Widok

Przydział mieszkania komunalnego

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Mieszkam wraz z żoną i trójką dzieci w 16 m2 pokoiku w mieszkaniu którego właścicielem jest moja mama. Drugi pokój zajmuje brat a trzeci mama. Metraż mieszkania ok. 70 m2 (wliczając kuchnię, łazienkę, WC, i werandę).

W czasach gdy te mieszkanie było komunalne (przed wykupem przez mamę) odmówiono mi przydziału zarówno mieszkania komunalnego jak i "strychu do remontu" ze względu na przekroczenie tych magicznych 5 m2 na osobę.

Czy w obecnej sytuacji gdy mieszkam w mieszkaniu matki mam jakiekolwiek szanse na przydział własnego? Dochody mamy bardzo niskie bez szans na kupienie kiedykolwiek, jakiegokolwiek mieszkania.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ale ja się nie użalam nad sobą. Wydaje mi się, że prędzej użalają się ci, co wyciągają rękę po "coś" co im się należy, bo są biedni, bo mało zarabiają, bo im tak źle w życiu a nie ci, którzy biorą się z życiem "za bary" i starają się radzić sobie samemu.
Jeśli uważasz, że przydział mieszkań komunalnych jest uczciwy i sprawiedliwy i się po prostu należy, to czemu z niego nie korzystasz? Czemu lepszym wyborem jest TBS? I nikt, powtórzę NIKT nie nazwał ludzi decydujących się na TBS 'roszczeniowcami'. Tutaj chodziło o CZĘŚĆ tych, dla których jedynym pomysłem na życie jest mieszkanie komunalne.
A co do problemu: mieć mieszkanie czy tylko w nim mieszkać to dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli miałabym szanse na samo mieszkanie (w sensie czynności) za stosunkowo niewielkie pieniądze to bardzo chętnie bym na to poszła ale jakoś moje chęci nie wystarczają. Pieniądze z różnicy mogłabym spożytkować np. na lepsze wakacje. Ale jeśli mam płacić sporo i nadal być tylko wynajmującym, to dla mnie jest logiczne, że wolę miec to mieszkanie na własność. Tak po prostu rachunkowo na to patrzę. Ja za prawie 80-metrowe mieszkanie mam czynszu 650zł zimą/300zł latem. Znajomi mieszkają w TBS i placą za czynsz ok 900 za mieszkanie 60 metrowe. Dla mnie to po prostu za dużo, by tyle płacić i nic z tego nie mieć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
z tbs też różnie bywa, zależy od miasta, w Gdyni od 2008 roku nie przyjmują wniosków :(

a np w Olsztynie gdzie mieszka mój kuzyn, od 10 lat postawiono 38 nowych bloków

http://tbs24.pl/artykuly/776-nowy-blok-na-15-lecie-olsztynskiego-tbs.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mylicie pojęcia.
Wszyscy w takim razie są roszczeniowi waszym zdaniem. Ponieważ wygląda to tak: idziesz do Urzędu Miasta składasz wniosek o przyznanie mieszkania. I to Urząd decyduje jakie mieszkanie dostaniesz. Jeśli zarobek na osobę nie przekracza ok. 580zł to wpisują Cię na listę na mieszkanie socjalne (piece kaflowe, wspólny kibel z sąsiadami, brak łazienki) , jeśli masz powyżej tej kwoty do ok. 980zł na osobę to dostajesz mieszkanie komunalne o wyższym standardzie niż socjalne (kaloryfery, łazienka), potem jeśli masz ok. 1900zł na osobę to lądujesz na liście oczekujących na TBS bo musisz wpłacić 30% wartości i roczny czynsz jakieś 30-50 tyś. Wystarczy złożyć wniosek i okaże się na jakiej liście będziesz dla biednych czy bogatszych.
Ja byłam na liście socjalnej, nie mamy możliwości kredytu mimo, że było nas stać z dzieckiem na wynajem mieszkanie i prywatny żłobek. Ale bank nie da kredytu. Udało się wynająć mieszkanie od Spółdzielni z dopłatą do czynszu 200zł (a za 44m2 płacimy 620zł) no i w Urzędzie nas wykreślili. Więc nam się udało zorganizować coś innego nie czekaliśmy żeby manna spadła z nieba. Możemy je wykupić.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
650zł zimą/300zł latem,za tak duże mieszkanie to rzeczywiście nie jest dużo, pewnie fundusz remontowy nie za wysoki co? ale weź pod uwagę ze za kilka lat coś w tym twoim domu zacznie się sypać, np trzeba będzie zrobić coś z dachem, może jakieś okna będzie trzeba wymienić lub choć klatki schodowe wymalować, to są koszty które twoja wspólnota mieszkaniowa będzie musiała pokryć, albo z tego funduszu albo z kredytu jaki będzie musiała wziąć na inwestycje, no i to będziesz oczywiście musiała zapłacić, u mnie to wygląda inaczej, ja się tym martwić nie muszę bo zrobi to miasto, więc różnica miedzy naszymi opłatami sie zmniejsza jak nie niweluje, do tego sorry ale dolicz do tych swoich opłat odsetki jakie musisz zapłacić od kredytu który wzięłaś, ok 25-30 lat to daje pewnie drugą wartość mieszkania zapłaconą bankowi, ja mieszkając przez całe życie licząc róznice między naszymi miesięcznymi opłatami nie nadpłacę miastu tyle co ty odsetek bankowi. Prosta kalkulacja.
Co do mnie to czemu TBS a nie komunalne? A TBS to nie jest własność komunalna? Przecież to miasto jest właścicielem mojego bloku. Tak samo jak starej kamienicy na Łąkowej. Jedynie moja 30-to procentowa partycypacja sprawiła to że mieszkam w nowym domu a nie w tej kamienicy.
W Niemczech na przykład w posiadaniu miast jest wiele mieszkań komunalnych i dużo ludzi w nich mieszka, mieszkań, domów... i generalnie podejście ludzi jest takie że nie kupuje się tyle mieszkań choć oprocentowanie kredytów jest kilka razy niższe niż u nas, nie ma spreedów i ryzyka kursowego. I co dziwne to te mieszkania domy są w dużo lepszym stanie niz te komunałki w Polsce. Jak to jest możliwe? Nie jestem w stanie pojąć. A u nas miasto nie dość że nie dba o swoje zasoby mieszkaniowe to jeszcze się lokali pozbywa, wprawdzie z bonifikatą nawet 90% ale to są właściwie ruiny do remontu, przez wiele lat zaniedbywane przez zaniechania remontów, wydaje mi się ze cos nie tak jest u nas z zarządzaniem i polityką miasta, brak umiejętności.
Właśnie, napisałaś ze nie nazywacie darmozjadami nas tych od TBS tylko tych którzy wyciągają ręce do miast po te inne mieszkania komunalne i potem wykupujących je z bonifikatą. To też nie jest tak, ci ludzie biorą te mieszkania by gdzies mieszkać godząc sie z ich złym stanem technicznym, z większymi kosztami ich eksploatacji(na starym mieście to samego czynszu jest teraz chyba 12,50 za m2 a gdzie jeszcze woda, śmieci, ogrzewanie lub opał, energia bo przecież i technologia budowy mniej oszczędna niz w nowym budownictwie) oraz z ich gorszym standardem np. ogrzewanie piecami. Więc dużym nadużyciem i niesprawiedliwością jest nazywanie tych ludzi darmozjadami, po prostu każdy wybiera inną drogę. Trochę zrozumienia dla innych i empatii, o to apeluję.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko że nie wszyscy mogą sobie wybrać tę inną drogę więc nie pisz, że jedni wybierają tak, a drudzy inaczej.
I nie zgodzę się z tym, że TBS to to samo co lokal komunalny. Nie każdy TBS jest "miejski". Jednak aż tylu chętnych nie ma na TBS co na przydział mieszkania komunalnego. I nie ma tylu przekrętów w przydziale TBS co w przydziałach tych drugich mieszkań, które są na tyle atrakcyjne, że pracownice UM były aresztowane za "lewe" przydziały.
i mylisz się, że mieszkania komunalne są tylko w starych kamienicach. Jest sporo mieszkań w nowych blokach, czasami w lepszej lokalizacji niż TBS, bo budynki zostały wybudowane przez dewelopera na sprzedaż ale w ramach umowy z miastem, część mieszkań jest przeznaczonych na mieszkania komunalne.
Idąc Twoim tokiem myślenia, to najgorszą rzeczą dla człowieka jest chyba posiadanie własnego domu, bo tam ewentualne remonty będą najbardziej kosztowne. I oczywistym jest, że mieszkanie w TBS jest czymś o wiele lepszym, bo najemców nie interesują koszty remontów. Naprawdę nie znam nikogo, kto tak myśli, ale oczywiście jest to możliwe. I nie jest powiedziane, że właściciel budynków TBS będzie tak skory do przeprowadzania remontów, jeśli takie okażą się potrzebne. W teorii tak jest ale praktyka pokazuje czasami coś zupełnie innego.
I zastanawia mnie coś jeszcze. Napisałeś/napisałaś: "To też nie jest tak, ci ludzie biorą te mieszkania by gdzies mieszkać godząc sie z ich złym stanem technicznym, z większymi kosztami ich eksploatacji" To po co?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
pkt1. każdy może sobie wybrać taką drogę jaką chce,nie jesteśmy niewolnikami i są możliwości takie same dla wszystkich wbrew temu co piszesz.
pkt2. TBS jest lokalem komunalnym, tak wynika z definicji, właścicielem jest miasto lub spółka z miastem bardzo ściśle powiązana, bez udziału prywatnego.
pkt3. nie ma tylu chętnych na TBS? ależ są, ale TBS wiąże się z wpłatą partycypacji, nie każdy ma by wpłacić niestety.
pkt4. piszesz o aresztowanych pracownicach, tu nie chodzi o atrakcyjność lokali tylko o to że lokali jest coraz mniej a kolejka długa, ludzie chcą mieszkać i czasem są skłonni popełnić przestępstwo.
pkt5. nowe budynki od dewelopera? w ramach umowy z miastem? np w zamian za działki w Oliwie blaszany barak socjalny na Oruni? oj...
pkt6. sedno sprawy POSIADANIE! chcesz mieszkać czy posiadać? chcesz mieszkać to mieszkaj, chcesz posiadać to remontuj i za to płać jak trzeba, do pracy możesz jeżdzić autobusem , płacisz za bilet i paliwo i eksploatacja cię nie interesują, możesz też jeździć samochodem, wtedy paliwo, naprawy, ubezpieczenie to twój koszt. Wybór prawda? a do pracy czy gdzie tam chcesz dojedziesz.
i odp na twoje ostatnie pytanie : żeby mieszkać.
Żyć można w rózny sposób, można mieć ale można też nie mieć a pieniądze przeznaczone przez jednych na posiadanie mieszkania przeznaczyć na coś innego. Wybór. A ty cały czas nie rozumiesz, mylisz posiadanie z zaspokojeniem jednej z potrzeb w życiu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
pkt1. każdy może sobie wybrać taką drogę jaką chce,nie jesteśmy niewolnikami i są możliwości takie same dla wszystkich wbrew temu co piszesz.
Niestety, nie mam możliwości otrzymania przydziału mieszkania komunalnego. Moje chęci się nie liczą. Takie prawo nie przysługuje wszystkim. I wg Ciebie, to tylko dlatego ze podjęłam złą drogę życiową? Może powinnam lepiej wybierać. Postarać się, aby mieć dochód poniżej średniej krajowej by mieć szanse na mieszkanie komunalne? Wybacz, ale większej głupoty nie słyszałam. Jeśli to prawo każdego, to wszyscy chętni powinni mieć możliwość złożenia wniosku o przydział mieszkania i czekać na swoją kolej.

Majątek spółki ściśle związanej z miastem nie jest majątkiem jednostki samorządu terytorialnego. Tu nie ma miejsca na dowolność interpretacji.

pkt4. piszesz o aresztowanych pracownicach, tu nie chodzi o atrakcyjność lokali tylko o to że lokali jest coraz mniej a kolejka długa, ludzie chcą mieszkać i czasem są skłonni popełnić przestępstwo.
To że jest więcej chętnych niż mieszkań nie usprawiedliwia nikogo. Okazało się, że mieszkania przydzielano osobo, które w żaden sposób nie kwalifikowały się do tego, by je dostać. Poza tym przestępstwo popełnił nie tylko ten, co chciał mieszkać ale ten, kto przydzielał. Jakie dla niego jest usprawiedliwienie? Bo chyba nie brak dachu nad głową. No ale rozumiem, przecież każdy wybiera własną drogę życiową. Jeśli bardziej akceptowalne jest popełnienie przestępstwa niż kupienie własnego mieszkania za uczciwie zarobione pieniądze, to gratuluję podejścia.

Na nowym Chełmie są bloki wybudowane przez dewelopera Górski i w kilku blokach jest kilka mieszkań oddanych miastu na mieszkania komunalne. Standard jest normalny, przeciętny, na pewno nie gorszy niż w TBS. A juz na pewno nie jest to blaszany barak. Nie mówię o tym, czy miasto powinno oddac np. działkę w Oliwie za te mieszkania. To jest inna sprawa. Mówię o tym, że te mieszkania są w takim samym standardzie jak te sprzedawane na wolnym rynku za duże pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dalej nie rozumiesz
prawo do mieszkania w lokalu komunalnym przysługuje wszystkim, po spełnieniu określonych warunków, i nie jest to zarabianie poniżej średniej krajowej.
Nie wiem jaką drogę życiową podjęłaś, nie chodzi mi o to, chodzi mi o drogę do spełnienia podstawowych potrzeb życiowych, np. mieszkania gdzieś w sensie czynności.
Nigdzie nie napisałem że wypisujesz głupoty, proszę więc o nie określanie w ten sposób tego co ja piszę, to są moje poglądy i dyskutujemy na argumenty a nie oceniamy, ok?
Jeżeli spółka utworzona przez miasto zarządza TBS, nie ma w tej spółce prywatnego wspólnika to jest to spółka miasta więc i państwowa, inna jest tylko forma bo tego wymagają przepisy, i tu nie ma żadnej interpretacji czy też nadinterpretacji, tak po prostu jest.
Nie usprawiedliwiam nikogo kto bierze udział w przestępstwie, napisałem tylko że powodem tych przestępstw jest nie atrakcyjność lokali tylko kolejka i zwykła ludzka chęć by szybciej gdzies mieszkać, nikogo nie usprawiedliwiam i nie akceptuję tego rodzaju działań.
Mieszkania od Górskiego dla miasta to tez nie jest jakaś reguła, jeśli miasto je zakupiło lub w jakiś inny sposób otrzymało od tego dewelopera i jest to potem przedmiotem przestępstwa to czyja to wina? po co stwarzać okazje? poza tym jest to ilość marginalna, miasto nie ma interesu w zwiększaniu ilości lokali bo się ich pozbywa, jeżeli dostaje lub nabywa jakieś lokale to tylko w wyniku jakichś transakcji pewnie wymiennych, nie wiem ale jeśli te mieszkania potem do kogoś idą to albo na zasadach TBS albo normalnie do ludzi, to czy są one rozdzielane poprzez przestępstwo to wina ludzi je popełniających, ale nie są to na pewno wszyscy.
Poza tym dalej nie rozumiesz róznicy między posiadaniem mieszkania a po prostu mieszkaniem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
"prawo do mieszkania w lokalu komunalnym przysługuje wszystkim, po spełnieniu określonych warunków"
czyli de facto nie dla wszystkich a tylko dla tych, którzy... i tu jest miejsce dla warunków które należy spełnić
Oczywiście zawsze można powiedzieć, że wszystko jest dla wszystkich po spełnieniu określonych warunków. I loty w kosmos są dla wszystkich, no ale trzeba posiadać statek kosmiczny, być astronautą, ewentualnie mieć worek pieniędzy. Jednak chyba nie o takie podejście chodzi, ale o zdroworozsądkowe. Jeśli są jakieś warunki, które zawężają krąg osób do jakiegoś uprawnienia, to to uprawnienie nie jest już dla wszystkich a tylko dla tego kręgu osób.
TBS może mieć różną formę prawną i nieprawdą jest, że udziałowcem może być tylko samorząd. Wspólnikiem i jednocześnie udziałowcem może być też przedsiębiorca prywatny. Dopuszcza się pozyskanie kapitału od podmiotu obcego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok pokonałaś mnie, nie mam siły ci tłumaczyć, nie poradzę nic jak nie możesz zrozumieć, pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIe, rzeczywiście nie rozumiem. Jeśli prawo przewiduje możliwość pozyskania kapitału do TBS z podmiotów zewnętrznych, to nie rozumiem, jak ktos pisze, że TBS musi być tylko "miejski" bez kapitału prywatnego i że mieszkania w TBS mają tak naprawdę charakter komunalny. No ja tego rzeczywiście nie rozumiem.
Przykład:
http://www.jwconstruction.pl/pl/o_firmie/struktura_holdingu/
ww J.W. Construction Holding jest udziałowcem w TBS Marki na poziomie 99,9 % udziałów.
Oczywiście nie zawsze tak jest, ale takie sytuacje się zdarzają, bo na to pozwalają przepisy prawa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem. Piszesz, że ludzie zdecydowali się na mieszkanie w TBS bo chcą być tylko najemcą, chcą tam tylko mieszkać a absolutnie nie chcą mieszkania mieć na własność, bo wówczas musieliby się martwić m.in. kosztami remontów. Takie osoby wybrały taką drogę życiowa, bo własnie taka im odpowiada. To kto od lat stara się, by zmienić przepisy odnośnie możliwości wykupu mieszkania na własność od TBS? Komu na tym tak zależy? Bo z tego co piszesz, nie najemcom bo ich posiadanie mieszkania nie interesuje. Kto zatem za taką akcją stoi? I to nie były jednostki tylko większa grupa ludzi. Mnie nawet do ręki wpadła petycja na ten temat. Kiedyś bym podpisała a teraz już nie. Mieszkańcy TBS wcale mieszkań własnościowych nie chcą, chcą po prostu mieć możliwość mieszkania i nie martwić się niczym więcej. Sami taka drogę wybrali. Bo jakby chcieli mieszkanie kupić, to by to zrobili.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To że Pan Janusz Wojciechowski założył spółkę która ma zarządzać wybudowanymi przez niego mieszkaniami na wynajem bo widzi w tym zysk i podparł się ustawą oraz nazwał to TBS nie świadczy o tym że tak jest wszędzie, świadczy to o jego sprycie i wyczuciu biznesowym, równie dobrze mogła byś napisać że skoro Katarzyna W. zabiła swoją córkę Madzię to wszystkie kobiety o takim imieniu są morderczyniami. To jest oczywista bzdura a przykład przeze mnie podany celowo jest przejaskrawiony.
Ponadto to że jakaś część lokatorów TBS stara się przeforsować jakąś ustawę o wykupie mieszkań w których mieszkają nie świadczy o ty że chcą tego wszyscy tylko o tym że ta część sie po prostu zorganizowała, co cała reszta miała się zorganizować w celu przeforsowania ustawy która miała by zakazać innym starania sie o wykup? , większości na tym nie zależy, bo chcą mieszkać a nie mieć, ci co chcą wykupić chcą mieć. Ja np nie chcę. I co teraz?
Przez cały czas mylisz pojęcia, nie mam siły ci tłumaczyć bo skoro dotąd nie zrozumiałaś to już nie zrozumiesz. Choć podejmę jeszcze jedna próbę. Czy musisz być właścicielem pociągu którym jedziesz na wakacje? Czy musisz być właścicielem pokoju hotelowego w którym się zatrzymasz na tych wakacjach? Celem pociągu którym pojedziesz jest zawiezienie cię na miejsce za odpowiednią opłatą, jak cię stać to wykupujesz pierwszą klasę jak nie to drugą, nie kupujesz pociągu. Pokój w hotelu wynajmujesz na kilka dni by mieć gdzie przenocować podczas wakacji, jak cię stać to bierzesz hotel pięciogwiazdkowy jak nie to dwu, nie kupujesz hotelu. Idziesz do restauracji zjeść obiad to nie bierzesz swojej miski tyko jesz na talerzach właściciela restauracji, płacisz rachunek gdzie w cenę potrawy wkalkulowane jest zmywanie naczyń a nawet ich amortyzacja i zysk który z kolei pozwala na zakup nowych jeśli te na których konsumowałaś potłuczesz ty lub kelner który ci jedzenie przyniesie lub odniesie puste naczynia i mu upadną.
CHCESZ MIEĆ MIESZKANIE TO SOBIE JE KUPUJ, TWOJA SPRAWA, JA CHCE MIESZKAĆ I JEST TO MOJA SPRAWA, tak samo i innych ludzi robiących tak jak ty albo tak jak ja. Nie dyskutował bym z tobą bo jak widać nie ma to sensu ale kierowała mną naiwna chęć uświadamiania takich jak ty, wiecznie skarżących się jaki to świat jest niesprawiedliwy bo ktoś czegoś chce za darmo a ty nie chcesz za darmo i musiałaś sobie kupić i teraz ciężko uczciwie pracujesz i spłacasz kredyt. Jezu! ja i ty chcemy zupełnie czego innego, ja chcę mieszkać a ty chcesz mieć mieszkanie. Tak samo jak ci którzy biorą mieszkania od miasta w starych budach, ONI CHCĄ PRZEDE WSZYSTKIM MIESZKAĆ, ty uważasz że oni chcą zrobić interes życia?! I co zalegalizować na siebie te rudery a potem sprzedać i co z tą kasą zrobić? przehulać? I gdzie mieszkać?
Atakujesz mnie i tych o których piszę, z czegoś to wynika, z poczucia niesprawiedliwości, z poczucia "sfrajerowania się" i zostania niewolnikiem banku, ze świadomości która przyszła do ciebie po zapłaceniu kilku rat i ustąpieniu euforii po zakupie mieszkania, po pierwszym skoku kursu franka, która przyszła wraz z pytaniem czy nie można było załatwic tego jakoś inaczej?
Ja i inni mi podobni (czytaj ci od TBS i innych komunalnych) nie atakujemy takich jak ty, często znosimy traktowanie przez was jako tych gorszych, biedniejszych których nie jest stać na kredyt tak jak ciebie. Ale ja na przykład wcale się tym nie przejmuję, pewnie są tacy wśród nas którzy z takich jak ty się śmieją ("sfrajerowanie"), oni mieszkają i ty mieszkasz, oni może trochę gorzej ale z poczuciem wolności i bez strachu o jutro, a ty z tym wszystkim plus fundowanie bankowi drugiego mieszkania za nic.
Ja akurat jestem trochę inny, mnie jest żal takich jak ty, nieumiejętnie poruszających się w zyciu, ponoszących tego konsekwencje i mających zal do świata że jest niesprawiedliwy.
Jeszcze raz pozdrawiam. Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To że nie wierzysz to jedno. To, że obrażasz (tu mnie), nadinterpretujesz, przypisujesz mi zachowanie które nigdy nie było i nie jest moim udziałem, to drugie. A trzecie to to, że wystawiasz sam sobie "super laurkę".
Ja nie doszukuję się drugiego drugiego dna w tym, co czytam, ja nie nadinterpretuję. Ja tylko biorę pod uwagę to, co jest napisane.
W żadnym Twoim poście nie było nawet wzmianki, że piszesz o sytuacjach, które mają miejsce czasami, że dotyczą niektórych osób. Pisałeś wszystko w sposób jednoznaczny
Przykłady:
1. "Wy swoje mieszkania KUPUJECIE by je MIEĆ, ci co chcą by miasto przydzieliło im do mieszkania lokal komunalny chcą MIESZKAĆ!" - tu nie ma słowa o tym, że to Ty tak chcesz, a inni niekoniecznie. Wszystkich podzieliłeś na dwie grupy - jedni chcą tak, inni inaczej. Sytuacja jest biało-czarna. Ja zakładam, że jest jeszcze sporo szarości
2. "wy spłacacie kredyty by MIEĆ mieszkanie a oni płacą lub chcą płacić za możliwości mieszkania mieszkaniu miasta! Więc moja prośba : od... się! Jedni chcą mieć mieszkanie a inni tylko mieszkać" - sytuacja jak wyżej. To że Ty nie chcesz mieć mieszkania na właśność, nie znaczy że inni myslą podobnie. Część z najemców TBS zapisując się na mieszkanie, zdecydowało się na taki krok mając od początku nadzieje, że z czasem będą mogli wykupić te mieszkania na własność.
3. "TBS jest lokalem komunalnym, tak wynika z definicji, właścicielem jest miasto lub spółka z miastem bardzo ściśle powiązana, bez udziału prywatnego" - ja też nie twierdziłam nigdzie, że zawsze jest sytuacja odwrotna; wręcz wyraźnie napisałam że może być różnie. Jednak TBS-ów z udziałem podmiotu prywatnego jest sporo i trudno mi wówczas przyznać rację, że wszystkie mieszkania TBS są lokalami komunalnymi.

Gdzie ja atakuję kogokolwiek? Gdzie ja się skarżę? Ja wyrażam swoje zdanie o chorym i czasami niesprawiedliwym systemie. Tak, uważam że jest niesprawiedliwe, że rodzina, która zmaga się z kalectwem, chorobą i nierzadko biedą nie ma pierwszeństwa w przyznaniu lokalu komunalnego przed inna rodziną, która składa się ze zdrowych osób, nie próbujących zmienić swojej sytuacji ale spełniających najważniejsze kryterium - niskie dochody i mały metraż na osobę. A takich przypadków jest mnóstwo. I to jest dla mnie chore i wysoce niesprawiedliwe. Wg mojej oceny, właśnie do takich rodzin, dotkniętych nieszczęściem, uniemożliwiającym poprawę sytuacji powinna być kierowana pomoc, w tym też mieszkaniowa. I taka sprawiedliwość mnie boli, bo jeśli o mnie chodzi to wyznaję zasadę :umiesz liczyć, licz na siebie.
Ja nigdzie nie oceniłam Twojej decyzji, a Ty poszedłeś jeszcze dalej. Ty wiesz, że JA żyję z poczuciem sfrajerowania, ze strachem o jutro, brakiem poczucia wolności, że na pewno po wahaniach kursu franka poddałam wątpliwość sens mojej decyzji. Ty wiesz lepiej. Nawet wiesz, że fundusz remontowy płacę niski i dałeś do zrozumienia, że w przyszłości odbije mi się to czkawką. Ja Tobie nie wmawiałam, ani nie przypisywałam ŻADNYCH zachowań, przemyśleń, które nie były napisane. Ale masz rację, mojemu mężowi i mi przyszło do głowy, że może te kilka lat temu mogliśmy podjąć inną decyzję. Zdecydowaliśmy się wówczas na mieszkanie w bloku ale mogliśmy wybrać domek. Nie chcieliśmy jednak wiązać się kredytem przy górnej granicy naszej zdolności kredytowej, by raty nie pozbawiały nas pewnych miłych aspektów w życiu, np. wyjazdów wakacyjnych, kupna nowego auta.

"Ja akurat jestem trochę inny, mnie jest żal takich jak ty, nieumiejętnie poruszających się w zyciu" - wiem, że trudno Ci w to uwierzyć, ale ja naprawdę nie uważam się za nieudacznika. Nie przekonam Cię, bo Ty wiesz lepiej. Samo to, że Ja przedstawiam tylko swoje zdanie, swoje opinie na sytuację a Ty uważasz, że ja niczego nie rozumiem, już o czymś świadczy. A nie rozumiem czegoś co wg Ciebie jest białe albo czarne. Jak zasugerowałam, że tak nie jest, że jest jeszcze mnóstwo szarego po środku, to... podobno nadal nie rozumiem ale nie wiadomo czego tak do końca. Ważne że Twoja prawda jest ta jedyna właściwa, nawet jak te same argumenty w trakcie dyskusji nabierają coraz to nowego kształtu.

NIgdy też nie traktowałam "was jako tych gorszych, biedniejszych których nie jest stać na kredyt". Jednak jeśli czytam, że "są tacy wśród nas którzy z takich jak ty się śmieją ("sfrajerowanie")" to smutne to jest i tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystki twoje wpisy, tworzone z taką zapiekłością, ta cheć udowodnienia mi swojej racji nawet jak ci ją przyznałem o i się poddałem świadczą tylko o tym ze to ja mam rację, to o funduszu remontowym i inne rzeczy które napisałem wynikają z trzeźwego wyciągania wniosków z tego co napisałaś, ile tam było? 300-600 zł/m-c opłat? słuchaj, jako takie rozeznanie mam, wiem w jaki sposób ustalane sa wysokości opłat we wspólnotach, tak niskie opłaty świadczą o maksymalnym ich obniżaniu przez zarządcę twojej nieruchomości, a tym co najczęściej się tnie jest właśnie fundusz remontowy, to tylko przykład.
Co do traktowań jednych przez drugich to twoje wpisy od samego początku były napastliwe, to ja prosiłem o zrozumienie i empatię. Ostatni mój wpis był napisany w tonie stosowanym przez ciebie dlatego lekki atak nastąpił. Kolejny raz ci napiszę ze nie mam już ochoty tłumaczyć ci pewnych rzeczy, jeszcze raz życze powodzenia i pozdrawiam, więcej nie odpiszę na twój wpis, skoro nie potrafisz przyznać się do tego ze oceniasz ludzi, mylisz potrzeby życiowe, wydaje ci się co innego niz jest, najpierw generalizujesz a potem nagle znajdujesz "odcienie szarości" jak ci wygodnie to nie mamy o czym rozmawiać. Dobranoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie pisałam, że Ty czegoś nie rozumiesz; Ty to powtarzałeś kilkakrotnie. Ja nie postawiłam sobie za cel przekonania Ciebie do czegokolwiek, a Ty tak. Ja tylko wyrażałam swoje zdanie na temat przydziału mieszkań komunalnych, części najemców TBS. Ja tylko wyrażałam swoje zdanie i w mojej ocenie podawałam sensowne argumenty. Co więcej, odpowiadałam też na konkretne Twoje argumenty, bez odwoływania się, co myślisz, co czujesz. Nikogo nie napastowałam. No ale Ty wiesz lepiej. I jak ktoś ma inne zdanie od Ciebie, to jest napastliwy i nie ma racji.
Z tym generalizowaniem to sytuacja jest zupełnie odwrotna. Ja od początku twierdziłam, że pomoc mieszkaniowa niektórym się należy. Jednak jest dużo nieprawidłowości a nawet niesprawiedliwości w systemie, który teraz działa. Ty sam wprowadziłeś do dyskusji TBS, równając je z mieszkaniami komunalnymi i wypowiadałeś się niejako w imieniu wszystkich. Ja podałam tylko kontrargumenty, które pokazywały że nie zawsze tak jest jak piszesz.
NIe zawsze w TBS 100% udziałowcem jest miasto. Być może tak się gdzieś zdarzyć, że w jakimś małym samorządzie jest tylko jeden TBS z udziałowcami mieszanymi. I co wówczas? To już nie sa TBS-y? To juz nie są zwyczajni najemcy? Ale innej alternatywy nie mają.
Jeden z głównych zarzutów do mnie było mylenie pojęć "mieć" i "chcieć mieszkać" i nie mogę zrozumieć tego, że ten kto chce, to kupuje, a ten co nie chce mieć mieszkania to wynajmuje. Argumentem mojego niezrozumienia było to, że sporo ludzi jednak do tego tak nie podchodzi. Chcą najpierw wynająć a potem ten sam lokal kupić (w przypadku mieszkań komunalnych za 10 % wartości). Nie twierdzę, że tak chcą wszyscy ale część tak. A wg Ciebie tak nie jest, bo wszyscy ci, którzy chcą mieć mieszkanie, to je po prostu kupują. Życie pokazuje, że jest inaczej. I tej innej sytuacji ja po prostu nie rozumiem.
Poza tym ja odnosiłam się TYLKO do tego, co było napisane; Ty do tego, co w Twoim mniemaniu najpewniej kryje się pod tekstem napisanym.
Ty prosisz o zrozumienie i empatię? A niby po co? Przecież Ty nigdy nie zrozumiesz mnie. Uważasz że głupotą jest taka droga życiowa, która ja wybrałam, że to takie "nieumiejętne poruszanie się w życiu". Masz do tego prawo ale też nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by próbować Cię przekonać do zmiany myślenia. Moje argumenty miały pokazać, czemu ja myślę inaczej a nie przekonać Cię do swoich racji. To jest tak jak z zupą ogórkową. Jeśli ktoś jej po prostu nie lubi i żadne argumenty kogos innego nie zmienią smaku tej osoby, nadal jej nie będzie lubił.
Z empatią to już w ogóle przesadzasz. Empatię to ja mogę skierować do osoby dotkniętej nieszczęściem, chorobą, kalectwem, potrzebującej. Ale po co Tobie empatia innych, skoro Ty wybrałeś taką drogę życiową, która wg Ciebie była ta najlepsza. Pewnie rozpatrywałeś różne warianty i wybrałeś ten najlepszy, bez strachu o jutro, bez kosztów remontu, bez uwiązania do banku. Jesteś dla siebie w pewnym sensie wygranym człowiekiem, osiągnąłeś dokładnie to, co chciałeś i Ty prosisz o empatię?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ogórkowej rzeczywiście nie lubię, o empatię prosiłem nie dla siebie, nie uważam że akurat ty błądzisz, skoro twoja decyzja o kupnie była świadoma to ok, chciałaś mieć to miej ale wbrew temu co teraz napisałaś od samego początku oceniałaś innych i skarżyłaś się że niesprawiedliwe jest to że ktoś chce coś dostać za darmo, i jeszcze : rzeczywiście jestem zadowolony ze swojej przemyślanej decyzji co do mieszkania (czynność nie rzecz), i nigdy nie chciałem cię przekonać że to ja mam rację i robię najlepiej, chciałem ci tylko pokazać że z twoich spisów wynika że myślisz pojęcia , te twoje znajdowanie gdzieś fragmentu jakiegoś sprawozdania z działalności JWConstruction by pokazać że to ty masz rację i TBS nie jest własnością komunalną było żałosne, tak samo jak teraz kolejny twój wpis podczas gdy kolejny raz chciałem zakończyć tę bezowocną dyskusję, już ci napisałem że to twoja sprawa co robisz a to co ja robię to moja, ale nie oceniają innych nie rozumiejąc ich pobudek bo ktoś ciebie oceni. DOBRANOC
I jeszcze jedno : spać nie możesz? 5-ta rano?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"kierowała mną naiwna chęć uświadamiania takich jak ty"
"ok pokonałaś mnie, nie mam siły ci tłumaczyć, nie poradzę nic jak nie możesz zrozumieć"- rzeczywiście w ogóle nie chciałeś przekonać nikogo do swojej racji :) To się nazywa zaprzeczanie samemu sobie? Postawiłam znak zapytania, bo zawsze mogę nie rozumieć.
przykład JWConstruction jest jednym z wielu, bo prawo dopuszcza taką sytuację. Proporcje udziałów mogą być różne oczywiście - czasami rzeczywiście miasto jest 100%-udziałowcem, ale w wielu przypadkach tak po prostu nie jest. Przykład JWC jest najbardziej jaskrawy.
Jak to napisałeś? Mój wpis jest "żałosny", że "od samego początku oceniałaś innych", mimo że ja twierdziłam, iż tak nie jest i co więcej, wewnętrznie czułam inaczej? To naprawdę nie jest ocenianie? No ale jest takie przysłowie "Co wolno wojewodzie, to..."
"nie uważam że akurat ty błądzisz" - Twoje posty były skierowane do mnie, w odpowiedzi na moje argumenty i nie znowu nie zrozumiałam, że to nie do mnie, nie o mnie...

"spać nie możesz? 5-ta rano?" - jak to nazwać? Kpina, złośliwość, ironia, a może to element zachowania z serii "są tacy wśród nas którzy z takich jak ty się śmieją"? Jeśli miała to być rzeczowa dyskusja na argumenty, to takie odzywki są najłagodniej mówiąc, nie na miejscu. Co więcej, mi by nawet nie przyszło do głowy zwracać uwagę na godzinę wpisu, bo w mojej ocenie to nie jest istotne i bezsensowne mierzenie innych swoją miara (w stylu "ja o 5 rano śpię to dziwne jest, że ktoś inny nie, na tyle dziwne, że warto to poruszyć na forum")
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślałam, że już tu nic nie napiszę a jednak. Nie mogłam się powstrzymać. Wczoraj w tramwaju obok mnie stały dwie osoby - pani ok 50 lat, pam ok. 35 lat. Rozmawiali na temat przydziału mieszkania komunalnego. Pani w niegrzeczny sposób wyrażała swoją pretensję, coś w tym stylu: Czy ci z miasta zgłupieli? Chcą nam dać mieszkanie na ul... (nie pamiętam nazwy). Niech sobie nie myślą, że sie zgodzę. A może niech mnie wypier... na Kowale, będzie podobnie. Pójdę do nich i powiem im wyraźnie, że chcę mieszkania koło Tesco.
bez komentarza
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh no chyba nie wiedza zeto wcale tak nie jest. Ja musze po raz trzeci dostarczyczaswidczenie o dochodach bo nie na tym druku bylo:/ katastrofa ale co...pojde i przyniose a niech maja:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Dom i mieszkanie

Kuchnia na wymiar - cena - opinie (191 odpowiedzi)

Witam wszystkich ! :) chciałabym prosić o pomoc w wyborze firmy, która zrobi mi meble kuchenne na...

Tapeta czy Farba? (35 odpowiedzi)

Na co decydujecie się przy wykańczaniu wnętrz? Co decyduje o wyborze farby lub tapety?

gdzie kupic narożnik (96 odpowiedzi)

witam,gdzie warto kupic łożko narozne z funkcją spania, patrze na "agata meble" ale ma słabe...

do góry