Widok
Powiało grozą i tajemną nicią z ości uhu uhu ...
http://youtu.be/nnPjqw7PqQ4
Ps
Do miłego w nowym roku
Pozdrawiam d(_o_) maryni i całuję marynię pod jemiołą
http://youtu.be/nnPjqw7PqQ4
Ps
Do miłego w nowym roku
Pozdrawiam d(_o_) maryni i całuję marynię pod jemiołą
Wyobraź sobie, że po 20 latach wracasz do miasta, gdzie spędziłeś kilka lat.
Mieszanka silnych wspomnień, porównywania sytuacji wtedy i teraz. Wtedy pewnych rzeczy nie rozumiałem.
Wiem, że z Trójmiasta przywiozłem energię do ciężkiej pracy, kult sukcesu. Mieszkałem nadal na terytorium Platformy, więc jakoś to spożytkowałem. Ostatnio jednak entuzjazm otoczenia oklapł, więc sprawdzam może, jakie nastroje w centrali, może chcę doładować baterie?
Dosłownie zamykane są biznesy w moim miasteczku, które istniały od zawsze. Przegrywają zapewne z supermarketami.
Mieszanka silnych wspomnień, porównywania sytuacji wtedy i teraz. Wtedy pewnych rzeczy nie rozumiałem.
Wiem, że z Trójmiasta przywiozłem energię do ciężkiej pracy, kult sukcesu. Mieszkałem nadal na terytorium Platformy, więc jakoś to spożytkowałem. Ostatnio jednak entuzjazm otoczenia oklapł, więc sprawdzam może, jakie nastroje w centrali, może chcę doładować baterie?
Dosłownie zamykane są biznesy w moim miasteczku, które istniały od zawsze. Przegrywają zapewne z supermarketami.
Ciekawa sprawa z tym saudade. Dzięki anonimowy sphinxie. A tak w ogóle, to czy to wszystko jest jakąś prowokacją, czy może masz coś tam, no wiesz, zdiagnozowanego?
https://youtu.be/uHQnb3HS4hc
https://youtu.be/uHQnb3HS4hc
Musiałam dziś rano pomylić szklanki ;)
Mam jakąś głupawkę i szaleństwo. Za oknem wiatr i deszcz.
Przysięgam, że widziałam jedynie dwa clipy - ten z kolejką do piekarni i parodię jw.
Badyl choinka już ubrana? Moja wytrzymała już 2 tygodnie. Zalałam ją tak, że dziś musiałam usunąć ruchome piaski i wymienić je na ziemię z zagrabionego wjazdu. Drzewko już prawie całowało podłogę.
Nic "mnie" się nie chce :)
Ps
Dziecko wstało z nocnika i z radością zakrzyknęło "pac mamusiu jaka tenca" ~8)
Mam jakąś głupawkę i szaleństwo. Za oknem wiatr i deszcz.
Przysięgam, że widziałam jedynie dwa clipy - ten z kolejką do piekarni i parodię jw.
Badyl choinka już ubrana? Moja wytrzymała już 2 tygodnie. Zalałam ją tak, że dziś musiałam usunąć ruchome piaski i wymienić je na ziemię z zagrabionego wjazdu. Drzewko już prawie całowało podłogę.
Nic "mnie" się nie chce :)
Ps
Dziecko wstało z nocnika i z radością zakrzyknęło "pac mamusiu jaka tenca" ~8)
> Całkowicie anonimowe (co może też być problemem, jeśli ktoś chce być rozpoznawany i nawiązywać trwałe relacje).
A co za problem pisać stale pod tym samym nickiem i się logować, żeby ktoś mógł się dobić na priv?
Ale wystarczy stały nick. Z wieloma osobami z Forum "znamy się", mimo, że nigdy lub prawie nigdy się nie logowały i w życiu na oczy się nie widzieliśmy.
A co za problem pisać stale pod tym samym nickiem i się logować, żeby ktoś mógł się dobić na priv?
Ale wystarczy stały nick. Z wieloma osobami z Forum "znamy się", mimo, że nigdy lub prawie nigdy się nie logowały i w życiu na oczy się nie widzieliśmy.
To tzw. saudade:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Saudade
Forumowiczów charakteryzuje tu też wysoka autoironia, to chyba na zasadzie: wszystko w końcu zmienia się we własną parodię.
Autoironia jest niebezpieczna dla osoby, oznacza chęć wycofania się, oddania pola. Oznacza, że pojawiło się coś od nas lepszego, a my staliśmy się śmieszni.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Saudade
Forumowiczów charakteryzuje tu też wysoka autoironia, to chyba na zasadzie: wszystko w końcu zmienia się we własną parodię.
Autoironia jest niebezpieczna dla osoby, oznacza chęć wycofania się, oddania pola. Oznacza, że pojawiło się coś od nas lepszego, a my staliśmy się śmieszni.
A propos "psychologii"
Po tym kawa idzie nosem i sprzątanie aktualnego miejsca przebywania murowane.
http://youtu.be/hUyXYVP_ogo
Ps
Muszę zmienić nawyk przeglądania info przy kawie. To się robi co raz bardziej niebezpieczne
Po tym kawa idzie nosem i sprzątanie aktualnego miejsca przebywania murowane.
http://youtu.be/hUyXYVP_ogo
Ps
Muszę zmienić nawyk przeglądania info przy kawie. To się robi co raz bardziej niebezpieczne
To forum jest nietypowe. Całkowicie anonimowe (co może też być problemem, jeśli ktoś chce być rozpoznawany i nawiązywać trwałe relacje).
Anglojęzycznych jest bardzo mało anonimowych forów, najbardziej znane to: http://www.4chan.org/ , o japońskim pochodzeniu. Tam trzeba wstawić obrazek tworząc wątek.
Na forum Wyborczej w ważniejszych działach trzeba się logować, gościem można być co najwyżej w Książkach.
To forum ma ten trójmiejski luz i anonimowość, przy tym jednak duża dawka psychologii (to od patrzenia na statki na horyzoncie i z powodu pewnej izolacji).
Anglojęzycznych jest bardzo mało anonimowych forów, najbardziej znane to: http://www.4chan.org/ , o japońskim pochodzeniu. Tam trzeba wstawić obrazek tworząc wątek.
Na forum Wyborczej w ważniejszych działach trzeba się logować, gościem można być co najwyżej w Książkach.
To forum ma ten trójmiejski luz i anonimowość, przy tym jednak duża dawka psychologii (to od patrzenia na statki na horyzoncie i z powodu pewnej izolacji).
Nie ten link :)
http://youtu.be/UIFNqrs_DFA
http://youtu.be/UIFNqrs_DFA
Radio mi dziś skrzeczy i jest to drażniące. W czasie audycji Wojtka Cejrowskiego, co chwilę kręciłam gałką i wyginałam anteną. W efekcie radio mam obsypane mąką i umazane ciastem piernikowym. Marek Niedźwiecki poprawił mi nastrój a picie kawy w przerwie pracy piekarnika, teleportowało mnie myślami w zupełnie inne rewiry globu. Ze dwa dni temu wróciłam do "The mirror has two faces" a w audycji i Barbara i muzyka...
Idę lukrować bałwanki i choinki... Muszę się spieszyć. Pomocnicy szybko się wykruszyli ha ha ale mlaskają i wybierają ulubione kształty.
http://youtu.be/etDqHsomNuw
Uwielbiam Felicię ;)
Idę lukrować bałwanki i choinki... Muszę się spieszyć. Pomocnicy szybko się wykruszyli ha ha ale mlaskają i wybierają ulubione kształty.
http://youtu.be/etDqHsomNuw
Uwielbiam Felicię ;)
Jesteś cyborgiem. Większość z nas, z definicji (cyborg) jest. Takie czasy.
We wtorek piekliśmy, lukrowaliśmy i wieszaliśmy na choince pierniki. Dziś rano dotarło do mnie, że na drzewku nie ma ani jednego.
Mikołaj chyba utknął w naszym kominie, co drugi dzień są prezenty.
Planowałam spać dziś do połodnia i przez weekend nie wyłazić za próg, tymczasem trzeba upiec więcej pierników.
Śnieg jest i nie ma śniegu.
Ps
Od kilku dni zastanawiam się czy usunąć z fajsa "znajomego", który już nie żyje. Przez kilka lat wspólnej pracy nie znaliśmy się "z gęby", tylko słyszeliśmy przez telefon lub radio, nie licząc biurowych maili. Wczoraj mi pękł jakiś szef na szmacianym gałganie, który mam zamiast serca. Pewnie z winy wina ;)
http://youtu.be/npfiqj9K-4s
We wtorek piekliśmy, lukrowaliśmy i wieszaliśmy na choince pierniki. Dziś rano dotarło do mnie, że na drzewku nie ma ani jednego.
Mikołaj chyba utknął w naszym kominie, co drugi dzień są prezenty.
Planowałam spać dziś do połodnia i przez weekend nie wyłazić za próg, tymczasem trzeba upiec więcej pierników.
Śnieg jest i nie ma śniegu.
Ps
Od kilku dni zastanawiam się czy usunąć z fajsa "znajomego", który już nie żyje. Przez kilka lat wspólnej pracy nie znaliśmy się "z gęby", tylko słyszeliśmy przez telefon lub radio, nie licząc biurowych maili. Wczoraj mi pękł jakiś szef na szmacianym gałganie, który mam zamiast serca. Pewnie z winy wina ;)
http://youtu.be/npfiqj9K-4s
Często opowiadam o zdarzeniach sprzed 20-30 lat. Doskonale je pamiętam i wspomnienia wydają się całkiem świeże.
Czas leci błyskawicznie. A ja mam jeszcze dużo planów i rzeczy do zrobienia.
Ile mi zostało? Przy takim trybie życia, te plany to tylko fantasmagorie.
Śmierć jest nieuchronna. Ale nie muszę błagać jej na kolanach, żeby po mnie przyszła.
Chyba powyższe zdanie sobie wydrukuję, oprawię w ramkę i powieszę nad łóżkiem. Żebym zawsze o tym pamiętał.
Czas leci błyskawicznie. A ja mam jeszcze dużo planów i rzeczy do zrobienia.
Ile mi zostało? Przy takim trybie życia, te plany to tylko fantasmagorie.
Śmierć jest nieuchronna. Ale nie muszę błagać jej na kolanach, żeby po mnie przyszła.
Chyba powyższe zdanie sobie wydrukuję, oprawię w ramkę i powieszę nad łóżkiem. Żebym zawsze o tym pamiętał.