlepiej na większej blaszce takiej prostokątnej przekrajam na pół i są z tego dwa ciacha nasączam herbatką kłade krem do karpatki (sama robie) na to truskawki, mogą byc maliny, jagody, poziomki i tez jest super i galaretka latwe ladne i pyszne:))akurat na teraz:)
kupuję biszkopt 3 częściowy i przekładam "kremem" truskawkowym czyli:
ok 500ml śmietany kremówki ubić na sztywno dodać 2-3 szklanki zmiksowanych truskawek i 3 (lub 4) przestudzone galaretki truskawkowe (rozrobione łącznie w ok 150-200 ml wody)
Można udekorowaC świeżymi truskawkami i zalać galaretką
Najlepiej przygotować conajmniej kilka godzin wcześńiej żeby krem zdążył stężeć.
Z tego ciasta nic nigdy nie zostaje :)
Ja sobie co roku mrożę takie zmiksowane z odrobiną cukru truskawki w pudełkach po lodach albo po margarynie i mam rarytasy nawet w środku zimy. Całą szuflada zamrażarki jest zarezerwowana na truskawki właśnie :)
ok 500ml śmietany kremówki ubić na sztywno dodać 2-3 szklanki zmiksowanych truskawek i 3 (lub 4) przestudzone galaretki truskawkowe (rozrobione łącznie w ok 150-200 ml wody)
Można udekorowaC świeżymi truskawkami i zalać galaretką
Najlepiej przygotować conajmniej kilka godzin wcześńiej żeby krem zdążył stężeć.
Z tego ciasta nic nigdy nie zostaje :)
Ja sobie co roku mrożę takie zmiksowane z odrobiną cukru truskawki w pudełkach po lodach albo po margarynie i mam rarytasy nawet w środku zimy. Całą szuflada zamrażarki jest zarezerwowana na truskawki właśnie :)