Widok
Johanno!
A co Ty byś chciała wyczytać z wypowiedzi na HP? Życie innych? To przecież niemożliwe. HP to tylko miejsce, gdzie każdy może się wypowiedzieć. Ale to znacznie za mało, żeby kogoś poznać czy zrozumieć. Czasem mam wrażenie, że niektórzy (to mówię ogólnie) zbyt wiele oczekują po czymś takim, jak HP. I często potem czują się rozczarowani.
pozdrawiam
pozdrawiam
1. października tuż tuż
Wicher zadął i przyniosło kolejny rok ... akademicki. Kolejny, nie ostatni, jeden z wielu :) Czas spakować tornister- włożyć doń kredki, flamastry, gumkę no i ołówek też. Spodenki uprasowane, włoski przylizane, śniadanko zrobione. Czas wychodzić. Mamusia macha na pożegnanie chusteczką, tatuś całuje w policzek. Synek idzie na polowanie- jego bronią jest własny umysł, obiektami do zdobycia dobre oceny ( a może nie oceny tylko wiedza ? Eee raczej nie ) i sympatia nauczycieli. O to drugie zdecydowanie trudniej, bo synek raczej mało kontaktowy i samotność przedkłada nad zainteresowanie swoją osobą.
La la la la akcent wokalny :
szu szu szu szu szkoda snu
i mama ubrana i uśmiech od rana
fa fa fa fa szkoda dnia
i tata wesoły i pora do szkoły
La la la la akcent wokalny :
szu szu szu szu szkoda snu
i mama ubrana i uśmiech od rana
fa fa fa fa szkoda dnia
i tata wesoły i pora do szkoły
Johanno
Doświadczać - jak najbardziej. Ale przecież nie za pośrednictwem komputera i HP !!! To miejsce, gdzie każdy może się wypowiedzieć. Dla niektórych, nie przeczę, miejsce bardzo potrzebne. Dla innych być może początek zawiązywania przyjaźni, a czasami nawet czegoś więcej. Ale co najwyżej początek. A nie miejsce, gdzie można poznać, a tym bardziej doświadczyć, innego człowieka...
Jin Roh
Film byl jak kopniecie glanem glowe. Bez zadnej taryfy ulgowej.
Teraz, po jakims czasie, muzyka z tego filmu, sluchana w duzej mierze poprzez jego kontekst, rozsmarowuje mnie jak maslo na kanapce.
Strasznie tak lubie. Malo jest na swiecie doskonalszych rzeczy. Niz muzyka. Niz rozsmarowywanie.
Tak prosto....
Teraz, po jakims czasie, muzyka z tego filmu, sluchana w duzej mierze poprzez jego kontekst, rozsmarowuje mnie jak maslo na kanapce.
Strasznie tak lubie. Malo jest na swiecie doskonalszych rzeczy. Niz muzyka. Niz rozsmarowywanie.
Tak prosto....
Johanno
Nie zgadzasz sie - coz, Twoje prawo. Nie bardzo rozumiem tylko, dlaczego piszesz o "instrukcjach i definicjach". Ja nie definiuję, ani tym bardziej nie daję nikomu żadnych instrukcji.
Co do inspiracji - również nie do końca nie rozumiem, co masz na myśli. Poszukujesz inspiracji do czego: życia, tworzenia, czy... ?
Kolejna sprawa - "wytarte obiektywizmy". Dlaczego twierdzisz, że ja szukam inspiracji pomiędzy wytartymi obiektywizmami? I jakimi obiektywizmami? Ja w każdym razie nie poczuwam się do tego...
A co do słowa "przyjaźń" - również staram się nie nadużywać. Jest jednak faktem, że wśród hydeparkowiczów pojawiły się przyjaźnie, niektóre z nich przerodziły się później w większe i jeszcze wspanialsze uczucia. I o tym pisałem w poprzedniej wypowiedzi.
pozdrawiam
Co do inspiracji - również nie do końca nie rozumiem, co masz na myśli. Poszukujesz inspiracji do czego: życia, tworzenia, czy... ?
Kolejna sprawa - "wytarte obiektywizmy". Dlaczego twierdzisz, że ja szukam inspiracji pomiędzy wytartymi obiektywizmami? I jakimi obiektywizmami? Ja w każdym razie nie poczuwam się do tego...
A co do słowa "przyjaźń" - również staram się nie nadużywać. Jest jednak faktem, że wśród hydeparkowiczów pojawiły się przyjaźnie, niektóre z nich przerodziły się później w większe i jeszcze wspanialsze uczucia. I o tym pisałem w poprzedniej wypowiedzi.
pozdrawiam
Kiszczak
Skoro sam przyznajesz, że nie myślisz logicznie, to tym samym przyznajesz, że nie jesteś zdolny do wydawania logicznych sądów, sądów prawdziwych (poza nielicznymi wypadkami gdy przez przypadek udaje ci się sformułować sąd logiczny). Tym samym twoje tezy nie przedstawiają wartości poznawczej gdyż są (w zdecydowanej części) fałszywe. Nie stanowisz partnera do dyskusji. Jak zwykle starasz się zdystansować od prawdy i rzeczywistości poprzez wydawanie radykalnych fałszywych sądów, które przynoszą ci ukojenie psychiczne, złudne poczucie że masz rację, że coś wiesz – mamisz się, że świat jest inny niż jest w rzeczywistości. Np. nie masz podstaw do twierdzenia, że moje życie to rynsztok. Kolejnym mechanizmem obronnym, który występuje u ciebie chorobliwie rozwinięty i zapewnia ci złudne poczucie bezpieczeństwa, jest żartowanie. Śmiech stanowi w twojej psychice formę reaktywną wobec twojego lęku. Już nie potrafisz werbalizować poważnie.
Myślenie i mówienie też jest czynnościami.
Skoro twierdzisz, że wyrządziłem krzywdy wielu osobom, to przytocz jakim i w jaki sposób. Przytocz fakty a nie wygłaszaj wyłącznie sofistycznych oskarżeń. Nie potrafisz tego zrobić, gdyż twoje twierdzenia są fałszywe. Zastanów się ilu osobom ty wyrządziłeś krzywdę oczerniając je analogicznie do tego jak mnie próbujesz oczernić.
Niczym się nie kierowałeś prowokując mnie gdyż zrobiłeś to niecelowo i byłeś nieświadomy konsekwencji.
Myślenie i mówienie też jest czynnościami.
Skoro twierdzisz, że wyrządziłem krzywdy wielu osobom, to przytocz jakim i w jaki sposób. Przytocz fakty a nie wygłaszaj wyłącznie sofistycznych oskarżeń. Nie potrafisz tego zrobić, gdyż twoje twierdzenia są fałszywe. Zastanów się ilu osobom ty wyrządziłeś krzywdę oczerniając je analogicznie do tego jak mnie próbujesz oczernić.
Niczym się nie kierowałeś prowokując mnie gdyż zrobiłeś to niecelowo i byłeś nieświadomy konsekwencji.